brak porozumienia z ojcem dziecka

08.11.11, 13:33
WItam. Jestem tutaj nowa. Proszę bardzo samotne mamy o pomoc w takiej kwestii:Córka lat2 zachorowala bierze antybiotyk. Z ojcem dziecka jesem po rozwodzie z ustalonymi kontaktami sadownie. Ostanio ojciec byl u dziecka 25.09 i chce pojawic sie teraz, a ma zasądzoną kazda niedziele w miesiacu- zawsze dawalam dziecko o ile się pojawial wczesniej. Problem jest tego typu, ze ojciec nie rozumie ze mala jest chora i ten tydzien musi spedzic w domu, straszy policja ze wezwie jesli dziecka jemu nie dam. Sytuacja byla podbna juz kiedys jak wyjechalam z dzieckiem do dziadkow na wieś wtedy eks napisal"ze mam nadzieje ze masz konkretny powód ze bez mojej zgody wyjechalas z dzieckiem" ojciec dziecka jezdzi do corki 200km, nawet jesli się pojawi to jest spoózniony o 4h i nigdy nie informuje mnie o tym fakcie ze bedzie z opóźnieniem. W domu ojca dziecka nie przyjmę bo nie mieszkam sama, a kontakty wg wyroku ma poza miejscem zamieszkania. w zaden inny sposob ojciec dziecka nie uczestniczy w jgo wychowaniu itp, nei doklada zadnych starań oprocz placenia alimentów w kwocie 700zł, nie interesowal sie jak dałam dziecko do żłobka, nigdy nie zapytał czy dziecko wszystko ma itp. Sama pracuje mam 1300zł wyplaty plus żłobek 800zł-na państowy jest rok oczekiwania....Nie wiem jak dogadac sie z ojcem dziecka robi mi ciagle pod gorke.To cwaniak, ja dam mu dziecko chore a za chwile on zglosi do sądu ze nie dbam o córke...
    • zapalniczka5 Re: brak porozumienia z ojcem dziecka 08.11.11, 17:56
      Weż od lekarza zaświadczenie, że dziecko chore. Tatusiowi zaproponuj spotkanie z dzieckiem w innym terminie lub zorganizuj je u siebie w domu.
    • j-e-a-g Re: brak porozumienia z ojcem dziecka 08.11.11, 18:20
      A dlaczego skoro córka jest chora nie możesz pozwolić mu na widzenie w domu,przeciez to nic strasznego.Mojemu eks pozwalam, jesli jest u dzici to własnie u nas w domu, od rana do wieczora, a nawet jesli chce być dłużej to nawet 2-3 dni z noclegiemwink Dla mnie najważniejszy jest fakt ,że dzieci maja kontakt z ojcem, a mi przeciez korona z głowy nie spadnie jak będę musiała ogladac Go przez te kilka dni, czy jeśc razem obiadwink
      Na spokojnie zaproponuj mu widzenie z dzieckiem w domu ze względu na to,że jest chore,przeciez to normalne, taka teraz pogoda.Co do utrudniania zycia przez eksów ,to..poprostu trzeba z tym zyćwink Co bys nie robiła jak bys się nie starała dla dziecka to zawsze będzie miał jakies alewinkTrzeba sie do tego przyzwyczaić.

      córa wrzesień 2004,Syn kwieień 2008
      • zjm1111 Re: brak porozumienia z ojcem dziecka 09.11.11, 18:15
        ja akurat rozumiem autorkę wątku - tez nie będę wpuszczała ex do mojego mieszkania...
        wiąże się to z jakimiś docinkami, wytykaniem, komentowaniem, ze mam coś nowego - nie potrzebuję tego...
        w planie wychowawczym mamy wpisane, ze opieka nad dziecmi odbywa się poza miejscem zamieszkania dzieci - ojciec dzieci się na to zgodziłsmile no ale on mieszka w dzielnicy obok..

        jak nie zapomnę jutro podpytam panią mecenas, bo moje dzieci z pewniścią też choroby nie ominą....
        • j-e-a-g Re: brak porozumienia z ojcem dziecka 10.11.11, 10:44

          To chyba wszystko zalezy od układów eks i eksawinkMy potrafimy się dogadać, dla dobra dzieci,choc nie powiem nieraz jest trudno,ale Ja od razu mu mówię jak mi cos nie pasuje.My nawet jak mówię potrafimy razem jechac z dzieciakami na zakupy czy obiad mimo,że jego panienke szlak trafiawinkSa trudne momenty bo on mysli innymi kategoriami niz Ja,ale trzeba znależć zawsze jakiś kompromis, przeciez dzieci nie sa tylko moje ale tez Jego.
          • zawszealamakota Re: brak porozumienia z ojcem dziecka 10.11.11, 17:57
            tez bym chciala sie z eksem dogadac, ale jesli pisze i rozmawiam z nim i prosze ze syn jest chory i czy nie moglby przelac alimentow wczesniej bo nie mam za co wykupic lekow to on mowi ja mam czas do 14 - a wyplate zawsze ma na 3 kazdego miesiaca. tlumaczylam ze musialam dziecka żłobke zaplacic i ze potrzebuje na leki itp.--Nie poszedł nam na rękę, a ja dawałam mu inny termin spotkania z dzieckiem nie skorzystał....
            • zawszealamakota Re: brak porozumienia z ojcem dziecka 10.11.11, 17:58
              sorki pomyliłam sie wink myslallam o córce a napisalam ze syn
            • j-e-a-g Re: brak porozumienia z ojcem dziecka 11.11.11, 07:01

              Mój eks o opóxnieniu w przelewie informuje mnie,żadko jest na czas,ale najważniejsze że wogóle przelewa.Musisz się z tym pogodzić ,że zawsze będzie miał jakieś "ale" i będzie robił pod górkę większość eksów tak ma.Cały obowiązek na dziecmi przypada na mnie, on nie dorósł do pewnych spraw bądź może nie ma pojęcia o nich bo nie jest na co dzień z nimi.Wczesniej walczyłam z nim o to , teraz odpuściłam bo szkoda moich nerwów i jest lepiej.Facet tak ma im bardziej naciskasz prosisz tym przynosi to odwrotny skutekwink
    • velluto Re: brak porozumienia z ojcem dziecka 08.11.11, 21:04
      Nie rozumiem po co w ogóle wdajesz się w dyskusje i jakim cudem i po co chcesz się dogadać z debilem. Czego się boisz? straszy policją? no niech przyjdą, i co z tego? weź sobie zaświadczenie lekarskie o chorobie dziecka i zaleceniu niewychodzenia z domu, zeskanuj i wyślij mailem i na tym skończ zbędne dywagacje. Podejmowanie dyskusji z gościem, który ma zlasowany mózg to jedynie strata czasu.

      Dziecko chore - zostaje w domu, nie podoba się - niech leci do sądu. Wyśmieją go i tyle.
      • annakate Re: brak porozumienia z ojcem dziecka 10.11.11, 02:02
        weź kwit od doktora (czytelny) że dziecko nie powinno opuszczać domu, jak nadal będzie problem to zapytaj, czy ze szpitala dziecko chore na zapalenie pluc też wyciagnie
        • arwena_11 Re: brak porozumienia z ojcem dziecka 10.11.11, 09:06
          No szpital to chyba nie jest dobry przykład. Do szpitala tatuś moze przyjśc i z dzieckiem sie zobaczyc. NIkt mu nie zabroni
    • marika_2006 Re: brak porozumienia z ojcem dziecka 10.11.11, 13:06
      Jedyne wyjście to wydaje mi się propozycja wizyty w domu, może uda Ci się odpuścić ten jeden raz i umożliwić taki kontakt?
      • zawszealamakota Re: brak porozumienia z ojcem dziecka 10.11.11, 17:23
        Witam ponownie. Wyslalam eksowi kolejny papierek od lekarza ze dziecko do srody wlacznie ma byc w domu. Eks napisal ze i tak przyjedzie a jak nie to wezwie policje, malo tego napisal sms"podałem cie do prokuratury ze utrudniasz kontakty z dzieckiem zamkną cie to sie zastanowisz nad swoim zyciem bedziesz miala na to pare lat"
        Juz kiedys mialam problemu przez takiego idiotę... wątpie czy jak syn dorosnie bedzie chcial takiego ojca znać. I ja mam takiego typa wpuszczac do domu?
        • imnja Re: brak porozumienia z ojcem dziecka 10.11.11, 21:54
          daruj sobie z nmi dyskusje..
          i rob sowje
        • j-e-a-g Re: brak porozumienia z ojcem dziecka 11.11.11, 07:04

          To jest tylko straszenie, nie przejmuj się tym, tylko rób swoje,przyjedzie zaproponuj wejście do domu, jak odmówi to jego sprawa, zgłoszenie na policje czy prokuratury nic mu nie da, ty masz zaświadczenieod lekarza , a ważniejsze jest zdrowie dziecka,tym bardziej że go o tym poinformowałaś, zawsze ntrzymaj wszystkie esemesy nie kasuj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja