pune
06.05.04, 13:12
wITAM WSZYSTKICH
chcę opisac w skrucie o co mi dokladnie chodzi w tym wątku i prosze o
odpowiedz osób które na ten temat wiedzą coś wiecej niz ja.Sama wychowuje 3
miesiecznego syna,rostalam sie z mężczyzna(w sumie z chłopakiem,bo ten
człowiek nie zaliczał sie do mężczyzn....)jak bylam jeszcze w ciązy-w sumie
to on mnie zostawil!po porodzie podalam go odrazu do sądu o
alimenty,poniewarz uczę sie i nie mam zadnego dochodu(mieszkam z
rodzicami).Dosalam alimenty,ale sędzina kazała mi zmienic nazwisko dziecka na
nazwisko "ojca"poniewarz on powiedzial ze chce aby mały miał jego
nazwisko.Musialam sie zgodzic bo nastraszyla mnie ze nie dostane
alimentów,ale pouczyła takze ,ze jak ojciec dziecka nie bedzie sie wykazywał
w roli ojca to moge sądownie zmienic nazwisko.I właśnie.....od tamtej pory
jedynie przynosi alimenty,ale nic wiecej go ani jego rodziców nie interesuje-
NIC!raz go nawet spotkalam na miescie to przeszedł kolo wuzka i nawet sie do
niego nie popatrzyl,a mi powiedzial"dziendobry Pani".Czy teraz juz moge go
podac do sądu o zmiane nazwiska?czy przegrana strona płaci za sprawe?jak tak
to ile?
Następnw sprawa o jaką mi chodzi to to czy ja moge go pozbawic praw
rodzicelskich do małego?i jakie musze miec powody?czy to ze WOGULE sie nim
nie interesuje wystarczy?
Chciałabym wiedziec takze co z alimentami po 1 maja.Złozylam wniosek o
zasiłek na dziecko(te 170 zł),ale czy to oznacza ze "on"nie musi mi juz
płacic alimentów,ze ta cala sprawa o alimenty bedzie niewazna?czy te pieniądze
(170)które bedziemy dostawac maja nam zastapic alimenty,czy poprostu on ma mi
dalej płacic pieniadze zasądzone przez sąd(czyli 150zl)?
Jeżeli ktokolwiek był w takiej samej sytuacji bardzo prosze o opinie na ten
temat poniewarz bardzo mi na tym zalezy!!!z góry dziekuję

))
Pozdrawiam
Gosia