mami-muti
03.01.12, 12:12
witam,
kochane mamy potrzebuje waszej rady, pomocy i opinii. Otoz za 2 miesiace wracam do pracy, moj synek bedzie mial wtedy 16 miesiecy a zostac z nim ma babcia (czyli o zgrozo tesciowa).
Zastanawiam sie czy nie dac go od 2 roku zycia do zlobka a te kilka miechow sie z nia przemecze. Tzn. problem tkwi w tym, ze on na mnie dziala, nic na to nie poradze. Kocha swojego wnuka, ale mam obawy co do jej wychowania, ze nie bedzie mi mowic prawdy czy maly jadl, czy byl grzeczny itp., poza tym juz widze jak maly sie wkurzy i rzuci klockiem a ona go glasaka po glowie, by sie uspokoil zamiast go zostawic na chwile samego ;/ Przeciez takim zachowaniem dziecko mysli,ze robi dobrze. No, ale to jest mysle do ugadania - chociaz nie wiem sama....
Kolejny problem tkwi w tym, ze jak wroce z pracy chialabym aby ona zdala mi relacje i wyszla tzn. pojechala do domu, a nie siedziala itp. czekala na syna czy meza, czy w ogole pila ze mna kawke. Ja po pracy tez chce miec swoje zycie, swoj azyl i swoje wspolne chwile z dzieckiem! Pomozcie jak jej to powiedziec? Jak to zalatwic by sie nie obrazila - a ona niestety jest troche infantylna od dlugiego siedzenia w domu i staroswiecka, wiec pewnie sie obrazi ;/
No wiec podsumowujac jak jej to powiedziec?
Czy zacisnac zeby i niech siedzi z dzieckiem w domu do 3 roku zycia czy oddac malego do zlobka jak bedzie mial dwa latka?
Na sama mysl mam depresje i wiem, ze tykajaca we mnie bomba moze w koncu wybuchnac a nie chce sie z nia klocic ;/ wiec milcze lub zaciskam zeby.
Help - dodajce mi otuchy!