Raj dla dzieci w postaci punktu przedszkolnego.

25.05.11, 17:47
Moim marzeniem odkąd pamiętam było stworzenie miejsca bezpiecznego, radosnego, ciepłego i jednocześnie pełniącego formę edukacyjną dla maluchów. Zaraz po urodzeniu pierwszego dziecka stworzyłam jakby szkic co miało by się w takim miejscu znaleźć. Teraz mam dwóch takich cudzików, którzy chodzą do przedszkola. Niestety nie tego do którego bym chciała - mojego smile Ale cel jest coraz bliżej. Mam duży dom w centrum małego miasteczka, który mogę zaaranżować na właśnie taki punkt przedszkolny. Wiem co po kolei muszę zrobić i gdzie iść aby wszelkich formalności dopełnić. Sen z powiek zaś spędza mi biznesplan. Cyferki z którymi nie jestem w dobrej komitywie smile Nie wiem co ile może kosztować. Pensje, dla kogo ile. Jak dużo ludzi powinno pracować przy 50 dzieciaczków? Punkt przedszkolny od 6.30 do 19 z możliwością nocnych dyżurów. Monitoring? Chciałabym aby rodzice mogli podpatrywać swoje maluszki. "Czy czasem nikt nie robi im jakiejś krzywdy?" Czy ktoś dysponuje takim biznesplanem? Nie mam zupełnie żadnego punktu zaczepienia, a czas trochę mnie nagli bo pojawiła się możliwość dotacji, już w czerwcu, więc chciałabym aby wszystko było dopięte na ostatni guzik! Pomoże mi ktoś?
    • altz Re: Raj dla dzieci w postaci punktu przedszkolneg 25.05.11, 18:10
      Od strony ekonomicznej (kalkulacja i biznesplan) mogę spróbować pomóc.
      Jeśli się mogę przydać, to prosiłbym jednak dane na mejla.
      Został tydzień, więc to nie jest mało czasu.
      • naleczowianki Re: Raj dla dzieci w postaci punktu przedszkolneg 26.05.11, 10:26
        Chciałam wysłać do Ciebie wiadomość, ale niestety nie mogłam. Nie mogłam nawet dodać Cię do znajomych...
        • oliwija Re: Raj dla dzieci w postaci punktu przedszkolneg 27.05.11, 05:43
          Na początek na pewno nie masz co liczyc ze bedziesz zarabiac na swoim biznesie. Potrwa to okolo roku..... Na pewno dobrze zastanow sie nad kadrą, przyjrzyj sie czy przypadkiem nie krzyczą na dzieci i nie wmuszają w nie jedzenia itp.....
          Sam program MEN jest moze najmniej istotną sprawą, wazne aby osoby ,ktore beda u Cibie pracowaly kochały dzieci- proponuje zatrudniać panie majace juz wlasne dzieci- te bezdzietne czasami maja takie pomysły ze włos sie jeży- przeciez to nie ich dzieci to co sie bede przejmować ze upadnie ze sie potłucze... itd..... Aha... i koniecznie zwróć uwagę na to aby zatrudnić osoby bez nałogu tytoniowego.....
          • naleczowianki Re: Raj dla dzieci w postaci punktu przedszkolneg 27.05.11, 16:04
            Dzięki za radę, ale o kadrę nie mam się co stresować. Jedna z pań jest wychowawczynią w państwowym przedszkolu, 25 lat stażu. Dzieciaki za nią szaleją. 2. zaś to dziewczyna, która jest świeżo po pedagogice, ale wystarczyło na nią spojrzeć w jaki sposób bawi się z moimi dziećmi smile
            A co do zarobku, jest on na 2. planie. Ważna jest atmosfera, którą chcę stworzyć i spokój rodziców, którym będzie bardzo smutno, że ich dzieci już są takie duże i muszą iść do szkoły smile
            • oliwija Re: Raj dla dzieci w postaci punktu przedszkolneg 28.05.11, 07:34
              Uwazaj zarówno na tę starsza jak i na młodsza.... starsza ? cóz fakt ze ma 25 lat stazu o niczym nie świadczy

              moja córka bedac w żlobku trafila na jakby sie wydawać wspaniała pania Basie 35 lat stazu "czuła"- kiedys przyszłam po córke wczesniej i słyszałam jak wyzywa dzieci - moje dziecko zaczelo sie jej bać- zaczela spowrotem robic w majtki ta na nią krzyczała- oddawała mi jej bielizne z wkładem mówiąc- "Monika znów sie zesrala" i to przy wszystkich rodzicach

              w przedszkolu w którym pracuje jest dziewczyna, która wmusza w dzieci jedzenie kaze im na rozkaz spać itd... ocvzywiście jak przyjda rodzice to jest idealna.... poniewaz ona pracuej w czesci zlobkowej to dzieci nawet sie nie pokarza... bo nie umieją mówic... Czasami jak tam jestem i moje dziecki nie chcą jeść cz zrobić czegos co ona sobie wymysi (a ma przyjsc jakiś rodzic i moje dzieci płaczą bo sie jej boja) to karze mi je uciszyc. wiec boi sie rodziców.... Ja nie mam takich problemów- dzieci moga płakac- zawsze coś sie moze im zdarzyć przypomnieć.... ale u mnie ze strachu nie płaczą i nie spią na komende.

              nie mówie ze wszystkie panie te starsze i młodzsze są takie ale obserwuj uwaznie - rób kontrole co jakiś czas.

              dobry nauczyciel to taki , który jest w stanie tarzać sie z dziećmi po dywanie. Który przytuli wszystkie dzieci bez wyjątku nie mówi o nich bachory , dzieciary itp, taki który potrafi kochać jak własne a czasami bardziej, wytrze cieknący nos powygłupia sie z dziecmi - jeden dzień w tygodniu na takie wygłupy- u mnie jest to piatek po spaniu - wtedy jest istne szalenstwo . A z drugiej strony ustawi dziec tak ,że z pewnych połek niczego same bez pytania nie wezma, posrzataja po sobie, beda odnosiły sie do siebie z sympatią i empatia.
              • naleczowianki Re: Raj dla dzieci w postaci punktu przedszkolneg 28.05.11, 08:21
                Będę w przedszkolu na co dzień, więc większość czasu będą pod moją kontrolą. Nie mam wykształcenia pedagogicznego, ale właśnie tak wyobrażam sobie nauczycieli opiekujących się "moimi" dziećmi. Jeśli będzie to odbiegało od mojego wzorca zatrudnię następnych, tych, których będę miała na (brzydka nazwa) liście rezerwowych. Bo dzieci mają być szczęśliwe!! One są najważniejsze.
                • oliwija Re: Raj dla dzieci w postaci punktu przedszkolneg 29.05.11, 17:26
                  No i amsz racje.... dziecimaja byc szczesliwe. nie ma miejsca na pani e,które krzycza na dzieci ciagaja za ubranie itd.... Powodzenia
    • braktalentu Re: Raj dla dzieci w postaci punktu przedszkolneg 25.05.11, 18:35
      Pierwszym punktem business planu powinny być koszty zaadaptowania domu na punkt przedszkolny. (Osobiście polecam skorzystać z usług projektanta, który w spełnianiu zachcianek sanepidu ma już jakieś doświadczenie.)
      Przepisy dotyczące działania punktów przedszkolnych uniemożliwiają Ci opiekowanie się pięćdziesięciorgiem dzieci. Punkt przedszkolny może być tylko jedno-oddziałowy tj. 3-25 dzieci. Do opieki nad dziećmi potrzebujesz co najmniej jednej osoby z przygotowaniem pedagogicznym (chyba, że sama takie posiadasz), która dopilnuje realizacji programu przedszkolnego zgodnie z podstawą programową MEN-u.
      Warto zawczasu przemyśleć kwestie wyżywienia. Albo decydujesz się na catering, co znaczeni obniża koszt adaptacji kuchni, ale jest droższe w "użyciu", albo aranżujesz kuchnię i zatrudniasz kucharkę - w dłuższej perspektywie wychodzi taniej, choć dramatycznie podnosi koszty inwestycji.

      Jeżeli pisząc "punkt przedszkolny" masz na myśli działalność gospodarczą polegającą na opiekowaniu się dziećmi, to pamiętaj, że nie otrzymasz dotacji ani z UE, ani z urzędu gminy. Moim zdaniem legalne opiekowanie się dziećmi bez dotacji na każde dziecko jest działalnością charytatywną - żyć się z tego nie da.
    • braktalentu Re: Raj dla dzieci w postaci punktu przedszkolneg 25.05.11, 18:36
      Jeżeli pomieszczenia w domu mają właściwą wysokość to zrezygnowałabym z punktu przedszkolnego na rzecz prywatnego przedszkola. Drogą przez mękę ta sama, a pieniądze do zarobienia większe.
    • naleczowianki Re: Raj dla dzieci w postaci punktu przedszkolneg 26.05.11, 10:16
      braktalentu dziękuję Ci za zwrócenie uwagi na liczebność dzieci. Nie ma tego złego, nawet w tej chwili jest mi to na rękę. Prawo się trochę pozmieniało. Nowe rozporządzenie MEN z dn. 31.08.2010 r. w sprawie rodzajów innych form wychowania przedszkolnego, warunków tworzenia i organizacji tych form oraz sposobu ich działania Dz. U. nr 161, poz 1080
      Dzięki niemu są przewidziane dotacje z budżetu gminy inna niepubliczna forma wychowania przedszkolnego art 90 ust 2d u.o s.o 40%. Dlatego myślę, że warto w to wejść. Marzenie marzeniami, a żyć z czegoś też trzeba. Ale mam też inną alternatywę utrzymania dlatego tak bardzo chcę się opiekować dziećmi poprzez super wykwalifikowaną kadrę i stworzyć im miejsce do nauki przez fantastyczną zabawę, a rodzicom - bo nich tez pamiętam dać spokój ducha smile i satysfakcję, że dobrze ulokowali swoje pieniądze.
Pełna wersja