atka z dzieckiem innego.

12.09.11, 19:11
em nie utrzymujemy kontaktow od 3 lat sprawa o rozwod jest w sadzie, poznalam faceta ktory wydawal sie odpowiedni bylo super wszystko i z dnia na dzien mnie zostawil.
Ja jestem w 14 tc ciazy i zastanawiam sie czy moge podac go o alimenty czy czekac na laske ze sam zaplaci??
    • miaowi Re: atka z dzieckiem innego. 12.09.11, 21:13
      Poczekać aż się dziecko urodzi. Pozwać.
    • okruszek_h Re: atka z dzieckiem innego. 12.09.11, 21:37
      Nie rozumiem, jak można być tak nieodpowiedzialnym.
      W sumie mogę pojąć , ze ktoś może się pomylić co do jednego człowieka, ale po takich przeżyciach powienien już być przeczulony, a nie ładowac się w kolejny związek bez przyszłości.I nie wierze, że nie było żadnych przesłanek , że ten facet jest nieodpowiedzialny i wszystko wcześniej było cacy.
      Ty powiennaś w pierwszym rzędzie myśleć o dzieciach,a potem o ułożeniu sobie zycia. Chyba niektóre kobiety mają tentencje do utrudniania sobie życia i ładowanie się w związek z facetem, który się do tego nie nadaje, nie wyczuwają subtelnej różnicy między pożadnym facetem, a palantem.
      Wiem, że może krytyka w tym momencie jest Ci najmniej potrzebna, ale czasem trzeba przenalizować swoje życie, żeby wyciągnąć wnioski.
    • braktalentu Re: atka z dzieckiem innego. 13.09.11, 09:56
      Jeżeli z mężem jesteś dopiero w trakcie rozwodu to z punktu widzenia prawa to Twój jeszcze mąż jest ojcem dziecka. Żeby pozwać o alimenty biologicznego ojca musisz najpierw uregulować sprawy związane z ojcostwem.
      Jestem zwolenniczką załatwiania spraw od początku do końca, nawet jeżeli to powoduje wydłużenie czasu ich załatwienia. Proponuję zacząć od listu poleconego za zwrotnym potwierdzeniem odbioru, w którym informujesz biologicznego ojca o ciąży i precyzujesz swoje oczekiwania, zaznaczając, że brak pisemnej odpowiedzi w określonym czasie zmusi Cię do wystąpienia na drogę sądową. Jeżeli odpowiedź otrzymasz, to rozważ czy Cię satysfakcjonuje. W ostateczności wystąp o uznanie ojcostwa i alimenty.
      • lorunia Re: atka z dzieckiem innego. 14.09.11, 19:09
        On wie o ciazy, na poczatku cie cieszyl gadakl z brzuchem itp.
        Nie wiem co sie stalo powiedzial ze sie pogubil i to wyszlo tak z dnia na dzien. Cala rodzina go nie poznaje. Wydawal sie czlowiekiem odpowiedzialnym wiedzacym czego chce od zycia.
        Zawsze marzyl o rodzinie a teraz mi powiedzial ze go to przeroslo, ze do mnie przestal cos czuc a bylam podobno jego wielka miloscia. Kazdemu to mowil na prawo i lewo nawet 2 tygodnie przed tym co zrobil to mowil mamie, ze jest najszczesliwszym facetem na ziemi, ze jestem ta jedna jedyna.
        Nie wiem co sie stalo naprawde analizuje to i nie wiem gdzie popelnilam blad ja albo on.
        Stalo sie i trzeba wypic piwo ktore sie nawazylo. Jesli nie chce byc ze mna to niech chociaz placi na dziecko. Ja je urodze chociaz w 13 tc zaproponowal skrobanke, a nie w 5 tc kiedy sie dowiedzial.

        Od dzisiaj nie kontaktuje sie z nim a moze cos sie zmieni. Cala rodzina jego twierdzi ze za miesiac, dwa lub pol roku opamieta sie i wtedy bedzie placz co stracil.
        Ale to zobaczymy co czas przyniesie.
        • straznikteksasu12 Re: atka z dzieckiem innego. 14.09.11, 19:28
          Jak to co się stało?
          Żona się dowiedziała.
          To się bidusia przestał odzywać.
        • braktalentu Re: atka z dzieckiem innego. 15.09.11, 17:02
          Ewentualna korespondencja w sprawie ciąży będzie również dowodem w sądzie. Pan nie będzie mógł rżnąć głupa, który w-ł-a-ś-n-i-e się dowiedział i n-i-e d-o-w-i-e-r-z-a, bo się n-i-e s-p-o-d-z-i-e-w-a-ł.
          Warto nadmienić w korespondencji o okolicznościach zajścia (sic!) i powołać się na świadków zachwytów. "w związku ze spodziewanym przyjściem na świat naszego dziecka, zaskakującej zmianie Twojego zdania na ten temat po x tygodniach wspólnej radości i nagłym odejściu proszę o..." - tu lista Twoich oczekiwań.
    • straznikteksasu12 Re: atka z dzieckiem innego. 14.09.11, 19:29
      Powiedzieć mężowi że jesteś w ciąży z innym.
      Pewno się ruszy i sam wszystko pozałatwia.
      • lorunia Re: atka z dzieckiem innego. 15.09.11, 13:58
        On i ja jestesmy w trakcie rozwodow a zona juz od dawna wiedziala ze my razem jestesmy. Zreszta nasi mezowie zony maja tez kogom innego.
        • malpa_w_amarantowym Re: atka z dzieckiem innego. 16.09.11, 01:58
          Daj sobie spokój z tłumaczeniem się kto, po co i dlaczego. Twoje życie i Twoja sprawa, ewentualnie najbliższej rodziny. Wychylaczy piszących nie w temacie najlepiej olać, bo szkoda czasu i nerw... lepiej skupić sie na konkretach i tym czego dotyczyło pytanie. Pomyśl o uporzadkowaniu spraw. Rozwaz rady braktalentu. Jesli jesteś w trakcie rozwodu to dziecko będzie formalnie małżeńskie. Musi byc najpierw zaprzeczenie ojcostwa meża i uznanie bądź sadowe ustalenie ojcostwa biologicznego ojca. I alimenty. Skoro sam nie wie czego chce to nie liczylabym na odpowiedzialność. Nawet jesli mu sie "odwidzi" i zacznie się interesować, placić, nie ma gwarancji, że pieluchy, kolki go nie przerosna i znow sie nie wyloguje
    • nuna_77 Re: atka z dzieckiem innego. 19.09.11, 11:25
      Lorunia tak jakbym czytała o sobie. Tez kochał, chcial dziecka, chodził na usg itp, zostawił nas w 4 miesiacu ciaży, dwa tygodnie przed slubem. Mam jeszcze córke 13 letnia, sadzilam, że wreszcie trafiłam na odpowiedzialnego faceta
      Teraz synek ma juz 5 miesiecy prawie, od kiedy nas zostawil nie kontaktował się wogóle, zero jego rodzina tez nie.
      Wlasnie w tym tygodniu mam sprawe o uznanie, bo on twierdzi, że to nie jego, beda pewnie testy.
      Szczerze Ci współczuje, sama przez to przechodziłam, mam nadzieje, że u Ciebie bedzie inaczej.
      Pisz na gazetowego jak bedziesz chciała.
      Trzymaj sie ciepło
      • lorunia Re: atka z dzieckiem innego. 21.09.11, 09:12
        NIe umiem sie z nim dogadac, wynajmowalismy wspolnie mieszkanie na umowie jestesmy razem, a ten nie ma czasu aby to zalatwic.
        Wczoraj juz wlasciciel wsciekly do mnie wydzwania wkurzylam sie zadzwonilam do matki panny z ktora opbecnie chyba jest i postraszylam sadem, i 3 do koleji komornikiem to sie odezwal raczyl.
        Czy ja chce miec kontakt z nim w tym momecie chce zakonczyc sprawy i dac sobie spokoj a nie umiem tak zostawic czegos nie zalatwionego jak on.
        Ze mna nie dogral sprawy z zona nie doghral sprawy a w trzecie cos sie pakuje.
        Wiem ze nie po bozemu ale zycze mu zeby sie przejechal zeby plakal i wiem tez ze kiedys to sie stanie wczesniej czy pozniej.
        Ja nie wroce bede sie bala powtorki.
        Do poki nie wierzylam w slowa jego i czyny to ja rozdawalam karty a jak w pewnym momecie zaufalam to on wycial taki numer.
        Wczoraj w zlosci mu powiedzialam ze chcialabym go nienawidzic a poki co jeszcze cos do niego czuje uslyszalam tylko ze on to samo.
        • lorunia Re: atka z dzieckiem innego. 21.09.11, 09:13
          a o zaprzeczenie ojcostwa toi wiem ze bede musiala skladac, i zrobie to jak urodze, ale teraz tez bym chciala jakas pomoc finansowa od niego.
          • he_xe Re: atka z dzieckiem innego. 21.09.11, 17:00
            ja poszłam do prawnika, który wysłał do Pana list za zwrotnym potwierdzeniem odbioru, że działa w moim imieniu i chciałby zaprosić na negocjacje. Wyznaczył również termin w jakim czasie oczekuje na kontakt w sprawie. Co było później to już inna bajka...
            • lorunia Re: atka z dzieckiem innego. 21.09.11, 21:39
              tylko na prawnika mnie nie stac, a zeby dostac z sadu to musze sprawe wniesc??
              • annakate Re: atka z dzieckiem innego. 21.09.11, 22:39
                Dopoki nie bedzie zaprzeczenia ojcostwa nic od delikwenta nie uzyskasz inaczej niz po dobroci. Dopoki dziecko się nie urodziło, a ty jesteś męzatką nie ma mozliwości ani uznania dziecka nienaoriodzonego, ani uzyskania żadnego zabezpieczenia alimentacyjnego.
                Ładne masz dzieci, ale nie za duza ta sygnaturka? cięzko się czyta watek
                • lorunia Re: atka z dzieckiem innego. 22.09.11, 10:47
                  u mnie sygnaturka jest malutka wiec nie wiem.

                  To pan dawca jak wczesniej deklarowal sie z pomocna finansowa tak wczoraj sie wszystkiego wyparl i powiedzial ze kase bedzie dawal jak urodze.
                  Niech glowa zacznie myslec a nie kutasem, powiedzialam mu to wczoraj to chyba z deka sie obrazil ale nie moj problem.
                  Stwierdzil ze chce miec prawa i male ma jego nazwisko miec.
                  • malpa_w_amarantowym Re: atka z dzieckiem innego. 23.09.11, 01:57
                    Ponieważ zachował się jak zachował, wyparł deklaracji to jedyna słuszna rada - WSZYSTKO załatwiaj z nim formalnie i na papierze. Z nazwiskiem się zastanów. Jeśli kiedyś spotkasz kogoś kto jednak bedzie OK, zwiążesz się czy zdecydujesz na dziecko/dzieci? Będziesz mieć ileś tam dzieci i kazde z innym nazwiskiem? Nic fajnego ani dla ciebie ani dla dzieci, ktore kiedyś bedą mieć znajomych dociekających co i jak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja