samodzielne wakacje z Synkiem nad morzem?

10.06.04, 14:05
Siedziałam po nocy, aby znaleźć jakąś interesujacą mnie ofertę spędzenia
wakacji nad naszym morzem. Gdy już nawet wydawało mi się, ze wyjazd 1+1 może
dojść do skutku, zawsze znalazł sie minus. Najgorszy ten finansowy ... Poza
tym ciągle myślę o tym, co będę porabiać, gdy Jo już zaśnie, albo co gorsza,
gdyby padało... W desperacji rozważam wyjazd na tydzień za granicę -
gwarancja pogody, ciepła woda dla małego. Przecież ja i tak nie będę miała
szansy wejść do wody, bo z kim zostawię Synka?
Oczywiście kłania się sprawa pieniędzy, bo ostatnia rozprawę przeciwko mojemu
Synkowi ojciec przegrał, ale co z tego, skoro pieniędzy i tak nie widać...
Trochę pesymistycznie, ale taki widać czas.

Pozdrawiam
    • poranna_mgla Re: samodzielne wakacje z Synkiem nad morzem? 10.06.04, 15:29
      czesc,
      ja bylam sama z synem nad morzem i nie bylo tak zle. maly mial wtedy 4 lata.
      wybierz tylko osrodek albo domek przy ktorym jest plac zabaw. napewno znajda
      sie dzieci z ktorymi bedzie mogl sie pobawic a ty bedziesz miala chwile czasu
      dla siebie. na plazy trzeba oczywiscie uwazac zeby sie nie utopil ale poniewaz
      woda w baltyku raczej nie jest zachecajaca do kapieli i tak prawdopodobnie
      bedzie sie bawil w piasku. wieczorami rzeczywiscie nie ma co robic. pozostaja
      ksiazki smile

      a moze poszukaj jakiejs mamy albo znajomych z dziecmi ktorzy sie tez wybieraja
      nad morze. zawsze razniej.
      pozdrawiam
    • iziula1 Re: samodzielne wakacje z Synkiem nad morzem? 10.06.04, 16:14
      Wyjazd to cudowna sprawa dla mamy i dziecka.Ja zabrałem Młodego sama w góry i
      było cudownie.Mieliśmy czas tylko dla siebie.Tydzien,który miał zastąpić te
      wszystkie dni pracy,nadgodzin.Młody był ze mną 24h,łaziliśmy po
      górach,brodziliśmy w Dunajcu-on robił mi "herbatki"z trawy,polewal zimną
      woda.Był szczęśliwy bo miał mnie dla siebie.Nie bałam się,no może troche.
      Młody miał wtedy niecałe 5 lat.Wszyscy odradzali mi wyjazd bo jak ty sobie
      poradzisz?Zobaczysz,że będziesz musiała go znosić ze szlaku?Podróż-za daleko.
      A wszystko było ok.Młody pokochał góry,szedł dzielnie i nie marudził,wszystkim
      na szlaku mówił cześć i zbierał cukierki,lizaki od każdego kogo minął.
      On ma coś w sobie co przyciąga ludzi do Niego.Jest
      śmiały,wygadany,towarzyski.Czasem zastanawiam się po kim?
      Myśle,że nie powinnaś się martwic gdzie i jak będzie.Gdziekolwiek pojedziesz z
      synkiem On będzie szczęśliwy ,Ty również.
      Pozdrawiam.

      "...wiem,że jedna rzecz nie istnieje
      Zapomnienie..."
      • pabloha pabloha po raz drugi 10.06.04, 20:11
        Mam juz dość samotnych wieczorów i książęk, szczerze mówiac. Nie mam znajomych,
        z którymi mogłabym pojechać, wiadomo, że będac singlem z dzieckiem jest
        trudniej. W ofertach szukam oczywiście ładnej plaży blisko kwatery z
        oboiązkowym placem zabaw. Dość trudno. Zobaczę. Jo był już w Tatrach - nosiłam
        Go w nosidełku, jednak narazie góry nie dla Niego.
        Dziękuję i pozdrawiam
        • magee.7 Re: pabloha po raz drugi 10.06.04, 20:19
          Hej!

          W zasadzie nie udzielam się na forum, ale czytuję je codziennie. Jestem samotną
          mamą 2 latka. Mam ten sam problem co Ty - obawa przed samotnym wypadem
          wakacyjnym. Nie wiem czy to nie na wyrost pomysł, ale może mogłybyśmy się się
          zgrać na ten wyjazd ?

          Pozdrawiam.
          • amfenix Re: pabloha po raz drugi 10.06.04, 20:43
            Rok temu wybrałam się z moim dziewięcioletnim synem na pierwsze samotne
            wakacje.Chciałam żeby było to coś zupełnie innego niż zwykle.Kupilismy namiot i
            pojechalismy na Camping do Jastarni.To był horror.Wyjazd kosztował mnie jak
            niezłe wczasy bo po paru dniach skręciłam kostkę i zapakowano mi noge w gips no
            i niestety wszędzie taxóweczką(miałam zakaz chodzenia!).Czułam się koszmarnie,
            same rodziny, pary, zakochani trzymający sie za ręce...Wprawdzie już pierwszego
            dnia zaprzyjaźnilismy się z rodziną z sąsiedztwa ale to mimo wszystko nie było
            to.Syn biegał szczęśliwy z rówieśnikami a ja buczałam nad książka w
            namiocie.Czułąm się brzydka, szara,stara i bardzo, bardzo samotna.Deszcz lał
            równo...
            Ironia losu, po zapakowaniu w gips, stałam się jakoś bardziej "atrakcyjna",
            rozpoznawalna.Wszyscy mi pomagali,zwłaszcza pewien młody człowiek który zawiózł
            mnie na pogotowie i nie odstępował aż do końca urlopu...Jesteśmy w kontakcie do
            dziś.Gdyby nie on utopiłabym się chyba w morzu z rozpaczy.
            W tym roku nie zamierzam robic na sobie experymentów.
            Zdecydowałam że nigdy więcej samotnych wyjazdów.
            Dogadałam się z sąsiadką i wyjeżdżamy jako opiekunki z młodzieżą licealną do
            Chorwacji, zabieramy ze sobą naszych synów - rówieśników.Pogoda raczej
            gwarantowana i jakaś perspektywa na miłe spędzenie czasu.
            Pomna swoich doswiadczeń odradzam ci samotnego wyjazdu, dogadaj się z którąś z
            dziewczyn.Zawsze to raźniej.I szansa na to, że choć na pięć minut wyciągniesz
            się na leżaku.
          • mam_kaprys Re: pabloha po raz drugi 10.06.04, 21:05
            Chcialam dodac cos na temat samotnych wyjazdow. Ja choc nie bylam wtedy
            samotna matka jezdzilam na wakacje zawsze sama z 4 dzieci. I raz byly to gory,
            raz morze, raz mazury. Rozne miejsca dzikie i mniej dzikie. Zawsze bylo co
            robic, to byly cudowne dni. I zaluje ze dzieci powyrastaly i nie sa juz tak
            male. Ze coraz bardziej oddalaja sie. Choc jednak wciaz jeszcze pozostaja ze
            mna, i ze mna spedzaja wakacje. Ale musle ze zostalo nam juz niewiele takich
            wspolnych... Gdzie nie pojedziesz bedzie pieknie.
    • iziula1 Re: samodzielne wakacje z Synkiem nad morzem? 10.06.04, 22:06
      Przeglądałam stronki z agroturystyką na mazurach.Ceny?!Koszmar.Zbyt
      drogo,tłoczno,zbyt luksusowo.Mamy swoje miejsce w górach.Pieniny.Jest
      cudownie,w miare niedrogo i cisza.Góry.lasy,mili ludzie nastawieni na kilku
      godzinne marsze.
      Też byłam samotnie ale wiecie nieprzeszkadzało mi to.Byłam z najwazniejszym
      mężczyzną na świecie.Tylko to było ważne.Wciąż tęsknie za tymi dniami.
      Na ból samotności nie znam lekarstwa.Wiem,że widok rodzinki z dziećmi boli.Ja
      unikałam parków w niedziele bo wtedy całe rodziny wylegały na spacery z dziećmi.
      Ale to mineło.Mój syn osładzał mi wszystko.Chociaż zdarzały mi sie noce kiedy
      wyłam w poduszke.
      Odradzam plaże pełne ludzi,odradzam miejsca zatłoczone polecam i zachęcam do
      wyprawy w góry.Można tam nawet jechać jako singiel.Góry
      poruszają,urzekają,zmuszają do uwierzenia,że poza nami jest jakaś siła wyższa
      która takie cuda stworzyła.
      Pozdrawiam.
    • iberka I my tez:-) 10.06.04, 23:52
      no to laczmy silysmile.ja sama z Kuba bylam raz ale wiecej juz niebardzo chce,bo
      jestem z nim sama caly czas i chcialabymmocporozmawiac anie czytac na okraglo:-
      ).Poza tym oferty saprzewidziane dlarodzin <czyt 2+1 lub wiecej> a dla jednej
      mamy z dzieckiem nie ma,no chyba,ze zaplace podwojnie a na to mnie nie stac.
      iza
    • virtual_moth Re: samodzielne wakacje z Synkiem nad morzem? 11.06.04, 09:04
      Hehesmile
      Moja koleżanka, zamężna, przez kilka lat jeździła sama z małą córeczką nad
      morzesmile Mówiła, że musi sobie od męża odpocząćsmile

      Pozdrawiam
    • eaw Re: samodzielne wakacje z Synkiem nad morzem? 11.06.04, 10:12
      Byłam w zeszłym roku sama z prawie dwuletnią córeczką w ośrodku nad morzem
      (jakieś 100 m)przystosowanym do dzieci (100 zł za dzień za nas dwie). Nie
      wypoczęłam za bardzo mimo, że posiłki wykupione i spała w ciągu dnia jakieś
      dwie godziny. Za to podobało mi się, że mogę z nią pobyć tak długo. Raczej
      odradzam. Weź kogoś choćby z internetu. Ja tak zrobię pewnie w przyszłym roku,
      bo w tym niestety nie dam rady finansowo.
      • poranna_mgla A ja chce jechac z synem na Krym 11.06.04, 14:48
        Mlody ma 6 lat. podroz pociagiem trwa ponad 2 doby wiec bede musiala zrobic
        jakas przerwe ale i tak zastanawiam sie czy on to wytrzyma. czy ktoras z was
        jechala z dzieckiem tak daleko pociagiem i jak ono to przezylo?
        pozdrawiam
        R
        • jollyg Re: A ja chce jechac z synem na Krym 11.06.04, 19:26
          ja będę całe lato nad morzem, konkretnie w Kuźnicy (na Półwyspie Helskim) z
          moją córeczką Hanią (26.03.2004) moj nr gg 4977203 jak cos to piszcie smile
          dogadamy się

          Jolka
    • stynka Re: samodzielne wakacje z Synkiem nad morzem? 13.06.04, 23:26
      W tym roku problem wakacji mamy rozwiązany. Wyjeżdżamy z jedną z mamuś
      poznanych na tym właśnie forum i jej dzieciaczkami. Będziemy się przez tydzień
      byczyć nad morzem.

      Nasunęła mi się jednak pewna refleksja związana z samodzielnym wyjazdem,
      troszkę obok głównego tematu. Na długi weekend majowy wybraliśmy się z Jachem
      do mojego ukochanego Gdańska. Mieliśmy 3 dni tylko dla siebie. Byliśmy w
      Rozewiu i Jastrzębiej Górze (spacery plażą, latarnia morska, smażona rybka
      itd.), następny dzień na Starówce - Sołdek, żuraw, pielmieni w kuchni
      rosyjskiej, pokazy ratowników, wejście na wieżę kościoła mariackiego...,
      kolejnego dnia Sobieszewo i długi zakorkowany powrót do Warszawy. Na nowo
      odkrywałam znane mi miejsca, dużo rozmawiałam z Jaszkiem - w końcu mieliśmy dla
      siebie rzekę czasu, nikt nam nie przeszkadzał, nikt się nie wtrącał. Cóż za
      wspaniały i niestrudzony towarzysz włóczęgi jest z mojego 3-latka! Jak on
      dzielnie chodził po kamienistej plaży, jak bez mrugnięcia okiem prawie że
      wbiegł po 405 chyba stopniach kościelnej wieży na sam jej szczyt!

      Chętnie powtórzyłabym taki samodzielny wyjazd. I to jak najszybciej!

      stynka
      • korba07 Re: samodzielne wakacje z Synkiem nad morzem? 09.07.04, 09:19
        hej,
        a może tak małe spotkanie nad morzem.....
        pozdrawiam
        aga
    • borys.joszko Re: samodzielne wakacje z Synkiem nad morzem? 14.06.04, 00:21
      Ja już trzy kolejne sezony spędziłem na samodzielnych wakacjach z synkiem nad
      morzem. Każde w innej miejscowości. Było świetnie, poznaliśmy masę ludzi.
      Pomógł nam chyba w tym nasz status - samotny ojciec z dzieckiem
      wzbudza...czułość. Szczególnie u pań - na szczęście dla mniesmile) Towarzystwo
      zatem było zapewnione, również na wieczory (jednak z ciągłym sprawdzaniem, czy
      z synkiem wszystko w porządku i śpi jak spał). My z reguły mieszkaliśmy w
      dwuosobowym pokoju w jakimś pensjonacie i tak było całkiem wygodnie. Jednak
      najważniejsze, to nie bać się wychodzić do ludzi - wtedy może być wesołosmile) W
      tym roku niestety urlop kroi się dopiero na wrzesień, więc pewnie już nie
      trafimy na ładną pogodęsad
      Ale oby Wam się powiodło!!smile Pozdrawiam serdecznie, Pabloha. Boryswink
    • pabloha Re: samodzielne wakacje z Synkiem nad morzem? 16.06.04, 00:44

      Mam ostatnio dość duzo wolnego czasu, cały poświęcam ze skupieniem mojemu
      synkowi. Teraz właściwie kazdego dnia po pracy jeździmy nad jezioro (najbliższe
      10 km drogi od nas) zamiast do piaskownicy przed blokiem - całkiem sympatyczne
      rozwiązanie, dopóki nie będzie wakacji i tłumu.
      Nie wiem, moze trochę demonizuję, ale gdy będzie niepogoda i to morze ... A my
      jak zwykle sami ... Chociaż synek jest zazdrosny i pamięta każdego osobnika
      płci męskiej w niebezpiecznej dla jego synkowej odległości! wink
      serdeczności smile
      Pozdrawiam smile
    • dziunia_f Re: samodzielne wakacje z Synkiem nad morzem? 09.07.04, 09:45
      Tez sie wlasnie bije z myslami co do wyjazdu.Zamarzyly mi sie gory,staaaasznie
      dawno juz nie bylam a zreszta sam wyjazd,zmiana miejsca i klimatu jest
      pozadana.Syn troche maly na lazenie po gorach (14 miesiecy),ale mam nadzieje,ze
      jakos to bedzie,nosidelko mam,nie jedziemy sami,bo jedzie z nami moja
      przyjaciolka,wiec chyba jakos to bedzie co?Mam nadzieje,ze nie wyjdzie tak,ze
      po tym urlopie bede tak uchetana,ze bede musiala waziac kolejny urlop aby
      odpoczacsmile
      Pozdrawiam wakacyjnie i zycze udanego,slonecznego i obfitujacego w atrakcje dla
      Mamy i Dziecka wyjazdusmileMagda
    • olik7 Jak najbardziej! 09.07.04, 10:37
      Rok temu byłam sama nad morzem z córeczką 14-miesięczną, miałyśmy malutki
      pokoik jednoosoby za 40 zł. z łazienką wspólną na korytarzu. Żadnych wygód,
      żadnego podwórka, tym bardzie placu zabaw koło domu. Ale nie to jest
      najważniejsze.
      Nie stać mnie na drogie wczasowanie i nie mam zamiaru czekać na zmiane w tej
      kwestii.
      Wzięłam książkę ale nawet do niej nie zajrzałam. Cały czas zajmowałysmy sie
      soba nawzajem i było naprawdę super!
      Dla dziecka wszystko co nowe jest pasjonujące! Szaleństwa w piachu, pluskanie w
      morzu, niekończące sie spacery, bieganie po trawie, obserwowanie jak słoneczko
      chowa się w morzu... Jak to ujęła mądrze Stynka, odkrywasz wszystko od nowa.
      W tym roku byłysmy dwa tygodnie w Londynie i wybieramy się jeszcze nad morze!
      Odwagi! Jedź i baw się dobrze!
      Pozdrawiam
      Magda
      • ja-sarenka PROPOZYCJA... 09.07.04, 11:15
        Dla mam , które maja urlop w dniach 16-20 sierpnia.Jeśli nie chcecie jechać
        same z dzieckiem, może się dogadamy> mój "mlody" ma 7 lat, najchętniej
        wyjechałabym z mamą dziecka w podobnym wieku(5-10 lat), wtedy dzieciaczki nie
        nudziłyby się.Napiszcie na priva jeśli jestescie zainteresowane, dogadamy się,
        wymienimy telefonami...moze spotkamy się wcześniej?
        Miejsce ustalimy, nie wiem może Mazury.W Pieninach byłam w maju-rzeczywiście
        godne polecenia, myślę, że Mazury lepsze, bo mozna się pokąpać w jeziorze...ale
        jestem otwarta na Wasze propozycje.
        Myślę,że to dobry pomysł.W ten sposób poznałam jedną mamę 5-latka,(z północnej
        Polski)-ja jestem z Wawy, ale jesteśmy w kontakcie, 2 razy spędzałyśmy razem
        wakacje (było super), ale w tym roku rozminęłyśmy się urlopami...Wydaje mi się
        ze dla dzieci w takim wieku jak mój, rodzic nie zastąpi towarzystwa innych
        dzieci, wiec zachęcam...
        • plusania Szukamy towarzystwa do Rabki !!! 12.07.04, 15:07
          Witam!
          Wybieram sie z synkiem (5 lat) na tydzien do Pensjonatu "Hanusia" w terminie
          28.08 do 04.09. Moze ktoras z Was planuje w tym czasie krotki urlop w tych
          okolicach ??? Jesli tak, to goraco sie polecamy smile)
          • tymonia Re: Kto nad morze w sierpniu? 13.07.04, 15:49
            Moze jakaś mama planuje wyjazd nad morze w sierpniu? My z 10 miesięcznym
            Tymciem chcemy jechać na cały sierpień, z tymże nie mamy jeszcze załatwionego
            miejsca.Szukałam w Dębkach, ale wszystko porezerwowane, niestety...Może Hel?
            Mieszkamy w Warszawie, więc najlepiej gdzieś blisko. Czekamy na chętną mamę z
            dzidziąsmile
            • dziunia_f Re: Kto nad morze w sierpniu? 14.07.04, 10:09
              I ja mama Tymcia jestemsmileAle 14-sto miesiecznegosmileChetnie bym sie podlaczyla do
              wyprawy nad morze,ale juz urlop zaplanowalam niestety...Pozdrawiam cieplutko i
              zycze udanego wypoczynkusmileMagda
              • tymonia Re: Kto nad morze w sierpniu? 15.07.04, 02:22
                A, to bardzo dziękujemy i tym samym odpłacamysmileNo i piąteczka od Tymcia dla
                Tymciasmile TyMonia
    • anet70 Re: samodzielne wakacje z Synkiem nad morzem? 15.07.04, 13:45
      Ja również w tym roku jadę po raz pierwszy samodzielnie nad morze (dwa pierwsze
      tygodnie sierpnia) - mój skarb ma prawie 5 lat. Cieszę się (pierwsze wakacje od
      3 lat - pierwsze tak samodzielne) - i boję, ale bardziej cieszę. Zabieram
      książki, na czytanie których nie mam normalnie czasu albo siły (ostatnio byłam
      w stanie strawić tylko słowo drukowane w gazetach a nie dłuższe formy typu
      ksiązka... Na lokum nad morzem wybrałam pensjonat tzw. rodzinny, licząc na
      potencjalnych znajomych do zabawy dla syna. Chcę odpocząć, pobyć z małym ,
      ncieszyć się nim ... Mam zamiar cieszyc sie każdą chwilą ... Piszę to wszystko,
      aby dodać sobie i Wam odwagi. Obiecuje odezwać sie po urlopie (o co proszę też
      innych ..) i zdać przekazać wrażenia ... Buziaki ..
      • cala2 Re: samodzielne wakacje z Synkiem nad morzem? 19.07.04, 08:45
        Sarenka
        ja jade z moim 9-letnim synem nad morze od 15 do 30 sierpnia , jesli masz
        ochote sie dolaczyc to zapraszam. Jedziemy do osrodka wczasowego, moze jeszcze
        sa miejsca .
        Odezwij sie na cala2@go2.pl
        Pozdrawiam
      • anna_30 Re: samodzielne wakacje z Synkiem nad morzem? 30.07.04, 13:11
        Hej!
        Ja też w tym roku wybieram się sama z synkiem nad morze i bardzo sie cieszę na
        ten wyjazd. Przez cały rok ja do pracy, mały do przedszkola, więc ni mamy za
        wiele czasu dla siebie. A teraz całe 10 dni ja i młody. Juz sie nie moge
        doczekać wink
        Tylko podróży się boję (pociąg).
        P.S. Dokąd jedziesz - może się spotkamy?
Pełna wersja