mixxi02
20.05.11, 17:16
witam. mam 4.5 letniego synka. do 3.5 r zycia wychowywalam go sama, bo jego tata zniknal jak dowiedzial sie o ciazy.po tym czasie zalozylam jednak sprawe przez prokurature o ustalenie ojcostwa. tatus nagle odnalazl sie. mieszka w irlandii.przez ostatni rok spotkal sie z dzieckiem trzy razy . jestem za kontaktami z ojcem i maly dosc go lubi. ale ostatnio ojciec zaczal wysuwac zadania. np. chce malca wywiesc na pare dni do prababci daleko poza miejsce zamieszkania malca. postawilam sie pierwszy raz w zyciu. uwazam , ze to jeszcze za wczesnie na takie wyjazdy... malec tak naprawde jeszcze nie zna taty i tata tak naprawde nie zna malca. ojciec nie rozumie ze maly lubi sie z nim bawic ale wtedy czuje sie bezpiecznie kiedy ja , badz moja mama sa w poblizu. tata nie rozumie ze wiez z dzieckiem buduje sie powoli. ja uwazam ze napierw powinien zaczac spotykac sie z malcem sam np. na spacerku blisko domu. potem dalej i wreszcie moze nastapic samodzielnie spedzone przedpoludnie. ojciec uwaza jednak inaczej. bardzo boje sie o synka. on nigdy jeszcze nie byl poza domem. nawet ze mna. jak zobaczy ze jedzie z ojcem i jego rodzicami gdzies daleko to bedzie przerazony.po pierwszej wizycie z dziadkami dostal 40 st. temp. po pierwszej wizycie taty rowniez. on nawet jego rodzicow dobrze nie zna. mieszkaja w tym samym miescie ale widzieli go dwa razy.j nawet nie wiem gdzie go chca wiezc ? jakie warunki sa na tej wsi.czy wolno tak po prostu zabrac malca i wiezc gdzie sie podoba ? czy musze sie zgodzic? uwazam , ze to za wczesnie !! nie chce by synek sie bal. prubuje mu powiedziec o tym wyjezdzie ale gdy slyszy tylko ze pojedzie sam z tata i dziadkami to placze i prosi bym sie zakradla i patrzyla na niego z daleka. plakac mi sie chce ! co mam zrobic? pomozcie mi! nie chce by sie bal! ma dopiero 4 latka i ostatnia rzecza o jakiej marzy jest paro dniowy pobyt bez mamy z ludzmi ktorych nawet nie zna