do domali, :-)) bo przeoczy

31.07.04, 20:36
O jakich 700Zl Ty mowisz?? Ojca 350 + 350 matki?? Rodzic mieszkajacy z
dzieckiem nie jest zobowiazany lozyc na dziecko drugie tyle ile wynosza
zasadzone alimenty!!!

Wykonanie obowiązku alimentacyjnego może polegać w całości lub części na
osobistych staraniach o utrzymanie lub wychowanie dziecka. Osobiste starania,
czyli nakład ze strony ojca pracy wychowawczej pielęgnacyjnej, dbałości o
jego
rozwój fizyczny i intelektualny mogą częściowo, a w szczególnych
okolicznościach nawet w całości wyczerpać obowiązek alimentacyjny.

Zrodlo: prawo.hoga.pl/w_strone_ojca/alimenty.asp
Uwaga: Zmien ojca na matke smile))

Zawsze w tak beznadziejnie umyslowych przypadkach radze "Oddaj dziecko na
miesiac i dodaj do niego te (w Twoim wypadku) 350Zl
Pozdrawiam smile)

    • domali Re: do domali, :-)) bo przeoczy 31.07.04, 20:38
      Dziękuję, aż takich kłopotów ze wzrokiem nie mam.
      Za to Ty chyba i owszzem, z opanowaniem.
      • baltycki Re: do domali, :-)) bo przeoczy 31.07.04, 20:40
        i po co ta zlosliwosc????
        • domali Re: do domali, :-)) bo przeoczy 31.07.04, 20:41
          Mniej więcej po to samo, co i Twoja... smile
          • baltycki Re: do domali, :-)) bo przeoczy 31.07.04, 20:49
            Z mojej strony to nie byla zlosliwosc. Naprawde podejrzewalem, ze moj post
            zniknie w tlumie innych.

            Poprawie sie, Ojca zmien na "Rodzic/elka opiekujacy/a sie dzieckiem" smile)
            a moze jeszcze inaczej, ale wiadomo o kogo chodzi.

            Ja place ile sam ustalilem dobrowolnie, nawet z reki do reki bez pokwitowania
            (naiwny). Byc moze matka dziecka ma z tego korzysci, ale ja mam spokoj,
            mozliwosc widywania dziecka kiedy tylko zechce i czas pozwolismile)
    • badia Re: do domali, :-)) bo przeoczy 31.07.04, 21:04
      baltycki napisał:
      > Zawsze w tak beznadziejnie umyslowych przypadkach radze "Oddaj dziecko na
      > miesiac i dodaj do niego te (w Twoim wypadku) 350Zl
      Chyba mylisz dwa porządki: finansowy i emocjonalny. Nie można jenego na drugie przeliczać, bo przeliczanie miłości na pieniądze nazywa się.. sam wiesz jak.
      Alimenty są jedynie od zaspokojenia materialonych potrzeb dziecka. Do zaspokajania potrzeb dziecka zobowiązani są oboje rodzice (zatem stan wyjściowy to wspólne zaspkajanie potrzeb). Od konkretnej sytuacji zależy rozkład tego, kto może i powinien łożyć na te potrzeby więcej, a kto mniej...
      > wykonanie obowiązku alimenatcyjnego (...) może polegać (...) na osobistych
      > staraniach o jego (tj. dziecka) utrzymanie lub wychowanie.
      A więc może w uzasadnionych przypadkach: jak dziecko wymaga stałej opieki, jest małe, rodzic bezrobotny... ale jeśli pracuje, zarabia...
      to dlaczego miałby być zwolniony od finansowego zaspokajania potrzeb dziecka?
      • omama Re: do domali, :-)) bo przeoczy 31.07.04, 21:47
        No, ja myślę, że "wyrównanie" alimentów może się logicznie zacząć gdzieś tak od
        zdania dziecka na studia...., dobra, od połowy dawnego liceum ewentualnie (16
        lat?). Bo do tej pory rodzic zajmujący się dzieckiem wkłada w nie masy czasu,
        użerania się z nauczycielami (w wersji kłopotliwej) wożenia na zajęcia (w
        wersji niekłopotliwego dziecka)pilnowania dentysty, załatwiania kolonii,
        prania, gotwania obiadów, sprawdzania lekcji i codzinnej pracy wychowawczej.
        Powyższe (zanim zacznie sie awantura pt. dlaczego nie powinnno się płacić
        alimentów na dzieci studiujące, tfu tfu) NIE odnosi się to spraw materialnych
        tylko do zasady 50-50.
        • baltycki Re: do domali, :-)) bo przeoczy 31.07.04, 22:13
          Wiesz, moze to glupie, jestem ojcem, ale czy to nie Ty nie "musisz" prac
          dziecka poscieli? Moja ex trzyma zawsze w pogotowiu pokoj dla NASZEGO dziecka.
          Obojetnie w jakim wieku dziecko, wkladu "osoby" mieszkajacej z nim nie da sie
          przeliczyc na pieniadze.
          Place i zadowolony jestem, ze mozemy sie do siebie usmiechac, do ex, do
          dziecka smile)))
      • baltycki Re: do domali, :-)) bo przeoczy 31.07.04, 22:16
        Czy Ty mnie nie zrozumialas??
        • chalsia Ale ja Cię Baltycki nie rozumiem 31.07.04, 22:32
          Najpierw piszesz, że dobrowolnie płacisz alimenty i swobodnie odwiedzasz
          dziecko - czyli na logikę, że dziecko mieszka z matką, Twoją eks..
          Potem piszesz, ze eks trzyma zawsze w pogotowiu pokoj dla NASZEGO dziecka.
          No to gdzie jest to dziecko - w internacie, czy jak ???

          Pozdrawiam,
          Chalsia
          • baltycki Re: Ale ja Cię Baltycki nie rozumiem 31.07.04, 22:47
            Chaotycznie pisze, nie numeruje exsmile))
          • szary_czatownik Re: Ale ja Cię Baltycki nie rozumiem 01.08.04, 09:46
            Dokladnie. Jedno mieszka na stancji.
            • szary_czatownik Re: Ale ja Cię Baltycki nie rozumiem 01.08.04, 09:47
              Chyba tak nalezy go rozumiec?
        • omama Re: do domali, :-)) bo przeoczy 31.07.04, 22:47
          Jeżeli pisałeś do mnie, to w rzeczy samej ni czorta nie pojmuję.
      • baltycki Re: do domali, :-)) bo przeoczy 01.08.04, 03:49
        badia napisała:
        > Alimenty są jedynie od zaspokojenia materialonych potrzeb dziecka. Do
        zaspokaja
        > nia potrzeb dziecka zobowiązani są oboje rodzice (zatem stan wyjściowy to
        wspól
        > ne zaspkajanie potrzeb).

        badia, wklad pracy rodzica opiekujacego sie dzieckiem jest rowniez
        zaspokajaniem jego (dziecka) potrzeb.

        ... ale jeśli pracuje, zarabia...
        > to dlaczego miałby być zwolniony od finansowego zaspokajania potrzeb dziecka?

        Prawo nie mowi o zwolnieniu, ale o zaliczeniu wkladu pracy jako swiadczenia na
        rzecz dziecka, a w jakiej czesci, to juz sprawa sadu.
        • marcepanna BAŁTYCKI czy ty tez nosisz biale skarpetki ???? 01.08.04, 09:08
          Do Domali nie dotrze juz o alimentach bo sobie zakonotowala ze puszcza sie je
          nie tylko na dziecko, co ja uwazam za jak najbardziej w porzadku

          POza tym mozesz ja probowac uswiadamiac w nast tematach

          1. ze mezczyzna nie powinien nosic bialych skarpet do niesportowego stroju,
          biale skarpety sie nosi jak sie idzie np na kort tenisowy
          myslalam ze ta wiedza jest juz ogolnie dostepna w polszczy a tu prosze...

