monika431
06.05.04, 16:24
Zwracam sie z tym zapytanie na tym forum, bo mam wrazenie, ze nie jestem w
stanie poradzic sobie sama. Oczekuje powaznych rad z waszej strony. Otoz
jestem samotna mama 3 letniej dziewczynki, ktora od momentu urodzenia sama
wychowuje. Z tata dziecka mam naprawde dobre relacje, spotykamy sie razem,
chodzimy na spacery rowniez razem z dzieckiem. Moj ex zawsze traktowal mnie i
dziecko jak jedna osobe. Posiadam mieszkanie, do ktorego w kazdej chwili moze
przyjechac, aby zobaczyc sie z mala. Stwierdzilismy, ze lepiej bedzie jak
dziecko bedzie mialo jeden dom, jedno miejsce do spania, bez zadnych dzielen
pomiedzy rodzicami. Mimo iz nie jestesmy razem, jestesmy rodzina. Problem
zaczal sie, kiedy to moj ex sie ozenil 4 miesiac temu. To ona nie moze zniesc
mnie, ze razem z jej mezem sie widujemy, ze wzgledu na dziecko. Osobiscie z
nia rozmawialam, kiedy to oswiadczyla, ze to ona ma prawo widziec sie rowniez
z moja coreczka, bo jest ZONA, co podkreslala z piec razy. A nawet wysunela
propozycja, aby moja corka mieszkala z nimi pol roku, a drugie pol roku ze
mna. A jezeli sie nie zgadzam, to i tak lepiej jak ona pozna dziecko teraz,
kiedy jest male, bo latwiej ja zaakceptuje. To wszystko wydaje sie latwe, ale
niestety dziecko to nie pudelko, ktore mozna przenosci. Wytlumaczylam, jej
podniesionym glosem, ze ja w jej zycie sie nie bede wtracala, ale poki co to
ja bede decydowala o tym, czy ma mala poznac, czy nie. Poniewaz tata jest
bardzo zakochany w zonie, ale na szczescie mnie szanuje, stwierdzil, ze
lepiej bedzie jak porozmawiamy nt. sami. Jak widzicie, ta trzecia osoba
zaczyna mieszac, chce zburzyc ulozony przez nas lad i w miare poprawne
stostunki. Mam duze obawy i naprawde nie wiem co robic, bo nie wyobrazam
sobie zostawic tej malpie mojego trzyletniego dziecka na weekend. Przeszkadza
jej rowniez to, ze ja zawsze jestem na spotkaniu z dzieckiem i jej tata.
Wiem, ze zawsze rozmowa i dyplomacja wygram, ale z jej nastawienia widac, ze
to ona rowniez powinna uczestniczyc w wychowaniu dziecka, bo przeciez jest
zona taty mojej corki. Pozdrawiam