elapiotrus
19.05.04, 12:20
Postanowiłam pozbawić władzy rodzicielskiej ojca mojego synka. W związku z
tym prośba o pomoc i kilka pytań:
1) od czego zacząć?
2) ile kosztuje sprawa w sądzie?
3) jakie dowody należy zgromadzić (od października 2003 nie było żadnego
kontaktu, ojciec nieobecny - za granicą)?
4) jakie warunki powinna spełniać mama (ja), w ręce której całkowita władza
przechodzi?
5) co oznacza pozbawienie władzy w sensie prawnym - głównie chodzi mi o
możliwość decydowania; już na poziomie przedszkola miałam kłopot, bo nie było
drugiego podpisu...

Czy pozbawienie władzy oznacza, że mój syn w
przyszłości nie będzie musiał płacić na ojca alimentów?
6) czy pozbawienie władzy nie "kasuje" obowiązku płacenia alimentów? co z
ewentualnymi odwiedzinami?
BARDZO PROSZĘ O POMOC
Pewnie macie doświadczenia z takimi rozprawami...
Pozdrawiam
Ela