wyj wakacyjny zagr a nazwisko dziecka na granicy

30.03.12, 15:04
hej
podzielcie sie czy mialyscie jakies zle doswidczenia na granicy z wlasnym dzieckiem, ktore dodam to WAZNE ma inne nazwisko, czy ktos robil problemy, czy trzeba miec jkais kwit ze zgod aojca na wyjazd, chodzi mi o wakacje czy weekendy a nie wyjazde na stale...
Ex nie byl mezem wiec mloda ma jego naziwkso i zastanawiam sie czy to bedzie jakas przeszkoda przy wyjezdzie na wakacje w Europie?
Przy okazji - aby mi utrudnic tak jak wszytko inne na zagraniczny wyjazd na wakacje sie nie zgodzi...
    • mgzocha Re: wyj wakacyjny zagr a nazwisko dziecka na gran 30.03.12, 17:39
      Wylatywałam ostatnio z młodą, też ma nazwisko ojca, ja inne i nie było żadnych problemów, celnik zapytał mnie tylko czy to moja córka i spytał o jej datę urodzenia, za granicą zapytali tylko kim jest dla mnie młoda. Jak leciałam pierwszy raz to zabrałam na wszelki wypadek akt urodzenia ale nie był kompletnie potrzebny. Zgodny żadnej od ojca dziecka nie brałam.
      • mamawsieci Re: wyj wakacyjny zagr a nazwisko dziecka na gran 30.03.12, 20:39
        Dzieki to pocieszajace. Obawiam sie ze zaplace za wakacje zgarniaczne, stawie sie na lotnisku a ten baran zglosi ,, porwanie,, - oczywiscie powiem mu gdzie jade ale to mu nie przeszkodzi zrobic mi taki numer no i dziecku przykrosc...na mysl o tym robi mi sie slabo...
        Rozumiem, ze to było w Europie?

        mgzocha napisała:

        > Wylatywałam ostatnio z młodą, też ma nazwisko ojca, ja inne i nie było żadnych
        > problemów, celnik zapytał mnie tylko czy to moja córka i spytał o jej datę urod
        > zenia, za granicą zapytali tylko kim jest dla mnie młoda. Jak leciałam pierwszy
        > raz to zabrałam na wszelki wypadek akt urodzenia ale nie był kompletnie potrze
        > bny. Zgodny żadnej od ojca dziecka nie brałam.
        • konikmorski1976 Re: wyj wakacyjny zagr a nazwisko dziecka na gran 10.07.12, 16:20
          teraz się zastanow dlaczego zrobiłas sobie dziecko z baranemsmile
          • gosiamamaeryka1 Re: wyj wakacyjny zagr a nazwisko dziecka na gran 12.07.12, 08:16
            Bo wtedy nie był baranem? Albo mocno się krył z tym?
    • ulciag6 Re: wyj wakacyjny zagr a nazwisko dziecka na gran 30.03.12, 19:02
      JA żeby wyrobić paszport, założyłam sprawę w sądzie (bo ojciec ma ograniczone prawa ale może decydować o wyjazdach za granicę) o wydanie paszportu i pozwolenie na wyjazd. Córka leciała do Włoch z babcią. Też ma nazwisko ojca.
      I żeby nie było problemów poszłam do notariusza, tylko że był do tego potrzebny ojciec, że zgadza się na wyjazd z babcią (koszt koło 20zł)

      Babcia z córką poleciały, ale mówiła że nawet nikt tego nie sprawdzał. Było to prawie dwa lata temu.
      Jeszcze jak była ta sprawa, to w sądzie dostałam tylko pozwolenie na paszport, ale Ty możesz się starać właśnie o pozwolenie na wyjazd.

      Mam nadzieje że coś pomogłam
      • mamawsieci Re: wyj wakacyjny zagr a nazwisko dziecka na gran 30.03.12, 20:40
        On sie nie stawi u notariusza...
        A co roku isc do sadu w sprawie wakacji to jest chore....

        ulciag6 napisała:

        > JA żeby wyrobić paszport, założyłam sprawę w sądzie (bo ojciec ma ograniczone p
        > rawa ale może decydować o wyjazdach za granicę) o wydanie paszportu i pozwoleni
        > e na wyjazd. Córka leciała do Włoch z babcią. Też ma nazwisko ojca.
        > I żeby nie było problemów poszłam do notariusza, tylko że był do tego potrzebny
        > ojciec, że zgadza się na wyjazd z babcią (koszt koło 20zł)
        >
        > Babcia z córką poleciały, ale mówiła że nawet nikt tego nie sprawdzał. Było to
        > prawie dwa lata temu.
        > Jeszcze jak była ta sprawa, to w sądzie dostałam tylko pozwolenie na paszport,
        > ale Ty możesz się starać właśnie o pozwolenie na wyjazd.
        >
        > Mam nadzieje że coś pomogłam
    • night_irbis Re: wyj wakacyjny zagr a nazwisko dziecka na gran 30.03.12, 22:18
      W Europie problemów nie było, ale już poza Europą - a konkretnie w Kazachstanie, gdzie trzeba było wyrobić wizę, pomimo posiadanego paszportu - zarządali NOTARIALNEGO oświadczenia ojca ze zgodą na wyjazd dziecka.
    • jehanne Re: wyj wakacyjny zagr a nazwisko dziecka na gran 10.07.12, 17:43
      A ja mam trochę inny, choć bardzo podobny problem.
      Paszport wyrobiłam ja, na mój koszt, parę lat temu. Bez zgody ojca, czyli miałam dokumenty sądowe.
      Wyjeżdżałam z dzieckiem za granicę, ma nie moje nazwisko. Nie było problemów.
      W tym roku jednak ojciec dziecka chce zabrać dziecko na wakacje. Ma to samo nazwisko, jedzie ze swoją rodziną (wszyscy to samo nazwisko).
      Jak się zabezpieczyć? Czy w ogóle można? W teorii ojciec ma zgodę na wakacje na zabieranie na tydzień, potem przerwa i znów na tydzień ze względu na stan psychiczny dziecka. Teraz ma dziecko zabrać na 2 tygodnie.
      • danaide Re: wyj wakacyjny zagr a nazwisko dziecka na gran 10.07.12, 20:26
        Zabezpieczyć przed czym? Przed porwaniem dziecka, niedokonaniem "zwrotu"? Czy przed zatrzymaniem ojca na granicy? Jaki kraj wchodzi w grę?
        • jehanne Re: wyj wakacyjny zagr a nazwisko dziecka na gran 10.07.12, 21:32
          Bardziej przed brakiem powrotu dziecka. A kraj to tylko Chorwacja.
          • danaide Re: wyj wakacyjny zagr a nazwisko dziecka na gran 11.07.12, 08:35
            Chorwacja nie jest zła. Magia UE robi swoje.
            Sprawy porywania dzieci reguluje konwencja haska. Tu masz link.
            bip.ms.gov.pl/pl/ministerstwo/wspolpraca-miedzynarodowa/konwencja-haska-dot-uprowadzenia-dziecka/
            Chorwacja i Polska podpisały taką umowę, więc jeśli jedno z rodziców uprowadzi dziecko to nie ma zmiłuj się.

            Sama pomyśl jakie masz relacje z ojcem, czy kiedyś zdarzyło się, by dziecko nie wróciło, albo jaki ma tatuś stosunek do stałej opieki (ja na początku też miałam obawy, ale oprócz konwencji wierzę, że patologiczne lenistwo tatusia jest po mojej stronie).

            Ja bym dała ojcu papier do podpisania, w języku który rozumie, że dziecko jedzie z nim tylko na wakacje, które trwają od do tu i tam, najpóźniejszy powrót określa się na taki i taki dzień, a brak powrotu dziecka będzie tożsamy z uprowadzeniem w rozumieniu konwencji haskiej. Moja ma niecałe 3 lata, ale myślę że od przyszłego roku ten wariant z oświadczeniem będę trenować.
    • danaide Re: wyj wakacyjny zagr a nazwisko dziecka na gran 10.07.12, 19:02
      Wydaje mi się mamawsieci, że pytasz drugi raz o to samo. Oto Twój wątek.

      forum.gazeta.pl/forum/w,571,137026356,137026356,wakacje_zagr_a_zgoda_ojca.html
      No, ale skoro pytasz - na wszelki wypadek zajrzałam do KRiO. Jest w o wspólnej władzy rodzicielskiej. Nie ma nic o wyjazdach, za granicy itpd.

      Byłam raz, jechałam pociągiem, służby graniczne, celne, jakieśtam, rzuciły na nas okiem i tyle.
      Jest XXI, UE i wszyscy jeżdżą i latają wte i wewte jak tramwajem. Gdyby służby graniczne miały sprawdzać każdego rodzica z dzieckiem na okoliczność tego gdzie jest drugi rodzic i czy na pewno dziecko to ich dziecko... Służby graniczne mają ważniejsze sprawy.

      Sama poszłam do sądu po ograniczenie władzy ze względu na ową "zgodę" na wyjazdy. I po wolność od jego decyzji. Skoro nie chce Ci się iść za każdym wyjazdem idź raz po ograniczenie praw, bo masz powody do obaw, że ojciec będzie Ci utrudniał. Inaczej co sezon będziesz klepała kolejny wątek z cyklu: hej co tam słychać na granicach.

      Ja bym mu wysłała list polecony ze zwrotką (żółtą), informujący, że jedziesz za granicę na wakacje - gdzie i na ile - i wysłała tuż przed wyjazdem. I maila tej samej treści przed wyjazdem. Jeśli RZECZYWIŚCIE doszłoby do alarmowania władz o porwaniu, miałabyś potem dowód na poinformowanie. Natomiast nie sądzę, by polskie władze wszczynały procedurę poszukiwania dziecka, tylko dlatego że tatuś przyszedł i powiedział, że mama gdzieś z nim pojechała i pewnie porwała. Pewnie zapytałyby: a z kim i gdzie mieszka dziecko? Ja bym tak spytała.

      Krowa która dużo ryczy mało mleka daje. Twój eks to jakiś typ zastraszający, pieniacz, ale chyba nie aż taki głupi, by lecieć na policję dla uprzykrzenia życia mamusi. Jedna taka ostatnio poleciała i ostatnio tańcowała na rurze. Myślcie. No sorry, ale trochę się wkurzyłam na mamewsieci.
      • danaide Re: wyj wakacyjny zagr a nazwisko dziecka na gran 10.07.12, 19:04
        Oczywiście - mowa o UE. Sytuacja delikatna jest w krajach muzułmańskich, gdzie dziecko ma nazwisko ojca - muzułmanina. Nieprzypadkowo żaden z krajów muzułmańskich nie przystąpił do konwencji haskiej, regulującej sprawy zwrotu porywanych dzieci. Tam dzieci to priorytet, zwłaszcza dzieci ojca i porwane zostają tak długo jak kogoś - często niestety dziadków - interesują.
        Ku przestrodze.
        • danaide Re: wyj wakacyjny zagr a nazwisko dziecka na gran 10.07.12, 20:23
          Może się źle wyraziłam - problemem rzeczywiście jest wiza. Na to konsulaty żądają zgody ojca - osobiste stawiennictwo lub w inny sposób kwalifikowana forma. Sama wnioskowałam o ograniczenie mówiąc, że chcę jechać na wakacje do takiego kraju. Mnie zastanawiają kraje, które mają porozumienia z UE o ułatwieniach w przekraczaniu granicy - wizę de facto dostaje się od ręki na granicy (np. Meksyk). Ale w takich wypadkach można się spytać o wymogi w Ambasadzie danego kraju.
    • gosiamamaeryka1 Re: wyj wakacyjny zagr a nazwisko dziecka na gran 12.07.12, 08:15
      W ogóle nie było problemu gdziekolwiek, że dziecko ma inne nazwisko, ani jadąc na Litwę, do Niemczech, czy lecąc do Hiszpanii
Inne wątki na temat:
Pełna wersja