smutno mi dzisiaj:(

06.10.11, 12:27
Bo tak sobie myślę, że od czasu rozstania z ex moje życie stoi w miejscu. Minęło jużsporo czasu, odzyskałam spokoj, skonczyłam studia,nawet kogoś poznałam. Ale co z tego.....
Ex jakoś lepiej sobie radzi..... kupił auto, inwestuje w siebie (kursy, szkolenia), stać go na coweekendowe wypady, imprezuje.
A ja..... każdy dzień wygląda tak samo. Co rano kubek kawy, przegląd ofert pracy, odprowadzam dziecko do szkoły, znowu przgląd ofert pracy, roznoszę cv, sprzątanie, pranie , prasowanie itd.
Czasami chce mi się wyć, że zrezygnowałam z fajnej pracy, bo byłam naiwna. Poszłam do innej firmy gdzie zostałam oszukana. A teraz nie mam pracy wcale i zastanawiam się jak związać koniec z końcem, bo oszczędności powoli topnieją.....
    • kokarolka Re: smutno mi dzisiaj:( 06.10.11, 13:24
      Mam tak samo. Eksowi wszystko wychodzi, o nic się nie martwi. Ma pieniądze, świetną pracę, założył rodzinę. Z synem nie kontaktuje się w ogóle, o alimentach często zapomina. Ja ledwo wiążę koniec z końcem. Odkąd jestem sama mam cały czas pod górkę, ciągłe problemy z kasą, z pracą i z relacjami z innymi. I coraz częściej dochodzę do wniosku, że to ja byłam ta zła....
      • zapalniczka5 Re: smutno mi dzisiaj:( 06.10.11, 13:30
        Mam tak samosad Najbardziej dobija ten ironiczny uśmieszek eksa i dogadywanie "skończyłaś studia i po co Ci to, skoro siedzisz w domu".
        • altz Re: smutno mi dzisiaj:( 06.10.11, 14:48
          zapalniczka5 napisała:

          > Mam tak samosad Najbardziej dobija ten ironiczny uśmieszek eksa i dogadywanie "s
          > kończyłaś studia i po co Ci to, skoro siedzisz w domu".
          Świnia nie facet, nie warto go żałować. Nawet wrogowi tak się nie mówi.

          Chyba musi być jakaś równowaga w przyrodzie, jedni dostają rozum, a inni pieniądze smile
          Suma musi się zgadzać. wink
          U mnie to matka ma lepiej ode mnie, finansowo również. Płacę systematycznie, martwię się o to, żeby za kilka miesięcy też mieć, ona mieszka sobie spokojnie z dziećmi w nowym mieszkaniu, pracuje, ma sporo czasu. Ja nie mam własnego mieszkania, straciłem pracę i raczej już nie będę mógł w niej pracować, nerwy mi tak siadły w związku z rozwodem, że nie dam rady. Miałem fajne dzieci, a teraz co? Mam fajną kobitę, ale z trudną sytuacją rodzinną. Walczę o przeżycie, nic się nie składa w całość i pech za nami chodzi.
          Ciężko mi. Może Was to pocieszy? wink
          • harell Re: smutno mi dzisiaj:( 06.10.11, 16:02
            oj altz... to, że Ci ciężko wcale nas nie pocieszy.

            Mama Twoich dzieci pracuje i ma sporo czasu?? wątpie.
            • altz Re: smutno mi dzisiaj:( 06.10.11, 20:10
              harell napisała:

              > oj altz... to, że Ci ciężko wcale nas nie pocieszy.
              >
              > Mama Twoich dzieci pracuje i ma sporo czasu?? wątpie.
              Akurat to jest prawda. Taka specyfika zawodu.
        • ds28 Re: smutno mi dzisiaj:( 06.10.11, 15:41
          Cześć dziewczyny.Niestety u mnie to samo.Sama z dziećmi- on ma nową rodzinę i moje dzieci ma gdzieś...Pracy nie mogę znaleźć -on pracuje -choć komornik zna nazwę firmy to nic nie może zrobić bo pracuje na czarno...Ja mieszkanie wynajmuję(co roku składam podanie o mieszkanie i odmowa)-on dostał z urzędu miasta mieszkanie i do tego jeszcze je wynajął....I właśnie też mnie to wkurza że wszystko mu się układa a mi niesad
          • lepiej_niee Re: smutno mi dzisiaj:( 06.10.11, 21:26
            chyba nie mzoe wynajmowac iekszaniaz urzedum iasta?
            • ds28 Re: smutno mi dzisiaj:( 06.10.11, 21:52
              lepiej_niee napisała:

              > chyba nie mzoe wynajmowac iekszaniaz urzedum iasta?
              no nie można ...
    • maga-jaga Re: smutno mi dzisiaj:( 06.10.11, 17:56
      Niestety mnie też dziś dobiło. Czekam na alimenty drugi m-c, w przedszkolu dużo opłat, co dzień z dziećmi do przedszkola a Ja do mało płatnej pracy. Zaczyna mi się psuć samochód, zwolnienia w pracy więc dodatkowo stres ale najważniejsze żeby dzieci nie chorowały bo już na zwolnieniu byłam. Jestem już tym zmęczona... A on no cóż dobrze się powodzi i generalnie przykro mi z powodu naszych dzieci bo tatusia nie widziały m-c.
      • ona3010 Re: smutno mi dzisiaj:( 07.10.11, 17:10
        a ja jakos inaczej na to patrze... choć on ma wszystko wypas materialnie nie chciałabym być z pustakiem emocjonalnym.
    • puszka_pandory1 Re: smutno mi dzisiaj:( 09.10.11, 01:50
      A u mnie jest tak, że to mnie lepiej się powodzi, nie jemu. Mam rodziców, którzy się opiekują małym, gdy ja idę do pracy, ostatnio kupiłam skromne mieszkanko dla mnie i synka i mam adoratorów (dwóch). On ma kiepskie lokum, kiepskie zarobki i jest sam. I wiecie co? Wcale mnie to nie cieszy, choć swego czasu dał mi popalić w trakcie naszego związku. Negatywne emocje już dawno opadły i teraz jest mi go po prostu szkoda...
    • agynez.ltd Re: smutno mi dzisiaj:( 09.10.11, 08:49
      Też znowu szukam pracy. Jestem prawie rok po rozwodzie. Przez ostatnie półtora roku dużo się zmieniło w moim życiu. Zdecydowanie na lepsze.
      Przede wszystkim staram się nie myśleć o byłym mężu i powiem Wam, że przez ten rok zaszłam już bardzo daleko.smile
      Myślenie bardzo dołuje. Lepsze jest działanie.
      Nie wiem, co mnie czeka w przyszłości, ale mam przeczucie, że będzie dobrze. Poza tym, nie myślę o tym. Staram się coś robić. Powolutku, malutkimi kroczkami, metodycznie. I skupiać się na teraźniejszości.
      A poza tym zaczęłam się kierować zasadą, jeśli coś Ci się nie podoba, to zacznij działać, aby to zmienić, jeśli nie masz na to wpływu, zaakceptuj to, pogódź się z tym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja