elaw2
25.06.04, 07:58
Poradźcie dziewczyny co robić? Z mężem nie nieszkam już od ponad roku, mam
dwuipółletnią córeczkę i sprawę rozwodową w toku. Moje małżeństwo to 6 lat
gehenny z alkoholikiem z wszystkimi tego konsekwencjami. Od czasu gdy
odeszłam mąż nie dawał na dziecko ani grosza. Mówił,że bedzie płacił jak sąd
zasądzi. No i w maju dostałam tymczasowo 200 zł. Tymczasem też, w maju mój
mąż (nie wiem w jakich okolicznościach) został pobity i z krwiakami w mózgu
trafił do szpitala. Wyszedł dopiero teraz (lekarz powiedział, że miał wiele
szczęścia). Ale wracając do pytania, wczoraj pytałam o forsę, powiedział, że
nie da, bo nie dostał pisma z sądu, choć awizo było. Czy jest sens iść do
komornika, czy jeszcze poczekać? Niech stanie na nogi? A z drugiej strony,
czy jego kiedykolwiek obchodziło jak sobie z Kasią radzimy? Dodam, że pracuję
ale i tak lekko nam nie jest, czekam też na forsę z opieki ale jak na razie
nic. Co o tym myślicie? Czy kolejny raz litować się nad mężem? Mam tyle
skrupułów (on nie miał ich raczej nigdy)? Podpowiedźcie, co robić, żeby w tym
wszystkim zachować jeszcze ludzkie odruchy?