Alimenty oraz zwrot podatku na dziecko

02.08.11, 23:29
Dwa tematy w jednym...

Witam! W lutym miałam rozprawę...były mąż zgodził się na 500zł alimentów.W marcu przy odwiedzinach u dziecka,zaszantażował mnie,że jeżeli nie zgodzę się na zmniejszenie tych alimentów,bo go nie stać to wyniesie mi rzeczy które wspólnie mieliśmy...telewizor,dvd,łózko...wiem,że nie mógł tego zrobić ale zaczął mnie straszyć policją w obawie przed stresem związanym z policją i całym zamieszaniem zgodziłam się Podpisałam pismo,że zgadzam się na 300zł a on będzie łożył w ten sposób,że pokryje część wydatków...takich jak np lekarstwa czy paczka pampersów...Jednak wymigiwał się od tego jak mógł...płacił 300zł nie w terminie o jego ponoszenie części wydatków mogłam zapomnieć...pracuje ale na czarno...zarejestrowany jest jako bezrobotny i nie ma stałego miejsca zameldowania z tego co wiem.Poszłam do komornika...aby ściągnął od kwietnia do czerwca zaległe 600zł.Były mąż przedstawił pismo które ja podpisałam ale jednak zaczął mu ściągać te pieniążki.Teraz w tym miesiącu w ogóle nie wpłacił nic alimentów...chcę złożyć jeszcze jeden wniosek o ściągnięcie zaległych alimentów za ten miesiąc i bieżących.Były mąż mi się odgraża,że to pismo co podpisałam jest święte i pójdzie z tym do sądu i będę musiała mu oddać to co naliczyłam zaległego.Co powinnam zrobić w takim razie? W tym wniosku pisać o te 300zł zaległego za lipiec i bieżących alimentów po 300zł tak jak ja mu podpisałam czy napisać tak jak sąd ustalił po 500zł?

Druga sprawa...byłam na wychowawczym i były mąż odpisał sobie dziecko od podatku...uzgodniliśmy na samym początku,że te pieniążki 1000zł przeznaczymy na wyprawkę dla dziecka...Zastanawiam się czy jeśli ja opiekuje się sama dzieckiem od roku,a on ma na dziecko "olew" czy mogę jakoś domagać się tych pieniążków...czy faktycznie te pieniądze były ma prawo zatrzymać tylko dla siebie?Gdy zapytałam się o te pieniążki i alimenty były odpisał mi w ten sposób:



-Napisałaś mi oswiadczenie na 300zl a do komornika poszlas ze 500zl sad ustali co bylo pierwsze czy wyrok czy oswiadczenie i ustali czy musze doplacac a komornik do ktorego poszlas nalicza sobie duze koszty i wszedl na konto wiec jak cos wplynie to sobie on zabierze wiec pieniedzy nie ma

-mowilem ze jak prace bede mial to ci wiecej dam

-a ja za twoje nie dotrzymanie slowa kosztow u komornika ze swojej kieszenie placic nie bede

-i nie bede z toba na ten temat rozmawial bo nie widze potrzeby poruszania

-mam nadzieje ze doczytasz ze umowa pisemna ma moc prawna a sa grafolodzy jeszcze ktorzy ustala kto podpisal pismo

-poza tym koszty za malego ponioslem ja bo ty z tego co wiem pieniedzy nie zarabialas

-bo jesli nie wiesz to od lutego nic nas nie laczy wiec nie interesuj sie czy cos robilem czy nie
    • altz Re: Alimenty oraz zwrot podatku na dziecko 02.08.11, 23:57
      Pismo może i było podpisane, ale sąd decyduje o wysokości alimentów, a nie rodzice.
      Sąd na zgodny wniosek stron może się zgodzić z proponowaną kwotą, o ile ta nie narusza rażąco interesów dziecka, może się więc równie dobrze nie zgodzić. Krótko mówiąc, takim papierkiem można sobie podpalić w piecu, bo nic się nie zmieniło w alimentach.
      • llilka12 Re: Alimenty oraz zwrot podatku na dziecko 03.08.11, 00:20
        Bardzo dziękuję...to było dla mnie szalenie ważne...ponieważ jak napisałam odgraża się,że w kwietniu pójdzie z tym papierem do sądu i będę musiała mu zwrócić te kwoty co ściąga od niego komornik...

        A jeśli chodzi o podatek?
        • altz Re: Alimenty oraz zwrot podatku na dziecko 03.08.11, 06:48
          > A jeśli chodzi o podatek?

          Nie wiem, powiem szczerze. Chodzi o ulgę prorodzinną na dziecko (1.112,04 zł rocznie)?
          Zmieniła się ostatnio interpretacja i nie musi się zajmować rodzic cały czas dzieckiem czy rozliczać tylko te dni, gdy był z dzieckiem. Udowodni, że był jeden dzień i odliczy.
          Rodzice mają prawo rozliczyć się, jak chcą i może rozliczać się również tylko ten rodzic, któremu to będzie bardziej na rękę, jeśli się nie dogadają, to rozliczają się po połowie.
          Ale to było do rozliczenia do końca kwietnia, a Ty nie złożyłaś dokumentów na ulgę.
          Nie wiem, ja bym się przeszedł do Urzędu Skarbowego i zapytał kogoś wyjaśniając jaki masz problem. Czy oni w ogóle mają takie narzędzia, żeby wyjaśniać takie konflikty?
          Gdybyś rozliczyła sama, albo połowę, to by to już Urząd wyjaśniał z wami, a tak, to wygląda na to, że się sami dogadaliście. sad
          Nie wiem, co teraz zrobić, tym bardziej, że z faceta nie ściągniesz, bo on nie ma tych pieniędzy, ani żadnych innych, a sprawa nie jest jednoznaczna.

          A co do obniżenia alimentów, jeśli będziesz miała sprawę o obniżenie alimentów (bo będzie pewno próbował za jakiś czas), trzeba powiedzieć w sądzie, jak to wyglądało, że to była decyzja w stresie, przemyślałaś to i nie dasz sobie rady bez pełnej kwoty, a koszty masz takie i takie, pokazać wyliczenia. Sąd się nie da nabrać, więc spokojnie.
    • burza4 Re: Alimenty oraz zwrot podatku na dziecko 03.08.11, 13:09
      Kwitkiem to się twój eks może podetrzeć, komornik działa w oparciu o wyrok sądu a nie kwitki spisane na kolanie.

      Zresztą takie oświadczenie możesz w każdej chwili odwołać i na wszelki wypadek radziłabym w odpowiedzi wysłać pismo "Oświadczenie o 300 zł było złożone warunkowo, a ponieważ nie przestrzegasz ustaleń co do realizowania części obowiązku alimentacyjnego w naturze, odwołuję je i traci ono moc, co za tym idzie należne stają się alimenty zgodne z zasądzonym orzeczeniem ", aha - i wyślij to koniecznie z adnotacją "nie bede z toba na ten temat rozmawiala bo nie widze potrzeby poruszania" tongue_out

      Co do podatku, to nic nie wskórasz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja