Mam pytanie..

24.05.04, 19:08
Byłam na forum macochy.Może nie powinnam, w końcu nie moja sprawa.Ale
ciekawość zwyciężyła.Przeczytałam post Next,która boi się pokazać swoje
dziecko Eksi.Ma prawo, ale moją uwage zwróciło coś innego.One mogą mieć obawy
my nie,my Eks jesteśmy z kochankami One z partnerami,my jesteśmy złe one
dobre,my tak wogóle to jesteśmy "be".Bo reakcje byłych żon dle Next są
smieszne.Chociaż rzadko która z Nas potrafi zachować zimną krew w sądzie.
Nie rozumiem dlaczego my kobiety potrafimy tak zajadle obrzucać się błotem,
wyśmiewać i nie wykazujemy żadnego zrozumienia dla drugiej strony.A przecież
nie mamy pewności,że i nas nie spotka to samo.
    • nooleczka Re: Mam pytanie.. 24.05.04, 20:15
      iziula1 napisała:
      > my nie,my Eks jesteśmy z kochankami One z partnerami,my jesteśmy złe one
      > dobre,my tak wogóle to jesteśmy "be".

      Wow!!! Ponieważ tak dobrze wiesz, które z kobiet są te złe a które te dobre, to
      odpowiedz mi proszę na pytanie: czy jestem ta dobra czy ta zła, skoro jestem i
      ex i next równocześnie??????

      sad

      P.S. Tak oto wyglądają kolejne próby generalizacji i "szufladkowania" sad
      • carlafehr Re: Mam pytanie.. 24.05.04, 20:43
        nooleczka napisała:

        > iziula1 napisała:
        > > my nie,my Eks jesteśmy z kochankami One z partnerami,my jesteśmy złe one
        > > dobre,my tak wogóle to jesteśmy "be".
        >
        > Wow!!! Ponieważ tak dobrze wiesz, które z kobiet są te złe a które te dobre,
        to
        >
        > odpowiedz mi proszę na pytanie: czy jestem ta dobra czy ta zła, skoro jestem
        i
        > ex i next równocześnie??????
        >
        > sad
        >
        > P.S. Tak oto wyglądają kolejne próby generalizacji i "szufladkowania" sad
        >
        >
        >

        Nooleczka, chyba w ogóle nie zrozumiałaś, o czym pisze iziula1 ...sad
    • iziula1 Re: Mam pytanie.. 24.05.04, 20:41
      Nie wiem czy jesteś dobra czy zła.Nie wiem nawet do jakiej ja grupy się
      zaliczam.Poza tym nie do mnie nalezy ocena Twej osoby.Coś przeczytałam,coś mnie
      ruszyło wyraziłam swą opinie.Nie napisałam na forum Macochy,bo nie jestem jedna
      z Nich.Jeszcze..kto wie co mnie w życiu spotka.
      Troche boli brak zrozumienia.Jesteśmy kobietami i każda z Nas może być Next lub
      Eks w każdym momencie swego życia.
      Zrobiło mi sie przykro,bo może i mnie wyśmiano za to,że w sądzie tak bardzo sie
      denerwowałam,bo może dla kogoś byłam żałosna.
      Może jestem naiwna wierząc,że inni potrafia wykazac empatie i altriuzm.I że
      bycie kobieta zobowiązuje do zrozumienia innej kobiety.
      Pozdrawiam.
      • nooleczka Re: Mam pytanie.. 24.05.04, 21:02
        iziula1 napisała:
        > Zrobiło mi sie przykro,bo może i mnie wyśmiano za to,że w sądzie tak bardzo
        sie> denerwowałam,bo może dla kogoś byłam żałosna.

        Nie, moja droga. Ciebie na "macochach" nikt nie wyśmiewał - być może, w realu,
        tylko Twój ex, lub nie.

        Dziewczyny z macoch opisywały KONKRETNE zachowania KONKRETNYCH kobiet. Kobiet
        które mocno się natrudziły próbująć zepsuć innym życie.
        Nie było w tym wątku generalizowania i szufladkowania, które próbowałaś
        uskuteczniać w początkowym swoim poście.
        Myślę że nie próbowałaś rozbić swojemu exowi życia. Więc czemu przyrównujesz
        sytuację tamtych macoch i "ich" ex do swojej.
        Myślę sobie, że mój ex i jego nowa żona pewnie się ze mnie śmieją, bo nie
        powodzi mi się tak dobrze jak im. No i co z tego. Wisi mi to równo i powiewa.

        Pozdrawiam.
    • iziula1 Re: Mam pytanie.. 24.05.04, 21:25
      Nooleczko!Może masz racje w tym generalizowaniu.Może uniosłam się. Ale to były
      moje uczucia.Napisałam o tym.Czy to błąd?
      Sama mam Macochę,i troche żalu do niej i mego ojca.Ale nie jestem siedmioletnia
      dziewczynką.Próbuje, może nieporadnie zrozumieć Je.Stąd te pytania.Tu, bo forum
      Samodzielnych jest mi bliskie.
      Zadaje pytania by uzyskać odpowiedz.Mam nadzieje,że tym nikogo nie obrażam.
    • iziula1 Re: Mam pytanie.. 24.05.04, 21:44
      Powinnam spytać czy potrafimy być uczciwe w ocenianiu innych? Szczególnie
      tych,których nie dażymy sympatią.
      Odpowiem,że ja nie zawsze.
    • olamad Re: Mam pytanie.. 24.05.04, 23:40
      A moje zdanie jest takie, że na tym forum to Next są zawsze złe, a
      na "Macochach" Ex. I nie jest to próba generalizowania, bo poprostu wydaje mi
      się, że na obydwa fora wchodzą głównie dziewczyny, które mają problem ze swoimi
      następczyniami lub poprzedniczkami. Co nie oznacza, że nie ma rodzin, gdzie
      wszystko gra..
      Pozdrawiam,
      Ola
      • cheddar Re: Mam pytanie.. 25.05.04, 00:04
        Ja chyba byłam dobrą next, bo nigdy nie powiedziałam złego słowa na jego ex, to
        ja mu tłumaczyłam dlaczego sąd przyznał takie a takie alimenty, tłumaczyłam
        każde jej zachowanie, na które on się wściekał - takim Chrystusem narodów byłam.
        Dobrze, że tak postępowałam, bo teraz kiedy sama od niego odeszłam, musiałabym
        wszystko odszczekiwać, a tak mogę spokojnie patrzeć w lusterko.
    • pysia-2 Re: Mam pytanie.. 25.05.04, 09:19
      A ja uwazam za temat zlych/dobrych next i zlych/dobrych ex oraz prooba
      polemizowania na ten temat to niekonczaca sie opowiesc. Zeby nie wiem jak duzo
      o tym rozmawiac, dziewczyny z macoch i dziewczyny z samodzielnej nie znajda
      wspoolnego pierwiastka, nie przekonaja sie do racji drugiej strony. Po co
      wyciagac tematy z macoch i proobowac je rozbierac na czynniki pierwsze? Po co
      cytowac posty z samodzielnej i analizowac je na macochach? To sa dwa zupelnie
      roozne fora, gdzie dwie zupelnie roozne grupy kobiet proobuja znalezc podobne
      sobie osoby.
      Na tych forach opisywane sa konkretne tragedie/radosci konkretnych osob w
      konkretnych sytuacjach! Wkurza mnie, kiedy ktos na podstawie tych zwierzen
      proobuje ustalic, czy to macochy sa zle, czy moze ex...
      Podoba mi sie natomiast, ze i na macochach i na samodzielnej mozna liczyc na
      glos wlasnie z tej drugiej strony - ale glos rozsadku! Nie wzajemne szarpanie
      sie i obrzucanie pretensjami tylko dlatego, ze jest sie po drugiej stronie
      barykady.
      • an-da Re: Mam pytanie.. 25.05.04, 10:19
        to ja postawię pytanie inaczej
        uczestniczki tego forum, czyli w większości ex, jakie macie uczucia dla swoich
        next??
        ja się przyznam, że wszystkim tym dziewczynom (bo już ich parę było) szczerze
        współczuję...
        i teraz gdy nowa zakochana patrzy rozmarzonym wzrokiem w mojego ex, to miałabym
        ochotę jej powiedzieć, ok, zakochuj się, ale uważaj, bo to niezły drań
        mogłabym ją ostrzec przed różnymi sytuacjami, ale czy ona będzie w stanie
        przyjąć je bez podejrzliwości i zwątpienia w to, co mówi ex??
        widujemy się przy okazji przekazywania sobie dziecka
Pełna wersja