separacja-pomóżcie,doradźcie...

21.06.04, 10:48
jak w temacie, proszę o pomoc doświadczone osoby , które przechodziły przez
to piekło lub są w trakcie.Pomóżcie, może jakies linki?
czy można np ściągnąć wniosek o separację, jak wyglada sprawa z alimentami?
Pewnie zdecyduję sie na porozumienie stron(ponoć szybciej), choć 100% winy
leży po stronie szanownego małżonka.Czekam na wasze posty...


    • elaw2 Re: separacja-pomóżcie,doradźcie... 21.06.04, 11:09
      Jestem akurat w trakcie rozwodu, bo separacji nie brałam pod uwagę. Najpierw
      może o alimentach. Podobno najlepiej zrobić to przed rozwodem, ale ja złożyłam
      razem z pozwem. Powiem jednak szczerze na wszystko potrzeba czasu więc uzbrój
      się w cierpliwość. Przykład: pozew składałam w lipcu ubiegłego roku a teraz
      mamy już czerwiec i dopiero na drugiej majowej sprawie dostałam tymczasowo
      alimenty. Jeśli będziesz łączyć alimenty ze sprawą napisz, że chcesz alimenty
      na czas rozwodu (zabezpieczenie alimentów na czas trwania sprawy). Żeby napisać
      wniosek a nie masz kasy, zwróć się do którejś z fundacji pomocy rodzinie albo
      MOPSu (zakładam, że mieszkasz w mieście, w którym takie jednostki funkcjonują.)
      Najważniejsze to zacząć coś robić. Trzymaj się, będzie dobrze. Acha, ja robię z
      orzekaniem o winie i może dlatego tak długo trwa.
    • pastelova Re: separacja-pomóżcie,doradźcie... 21.06.04, 12:05
      z doswiadczenia - pomysl lepiej od razu o rozwodzie. bo pieklo mozesz
      przechodzic dwukrotnie - najpierw separacji, pozniej rozwodu. chyba ze bierzesz
      pod uwage ewentualne "zejscie sie".
    • szymon1975 Re: separacja-pomóżcie,doradźcie... 21.06.04, 14:48
      sprawy separacji lub rozwodów są rżżne także w sposobie ich przeprowadzania lub
      zbierania samych dowodów. Zbyt mało napisałaś aby udzielić jakiej konkretnej
      odpwiedzi, tak więc za zgadywanie się nie biorę.

      Wzór pozwu o sepracaję znajdziesz na stronie:

      www.jmc.icpnet.pl/tato/wzory.htm
      oraz przeczytać Kodeks Rodzinny dział "Separacja" oraz Kodeks Postępowania
      Cywilnego.

      Genaralnie separacja od rozwodu niczym się nie różni prócz:

      - sposobu i terminie powstania obowiązku alimentacyjnego wobec drugiego
      małżonaka
      - małżonkowie pozostający w separacji nie mogą zarzeć ponownie związku
      małżeńskiego.

      Czyli piekło te same co przy rozwodzie.

      pozdrawiam
      • ja-sarenka Re: separacja-pomóżcie,doradźcie... 23.06.04, 12:15
        dzięki Szymon, dzięki dziewczynysmile
        Szymon , a co chcesz wiedzieć więcej?
        Separacja bez orzekania o winie(mąż łazi po nocach, prowadzi życie kawalera,nie
        dba o dom, stosuje przemoc psychiczną, sporadycznie zdarzała sie fizyczna-no,
        ze 3,4 razy ale bylasad, nie ma żadnej więzi od ok 3 m-ce, tzn ja dla św,
        spokoju podstawie mu jedzenie pod nos, dbam o dom bo nie lubie bałaganu...)
        Problem polega na tym ,żę nie zaglądam do jego komórki, nie grzebię po
        kieszeniach, nie reaguję na złośliwe uwagi, obrazanie, dokuczanie, wyzywanie,
        bo to dla mnie to żałosna niedojrzałość męża i nie chcę odbijać piłeczki, wieć
        dowodów nie mam.Więc pewnie będzie bez orzekania o winie.Czy łacznie z
        wnioskiem o separację złożyć wniosek o alimenty-w takim przypadku alimenty na
        dziecko, nie na mnie?
        • pastelova Re: separacja-pomóżcie,doradźcie... 23.06.04, 12:26
          nie istnieje separacja bez orzekania o winie. takie orzeczenie stosuje się w
          przypadku rozwodu.
          zastanów się, czego chcesz: separacji czy rozwodu.
          • ezielonka Re: separacja-pomóżcie,doradźcie... 23.06.04, 13:41
            Ja byłam u adwokata w zeszłym tygodniu i uświadomił mnie że nie mam szans na
            rozwód bo ustanie "więzi fizycznej" trwa za krótko (u mnie ok.3 m-ce). Polecił
            pisać pozew o separację. A na rozwód jego zdaniem mam szansę gdzieś tak za rok.
            Sama nie wiem teraz co mam robić: separacja czy rozwód. Separacja kosztuje 500
            zł. W przypadku orzeczenia jego winy dostajesz zwrot, ale na dzień dobry musisz
            wyłożyć. Fakt, że potem trzeba bedzie przechodzić po raz drugi ten koszmar
            podaczas rozwodu też mnie przeraża. No ale coś muszę zrobić juz teraz : nie mam
            alimentów (wprawdzie obiecuje płacic, ale nie wiem czy bedzie - bo do tej pory
            nie płacił nic - i nie wiem ile). Druga rzecz - np składanie zeznań
            podatkowych - jest możliwość rozliczania sie jako matka samotnie wychowujaca
            dziecko - no ale to po orzeczeniu separacji czy rozwodu? (a może to nie ma
            znaczenia?)
            • ja-sarenka Re: separacja-pomóżcie,doradźcie... 23.06.04, 14:31
              ale ja nie mam dowodów na niego-nie szpieguję, nie podgladam,nie grzebię w
              komórce ani po kieszeniachsad niech sobie facet zyje jak chce, ale beze mnie.czy
              mam zacząć zachowywać się jak idiotka i śledzić go lub grzebać po kieszeniach?
              Rani mnie, wymysla jakies bzdury,żyje jak nastolatek, wiem,żę potrzebne mu
              kilka lat terapii,ale ani mysli się tego podjąć.I wtym piekle jest DZIECKOsad((
        • szymon1975 Re: separacja-pomóżcie,doradźcie... 24.06.04, 20:30
          Patelowa napisała:

          nie istnieje separacja bez orzekania o winie. takie orzeczenie stosuje się w
          przypadku rozwodu.
          zastanów się, czego chcesz: separacji czy rozwodu.

          odp: nietety się mylisz, gdyż zgodnie:

          Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy:

          Art. 61. § 1. Przy orzekaniu separacji stosuje się przepisy art. 57 i art. 58.
          § 2. Orzekając separację na podstawie zgodnego żądania małżonków, sąd nie
          orzeka o winie rozkładu pożycia. W tym wypadku następują skutki takie, jak
          gdyby żaden z małżonków nie ponosił winy.

          a więc jak sąd nie będzie widział przesłanek do orzeczenie o winie, to nie wyda
          takiego wyroku.

          Ezielonka napisała:

          Ja byłam u adwokata w zeszłym tygodniu i uświadomił mnie że nie mam szans na
          rozwód bo ustanie "więzi fizycznej" trwa za krótko (u mnie ok.3 m-ce).

          odp: same ustanie więzi fizycznej nie jest przesłanką do rozwodu, musi nastąpić
          całkowity rozkład pożycia małżeńskiego, poprzez ustanie więzi: fizycznej,
          gospodarczej, uczuciowej lub w przypadku małżeństw bezdzietnych, moze sąd orzec
          rozwód na zgodny wniosek stron. Czas tu nie gra roli.
          Jednak sąd rozowdu nie udzieli, gdy istnieją przesłanki, że można uratować
          małzeństwo lub gdy jest zagrożone dobro małoletnich dzieci.

          Polecił pisać pozew o separację. A na rozwód jego zdaniem mam szansę gdzieś tak
          za rok.

          odp: to zależy co się przed sądem udowodni. Ale trochę bzury Twój prawnik mówi.

