ustalenie kontaktów z dzieckiem a kurator

09.02.12, 12:09
Witajcie
Wczoraj miałam rozprawę o ustalenie kontaktów ojca z synem. Niestety ex się nie stawił,sprawa została przełożona na marzec. W czasie rozprawy sędzina powiedziała mi, że sąd ustalił kuratora by przeprowadził wywiad środowiskowy w miejscu zamieszkania dziecka jak i u exa. Zatkało mnie. Nie zawarłam we wniosku żadnych negatywnych informacji odnośnie miejsca pobyty dziecka u exa. Zależy mi po prostu na częstych kontaktach exa z synem.
Z jakiej racji sąd przyznał kuratora?Szukałam informacji w necie,ale nic wiążącego nie znalazłam. Czy decyzja kuratora może mieć decydujący wpływ na przebieg rozprawy i jej finał.Spotkałyście się kiedyś z czymś takim?Proszę o pomoc. z góry dziękuje
    • oliwija Re: ustalenie kontaktów z dzieckiem a kurator 09.02.12, 12:32
      kurator przychodzi zawsze!!! jeśli sprawa dotyczy czy to kontaktów rodzica z dzieckiem jak i odebrania czy ograniczenia praw rodzicielskich. kurator sprawdzi w jakich warunkach wychowywane jest dziecko. Zapyta o to jak czesto i czy wogole ojciec widuje sie z dzieckiem.
      nie masz sie czego obawiać.
      Sama jestem po takim wywiadzie. Nie zmusisz ojca do wuidywania sie dzieckiem. Jak bedzie mial ustalone kontakty i konkretne terminy to i tak nic nie zrobisz jesli on nie bedzie sie chcial widywać.
      Czesto ojcowie deklaruja chec widywania sie z dzieckiem potem jednak okazje sie to dla niech wielkim problemem.

      jesli chodzi osamego kuratora- on je jest od wydawania decyzji. kurator to tylko opiekun"klienta". Jesli uzna ze w Twoim domu dziecko moze nie czuc sie bezpieczne, moze wystapić o ograniczenie Tobie praw - ale spokojnie. Rzadko sie to zdarza.
      • adsa_21 Re: ustalenie kontaktów z dzieckiem a kurator 09.02.12, 17:13
        dziekuje Ci bardzo za odpowiedzsmile
        Zlozylam ten wniosek poniewaz zalezy mi by ojciec widywal sie czesciej z synem,ale tak jak napisalas,nie sadze by sytuacja sie poprawila,nawet po decyzji sadusad
        Ja mam dobre warunki mieszkaniowe,syn sie dobrze rozwija,jest szczesliwy,nie sadze by kurator do czegos sie przyczepil.
        A moze byc taka sytyacja,ze sad nakaze by wizyty ojca z synem odbywaly sie w moim mieszkaniu?tego wolalabym uniknac jak ognia
        • oliwija Re: ustalenie kontaktów z dzieckiem a kurator 09.02.12, 17:23
          moze tak być. ale to raczej po badaniach w RODK. nie zawsze sa te badania. Sad sam zdecyduje czy bedą, potem po badaniach sad tez zdecyduje napodstawie opini psychologów gdzie i jak długie maja byc te spotkania. Jesli zostanie uznane ze synek lepiej sie bedzie czul psychicznie w twoim domu to takie spoatkania zostan przyznane.
          • oolalalaaaa3 Re: ustalenie kontaktów z dzieckiem a kurator 09.02.12, 20:45
            ja złożyłam wniosek o mediatora co do ustalenia kontaktów ojca z synem, a sąd skierował nas do RODK, bez dziecka. szczerze mówiąc obawiam się tego, bo słyszę często nieprzychylne opinie o tej instytucji dla matek. innymi słowy: raczej opowiadają się za stanowiskiem ojców. martwi mnie to, bo poświęciłam dwa lata swojego życia na samotnej opiece nad dzieckiem, i choć osobiście wiem, że nie powinnam się niczego obawiać, to gdzieś jest we mnie pewnego rodzaju wątpliwość.
            • adsa_21 Re: ustalenie kontaktów z dzieckiem a kurator 09.02.12, 22:52
              ale ojcu chyba nic siła nie moga nakazac?
              ja tez mam mnostwo watpliwosci.
              Nie zgadzam sie np na kontakty ojca w moim miejscu zamieszkania,zreszta on chyba tez by nie chcial.Ale czasami jak czytam o decyzjach sadu to juz sama nie wiem..
          • adsa_21 Re: ustalenie kontaktów z dzieckiem a kurator 09.02.12, 22:49
            a na co taki kurator zwraca uwage? Kurcze,teraz to troche zglupialam. Syn jezdzi do ojca od 6 lat i dobrze sie tam czuje. Tam jest duzy dom,ja mieszkam wraz z rodzicami w 60m kw.
            Jeszcze zeby nie wyszlo tak, ze to ja bede musiala jezdzic do synasad
            • annakate Re: ustalenie kontaktów z dzieckiem a kurator 09.02.12, 23:03
              po pierwsze kurator jest "wielofunkcyjny" - sporzadza na zlecenie sądu wywiady (i to jest czynnosć jednorazowa, rutynowa i w żaden sposób nie nalezy się obawiać, że skoro przyszedl to cos jest nie tak - kurator tylko zdaje sądowi sprawozdanie, co widział) i sprawuje nadzory (czyli kontroluje rodziny, które nie funkcjonowały dobrze - i to jest cykliczne, może trwac długo; i wtedy kurator nie ogranicza sie do relacji, może polecac konkretne działania, kontrolować itd i to sie dzieje na podstwie postanowienia sądu).
              W czasie wywiadu do sprawy o kontakty kurator kontroluje warunki bytowe (czy jest w miarę czysto, ciepło; jesli dziecko ma nocowac u drugiego rodzica to czy ma miejsce do spania) oraz opinię środowiskową - więc może popytac sąsiadów, administratora etc. Lepiej, żeby nie zastał ogólnego syfu, walających sie flaszek, psiej kupy na dywanie a od sąsiadów nie usłyszał "paaani kochaaanaaa!... lepiej nie mówić", natomiast nie musi być wszystko na kancik. Porzucona w rannym pospiechu piżama i nieumyty talerz po sniadaniu nie rujnują szans na uznanie za wystarczająco dobrego rodzica. nie ma przelicznika ile metrów kwadratowych ma przypadac na domownika. W przypadku małych dzieci kurator może zwrócić uwage na bezpieczeństwo (kontakty, ostre lub małe przedmioty w zasięgu dziecka)
              • adsa_21 Re: ustalenie kontaktów z dzieckiem a kurator 10.02.12, 08:42
                Bardzo Ci dziekuje za odpowiedz.
                W takim razie nie mam sie czego obawiac.
                U mnie syn ma wszystko,swoj pokoj w tym lozko,biurko,zabawki.
                U exa - nie mam pojecia czy ma swoj pokoj, wiele lat juz tam nie jezdze, ale z tego co wiem to nie ma chyba swojego kata, spi w pokoju goscinnym albo gdzies na wersalce.
                A co w sytuacji kiedy jedna ze stron nie podejmie kuratora?
                Z tego co mi sie wydaje ex maz kompletnie olal sprawe w sensie ustalenia kontaktow,nie sadze by pojawil sie na nastepnej rozprawie.Co najsmieszniejsze czesciej zaczal dzwonic do syna. Wczoraj wstepnie sie umawiali na przyszly weekend u ojca.Nie wiem co ja mam o tym wszystkim myslec.
                • oliwija Re: ustalenie kontaktów z dzieckiem a kurator 10.02.12, 09:38
                  u mnie zastal syf- no powiedzmy wzgledny wieczorny nieporzadek- córka byla chora- rozlozone moje łozko , troche niełady na stole- przyszła ok 19.

                  Ale do pokoju malej tylko zajrzała- tam był idealny porzadek- skoro młoda urzedowała u mniesmile

                  ma własny pokój,łozko , biurko, nie sprawia żadnych kłopotow wychowawczych- cio powiedziala sama kuratorka , no bo skoro ja po pedagogice to an pewno nie mam problemów z własnym dzieckiem.
                  • adsa_21 Re: ustalenie kontaktów z dzieckiem a kurator 10.02.12, 12:04
                    mój też jest grzeczny,wesoły ale zwykle w pokoju ma mega pieprznik, rozrzucone karty,jakieś duperelki itp.
                    no zobaczymysmile
                    Trochę się uspokoiłam po Waszych odpowiedziachsmile
    • oolalalaaaa3 Re: ustalenie kontaktów z dzieckiem a kurator 10.02.12, 10:45
      zaczęłam się bać. wróciłam do rodziców. a pokój dzielę z małym dzieckiem. choć wątpię by mąż coś zakwestionował. lepiej mu odpowiada bycie tatą z doskoku.
      • oliwija Re: ustalenie kontaktów z dzieckiem a kurator 10.02.12, 10:54
        nie masz sie czego bac. ni ekazdy moze mieszkacw willi z 10 pokojami. Jesli jest czysto dziecko ma swoje łożko to jest dobrze.
        • oolalalaaaa3 Re: ustalenie kontaktów z dzieckiem a kurator 10.02.12, 10:57
          niestety. mamy wspólnie pokój 9m2, i śpimy razem. dwa łóżka w jednym pokoju, miejsce do pracy dla mnie, szafa plus zabawki. uwierz mi, jest bardzo ciasno wówczas. ale chociaż jest czysto w całym mieszkaniu. dziecko się doskonale rozwija. i nie choruje. a przede wszystkim ma dużo mojej miłości i czasu
          • oolalalaaaa3 Re: ustalenie kontaktów z dzieckiem a kurator 10.02.12, 11:03
            zagmatwałam to. jajk były dwa łóżka: moje i jego plus całe inne wyposażenie pokoju, było bardzo ciasno. teraz, gdy śpimy na jednym łóżku, jest dużo luźniej.
      • adsa_21 Re: ustalenie kontaktów z dzieckiem a kurator 10.02.12, 12:11
        Olaaa,ja też mieszkam z rodzicami,jest dośc ciasno ale mieścimy się. I tak już 6 rok leci. Gdyby w mieszkaniu były 2 pokoje a nie 3 też mieszkałabym z synkiem w jednym pomieszczeniu.
        Warunki mieszkaniowe są takie a nie inne, zwłaszcza się to tyczy samotnych mam.
        Myśle,że kurator powinien mieć tego świadomość.
    • zwiatrem to zalezy 10.02.12, 12:47
      W miescie, w ktorym sie rozwodzilam kuratora nie bylo, chociaz dzieci byly bardzo malutkie.
      Doslownie zdebialam, kiedy przy okazji innych spraw rodzinnych (w innym miescie kilka lat pozniej) pojawil sie kurator i wnikliwie wszystko zbadal.
      Wtedy sie dowiedzialam, ze wizyta kuratora jest obligatoryjna przy kazdej sprawie z maloletnimi, bo takie sa procedury, oczywiscie kurator byla zdziwiona ze sprawa rozwodowa obyla sie bez opiniowania.
      Glowa do gory. Zadaniem kuratora jest odwiedzic srodowisko naturalne dziecka, stworzyc opinie a gdyby byla powiedzmy niezbyt prawdomowna zawsze mozesz sie z nia nie zgadzac. Taka sama mozliwosc ma tez druga strona.
      • oolalalaaaa3 Re: to zalezy 10.02.12, 12:58
        i to mnie dziwi. jestem z Łodzi. wniosiłam o mediatora, a nie o RODK w celu ustaleniu kontaktów ojca z synem ( ma 21 miesięcy). nic nie wiem, ez kurator będzie niezbędny. przez to żyję w niepewności. nawet mój pełnomocnik był zaskoczony, że sąd nas skierował do RODK...
        • oliwija Re: to zalezy 10.02.12, 14:23
          oola Ja tez jestem z Łodzi. Pzry rozwodzie nie mialam kuratora. Rozwód byl bez orzekania o winie.

          O pozbawienie praw złozyłam w zeszłym roku sprawa sie odbyła 6 lutego.

          Panikurator przyszła do nas 19 lutego. wpadła pózno - raczej pora szykowania sie do spania niz przyjmowania gości. Była bardzo miła. Podbudowała mnie i to bardzo. Ja coprawda wniosłam o ograniczenie ale... ona mnei uświadomiła ze to czego chce to nic innego jak odebranie praw.

          Na sprawie byla sędzina dwie panie ławniczki, protokolantka ja i ojciec dziecka.

          sprawa dosc szybjko sie zakonczyła, głownie za sprawą exa ,który od razuu powiedział,że rezyguje z praw bo ja mu i tak nie pozwole sie kontaktowac z dzieckiem.
          no po 66 latach braku jakiegokolwiek kontaktu z jego strony byłabym durna gdybym pozwoliła.

          nie dzwonił nie pisał itd...... uwazał,że ja podszywam sie pod jego córkę na nk... i pisze mu ze on nie jest juz jest tata....

          pikus.... tylko ze młoda nie miała konta na nk..... i nie bedzie miała poki nie skoczy 18 lat. Nie uwazam zeby to był szczyt marzen 12 letniego dziecka.
          oszukiwał w sprawie jegho rzekomych przyjazdów do córki (wyprowadził sie 60 km od Łodzi)
          Dla mnie logiczne,że jeśli ktoś sie tak daleko wyprowadza nie informujac o tym drugiej strony to jesli ma ochote sie spotkac z dzieckiem dzwoni i sie umawia.... nie - ja specjalnie znikałam zeby on sie nie spotkał. no i tak w kólko..... gadał o tym samym.


          to taki typ co tylko o sobie mysli o dziecku wogole. Już szkoda mi słow na to co on wyczyniał.


          ale spokojnie. kurator ma za zadanie ci pomoc... i tyle... jak chcesz napsiz do mnie na priwa to pogadamy- moze ta sama sedzina bedzie?
          • oolalalaaaa3 Re: to zalezy 10.02.12, 14:53
            proszę wyślij do mnie wiadomość, bo mi coś nie wychodzi napisanie do Ciebie na priva a chętnie pogadam.
            • oliwija Re: to zalezy 10.02.12, 15:03
              masz nieaktywny profil. prawdopodobnie nie masz skrzynki pocztowej. napisz dfo mnie ze swojego innego emaila

              oliwija@gazeta.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja