otta5 14.07.11, 20:49 Z Waszego doświadczenia - lepiej załatwic w sądzie czy dogadać sie z tatusiem? póki co nie robi problemów... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
altz Re: kontakt ojca z dzieckiem - sąd czy ugoda? 14.07.11, 21:17 Zapytać przede wszystkim dziecko, bo o nim widocznie zapomniałaś. Jeśli jesteście wobec siebie w porządku, to najlepiej się dogadać. Będziecie mogli się wymieniać w opiece, a to jest bardzo dobre, zdarzają się choroby, zmiana pracy i wtedy łatwo się dogadacie. Przy spotkaniach na sztywno, zawsze ktoś może powiedzieć, że nie jego termin i nie musi się zajmować dzieckiem. Tak czy siak, warto zrobić plan wychowawczy, kto kiedy będzie z dzieckiem, wtedy można łatwiej dopasować do tego swoje plany weekendowe czy wakacyjne. A potem jakieś korekty można między sobą ustalić, ale to będą rzadkie wyjątki i dziecko zazwyczaj będzie wiedzieć, kiedy jest gdzie, co też się liczy. U mnie to się nie sprawdziło, nie napisaliśmy planu opiek, myślałem, że się porozumiemy, okazało się jednak, że ze strony matki to była pusta deklaracja. Jeśli oboje jesteście dojrzali, to się sprawdzi, a dziecko będzie zadowolone. Ps. A czemu masz się pytać swojego tatusia? zamiast byłego partnera? Odpowiedz Link Zgłoś
otta5 Re: kontakt ojca z dzieckiem - sąd czy ugoda? 14.07.11, 22:06 rozumiem aluzję z tatusiem... dziecka nie mogę zapytać bo ma dopiero 10 miesięcy. chciałabym sie dogadać ale mój prawie były mąż niestety lubi robić mi problemy. odgrywa sie na mnie kosztem dziecka, alimentów (póki co umownych) daje ledwo ledwo, nie pyta co u niego, w ogóle nie dzwoni czy wszystko ok, jak ja coś opowiadam - np. co nowego potrafi, to milczy. ani jedenj zabawki, ubranka od niego... kiepsko widzę tworzenie z nim planu wychowawczego. trudno nawiązać nam nić porozumienia... Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: kontakt ojca z dzieckiem - sąd czy ugoda? 14.07.11, 23:09 To zostają mu jedynie kontakty, zamiast wychowywania dziecka. Musisz sama coś zaproponować, nie ma innej możliwości, sąd przyklepie, ale czy będą jakieś spotkania, czas pokaże. Może zaproponuj jakieś spacery wokół prawie domu prawie dziecka z prawie mężem. Dziecko za małe jest, żeby ojciec je brał na noc czy gdzieś dalej, tym bardziej, że się nie pali do tego. Może nie miał jeszcze dość czasu na więź z dzieckiem i jeszcze taka będzie? Tak piszę, ale sam w to nie wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: kontakt ojca z dzieckiem - sąd czy ugoda? 15.07.11, 15:57 Nie wiem nad czym się tu zastanawiać, skoro ojciec jest wybitnie niesłowny? jaką ugodę można zawierać z kimś takim i po co? skoro pan tatuś lubuje się w sprawianiu problemów to i tak wylądujesz w sądzie, zreszta ugoda nie da ci takich samych możliwości (przynajmniej alimentacyjna nie wszędzie jest respektowana). Przedstaw swój plan wg tego co sama uważasz za najlepsze i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
lenucha.1 Re: kontakt ojca z dzieckiem - sąd czy ugoda? 15.07.11, 13:21 Dogadać się z ojcem dziecka, sąd to ostateczność, po co mnożyć ci sprawy. Jeśli adres zamieszkana dziecka jest taki sam jak twój to nie widzę powodu dla sprawy w sądzie. Po co ci sprawa sądowa tylko zwiążesz się terminami i będzie musiała "kiblować w domu" w określonych godzinach. Poza tym dziecko jest za małe na zabieranie go bez ciebie poza m-ce zamieszkania. Sąd w 99% przypadkach wyda decyzję że wyłącznie kontakty w miejscu zamieszkania chyba że chcesz inaczej. Pamiętaj że w świetle ostatnich nowelizacji przepisów i nie tylko za niewykonanie postanwienia sądu są kary, APO CO CI TO!!! Masz wolność...... Odpowiedz Link Zgłoś
ona3010 Re: kontakt ojca z dzieckiem - sąd czy ugoda? 18.07.11, 08:49 sąd. u mnie też była ugoda i to puste słowa. Mówić a robić to 2 rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: kontakt ojca z dzieckiem - sąd czy ugoda? 18.07.11, 09:05 > u mnie też była ugoda i to puste słowa. Mówić a robić to 2 rzeczy. U mnie też była ugoda i okazało się, że pani sobie tak powiedziała, ale nie zamierza się wywiązywać z ugody, bo "tak będzie lepiej". Ja się wywiązuję. Odpowiedz Link Zgłoś
otta5 Re: kontakt ojca z dzieckiem - sąd czy ugoda? 19.07.11, 19:09 Rozmawiałam dziś z adwokatem. Radzi ugodę... żeby sie nie wiązać czasowo. A alimenty w toku - jedna rozprawa już była. Bo nie było mowy o dogadaniu się... Odpowiedz Link Zgłoś
lenucha.1 Re: kontakt ojca z dzieckiem - sąd czy ugoda? 19.07.11, 19:43 To zależy jaka będzie ugoda bo też można się nią związać czasowo. U nas ugoda też była porażką, nigdy go nie było albo był kiedy chciał i skutecznie dezorganizował nam życie, jedyny plus że mogłam nie czekać na niego i iść gdzie chcę i o której chcę. Najlepsza jest ugoda poza sądem bo z sadową ugodą jest jak z postanowieniem sądowym. Odpowiedz Link Zgłoś
ona3010 Re: kontakt ojca z dzieckiem - sąd czy ugoda? 20.07.11, 10:34 a co ma ci doradzic wygodny adwokat? wiadomo ze jak jest ugoda jest lżejsza sprawa, ja tez miałam ugodę i to był bład, owszem 1 rozprawa ale... Odpowiedz Link Zgłoś
otta5 Re: kontakt ojca z dzieckiem - sąd czy ugoda? 20.07.11, 18:21 Może dodam, ze chodzi mi ugodę poza sądową. czyli tatuś chce odwiedzic dziecko, przesyła smsa czy moze w dniu tym i tym, a jak odpisuję tak lub nie, w zależności od mozliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
lenucha.1 Re: kontakt ojca z dzieckiem - sąd czy ugoda? 20.07.11, 21:38 otta5 napisała: > Może dodam, ze chodzi mi ugodę poza sądową. czyli tatuś chce odwiedzic dziecko, > przesyła smsa czy moze w dniu tym i tym, a jak odpisuję tak lub nie, w zależno > ści od mozliwości. Jeśli jest taka szansa, na dogadanie się to ja ją popieram w 100%. Bo wtedy nie zwiążesz się terminami. Problem pojawia się kiedy zaczynasz walczyć o alimenty często jest tak, że druga strona robi piekielnie na złość. Ale w Twoim przypadku może się uda, oby !!! Ja prosiłam tatę aby mnie informował 2 dni wcześniej o przyjeździe i miał to głębokim poważaniu, tłumaczył się, że ma nienormowany czas pracy i nie wie kiedy może zaplanować przyjście do dziecka......skutecznie wpadając kiedy chciał i o której chciał. Czasem moi goście wychodzili wcześniej jak on pukał do drzwi a ja otwierałam. Wchodził i nawet nie przeprosił że przeszkadza. Moi znajomi wychodzili a on w najlepsze się zaczynał gościć. Odpowiedz Link Zgłoś