Tatuś w zakładzie karnym

24.07.11, 22:35
Mam 5-letnią córeczkę, Tatuś od 3 lat przebywa w zakładzie karnym do końca kary zostało mu jeszcze 3 lata. Sądzi się ze mną o kontakt z dzieckiem i co mam z tym zrobić pozwolić czy nie ??. A najciekawsze że sąd bez mojej zgody dał mu raz w miesiącu widzenie się z dzieckiem i nie wiem co mam z tym zrobić. Pomóżcie
    • altz Re: Tatuś w zakładzie karnym 24.07.11, 22:45
      A czemu sąd miałby nie dać? Czy może coś ojciec dziecka zrobić dziecku złego?
      Każde dziecko ma prawo do obojga rodziców. Może dziecko pomoże ojcu, żeby mu się odechciało tam wracać, czego całej Waszej Trójce życzę.
    • samotna_przez_prawo Re: Tatuś w zakładzie karnym 24.07.11, 23:35
      Hmm.. Ja powiem tak. Jestem aktualnie w ciazy, ojciec dziecka przebywa w zk.. Ale juz teraz wiem, ze nie bede sprawiac zadnych problemow z widzeniami z dzieckiem.. POmysl czy gdyby byl na wolnosci to zgodzilabys sie na spotkania..? jesli tak to nie pozwol odebrac dziecku ojca tylko przez miejsce w ktorym przebywa.. Sprobuj, moze akurat.. Jesli uznasz, ze te spotkania Ci nie odpowiadaja czy tez maja jakis zly wplyw na dziecko, wtedy zawsze mozesz zmienic zdanie.. Bys kiedys nie zalowala, gdy dziecko bedzie mialo zal, ze odebralas mu szanse.. Dla ojca tez jest bardzo wazny kontakt z dzieckiem.. Pewnie pluje sobie w twarz, ze tam trafil.. Odebrali mu wolnosc, Ty dziecka mu nie odbieraj.. Daj szanse..
      • miaowi Re: Tatuś w zakładzie karnym 24.07.11, 23:44
        Wolności za darmo nie odbierają - dobrze wiedzieć, za co siedzi. I jak niby miałyby wyglądać kontakty - do kicia mu ma to dziecko przyprowadzić? Jakie tam są warunki, i tak dalej.
        • samotna_przez_prawo Re: Tatuś w zakładzie karnym 25.07.11, 00:11
          Pewnie gdy mu bedzie zalezalo to sie postara o godne warunki na spotkania.. Sa spotkania bezdozorowe, w wielu zk sa specjalne miejsca przystosowane do wizyty dziecka.. Mnostwo osob przybywa na wizyty z dziecmi.. Czyli to swiadczy chyba o tym, ze nie ma tak zle..
    • andziulec Re: Tatuś w zakładzie karnym 25.07.11, 08:53
      Daj facetowi szansę na widzenia z dzieckiem. Żebyś kiedyś nie musiała żałować ani żeby dziecko nie miało żalu do Ciebie.
    • lilith76 Re: Tatuś w zakładzie karnym 25.07.11, 12:03
      Gdyby siedział za pedofilię, to kategorycznie nie.
      Rozumiem, że pewne czyny wzbudzają odruch niechęci (morderstwo, brutalna napaść, itp) i wtedy rozumiem niechęć to utrzymywania kontaktu z takim człowiekiem.
      A tak, ojciec jaki bywa, ale ważne by dziecko miało z nim kontakt.
      • samotna_przez_prawo Re: Tatuś w zakładzie karnym 25.07.11, 16:50
        Za zabojstwo raczej nie dostal by 6 lat.. A gdyby siedzial za pedofilie to sad raczej nie zgodzil by sie na widzenia.. Wiec to raczej nic z tego.. Moze spotkaj sie z nim najpierw sama i porozmawiaj jakby to mialo wygladac i wgl, a pozniej podejmnij decyzje.. Skoro probowal to zalatwic przez sad to widocznie zalezy mu na dziecku..
        • miaowi Re: Tatuś w zakładzie karnym 25.07.11, 20:16
          6 lat może mieć za jakis rozbój. Warto się poradzic jego psychologa, czy ma tendencje do agresji w ogóle, czy po używkach. Raz jeszcze powiem - mało wiemy na ten temat i moim zdaniem powinien się tu wypowiedzieć specjalista.
          • evi85 Re: Tatuś w zakładzie karnym 26.07.11, 13:58
            hmm wychodzi na to ze dziecko nie pamieta taty albo pamieta slabo
            jednak jezeli tata dziecka chce miec kontakt to ja poszlabym do psychologa, zeby jakos dziecko przygotowac
            • samotna_przez_prawo Re: Tatuś w zakładzie karnym 26.07.11, 18:44
              Przeciez tutaj nic nie ma o tym czy dziecko pamieta ojca. Dzieci tak szybko nie zapominaja rodzicow.. Moze go pamietac bardzo dobrze, tym bardziej, ze nie jest nawet napisane kiedy ostatni raz sie widzieli.. A myslac logicznie to sad napewno kierowal sie glownie dobrem dziecka.. Ja osobiscie dalabym ojcu szanse..
    • a.ga.o Re: Tatuś w zakładzie karnym 30.07.11, 19:55
      Wiesława myślę że zacząć trzeba od tego, czy dziecko chce widzieć tatę. Rozmawiałaś o tym z córeczką? Tata to część jej tożsamości i 5cio letnie dziecko już potrafi powiedzieć czy chce jechać do taty czy nie. Wtedy można myśleć o widzenie w warunkach odpowiednich do takiego spotkania.
      Mój ex poszedł do więzienia tuż po tym jak okradł i zostawił z długami mnie i roczną wtedy córeczkę, dla której wcześniej był wspaniałym tatą. Minęło od tego czasu 8 miesięcy i mała do tej pory pyta gdzie jest tatuś i czy tatuś kocha. Myślę że trochę za sprawą babci, ale to już inna sprawa. Za kilka lat to od córci będzie zależeć czy pojedzie do taty. Jeśli będzie jej na tym zależeć i prośby o widzenie się z tatą będą się powtarzać, to pojedziemy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja