jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja podaje

26.01.11, 12:16
On zarobki 4500zł na rekę z czego kredytów ma na 1500zł
na syna 500zł
na mnie 100zł

na dziecko kochanki swojej z która ma corke 500zł

ja zarabiam 1100zł z wyzszym wykszt. wynajmuje mieszkanie

kochanka męza 2500zł

czy mam szanse na wyzsze alimenty na siebie np 300zl na syna 700zł czy to nieralne wedlug was. Dodam ze byly mieszka u tej konkubiny a ma do dyspozycji dom i auto

Piszcie
    • he_xe Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 12:55
      Hm musiał nieźle nawywijać, że masz alimenty na siebie wink Nieźle też kombinuje, skoro mieszkając z konkubiną płaci alimenty na ich córkę. A w jakim wieku masz syna? jaki jest jego koszt utrzymania? Wiesz, myślę że niestety wszystko zależy od sądu sad
      Ja jeszcze czekam na termin rozprawy
    • krolowanocy Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 13:25
      sąd ma patrzeć na możliwości zarobkowe, a nie na faktyczne zarobki, to raz
      dwa, może ty byś sobie poszukała lepiej płatnej pracy, zamiast liczyć na utrzymywanie przez męża
      • fogito Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 13:47
        A może mąż powinien więcej płacić na dziecko, bo 500 zł to żałośnie mało.
        • nioma Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 13:51
          ex zarabia na pewno ok 20 tysiecy miesiecznie (kilka lat temu na sprawie podawal ze zarabia ok 12 tysiecy miesiecznie, teraz wiecej)
          alimenty dogadalismy sami i placi 1100zł miesiecznie (wczesniej w sadzie bylo ustalone 800zł)+ polowa za obozy, korepetycje i tzw wydatki nadzwyczajne. Zabiera tez Młodego na wakacje, dolozy mu sie jak natłucze za wysoki rachunek telefoniczny itd. Generalnie jak cos potrzeba to sie dolozy ale wczesniej sie musze nagadac.
          • justyna834 Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 14:31
            Syn ma 15 miesięcy, ja nigdzie pracy lepiej platnej nie znajdę bo pracuje w sluzbie zdrowia jako fizjoterapeuta dla zainteresowanych co pisali wyzej

            Mężowi miesiac po narodzinach naszego syna uordzila sie corka z inna kobieta, dobrowolnie on na dziecko nic nie daje, syn to złobka nie chodzi mimo ze koszt tego to 270zł na miesiąc bo żlobek do 16 a ja pracuje do 17.30 wiec mam opiekunke koszt 500zł na miesiac, koszt wynajmu mieszania bez oplat 700zł oplaty okolo 180zł a do dyspozycji mam 1600zł więc zostaje wiadomow ile wielkie g... ledwo na przezycie

            Konkubina meza wystapila do sądu o ailiemnty tylkko dlatego zebym ja i moj syn nie dostalisbysmy podwyzki zgodzil sie on dobrowlnie na takiej jej alimenty i z tego co wiem byla to ugoda.... ze tez sąd jest ślepy dwoje ludzi mieszka razem i on placi alimenty jest na to jakas rada czemu moj syn ma miec gorzej a jego corka oplywac w luksusach
            • krolowanocy Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 14:50
              a to nie ma prywatnych fizjoterapeutów?
              weź, w ogóle, jakie tłumaczenie, nie zmienię pracy, bo nie. dziecko będzie większe, to i będzie więcej kosztować (nawiasem mówiąc opiekunce za 500 zł miesięcznie i to pracującej zapewne jakieś 10 godzin dziennie to ja nie zazdroszczę głodowej stawki wink
              i co, tatuś nie będzie płacił, a ty z czego będziesz żyć? jak on taki niesolidny, to licz przede wszystkim na siebie, a jego pieniądze traktuj jako dodatkowy dochód, będzie łatwiej i bezpieczniej.
              a serio, to koszt utrzymania rocznego dziecka większy niż 1000 złotych miesięcznie to nie aż tak łatwo udowodnić w sądzie, a alimenty na dziecko mają służyć pokryciu potrzeb dziecka, nie rodzica.
            • he_xe Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 15:15
              Do kosztów utrzymania dziecka zapomniałaś doliczyć mleko modyfikowane, kaszki, harebatki, obiadki, butelki, smoczki itp. Ponadto pieluchy, chusteczki nawilżające, płyny do kąpieli, szamponiki itp. Oprócz tego szczepienia, leki. Dziecko też rośnie i potrzebuje ubranek. Zabawki i książeczki też dolicz.
              Rozumiem również, że jako jedyny opiekun dziecka ważna jest dla Ciebie stabilna i pewna praca, nawet gorzej płatna.
              • fogito Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 16:21
                Nie wiem o jakich miastach rozmawiamy, ale koszt utrzymania dziecka nawet jeśli jest małe wynosi dużo więcej niż 1000 zł. Bo już opłacenie samej opiekunki to przynajmniej połowa tej sumy.
                Pomijając rzeczy oczywiste jak jedzenie, czy ubranie, pieluchy to przecież trzeba też wziąć pod uwagę lekarza, bo często musi być to prywatny specjalista, żeby nie czekać miesiącami, leki, bo to nie UK i nie są za darmo, szczepienia, bo te dla alergików są płatne, dojazdy itd itp.

                Ja wprawdzie nie jestem samotną matką, ale mam styczność z kilkoma i czytając wasze posty włos mi się na głowie jeży.
                Utrzymanie mojego dziecka (7 lat) gdybym wszystko wyliczyła wyniósłby kilka tysięcy na miesiąc.
                • justyna834 Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 16:47
                  Tak mam dobrze stabilną prace a to ze mało platną to inna rzecz ale umowa na czas nieokreslony.... wiec tez mi nie gadaj krolowonocy ze prywatni fizjoterapeuci a co zostaniesz mi wted yz dzieckiem??? a poza tym prywatnych fizjo w naszym miescie jest w brud mówie tu o Bydgoszczy skoro juz ten temat jest....

                  To zasrany obowiazaek ojca dziecka utrzymywac go tez bo ja daje dziecku wszystko, staram sie jak moge, wiele razy prosilam go o opomoc by pokryl koszt szczepienia lub jak lerzalam w szpitalu moj ojciec musial przyjechac do dziecka a ma ponad 60 lat bo ojciec dziecka mimo ze mieszkamy w tym samym miescie nie pofatygowal sie, a utrzymanie dziecka to nie tylko pieluchy itp ale takze dojazdy do lekarzy do sklepu itp nie posiadam auta tyle ile moge daje dziecku, a ojciec dziecka powinien traktowac syna tak samo jak i corke a nie ze moj syn odstaje od reszty dzieci....tyle
                  • mmggz Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 17:53
                    Ja mam 800, dziecko 5 lat. Tatuś wykazał ze prawie nic nie zarabia, ma na utrzymaniu nową żonę i wogule bidula skromnie żyje. W sądzie poszłam na ugodę bo nie chciałam wiecej nerwów szargac.
                    Ja tez wydaje kilka tys na dziecko.
                    Jakby każa matka,(nie tylko ta, która musi przygotowac szczególowy kosztorys do sądu) rozpisała sobie w skali rocznej same ubrania, przedszkole, leki to by dostała zawału nie mówiąc już o rozrywce, jedzeniu, prezentach itp).
                    Ojciec ma obowiązek płacic na dziecko!!! zrobił to niech ponosi konsekwencje! i dlaczego ma płacic jakies drobniaki skoro dziecko kosztuje nie mało!

                    A jakby tak przeliczyc na pieniadze zarwane noce, zabawy, spacery, śleczenie nad miską, kąpiele, wycieranie tyłka, itd itd itd ? Ile takie Panie zarabiają które opiekują się prywatnie ludzmi starymi? napewno nie 400zł!

                    Niedobrze mi sie robi jak czytam komentarze w stylu "sama zarób więcej", cisnie mi sie na usta "wal się człowieku, pomyliłeś fora", może warto się zapisac na inne typu "jestem z facetem który musi płacic alimenty" albo "jestem facetem który musi płacic alimenty" bo na 99% procent to wlasnie takie osobniki wypisują takie brednie.
                    • krolowanocy Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 18:46
                      > A jakby tak przeliczyc na pieniadze zarwane noce, zabawy, spacery, śleczenie n
                      > ad miską, kąpiele, wycieranie tyłka, itd itd itd ? Ile takie Panie zarabiają kt
                      > óre opiekują się prywatnie ludzmi starymi? napewno nie 400zł!

                      to co, jakby to przeliczyć? to zażądać od dziecka jak dorośnie i będzie zarabiać zwrotu pieniędzy za to? czy wymagać wiecznego posłuszeństwa i szacunku tylko za to "że wycierałam mu tyłek"?

                      ojciec, z tego co mi wiadomo, nie "robi" dziecka. dziecko "robią" dwie osoby różnej płci. i obie mają obowiązek je utrzymywać, owszem. ale utrzymanie dorosłego też kosztuje i każdy dorosły się sam utrzymuje, tak? więc za mieszkanie i tak by taka kobieta płaciła, prawda? koszt utrzymania dziecka to tu tylko zwiększone opłaty za wodę, prąd, gaz - a tutaj widzę kobiety, które uważają, że w ogóle koszt utrzymania mieszkania to "zasrany obowiązek" strony alimentującej - rozumiem, że jakby dziecka nie miały, mieszkałyby pod mostem?

                      mamy słabe prawo, owszem. rodzic może pracować na czarno, nie mieć stałego meldunku i jest w ten sposób idealnie nieuchwytny dla komornika. i co? drugi rodzic zarabia sam, to ma, a nie zarabia, to klepie biedę. on i dziecko. zarabianie samemu to jest po prostu bezpieczeństwo.

                      i tyle.
                      • he_xe Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 20:15
                        krolowanocy napisała:

                        > więc za mieszkanie i tak by taka kobieta płaciła, prawda? koszt utrzymania dziecka to tu
                        > tylko zwiększone opłaty za wodę, prąd, gaz - a tutaj widzę kobiety, które uważają, że w
                        > ogóle koszt utrzymania mieszkania to "zasrany obowiązek" strony alimentującej - rozu
                        > miem, że jakby dziecka nie miały, mieszkałyby pod mostem?

                        Proponuję analizę wielokrotnie tutaj wklejanego linka kancelarii prawniczej z arkuszem stanowiącym koszt utrzymania dziecka. Wiem, ten arkusz to nie wyrocznia, ale dodam że mój prawnik w kosztach utrzymania dziecka również kazał uwzględnić połowę czynszu. Taka jest praktyka i sądy się do tego przychylają
                  • krolowanocy Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 18:37
                    " prywatnych fizjo w naszym miescie jest w brud "

                    znaczy brudni są? ja bym nie poszła do brudnego fizjoterapeuty.

                    "jak lerzalam w szpitalu"

                    jak osoby z wyższym wykształceniem robią takie koszmarne błędy, to to wykształcenie jest marnej jakości. (tak, tak, wiem, to tylko forum, masz dysleksję, dysgrafię i dysmózgowie oraz nie masz czasu ani spellchecka w przeglądarce, a ja się czepiam i w ogóle jak tak można)
                    • mmggz Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 19:15
                      No tak, królowo nocy, skoro i tak muszę gdzieś mieszkac i płacic za to mieszkanie to moje dziecko tez może a skoro muszę coś jeśc to przecież mogę mniej i wówczas moje dziecko też nie umrze z głodu. Ale co ma piernik do wiatraka! Mowa jest o tym ze ojciec ma płacic bo to też jego dziecko!
                      Sama zaznaczasz że oboje je robią więc oboje mają obowiązek, więc czemu bronisz ojców przed tym obowiązkiem? Sama sobie przeczysz kobieto.
                      Pewnie że jak się uprę to sama sobie dam radę, sama wychowam i sama zarąbię się żeby dziecku było lepiej, tylko dlaczego? dlatego że mam pokazac całemu światu, że moge?
                      No tak mogę, ale i moim obowiązkiem jest zapewnienie dziecku spokojnego i jak najbardziej komfortowego egzystowania, wystarczy że bedzie się zmagac z bagażem rozbitej rodziny. Czemu mam zapie...od rana do nocy żeby było mnie na to stac? czemu przez to moje dziecko ma byc bardziej samotne?
                      Uważam, że naszym obowiązkiem jest zmuszenie ojca do płacenia jak nawyższych alimentów, bo robimy to dla dziecka, i często nie po to żeby miało co jesc ale też po to żeby żyło w dostatku.
                      Ale po co ja się produkuje, odnoszę wrażenie że tylko zachęcę "królową" do bezproduktywnej paplaniny.
                      Uważam że forum zostało stworzone do tego żebyśmy mogły sobie pomagac oraz dzielic doświadczeniami a nie umoralniac czy tez wytykac wykształcenie i literówki.

                      A tak cholera na marginesie, kobieta zadała pytanie ile mamy przyznanych alimentów, skoro nie odpowiadasz ile ty masz to: albo nie zrozumiałas pytania, albo nudzi ci sie z dwójką dzieci albo lubujesz się wykazywac swoją mega elokwencją i pomyliłaś fora (poszukaj coś na temat "dowartościuje się wytykając innym")
                      • krolowanocy Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 19:26
                        > Uważam, że naszym obowiązkiem jest zmuszenie ojca do płacenia jak nawyższych al
                        > imentów, bo robimy to dla dziecka, i często nie po to żeby miało co jesc ale te
                        > ż po to żeby żyło w dostatku

                        Ja zadam jedno, proste jak konstrukcja cepa pytanie: JAK?
                        pójdziesz i przypie...sz ojcu? wsadzisz go do więzienia? z pewnością w więzieniu będzie zarabiał i z pewnością po wyjściu z więzienia będzie mu banalnie łatwo znaleźć dobrze płatną pracę.

                        nigdzie nie napisałam, że ojciec nie ma obowiązku płacić na dzieci. ale dużo bardziej produktywne od siedzenia i knucia "jak by tu od tych ojców wyciągnąć kasę" jest zarabianie na siebie i swoje dziecko, a nie wiszenie na ojcach tudzież opiece społecznej (czyli życie na koszt podatników, a zatem tych, co zapie...ją ciężko, żeby się utrzymać)
                        • fogito Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 20:29
                          Jak? Trzeba na początku wynająć dobrego prawnika i nie dać sobie wmówić, że utrzymanie i wychowanie dziecka to psi obowiązek matki.
                          Trzeba też zmieniać mentalność ludzką, bo w Polsce najwyraźniej jest przyzwolenie społeczne i prawne do niepłacenia przez ojców godziwych alimentów na własne dzieci.

                          Co do podatków. Ja wolę aby poszły do matek z dziećmi niż na leczenie narkomanów i alkoholików, którzy w większości są w Polsce płci męskiej.
                          • krolowanocy Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 20:52

                            > Jak? Trzeba na początku wynająć dobrego prawnika i nie dać sobie wmówić, że utr
                            > zymanie i wychowanie dziecka to psi obowiązek matki.

                            ale czekaj, prawnik pójdzie i wpie... ojcu?
                            ja nie mówię o zasądzeniu. mówię o płaceniu. i możliwościach egzekucji. wyobraź sobie (tak, wiem, to trudna czynność) faceta, który formalnie nie ma żadnych dochodów, konta, nie ma samochodu, mieszkania ani cennych rzeczy. i pytam się - JAK ściągniesz z kogoś takiego należności alimentacyjne?
                            pozwolisz, że odpowiem z góry - NIJAK
                            komornik nie ma możliwości prawnych, żeby w takiej sytuacji cokolwiek zrobić.

                            a teraz pytanie za 1000 punktów: jak siedzenie i labidzenie na forum pomoże to zmienić?
                            ...
                            ojej, nikt nie wie?
                            to może jednak ruszyć dupę i iść samemu do pracy. a jak się zarabia mało, to iść do lepszej pracy. albo postarać się o podwyżkę.

