danaide
01.07.12, 19:19
W wielu postach dziewczyny ubolewają nad tym, że ojciec nie chce się zainteresować dzieckiem. Ojciec mojego dziecka bardzo się interesuje. Co tydzień mała widzi go na Skype, słyszy (ja też słyszę), jak on ją kocha... Babcia ją widuje i też ją kocha i tak się zachwyca... Ale skoro mamusia była taka zła po porodzie, trzeba było za przyklaskiem babci ją zostawić, no bo przecież nie dziecko...
Nie chodzi o to, że on ją kocha, a mnie już nie. Ale o to, że mnie kochał gdy byłam cudowna, a jak zgłaszałam zastrzeżenia po porodzie to już nie. Mała jest mała i cudowna - a jak będzie nastolatką i miała fochy? To co?
Kasa to odrębna sprawa, oczywiście najlepiej by mała żyła powietrzem. Na wszelki wypadek tatuś wziął zabójczy kredyt i nie ma na dziecko więcej niż 1/12 swojej pensji (podniesione przez sąd a 1/8). Ale pal licho kasę. Zostawił 9-miesięczne dziecko, ale je kocha!!!
No to jak? Ktoś? Panowie?