pozbawienie władzy rodzicielskiej

19.05.04, 12:20
Postanowiłam pozbawić władzy rodzicielskiej ojca mojego synka. W związku z
tym prośba o pomoc i kilka pytań:
1) od czego zacząć?
2) ile kosztuje sprawa w sądzie?
3) jakie dowody należy zgromadzić (od października 2003 nie było żadnego
kontaktu, ojciec nieobecny - za granicą)?
4) jakie warunki powinna spełniać mama (ja), w ręce której całkowita władza
przechodzi?
5) co oznacza pozbawienie władzy w sensie prawnym - głównie chodzi mi o
możliwość decydowania; już na poziomie przedszkola miałam kłopot, bo nie było
drugiego podpisu... sad Czy pozbawienie władzy oznacza, że mój syn w
przyszłości nie będzie musiał płacić na ojca alimentów?
6) czy pozbawienie władzy nie "kasuje" obowiązku płacenia alimentów? co z
ewentualnymi odwiedzinami?
BARDZO PROSZĘ O POMOC
Pewnie macie doświadczenia z takimi rozprawami...
Pozdrawiam
Ela
    • chalsia Re: pozbawienie władzy rodzicielskiej 19.05.04, 12:58
      Ad. 5 - sama wtedy o wszystkim decydujesz. Co do zniesienia alimentacji ojca
      przez syna, to nie wiem, ale nie sądzę. Musisz sobie też zdawać sprawę, że gdy
      ojciec jest pozbawiony praw rodzicielskich, to w przypadku Twojej śmierći
      dziecko trafi do domu dziecka. I krewni dziecka (Twoje rodzeństwo, Twoi
      rodzice, jak również ojciec dziecka) dopiero w sądzie będą mogli dochodzić by
      na nich przeszło prawo do opieki. (W przypadku ojca odebrane prawa
      rodzicielskie można przywrócić np. na jego wniosek, jeśli ustąpią przyczyny,
      które były podstawą ich odebrania). A dziecko do czasu rozwiązania prawnego
      będzie siedzieć w domu dziecka.
      Ad. 6 - obowiązek alimentacyjny pozostaje, jak również prawo do kontaktów ojca
      z dzieckiem

      Pozdrawiam,
      Chalsia
      • kamila77 Re: pozbawienie władzy rodzicielskiej 19.05.04, 13:03
        To ja jeszcze dodam, ze brak kontaktow od X 03 bedzie chyba zbyt nikla
        przeslanka do pozbawienia wladzy, zwlaszcza jesli ojciec przebywa za granica,
        wiec sila rzeczy bezposrednie kontakty sa niemozliwe. W moim przypadku do
        oddalenia wniosku o pozbawienie wladzy wystarczylo, ze ojciec mlodego zaczal go
        odwiedzac po wszczeciu postepowania.
    • domali Re: pozbawienie władzy rodzicielskiej 25.05.04, 14:14
      elapiotrus napisała:

      Czy pozbawienie władzy oznacza, że mój syn w
      > przyszłości nie będzie musiał płacić na ojca alimentów?

      Ponieważ pozbawienie władzy nie znosi z ojca obowiązku alimentacyjnego, ma on
      prawo w przyszłości wystąpić o alimenty na siebie, nawet jeśli tej władzy
      został pozbawiony.
      Jedyny 'sposób' na zwolnienie dziecka od tego obowiązku, to przysposobienie
      dziecka przez Twojego ewentualnego przyszłego męża. Wtedy obowiazek
      alimentacyjny ojca biologicznego znika, pojawia się obowiazek ojca
      przysposobionego.
    • burza4 Re: pozbawienie władzy rodzicielskiej 25.05.04, 15:20
      elapiotrus napisała:

      > 1) od czego zacząć?

      zajrzyj no tutaj - są wzory pism procesowych,
      www.poradaprawna.pl/wzory_pism.php?co=lista&id=11
      > 2) ile kosztuje sprawa w sądzie?
      najlepiej zadzwonić do swojego sądu rejonowego

      > 3) jakie dowody należy zgromadzić (od października 2003 nie było żadnego
      > kontaktu, ojciec nieobecny - za granicą)?

      podać świadków, co jak udowodnić, że się nie widuje?

      > 4) jakie warunki powinna spełniać mama (ja), w ręce której całkowita władza
      > przechodzi?

      ta władza "nie przechodzi" - ty masz swoją, on ma swoją (póki co); ty swoją
      zachowujesz, on ewentualnie straci, wystarczy, że jesteś mamą, normalną, nie
      karaną itd, twoje prawa nie są przedmiotem tej sprawy

      > 5) co oznacza pozbawienie władzy w sensie prawnym - głównie chodzi mi o
      > możliwość decydowania;

      decydujesz sama, ale skoro w praktyce dziecko jest z tobą, to i tak innej
      możliwości nie ma. Mój eks ma pełnię władzy i co z tego? przecież nie będzie mi
      dyktował, do której szkoły mam dziecko posłać - przecież i tak chodzi do
      rejonowej? ja przynajmniej nie miałam w praktyce żadnego przypadku, kiedy by mi
      to przeszkadzało (no, jedynie po paszport musieliśmy iść razem).

      >już na poziomie przedszkola miałam kłopot, bo nie było drugiego podpisu... sad

      A to mnie dziwi akurat - ja się nie dałam i oakzuje się, że wcale to konieczne
      nie jest. Zawsze podawałam dane ojca, ale nigdy nie dawałam czekokolwiek do
      podpisu, bo i po co? podobnie - nigdy nie podawałam wysokości zarobków, choć
      taka rubryka widnieje. Jakiekolwiek wątpliwości ucinałam pytaniem do czego niby
      taka informacja jest im potrzebna i jakoś nikt się nie czepiał...

      Czy pozbawienie władzy oznacza, że mój syn w przyszłości nie będzie musiał
      płacić na ojca alimentów?

      w razie czego syn po ojcu dziedziczy normalnie, co do alimentów, to nie wiem,
      ale jesli ojciec łożył na jego utrzymanie, to chyba jednak mógłby ewentualnie
      na stare lata domagać się rewanżu, tu trudno z góry wyrokować, operuje się
      pojęciem "zasad współżycia społecznego" czy jakoś tak, a to nie jest
      jednoznaczne

      > 6) czy pozbawienie władzy nie "kasuje" obowiązku płacenia alimentów? co z
      > ewentualnymi odwiedzinami?

      nie - na pewno nie kasuje obowiązku alimentacyjnego, prawo do odwiedzin jest
      zachowane, Kodeks rodzinny i opiekuńczy stwierdza:

      Art. 113. § 1. Jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy zakaże rodzicom
      pozbawionym władzy rodzicielskiej osobistej styczności z dzieckiem.

      czyli - MOŻE, ale nie musi - aby zakazać kontaktów z dzieckiem, nie wystarczy
      pozbawienie władzy rodzicielskiej, musza zaistnieć jeszcze inne ważne powody.

      • elapiotrus Re: pozbawienie władzy rodzicielskiej 26.05.04, 12:10
        Dziewczyny, serdecznie dziękuję.
        Tatuś mojego synka się nim zupełnie nie interesuje, mam tylko problemy z "tym
        drugim podpisem" i ciągłe nalegania, aby uregulować sytuację prawną dziecka.
        Przedszkole, potem szkoła... alimentów od "tatusia" nie dostaję, próbuję
        zarobić na nie sama smile
        Dlatego chciałabym, aby mój syneczek nie był nigdy ZOBOWIĄZANY do płacenia
        alimentów na ojca... gdyby chciał - dobrowolnie - zawsze mógłby pomóc. Jak to
        zrobić?
        Macie pomysł?
        Pozdrawiam
        Ela
        • burza4 Re: pozbawienie władzy rodzicielskiej 26.05.04, 12:31
          Ale po co ty wybiegasz w przyszłość o kilkadziesiąt lat??? cokolwiek teraz nie
          zrobisz, i tak ewentualnie w przyszłości syn musiałby udowodnić, że ojciec nim
          się nie interesował, tzn. nie łożył na niego i nie uczestniczył w wychowaniu. A
          i tak może się zdarzyć, że ze względów społecznych sędzia by tatusiowi alimenty
          przyznała... nie zaprzątaj sobie tym głowy.

          ja z kolei nie rozumiem tych problemów z drugim podpisem w przedszkolu czy
          szkole, trochę asertywności, dziewczyny! kiedy ktoś mnie o to pytał, mówiłam,
          że żadnego podpisu tu załatwiać nie będę i już, kiedy ktoś nalegał - bezczelnie
          brałam kwitek i na ich oczach podpisywałam się za ojca... Urzędniczki mają
          czasem masę idiotycznych wymagań, a wystarczy się trochę postawić i nagle się
          okazuje, że wcale już takie konieczne nie są... Jedynie do paszportu nie da się
          uniknąć zaangażowania taty, resztę spokojnie da się załatwić...
Pełna wersja