haribo
24.07.04, 12:26
Hej Dziewczyny dzięki za słowa otuchy. Wiecie pozwoliłam sobie pozostawić
moją półroczną niunię pod opieką cioci, a sama wyrwałam się na dwa dni hen
hen w Polskę. I wiecie co - POCZUŁAM SIĘ LEPIEJ. Wzrosło moje poczucie
wartości, chyba mniej się przejmuję tymi kilkoma zbędnymi kilogramami (choć
nadal bardzo chcę się ich pozbyć), czuję że jednak nie jestem jakimś strachem
na wróble i chce mi się żyć!!!!!!!!!! Z pewnością zasnawiacie się skąd taka
odmiana. Chyba łatwo się domyślęc... mężczyzna (a może raczej mężczyźni???).
Tak tak - facet, taki prawdziwy z krwi i kości. Tylko nie myślcie sobie, że
przestaję być samodzielną. Jak narazie nic na to nie wskazuje, ale zaczęłam
wierzyć że jednak może kiedyś się uda i zacznę być KOBIETĄ!!!!
P.S. 1 Świat jest piękny.
P.S. 2 Nie zakochałam się.