opieka nad dziećmi - jak jest u Was?

13.02.11, 21:18
Niedługo jeszczemaz mi sie wyprowadzasmile
No i zanim złozy pozew (tez już wkrótce), trzeba jakoś ustalić opiekę nad dziećmi(4,5 roku i 8m-cy).
Ustaliliśmy, ze zostają ze mną i dalej tak:
2 dni w tygodniu - tzn po jego pracy, czy w pozwie musi określić w jakich godzinach?
co 2 weekend - pt-ndz, sb-ndz?
jak robicie ze świętami, długimi weekendami, wkacjami? co musi byc w pozwie, a co wystarczy, zeby było tylko m-dzy nami?
juz biedak zastrzega, ze ze względu na jego pracę, muszę być elastyczna...to w zasadzie normale, skoro jeszcze wieeele lat "współpracy" nas czeka, ale czy faceci bardzo lubią w tej materii uprzykrzac kobietom życie?
kurcze, mysli sobie, ze mnie zostawi i będzie miał rodzinę(tzn dzieci, bo ja mu "wiszę") wtedy kiedy mu wygodniewink
    • baltycki Re: opieka nad dziećmi - jak jest u Was? 13.02.11, 22:09
      zjm1111 napisała:

      > czy faceci bardzo lubią w tej materii uprzykrzac kobietom życie?
      Nie lubia.
    • alabama8 Re: opieka nad dziećmi - jak jest u Was? 14.02.11, 13:54
      Nawet jeśli w pozwie napisze, że chce 2 popołudnia w tygodniu, połowę ferii i wakacje to wcale nie oznacze, że przez następne 18 lat poświęci dzieciom choćby 5 minut. On się nie zobowiązuje do tego, że będzie sprawował opiekę nad dziećmi przez 2 popołudnia w tygodniu - to po prostu ma ładnie na pozwie wyglądać. Ty zostajesz z balastem i obowiązkami - on wpadnie (albo i nie) jak będzie miał czas. Tak to wygląda w praktyce.

      Odwróć kota ogonem i wnioskuj o to by dzieci przyznano ojcu - a ty zarezerwuj sobie wszystkie popołudnia i weekendy smile Nie będzie miał prawa odmówić spotkań - a cała czarna robota spadnie nie niego. Ciekawe co by było gdybyś wystąpiła z takim wnioskiem w sądzie, albo chociażby zasygnalizowała w sądzie, że rozważasz wniosek o powierzenie opieki nad dziećmi ojcu ... no chyba że bardzo nie chce i w zamian za SOWITE alimety - ty wycofasz wniosek smile
      • zjm1111 Re: opieka nad dziećmi - jak jest u Was? 14.02.11, 16:12
        podobno dzieci by wziął nawet bez alimentów, i prace by zmienił....
        jakos tego nie chciał zrobic, zeby ratowac malzenstwosad
        • zapalniczka5 Re: opieka nad dziećmi - jak jest u Was? 14.02.11, 16:34
          Wszystko zależy jak się dogadujecie teraz i jakie są szanse na dogadywanie się w przyszłości. My dogadać się nie mogliśmy, dlatego sądownie (za pomocą RODK) są ustalone terminy spotkań, święta, wakacje, ferie itd. Na chwilę obecną ex - mąż nie przestrzega tego, wpada kiedy chce i robi coc chce. Zaczyna to dezorganizować moje prywatne życie, więc próbuję z nim spokojnie o tym rozmawiać. Jak nie poskutkuje to zacznęstosować się do konkretnych terminów ustalonych przez sąd i może wtedy się nauczy.
          Na Twoim miejscu ustaliłabym z góry dni i godziny spotkań, dogadałabym się co do wakacji, ferii i świąt. Szczegółowo opisałabym w pozwie. Po co macie sobie komplikować życie prywatne za jakiś czas? Czemu Ty masz być elastyczna i dostosować się do niego?
          • burza4 Re: opieka nad dziećmi - jak jest u Was? 15.02.11, 11:06
            Jakby się dogadywali, toby się nie rozwodzilismile

            Lepiej z góry założyć, że z ustaleń nic nie wyjdzie - tatuś ma zawsze możliwość wymigania się, a skoro nie miał ciśnienia na poświęcanie czasu rodzinie dotąd, to jest znikoma szansa, że mu się odmieni.

            Zaproponuj terminy tak, żeby TOBIE i dzieciom było wygodnie, nie musisz się dostosowywać, ani "być elastyczna". Najwyższy czas żeby ojciec nauczył się zarządzać swoim czasem tak, żeby wywiązywać się z obowiązków. Do pracy jakoś zdąża, nawet jak mu coś wypadnie - to i do dzieci może. Nie wiem tylko czy ojciec zdoła zająć się niemowlęciem cały weekend, to już sama powinnaś wiedzieć.
            • zjm1111 Re: opieka nad dziećmi - jak jest u Was? 15.02.11, 15:47
              zdoła, zdoła - nie zajmował sie domem, bo mi chciał pokazać jak to juz mu nie zależy...
    • j-e-a-g Re: opieka nad dziećmi - jak jest u Was? 16.02.11, 10:40

      Mysmy dogadali się tak,że poprostu dzwoni kiedy co i jak i jak nie mamy żadnych planów nie ma problemu.Ja jestem elastyczna, chcę żeby dzieci miały jak najwiecej z nim kontaktu. Oczywiście narazie zabieranie z domu na dłużej niz na 2 godziny nie wchodzi w rachubę, bo po pierwsze dzieci nie chcą, a po drugie jedno z dzieci wymaga szczególnej opieki więc on rozumie mój niepopkój, ale wiadomo beda strasze będą chciały jechac na wakcje nie ma sprawy. My wogóle jestesmy dziwni bo po rozwodzie razem z dzićmi jeździmy na wycieczki do rodzin i wogóle pełna harmoniawink))
    • alabama8 Re: opieka nad dziećmi - jak jest u Was? 23.03.11, 15:07
      Mój Ex całą jedną rozprawę się wykłócał o godziny, terminy i ilość spotkań. Stanęło na jednym dniu "w tygodniu" i całej niedzieli. Faktycznie, w pierwszą niedzielę po wydaniu postanowienia przyjechał i spędził z dzieckiem cały dzień. Kolejną niedzielę wytrzymał tylko do południa i zawinął się cichcem kiedy mały spał. Następne niedziele jakoś wypadły mu z grafiku i nie mógł znaleźć czasu ... a to było 4 lata temu. Przecież każdy może zapomnieć o jakimś ważnym terminie - ojciec też człowiek (ale zapomnieć 200 razy to już rekord świata smile
    • aneta_mil Re: opieka nad dziećmi - jak jest u Was? 24.03.11, 19:16
      Niedawno miałam rozwód bez orzekania winy. Po złożeniu pozwu sąd przysłał mi zobowiązanie pisemne do złożenia "planu wychowawczego dziecka". Wzór znalazłam w internecie, bardzo szczegółowy - tzn. dotyczył miejsca zamieszkania, opieki nad dzieckiem, wizyt ojca, wolnych dni (święta, wakacje), szkoły, obowiązków rodziców w różnych aspektach życia dziecka. Podobno od ubiegłego roku jest taki plan praktykowany, podpisują go obie strony (w sumie taki gotowiec dla sądu sporządzony przez rodziców, a tym samym ułatwia to rozpatrzenie sprawy).
      Akurat moja sprawa była "lekka, łatwa i przyjemna" i nasz plan sędzia przyjęła bez zastrzeżeń, wręcz pochwaliła za rozsądek. Teraz wprowadzamy go w życie i myślę, że nie będzie żadnych większych problemów bo dla nas dziecko jest najważniejsze.
      Najbardziej podoba mi się taka klauzula, że "Rodzice zobowiązują się sami nie podważać autorytetu i dobrego imienia drugiego rodzica, oraz nie pozwalać osobom trzecim by to robiły w obecności dziecka".
      • jestem-w-kropce Re: opieka nad dziećmi - jak jest u Was? 25.03.11, 20:56
        Cześć. Ja właśnie jestem na etapie pisania takiego porozumienia i zasiadłam do kompa, żeby znaleźć coś w necie. Czy mogłabyś mi wysłać napisane przez Ciebie porozumienie? Jestem ciekawa jak bardzo szczegółowe musi być , a Twoje jest zaakceptowane , i co więcej "pochwalone" przez Sąd, więc można czerpać z niego inspiracje. Będę naprawdę bardzo wdzięczna.
    • malymistrz Re: opieka nad dziećmi - jak jest u Was? 24.03.11, 23:23
      Moja koleżanka miala b. duże przeprawy z exem o ustalenie kontaktów z dziećmi i w końcu wzięła go na sposób: w sądzie powiedziała, że więź ojca z dziećmi jest b. ważna i ona w żaden sposób nie chce ograniczać mu kontaktów, dodała jeszcze, że pracuje na cały etat jest jej ciężko zdążyć po pracy do szkoły i przedszkola żeby odebrać maluchy i zaproponowała terminy: 3 razy w tygodniu.
      Bodajże pn i wt ex odbiera dzieci ze szkoły i przedszkola zapewnia im opiekę do 19 aż ona wróci z pracy (lekcje mają być odrobione i dzieci maja być po kolacji) i 5 godzin w sobotę. Uważam, że wyszła teraz na tym super, ma kilka godz. w tyg. żeby spokojnie coś zrobić dla siebie.
      • zjm1111 Re: opieka nad dziećmi - jak jest u Was? 25.03.11, 22:17
        szczęściara, ja ciągle jestem wystawiana do wiatru, bo mąż ma taką a nie inną pracę.....nigdy nie wie kiedy skończysad tak było nawet gdy byliśmy razem.
        a ja marzę o czasie tylko dla siebie..........
        • agusia75 Re: opieka nad dziećmi - jak jest u Was? 29.03.11, 10:28
          Wiem że marzysz o czasie tylko dla siebie, to zupełnie normalne. Dzieci neistety jeszcze małe, a jak z opieka np. dziadków, masz kogoś blisko?
    • agusia75 Re: opieka nad dziećmi - jak jest u Was? 29.03.11, 10:27
      W wyroku mam ze miejsce zamieszkania jest przy mnie (czyli matce), ale wyglada to tak że dziecko ma dwa domy... tak się zgodziliśmy, eks bardzo chcial mieć stały kontakt, mimo tego że to on odszedł uważałam że tak bedzie dobrze dla dziecka.
      ustalcie dokładnie w pozwie co i jak - konkretnie z konkretnymi dniami, wakacjami świętami bo potem będzie problem.
      My ustalamy często na bieżąco, eks też gadał o elastyczności, dlatego pewnie nie chciał żeby było w sądzie ustalone, a ja niestety wtedy byłam tak slaba psychicznie, że po prostu chcialam to już mieć za soba.
      Minely 4 lata, kontakty z dzieckiem ma nadal ścisłe, mały ma 2 domy... Najbardziej to chyba mi przeszkadza.
      Tak faceci, zwłaszcza byli lubią uprzykrzać życie, mój na szczescie ma już żonę to się do mnie za bardzo nie wtrąca, bo by go pewnie pogoniła wink))
      tak serio to naprawde cholernie cięzko jest tak wychowywać dziecko - dopiero niedawno to do mnie dotarło z cala ostrością.
      Trzymaj się i powodzenia
      Agata
      • zjm1111 Re: opieka nad dziećmi - jak jest u Was? 29.03.11, 23:09
        Dzięki, moj pewnie tez szybko się "ustatkuje"smile
        Mam pomoc, na szczęscie, ale ostatnio wszystcy chorowali, i moje dzieci i ja i wszyscy dookoła, wiec jestem wykończona, ale daję radę!
        pozdrawiam
        M
Pełna wersja