          Sama nie wiem teraz co mam robić: separacja czy rozwód. Separacja kosztuje 500
          zł. W przypadku orzeczenia jego winy dostajesz zwrot, ale na dzień dobry musisz
          wyłożyć.

          odp: generalnie strona przegrana pokrywa

          Kodeks Postępowania Cywilnego

          Art. 98. § 1. Strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi
          na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony
          (koszty procesu).
          § 2. (44) Do niezbędnych kosztów procesu prowadzonego przez stronę osobiście
          lub przez pełnomocnika, który nie jest adwokatem lub radcą prawnym, zalicza się
          poniesione przez nią koszty sądowe, koszty przejazdów do sądu strony lub jej
          pełnomocnika oraz równowartość zarobku utraconego wskutek stawiennictwa w
          sądzie. Suma kosztów przejazdów i równowartość utraconego zarobku nie może
          przekraczać wynagrodzenia jednego adwokata wykonującego zawód w siedzibie sądu
          procesowego.
          § 3. (45) Do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata
          zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w
          odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty
          nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony.

          możesz wnieść o zwolnienie z tych kosztów

          wszelkie koszty procesu, a rozwód czy separacja płaci się wpisowe bodajże od 30
          do 600 zł, uzależnione to jest od dochodu i stanu majątkowego wnoszącego pozew


          Fakt, że potem trzeba bedzie przechodzić po raz drugi ten koszmar
          podaczas rozwodu też mnie przeraża. No ale coś muszę zrobić juz teraz : nie mam
          alimentów (wprawdzie obiecuje płacic, ale nie wiem czy bedzie - bo do tej pory
          nie płacił nic - i nie wiem ile).

          Druga rzecz - np składanie zeznań podatkowych - jest możliwość rozliczania sie
          jako matka samotnie wychowujaca dziecko - no ale to po orzeczeniu separacji czy
          rozwodu? (a może to nie ma znaczenia?)

          odp: ma znaczenie, zgodnie z art. 6 pkt. 5 ustawy o podatku dochodowym od osób
          fizycznych (Dz. U. Nr 14 z roku 2000)

          Za osobę samotnie wychowującą dzieci uważa się jednego z rodziców albo opiekuna
          prawnego, jeżeli osoba ta jest panną, kawalerem, wdową, wdowcem, rozwódką,
          rozwodnikiem albo osobą, w stosunku do której orzeczono separację w rozumieniu
          odrębnych przepisów. Za osobę samotnie wychowującą dzieci uważa się również
          osobę pozostającą w związku małżeńskim, jeżeli jej małżonek został pozbawiony
          praw rodzicielskich lub odbywa karę pozbawienia wolności.

          Nie mniej jednak proszę o bliższe zapoznanie się z tą ustawą jw.

          Ja-sarenka: musisz się sama zdecydować nas wój krok. Według mnie istnieją
          przesłanki na rozwód. Ale to moja osobista sugestia nie sądu.

          pozdrawiam
    • svistak Re: separacja-pomóżcie,doradźcie... 29.06.04, 21:18
      znam osobe, ktora "dogadala"sie w sprawie separacji "bez orzekania o winie" po
      to by nie placic wiecej dlugow meza i doprowadzic do jego wyprowadzki (wraz z
      calym majatkiem ruchomym), a potem wniosla sprawe o rozwod z orzeczeniem o
      winie- miala takich swiadkow "przeciw niemu" ze szybko przestal podskakiwac i
      sie odgrazac, a sad uznal go winnym. kobitka ma teraz spoookooooj smile
      acha! dobrze jest od razu zalatwic sprawe podzialu majatku (czasem ludzie mysla
      ze niczego sie wspolnie nie dorobili, a sad nie bedzie przeciez liczyc
      lyczeczek i recznikow, a tu chodzi np. o oszczednosci na funduszu emerytalnym.
      dobrze jest przedstawic jakas propozycje podzialu i konkretne wartosci
      majatku). no i ustalic widzenia z dzieckiem...
      czesc
      s.
Pełna wersja