kontakty z rodzin ex

03.08.12, 19:58
witam , chcialam sie dowiedziec jak wasze kontakty sie ukladaja z rodzina exa, u mnie ulegly jak na razie calkowietemu zerwaniu, ex tesciowa , z ktora mialam dosc dobre relacje, przy plotkach o rozwodach znajomych dziwila sie , ze zrywaja kontakty a tu prosze, zrobila to samo, zawsze twierdzila , ze nie wtraca sie w problemy malzenskie dzieci , a teraz wyszlo szydlo z worka, eh troche to przykre, nawet do wnukow sie nie odzywa, ale czasem je widuje bo ojciec je zabiera do niej , jego rodzenstwo tez zero odzewu, jak jest uwas ? eh
    • madziulec Re: kontakty z rodzin ex 03.08.12, 20:44
      Moj eks odchodził z powodu innej kobiety.
      Wtedy słyszałam od bardzo religijnej jego rodziny, że oni są tylko za mna i dzieckiem, a .. tamta to hitlerówa i kwasem ja oblać.

      7 lat minelo. ZEro telefonów na święta i zero życzeń na urodziny dziecka....
      No cóż. Zawsze mówiłam,że najbardziej bawi mnie ta ich hipokryzja.
      • kasia111177 Re: kontakty z rodzin ex 03.08.12, 21:53
        Z każdym dniem kontakty z eks teściami coraz lepsze. Wnuczek to ich oczko w głowie (właśnie spędza z dziadkami wakacje).
    • zawszexyz Re: kontakty z rodzin ex 04.08.12, 11:29
      moja ex tesciowa gdyby ex z nia nie mieszkal to sadze , ze tez by przestala utrzymywac kontakty z wnukami, eh dlaczego tak malo jest normalnych ludzi
      • oliwija Re: kontakty z rodzin ex 05.08.12, 08:34
        powiem tak ex nie był u dziecka od 7 lat.
        jego matka od 8 ale w zeszlym roku przy sprawie o podwyzaszanie alimentów zupelnie idiotycznie zrobiło mi sie jej zal i wysłałam jej kartkę świąteczna. Wczesniej tez wysylałayśmy przze jakies 3 lata ale skoro nie było żadnego odzewu to dałam spokoj.
        Babcia po kartce sie odezwała, zapragnela zobaczyć wnuczke... no i ok.... sie zobaczyły oczywiście w mojej asyście. potem babci a została zaproszona do nad do mieszkania - tego ,ktorego ona nie tolerowała bo wg niej powinnam była zapytać o zgodę czy moge kupic.... nie wazne. Potem córa była z babcią w kinie.
        Potem były urodziny młodj i babcia przyszła na tort...... a potem było 1,5 miesiaca przerwy w odzywaniu sie..... no nic.... poniewaz ja sei umówialm ze ona ma zadzwonic jak bedzie mial ochotę sie spotkac....

        zadzwonila w okolicy poczatku maja... chcial sie spotkac ale tylko wyłącznie z wnuczka w jej mieszkaniu. Poniewaz ojciec młodej jest pozbawiony praw i ma zakaz kontaktów z corka ja powiedizalm ze owszem moze byc takie spotkanie ale w mojej obecnosci ..... zawahała sie i powiedziala ze oddzwoni.


        za dwa tygodnie telefon ....... co sie z wami dzieje od czawratku sie poróbuje dodzwonic wy nie odbieracie niepokoje sie.....

        buahahaha chyba dzownila na nie ten numer telefonu bo u mnie sladu nie było......


        ja zdziwiona mówie ze nic sie nie dzieje wszytsko w porzadku - trzask rzucila słuchawka.....

        nastepnego dnia sms ze ona juz nie chce sie widywac z wnuczką..... no dobra ok..... ale mogła mi to powiedizec przze telefon.

        kolejny dzień to list ze mam sie z nia nie kontaktowac w zaden sposób..


        tez ok......

        ale mysli wiecie jakie - wariatka......



        trzy tygodnie spokoju telefon...... ona...... czy moglaby sie z dzieckiem zobaczyć....... prawde mówiac zbieralm szczekee z podlogi......

        mówie jej ze przeciez nie chciala........

        ona..... ze nie rozumie......


        coż powiedzialam jej zeby nie mieszala młodej w glowie mala bedzi emiala 18 lat to sama zdecyduje czy ma ochote na tego typu kontakty.





        A c do reszty rodziny ex........ widzileli ja wylacznie na wigilii dwa razy , nie przyszli na zadne urodziny bo ciagle cos..... a to cotka chora a to kuzyn cos tam mial....... takie chamskie zagrywaki niskich lotow...... a od rozstania ani razu nie zadzwonili mimo ze ciotka to siostra ojca exa......

        a nie przepraszam zadzwonila zapyac czemu biedaka podałm do komornka o alimnety...... o tak wygladaja kontakty mojego dziecka z rodzina jej ojca.....

        a mnie to naprawde zwisa i powiewa....
    • danaide Re: kontakty z rodzin ex 06.08.12, 20:07
      U mnie krótka piłka - ja jestem be, mała jest aja.

      Rodzina to właściwie babcia (dziadek po wylewie, pomacha na SKype). Przyjechała tu raz i pierwszego dnia nie odezwała się do mnie ani słowem. Mała miała wtedy półtora roku, bała się wziąć ją za rękę. Drugiego dnia po ataku eksa na mnie (pierdół) ja wybuchłam i powiedziałam, że nie podoba mi się takie traktowanie. Usłyszałam, że jestem tak traktowana, bo nie powiedziałam jej dzień dobry. Mówiłam do obu, widać mało. Tak czy owak, chłód i lód to norma.

      Mała dostaje od babci prezenty (jakaś zabawka, czasem ubranko). Babcia widzi ją na Skype, kiedy akurat jest z synem/ojcem. Wybiera się jesienią z wizytą.

      Mała jeszcze nie była u nich na wakacjach. W przyszłym roku spróbuję. Jej wakacje to też moje wakacje. Ale kontakty to żadna przyjemność.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja