Czy Wy też.........

14.05.04, 22:38
Czy Wy też będąc samodzielną mamą małego dzieciaka, marzycie o drugim?
Kocham swoją córcie nad życie, a jednocześnie tak bardzo chciałabym mieć
drugie dziecko. Zresztą ona tak kocha malutkie dzieci, że czuję iż jej
brakuje rodzeństwa. A tu na razie nie ma szans na porządnego faceta - bo
tylko o takim mowa.
Macie też takie ochotki? I co o nich myślicie?
    • edzieckokarenina Re: Czy Wy też......... 14.05.04, 22:44
      ha ha wink
      pozdrawiam Cię wieczorową porą.
      nie-ja nie mam takich ochotek...
      • kamila77 Re: Czy Wy też......... 14.05.04, 22:51
        (myslalam, ze dalsza czesc bedzie: nie mozecie w nocy spac smile )

        Tesknota za drugim dzieckiem zzera mnie straszliwie. Wyszarpuje kolezankom ich
        niemowlaki z ramion, bezczelnie gapie sie na kobiety w ciazy, przechodzilam
        nawet taki okres w zyciu, ze w zasadzie bylo mi wszystko jedno, kto bylby jego
        ojcem. Opatrznosc jednak czuwala i teraz czekam na sprzyjajace okolicznosci.
        Doszlo do tego, ze najpiekniejszym dzwiekiem wydaje mi sie szelest pieluszki smile)
        • edzieckokarenina Re: Czy Wy też......... 14.05.04, 22:55
          kamila77 napisała:

          > (myslalam, ze dalsza czesc bedzie: nie mozecie w nocy spac smile )
          >
          > Tesknota za drugim dzieckiem zzera mnie straszliwie. Wyszarpuje kolezankom
          ich
          > niemowlaki z ramion, bezczelnie gapie sie na kobiety w ciazy, przechodzilam
          > nawet taki okres w zyciu, ze w zasadzie bylo mi wszystko jedno, kto bylby
          jego
          > ojcem. Opatrznosc jednak czuwala i teraz czekam na sprzyjajace okolicznosci.
          > Doszlo do tego, ze najpiekniejszym dzwiekiem wydaje mi sie szelest
          pieluszki smile
          > )
          ********
          powinnaś pisać wiersze kamilo wink
        • cheddar Re: Czy Wy też......... 14.05.04, 22:55
          O to to to. Dokładnie tak samo się zachowuje. Trzeba przyznać że nie wszystkie
          dzieci to lubią i niektóre się drą, gdy zbyt ofensywnie na nie napieram. Pewnie
          przez te ochotki się tej ospy nabawiłam. Jak jeszcze dłużej to potrwa, to
          przejdę wszystkie choroby zakaźnesmile) Ale, czy jest szansa? Czy jest szansa?
          Matematyka jest taka bezlitosna, a porządnych facetów jak na lekarstwo.
    • joanna.luczynska Re: Czy Wy też......... 14.05.04, 22:58
      Mój synek dopiero skończył dziesięć miesięcy, a ja już zaglądam do wózków świeżo
      upieczonych mam i z sentymentem wspominam swój kopiący brzuszek. Niestety
      trafiam na nie-porządnych facetów i nie mam chyba szans w najbliższej
      przyszłości na jakiegokolwiek faceta, bo straciłam do wszystkich zaufanie. Może
      kiedyś to się zmieni, a na razie pozostaje mi wzdychać do brzuszka i wzruszać
      się nad zdjęciami USG z poprzedniej ciąży, zdjęciami mojego wielkiego brzuszka i
      Mateuszka tuż po urodzeniu. A moje dziecko do tego wszystkiego tak bardzo lubi
      inne dzieci. A w ogóle to kiedyś planowałam trójkę.
      Takie ochotki jednk bywają niebezpieczne, bo mogą się zsunąć na oczy i
      spowodować ślepe związanie się z jakimkolwiek facetem i kolejne dziecko bez
      tatusia. Lepiej trzymać je na głowie, a raczej w głowie i nie wypuszczać na
      wolność. Pozdrawiam Asia i Mateuszek.
      • zalotnica Re: Czy Wy też......... 15.05.04, 01:32
        joanna.luczynska napisała:

        >Mój synek dopiero skończył dziesięć miesięcy, a ja już zaglądam do wózków śwież
        >o upieczonych mam i z sentymentem wspominam swój kopiący brzuszek. Niestety
        >trafiam na nie-porządnych facetów i nie mam chyba szans w najbliższej
        >przyszłości na jakiegokolwiek faceta, bo straciłam do wszystkich zaufanie. Może
        > kiedyś to się zmieni, a na razie pozostaje mi wzdychać do brzuszka...

        no nie, takiej postawy to juz zupelnie nie zrozumiem...
        • amfenix Re: Czy Wy też......... 15.05.04, 08:16
          Ja też marzę o drugim dziecku i mój Filip też.Znależliśmy na to
          półśrodek.Kiedyś umówiłam się z przyjaciółką z sąsiedztwa, że razem zajdziemy w
          ciążę i będziemy sobie pomagać.Ona ma półtoraroczną Isię ja końcówkę rozwodu i
          żadnych widoków na kolejne dziecko.Ale Isia jest moim lekarstwem. Jak już mi
          się chce wyć totalnie to biorę Filipa za fraki i grzejemy trzy piętra
          wyżej.Filip bawi się z małą, ja ją karmię i przytulam, moja przyjaciółka
          odpoczywa i jakoś nam fajniej się robi wszystkim.Ostatnio nawet spędziłam z nią
          całą noc, gdy znajomi wybrali się na pierwszą od dwóch lat imprezę.Byłam
          przeszczęśliwa....Żałuję że w mojej okolicy nie ma domu małego dziecka chętnie
          zostałabym wolontariuszką zwłaszcza zimą gdy nie mam pracy.
          Odnośnie facetów, to rzeczywiście włos mi się jeży na głowie na takie indywidua
          trafiam.Jeden samokrytyczny powiedział mi nawet dowcip: no wiesz faceci w tym
          wieku to jak kible te czyste są już zajęte......
          • kamila77 Re: Czy Wy też......... 15.05.04, 13:07
            Faceci sa jak miejsca na parkingu przed supermarketem w piatek: wiekszoc
            zajeta, a to co zostalo, to dla inwalidowsmile))
            • cheddar Re: Czy Wy też......... 15.05.04, 15:09
              Bombasmile)
              Ale z drugiej strony, nie napawa specjalnie nadzieją na dzieciaka!
              • kamila77 Re: Czy Wy też......... 15.05.04, 15:17
                Oj tam, ja sie pocieszam, ze skoro moj "obecny" (hehehe) syn ma
                ojca "niezabardzo", to i drugie z podobnym troglodyta moge miec smile)))) Ale
                serio, zastanwialam sie, czy jesli byloby mnie stac finansowo, mieszkaniowo i
                pracowo, to czy nie zafundowalabym "sobie" malenstwa z kimkolwiek. To chyba
                jednak zbyt okrutne dla malucha. W kazdym razie, umowilam sie z moim dobrym
                przyjacielem (po 30., wiecznie nieszczesliwie zakochany), ze jesli w ciagu 5
                lat nie zwiazemy sie z nikim na stale, to robimy sobie dzidziusia smile) Ostatnio
                jak mial dola, to poszedl kupic spioszki dla maluszka smile))
                • cheddar Re: Czy Wy też......... 15.05.04, 15:45
                  Przynajmniej masz perspektywę. Ja kiedyś też miałam takich kolegów co by się
                  dali namówić na taki koleżeński układsmile Niestety mój były pozbawił mnie
                  wszystkich kolegów, wszędzie wietrząc zdrade. Wiem, głupota moja, że dałam się
                  wmanewrować, ale ja go tak kochałamwink))) Boże jak patrzę w lustro na te moją
                  wypacykowaną gębę ( i nie tylko, ospa nie oszczędza) to w ogóle tracę nadzieję,
                  że choćby pan w sklepiku z warzywami popatrzy na mnie wydając mi resztę..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja