zapalniczka5
06.10.11, 12:27
Bo tak sobie myślę, że od czasu rozstania z ex moje życie stoi w miejscu. Minęło jużsporo czasu, odzyskałam spokoj, skonczyłam studia,nawet kogoś poznałam. Ale co z tego.....
Ex jakoś lepiej sobie radzi..... kupił auto, inwestuje w siebie (kursy, szkolenia), stać go na coweekendowe wypady, imprezuje.
A ja..... każdy dzień wygląda tak samo. Co rano kubek kawy, przegląd ofert pracy, odprowadzam dziecko do szkoły, znowu przgląd ofert pracy, roznoszę cv, sprzątanie, pranie , prasowanie itd.
Czasami chce mi się wyć, że zrezygnowałam z fajnej pracy, bo byłam naiwna. Poszłam do innej firmy gdzie zostałam oszukana. A teraz nie mam pracy wcale i zastanawiam się jak związać koniec z końcem, bo oszczędności powoli topnieją.....