baby111
05.07.04, 09:31
witajcie....
niedawno pisałam o tym, że juz postanowiłam "dać sobie spokój " z Byłym.
nasze kontakty ograniczają się o spraw Synka. pewnego dnia Były zaczął ze mna
normalnie rozmawiac. i wyszło, że jego dziewczyna jest do mnie bardzo
negatywnie nastawiona, bardzo. nigdy jej nie spotkałam, nie rozmawiałam, bo
nie czuję takiej potrzeby. dopóki On nie zaczął tego tematu nawet nie
myślałam o niej. nie chciałam sama sobie stwarzac problemów, póki co....
mam duzy żal do Byłego, bo rozmawiał ze mna na ten temat, wtedy, kiedy z nią
mu się nie układało. naopowiadał, jaka to ona nie jest: wybuchowa, agresywna,
nachalna, zazdrosna, negatywnie do mnie nastawiona, zaborcza. twierdzila, z
eto ja byłego namawiam, by z nia zerwał, podobno dzwoniła do mnie, cholera
wie, w jakim celu. to zostawie bez komentarza....
potem oznajmił mi, ze ona bardzo by chciała poznac naszego Synka i spędzić z
Nim i z Byłym troszkę czasu.>??????????
nie rozumiem jej. i teraz zastanawiam się, czy moge takiej kobiecie zaufac?
jaki bedzie jej stosunek do Naszego dziecka, skoro ma do mnie taki naegatywny
a mnie nie zna(albo zna z opowieści Byłego



dla mnie ona nigyd nie była problemem, bo to w końcu Byłego sprawa, z kim sie
spotyka,ale boję sie,ze przez Nią moga byc jakeis nieprzyjemne sytuacje.
co robić? pogadac Byłym? a moze mu po prostu zaufac, że nie pozwoli Małego w
żaden sposób skrzywdzić.
pozdrawiam. i.
-----
a deszcz ciągle pada....pada....pada...