Dzień Mojego Ojca...

23.06.04, 22:08
Kochani Samodzielni.
Ten dzień spędziłam w szpitalu, na neurologii, mój Tato miał wczoraj wylew,
jest sparaliżowany, okrótne rokowania.
Może nie powinnam prosić, ale wierzę w Waszą siłę.
Pomódlcie się, kto może oczywiście...

Dziękuję...
Kasia.
    • kamila77 Re: Dzień Mojego Ojca... 23.06.04, 22:16
      sciskam cię mocno
      • cheddar Re: Dzień Mojego Ojca... 23.06.04, 22:28
        uściski..
    • pelaga Re: Dzień Mojego Ojca... 23.06.04, 23:19
      kasiajulia napisała:

      > Pomódlcie się, kto może oczywiście...

      Modlenie sie nie jest moja najmocniejsza strona, ale cala pozytywna energie
      jaka mam w sobie wysylam w Wasze strone...

      Sciskam mocno
    • bettyy Re: Dzień Mojego Ojca... 23.06.04, 23:55
      Uściski dla Ciebie a Tacie życzę powrotu do zdrowia....
      • kornikuno Re: Dzień Mojego Ojca... 24.06.04, 00:25
        ......
        Nie jestem mocna w modlitwach...Niestety...

        Moje najpozytywniejsze mysli kieruje do Twojego Taty...a Ty sama
        uwierz,ze bedzie dobrze ..bo tak musi byc!

        pozdrawiam serdecznie
        IzaBella
    • kasiajulia Re: Dzień Mojego Ojca... 24.06.04, 03:49
      Dziękuję za Wsparcie, bardzo potrzebne.
      Julia przechodząc koło sklepu powiedziała,
      że potrzebny Anioł Dziadkowi,
      i pokazała figurkę z gipsu, którą kupiłam zaraz.
      Zastanawiam się co myśli 4-letnie dziecko,
      jak rozumuje i gdzie umieszcza swoich drogich najbliższych.
      Często jestem zdumiona.

      Dziękuję Kochani za dobre wibracje.
      Kasia.
    • jarka2 Re: Dzień Mojego Ojca... 24.06.04, 07:41
      Kasiu - w tych trudnych dla Ciebie chwilach jestem myślami z Tobą i modlę się o
      siły dla Ciebie i Twojego Taty.
      • ninaninanina Re: Dzień Mojego Ojca... 24.06.04, 14:45
        Kasiu i Julko, trzymajcie się...Twojemu Tacie z całego serca życzę powrotu do
        zdrowia! Pozdrawiam.
    • dorka_mama_jakubka Re: Dzień Mojego Ojca... 24.06.04, 14:50
      Kasiu
      jestem z Tobą calym serduchem i sie modle

      dorka
    • kasiajulia Kochani... 28.06.04, 08:52
      • kasiajulia Re: Kochani... 28.06.04, 08:54
        Emocje, robię wszystko ze zdwojoną siłą, za szybko.

        Jestem na oddziale po 12 godzin prawie, z siostrą. O opiece nic nie napiszę.
        Mało powołań wśród pielęgniarek. Chory ze świadomością, a sparaliżowany
        traktowany przedmiotowo cierpi bardziej.

        Dziękuję za dobre słowa, za otuchę. Dziś jadę później, bo Julia domagała się
        mamusi.
        Pozdrawiam serdecznie.
        K.
        • martha_s Re: Kochani... 28.06.04, 10:04
          bardzo współczuję..doskonale wiem o czym piszesz.. spędziłam na neurologii 3
          dni sad
          jak tylko będziesz w stanie się zaopiekować tatą zabierz Go z tamtąd,
          najszybciej do zdrowia wróci wśród bliskich, w atmosferze miłości, ciepła i
          troski.
          Życze mnóstwa zdrowia dla Taty, a Wy z Julką trzymajcie się dzielnie
          pozdrawiam
          Marta i Sergiuś
    • kasiajulia Re: Dzień Mojego Ojca... 23.08.04, 04:59
      Od 22 czerwca tata miał wylew i kolejne zawały, to wszystko straszne by
      opisywać. Teraz jest znowy na oddziale "R". Trzeci raz w szpitalu w ciągu 2
      miesięcy. Dobrze, że ma rozrusznik. Mam poczucie bezsilności i pustki,
      niesprawiedliwości i zapomnienia.
      W pracy dobrze, Julia tęskni, a ja mam w uszak szept mojego taty.

      Pozdrawiam.
      Kasia.
      • kasiajulia Re: Dzień Mojego Ojca... 23.08.04, 05:02
        Przepraszam za błędy w pisowni.
        K.
    • elaw2 Re: Dzień Mojego Ojca... 23.08.04, 09:14
      Pomodlę się! Będzie dobrze, musi! Wiem Co przeżywasz! Zdrowia dla Taty i siły
      dla Ciebie!
    • liesel Re: Dzień Mojego Ojca... 23.08.04, 10:48
      Kasiu,
      pomodlilam sie za Twojego Tate i cala Twoja rodzine - moze bedzie choc o
      okruszek lepiej. Poniewaz sama mialam w rodzinie przypadek osoby po ciezkim
      wylewie, ktora trzeba bylo opiekowac sie 24/7 przez ponad 2 lata moge - jesli
      przyda Ci sie to do czegos - zapytac o praktyczne porady (jaki sprzet, jak sie
      zorganizowac, jak pielegnowac, jakie srodki etc.). Napisz wtedy mi na priva
      najlepiej dodajac na forum cos w stylu "napisalam" (mozna to chyba potem
      wykasowac, a ja skrzynke gazetowa uzywam bardzo rzadko, nie chce zas
      podawac "normalnego" maila, nie musi pol Polski wiedziec jak mam na nazwisko i
      gdzie pracuje...).
      Sercem z Toba,
      Lis
    • chalsia Re: Dzień Mojego Ojca... 23.08.04, 13:26
      Bardzo, bardzo Ci współczuję.
      Tym bardziej, że dotyka Cię dodatkowy ból - tego co i jak przeżywa mała i co z
      tym zrobić.
      Pozdrawiam Cię serdecznie.
      Chalsia

      PS. I staraj się nie zakopywać bólu i rozpaczy w sobie.
    • kasiajulia Re: Dzień Mojego Ojca... 23.08.04, 21:03
      Dziękuję Dziewczyny.
      Opiekę na codzien zorganizowałam, tzn pielęgniarka przychodzi umyć tate i to
      wszystko, godzinę powinna być, a ona wychodzi po 15 minutach. Dobre i to, bo
      mamę odciąży jak mnie z siostrą nie może być w domu.
      Wypożyczyłam łóżko, materace kupiłam, z refundacją, też odstałam w kolejce. W
      miarę zorganizowane mam wszystko, tylko mamy mi szkoda, Julii bardzo szkoda, bo
      ocha dziadka bardzo.
      Ból chowam, nie umiem płakać, co objawia się, że wymiotuję.
      Nerwy chyba...
      Samej jakoś trudno wieczorem, ale to znacie zapewne.
      Uściski.
      Kasia.
      • kasiajulia Re: Dzień Mojego Ojca... 23.08.04, 21:05
        Tylko to wszystko, starania, łóżko, na nic, bo tata na R-ce i cierpi strasznie.
        K.
    • haribo Re: Dzień Mojego Ojca... 25.08.04, 09:14
      Pomodlę się na pewno... Jestem z Wami, a niedzielna Msza będzie dla mnie w
      intencji Twoje taty...
      • kasiajulia Re: Dzień Mojego Ojca... 25.08.04, 19:59
        Dziękuję Haribo.
        K.
        • mateo03 Re: Dzień Mojego Ojca... 25.08.04, 20:08
          Kasiu,
          modle sie za Twojego Tatę. W tym roku moj Dziadziu mial 2 operacje na serce i
          wiem jak boli troska o bliska osobe.
          Trzymaj się cieplutko.
    • kasiajulia Re: Dzień Mojego Ojca...Dziś o 12.30... 12.09.04, 21:45
      mój kochany tato umarł,
      K.
      • maminekb Re: Dzień Mojego Ojca...Dziś o 12.30... 12.09.04, 21:49
        Bardzo Tobie współczuję. W takich chwilach zawsze bark słów. Trzymaj się Kochana
      • robaczek70 Re: Dzień Mojego Ojca...Dziś o 12.30... 12.09.04, 22:07
        tak mi przykro - trzymaj się .... choc wiem że żadne słowa nie ukoja twego bólu wiedz że nie jestes sama
Inne wątki na temat:
Pełna wersja