                            • fogito Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 21:22
                              krolowanocy napisała:

                              > ale czekaj, prawnik pójdzie i wpie... ojcu?

                              To by pewnie było wskazane, ale wynajęłabym kogoś innego do tego.


                              > ja nie mówię o zasądzeniu. mówię o płaceniu. i możliwościach egzekucji. wyobraź
                              > sobie (tak, wiem, to trudna czynność) faceta, który formalnie nie ma żadnych d
                              > ochodów, konta, nie ma samochodu, mieszkania ani cennych rzeczy. i pytam się -
                              > JAK ściągniesz z kogoś takiego należności alimentacyjne?

                              I to jest pytanie do naszych urzędników, którzy mają podejmować konkretne działania.

                              > pozwolisz, że odpowiem z góry - NIJAK
                              > komornik nie ma możliwości prawnych, żeby w takiej sytuacji cokolwiek zrobić.

                              Czyli trzeba zmienić prawo. Gdyby kobiety umiały się zjednoczyć w np, Partii Kobiet to na pewno dostałyby się do sejmu i zaczęłyby działać. A tak pozostaje nam podkopywanie dołków pod sobą nawzajem, bo naszym krajem rządzą panowie i mają w kropce losy kobiet i dzieci. Jest nas połowa w państwie a wykazujemy się istną niemocą. Jak chciano wprowadzić parytety to nawet kobiety protestowały. Zgroza.

                              >
                              > a teraz pytanie za 1000 punktów: jak siedzenie i labidzenie na forum pomoże to
                              > zmienić?
                              > ...
                              > ojej, nikt nie wie?


                              Siedzenie na forum jest formą psychicznego wsparcia. Bo bez niego trudno działać. Naśmiewanie się i sarkazm nic tu nie pomogą. Ale my kobiety nie umiemy się jednoczyć. Nawet na takim forum niektóre z nas "stają po stronie" nieodpowiedzialnych facetów i obrzucają kamieniami "towarzyszki niedoli".
                              Zero lojalności uncertain


                              > to może jednak ruszyć dupę i iść samemu do pracy. a jak się zarabia mało, to iś
                              > ć do lepszej pracy. albo postarać się o podwyżkę.

                              Wszystko można. Zwłaszcza wtedy jak się jest robotem wielofunkcyjnym. Ale która z nas jest? Kiedyś dzieci wychowywały się w rodzinach wielopokoleniowych i zawsze dziecko można było z kimś zostawić. Teraz często gęsto jest to samotna matka + dziecko, która nie ma wsparcia w nikim i zacharowuje po to, żeby dziecko na podstaowym poziomie utrzymać. Bo przedszkole kosztuje, bo niania kosztuje, bo lekarz kosztuje, itd. A pan ojciec już w tym czasie płodzi kolejne dziecko ku chwale ojczyzny i pewien jest, że nikt go do odpowiedzialności nie pociągnie.
                              Bo Polska to raj dla facetów a piekło dla kobiet. I same sobie ten los gotujemy , w taki a nie inny sposób wychowując synów i pokazując im, że mama to jest w stanie zrobić wszystko. Więc ten syn, tatuś później już wcale się starać nie musi. No, bo Polka potrafi i z niczego rodzinę utrzyma. Ech, wkurzyłam się :[
                              • justyna834 Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 21:53
                                Smiem twierdzić ze królowanocy jest facetem sądząc ze tak wszystkich broni....męskich typów mam takie wrażenie

                                Przeszkadzają Ci moje błedy to trudno przyzwyczajaj sie albo milcz

                                Napisalam tu po to by ktoś mi doradził a nie wytykał błędy


                                Podwyżka w służbie zdrowia żałosne.... nie ma szans na to co ty gazet kobieto nie czytasz chyba tak
                                • miaowi Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 22:05
                                  O, nie, nie, faceci są za głupi. Niestety, tych kanalii najbardziej bronią same kobiety.
                                  Bo przecież "to kobieta płaci większą cenę" - najgłupszy argument, jaki kiedykolwiek słyszałam, nawiasem mówiąc.
                              • krolowanocy Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 21:55
                                > Czyli trzeba zmienić prawo. Gdyby kobiety umiały się zjednoczyć w np, Partii Ko
                                > biet to na pewno dostałyby się do sejmu i zaczęłyby działać.

                                Ekhem, akurat PK próbowała się do Sejmu dostać. Jakoś się nie dostała. Zapewne to sami źli faceci na nią nie głosowali. Kobiety wszystkie zagłosowały. A nie, czekaj, jakby zagłosowały, to chyba Partia Kobiet by zdobyła więcej niż promil głosów. Idź, krzycz na wszystkie kobiety, które nie głosowały na PK.
                                • fogito Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 22:18
                                  krolowanocy napisała:

                                  > Ekhem, akurat PK próbowała się do Sejmu dostać. Jakoś się nie dostała. Zapewne
                                  > to sami źli faceci na nią nie głosowali. Kobiety wszystkie zagłosowały. A nie,
                                  > czekaj, jakby zagłosowały, to chyba Partia Kobiet by zdobyła więcej niż promil
                                  > głosów. Idź, krzycz na wszystkie kobiety, które nie głosowały na PK.

                                  No krzyczę własnie! I o to mi chodzi. Kobiety nie umieją się jednoczyć we wspólnej sprawie. Nie chodzą na wybory a jak już idą to głosują na jakiś facetów, którzy potem mają gdzieś problemy kobiet. Ja zawsze głosuję na kobiety. Powinnyśmy trzymać się razem a nie dokopywać sobie. I to akurat dotyczy również Ciebie. Krytyka powinna być konstruktywna w tym wypadku, bo samo najeżdzanie na kogoś, kto i tak ma ciężko nic nie pomoże.
                            • miaowi Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 26.01.11, 21:50
                              Nie ma formalnie dochodów? Czyli nie ma z niego i nie będzie pożytku, tak?
                              TO PIERDEL.

                              Skoro i tak nie płaci i nie ma widoków na to, że będzie, to do ciupy. Może się jeden z drugim wystraszy.
                              Oczywiscie, w więzieniu nie zarobi, ale przecież I TAK NIE PŁACI. To może jak zrobią z niego w celi pannę młodą, to się opamięta i zacznie uczciwie płacić.

                              W odpowiedzi na pytanie autorki wątku - nie mam NIC przyznane, bo nie występowałam o alimenty. Ale NIKOGO nie namawiam do takiej strategii. Ja wiedziałam,że ten picuś glancuś ma wszystko pozapisywane na obce osoby i nijak nie mogę udowodnić, że miś pyś bez matury ma możliwość zarobić cokolwiek.
                            • eutherpe Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 02.02.11, 12:43
                              To wskaż zatem gdzie większość matek często wykształonych, z ambicjami i potencjałem ma znaleźć dodatkową pracę?Na obecnym rynku każdy gniecie się za marną pensję ciesząc się w ogóle ze zdobytej pracy.Chyba,że agencja towarzyszka po godzinach.Może tak jeden z drugim zakasa rękawy i zdobęcie się na lepsze zatrudnienie, nie przedstawiając w sądzie wymimaginowanych zaświadczeń i nie przekazując prawdy o zarobkach.
                              • tautschinsky Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 03.02.11, 04:49
                                eutherpe napisała:

                                > To wskaż zatem gdzie większość matek często wykształonych, z ambicjami i potenc
                                > jałem ma znaleźć dodatkową pracę?Na obecnym rynku każdy gniecie się za marną pe
                                > nsję ciesząc się w ogóle ze zdobytej pracy.


                                I odwrotnie - wskaż, gdzie taki ojciec ma znaleźć dodatkową czy
                                lepiej płatną pracę, by płacić więcej? Tak jak ona nie wiatropylna,
                                tak on jej nie zgwałcił (tej przeciętnej matki-polki i całkowicie
                                niesamodzielnej wbrew nazwie forum big_grin, bo żyjącej z alimentów
                                i opieki społecznej, bo jej własne zarobki są zwykle za małe na
                                utrzymanie samej siebie, a co dopiero dziecka czy dzieci, które
                                urodziła!)


                                Chyba,że agencja towarzyszka po godz
                                > inach.


