miaowi
20.04.11, 23:50
Jest podobny wątek na emamie, ale specjalnie dubluję go tutaj, bo my chyba będziemy musiały rozmawiac nieco inaczej. Chodzi mi szczególnie o sytuację, kiedy matka jest sama prawie że od początku, ojciec dziecka w ogóle w jego życiu się nie pojawia, nie interesuje się, nie ma go i tyle.
I jeśli dziecko zacznie pytać co to niby ten seks jest, to jak macie zamiar to wyjaśnić? "
Moje dzieckoo ma cztery i pół roku, ale chcialam trochę wyprzedzić fakty - bo szczerze mówiąc, kompletnie nie mam pomysłu na to, jak takie rozmowy prowadzić. Córkę wychowuję od początku sama, łatwo policzyć ile to już lat - i tak po prawdzie to rozmowy o seksie już od dawna nie są dla mnie ani latwe ani przyjemne, ani co tu dużo kryć , nie wiedzialabym w ogóle co mówić.
Bo moje doświadczenie na dzisiaj zaprzecza wszystkiemu, co powinno się powiedzieć:
- że robią to dorosli - nie zawsze,
- że się kochają - to już sama najlepiej wiem, że niekoniecznie
- że im to sprawia przyjemność - komu jak komu
- że właściwie to po co to robią (teraz to już naprawdę nie wiem po co)
- i jak (a tego z kolei po tyle latach nie pamiętam)
I czy dopiero można po ślubie (trywializuję, ale sama nigdy ślubu nie brałam - sami widzicie ile mnie ominęło).
Proszę sie nie napierniczać w komentarzach, naprawdę mam z tym problem. Bo jeśli mam być dla córki wzorem jako dorosła kobieta, to coś mi się widzi że jakiś ten wzór wybrakowany.