                                Ma przynajmniej realną szansę na porządne zarobki.
                                Faceci już tak dobrze nie mają big_grin
            • baltycki A mowia, ze utrzymanie dziecka takie drogie:-)) 03.02.11, 11:44
              Policzmy.

              na syna........ 500zł
              na mnie....... 100zł
              ja zarabiam 1100zł
              ___________________
              Razem .......1.700Zl. (dyspozycji mam 1600zł... nie szachruj!)

              koszt wynajmu mieszania bez oplat 700zł
              opiekunka koszt ............................500zł
              oplaty okolo .................................180zł
              _____________________________________
              Razem........................................1.380

              1.700-1.380 = 320Zl
              No prosze, za 320 zl utrzyma sie matka z dzieckiem.. (wyzywienie, odziez, obuwie, rozrywki, lekarstwa, pieluczy, dojazdy... itd, itd)



        • j-e-a-g Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 31.01.11, 15:02

          Ja ,a, 500 zł na dziecko powaznie chore, sędzia obniżył z 700zł, na drugie też 500zł, i na mnie 500zł, przy jego zarobkach ok 7000zł.Poprostu zalezy na kogo w sądzie się trafi i na jego widzimisie, u mnie sedzia stwierdził że dziecko może pić wodę z kranu zamiast wydawac dziennie 2zł na wode niegazowanąwink!
          • problemaaaaaaaaaaa Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 01.02.11, 20:23
            Jedyne co mozna zrobic to jendak walczyc o wyzsze laimenty. Musisz dowiesc ze ojciec zamiekszuje z konkubiana, ze ta sytuacja jest fikcyjna. Podwyz alimenty na siebie, probuj na dziecko...

            Sady tak sie przyzwyczaiły do tego, ze wychowanie dziecka spoczywa nam atce, ze daja 500zl, 700zl............. albo nie chca latami pdowyzszac..

            Musisz isc do sadu i wlaczyc.

            Zrobilambym na zlosc bylemu i mimo ze dobrowolnie placi, wniosla sprawe do komornika-wtedy komronik bedzie sciagal kase+ pieniadze dla siebie....

            Nie wiem po co sie zlaisz. Musiosz niestety sie bić o kasę........
    • zjm1111 Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 02.02.11, 08:53
      moj przy takich zarobkach chce dac 1200 na dwojke dzieci (przedszkolaka i niemowlaka)
      uwazam, ze to ciut za mało.
      jedna z kancelarii przygotowała taki formularz w excelu to wyliczeń alimentów - poszukaj bedzie łatwiej.
    • monana0 Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 04.02.11, 13:25
      Ex zatrudniony na najniższą średnią w Wawie....
      Moje dziecko ma zasądzone 600 zł alimentów ( córka ma roczek). Nie jest to duża kwota, ale powiedzmy, że przy moim wkładzie 600zł, zaspokaja podstawowe potrzeby dziecka. Za pół roku wnoszę o podwyższenie alimentów. Kwota wyjściowa o jaką walczyłam to 1000zł.
      Sędzi to nie obchodzilo jakie ex ma zarobki, liczą się jego możliwości zarobkowe.
    • chloe30 Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 04.02.11, 15:01
      zdecyduj sie w końcu na jakąś wersję wysokości alimentów, bo ci się myli:


      forum.gazeta.pl/forum/w,24087,112419025,119236104,Re_maz_z_7m_dzieckiem_u_kochanki_szok_.html
      • krolowanocy Re: jakie macie ailmenty na dziecko i siebie ja p 15.02.11, 16:09
        i da się żyć
        justyna834 24.11.10, 12:41
        Witam otóż tak jestem po rozwodzie już z orzeczeniem o winie męża.... dostałam w sądzie wszystko opłaciłam adwokata mam alimenty na siebie 500 zl i na syna 850zł.... dostałam dom auto, męża w niewielkije czesci musiałam tylko spłacić. /.../


        taaaaaaaaa. i w listopadzie tyle, a w styczniu już masz 500 i 100 zł, a dom i auto magicznie przeszły na eks męża
        słaba ściema
Pełna wersja