          2. ze matka dziecka wlada alimentami, jak z nich sie utrzymuje to sprawa matki
          dziecka
          tak jak Domali ma wspolne gospodarstwo domowe z Zorzem i Wiktorkiem (co
          finansuje pensja Zorza) tak Kamila ma wspolne gospodarstwo domowe ze swoim
          synkiem (ktore finansuja alimenty od Zorza i jej pensja)

          • baltycki Re: BAŁTYCKI czy ty tez nosisz biale skarpetki ?? 01.08.04, 23:14
            nie nosze bialych skarpetek!!!
    • marcepanna Re: do domali, :-)) przeczytaj Agni Mee 31.07.04, 23:58
      to sie dowiesz ze Kamila moze sobie wydac czesc Twoich pieniedzy na siebie i
      nic nikomu do tego gdyz wg prawa ona wlada nimi. No chyba ze pelnoletniemu
      dziecku sie to nie spodoba.
    • alka44 Re: do domali, :-)) bo przeoczy 01.08.04, 00:51
      Przeczytałam większosc wypowiedzi na forum Kamili i Dominiki od 2002roku.
      Zastanawiam się co za braki ma Domali, ze w wieku 19 lat "złapała" faceta
      z "odrzutu".Chyba żaden wolny nie zawiesił wzroku nawet na chwilę. Nie zdawała
      sobie sprawy, że w takim związku zawsze bedą obciazenia alimentacyjne? I to
      bedzie rosło z wiekiem dziecka. Nie ma w naszym prawie górnej granicy wiekowej
      przewidującej prawo do alimentów. Moze to być nawet grubo ponad 26 lat.
      Wystarczy tylko się uczyć odpowiednio długo i pozostawać w niedostatku.
      A Kamila to okaz cierpliwości i dobrego wychowania.
      • marcepanna po prostu milosc alka 44 BIALE SKARPETKI 01.08.04, 08:52
        po prostu milosc
        jako doswiadczona kobieta powinnas to wiedziec
        a nie daje ci do myslenia fakt ze Zorz zwiazal sie za pierwszym razem z 19
        kamila i za drugim tez z 19 letnia domali?
        kto wie co bedzie za pare lat? moze bedzie zcatowal na 19 latki w sieci, pilnuj
        corki
        a zorz? a co mozna powiedziec o facecie ktory nosi biale skarpetki?????? spojrz
        na tlo zdjecia wiktorka to sobie obejrzysz tez jego tatusia
        • chalsia Re: po prostu milosc alka 44 BIALE SKARPETKI 01.08.04, 22:47
          Taaa, ciekawe spostrzeżenie. Miałam kiedyś znajomego, którego kręciły GŁÓWNIE
          16-tki. Zaliczał ich mnóstwo, miał co najmniej dwie żony, które poznał jak
          miały po 16-cie lat. Obywdwu zrobił dzieci, z obydwoma się rozstał, a ile miał
          jeszcze potem - nie wiem, bo straciłam kontakt.

          Pozdrawiam,
          Chalsia
          • marcepanna Droga CHalsiu 02.08.04, 01:08
            a ty jak zwykle z konstruktywna krytyka do mnie

            no dobra, prawda jest taka ze takie cos mozna tlumaczyc tak: facet cHce jeszcze
            raz to przezyc w zyciu co z poprzednia zona ale tym razem juz bez pudla
            po prostu zaczal wszystko od poczatku
            wini takze siebie za rozpad tamtego zwiazku, moze po latacH z obecna partnerka
            dojsc nawet do tego ze blysnie mu mysl: szkoda ze nie ratowalem tamtego
            bardziej (o ile uda mu sie terazniejszy zwiazek)
            Zreszta mysle ze sie uda. Bardzo sie stara , to czuc , gdyz obecna zona jest
            pelna optymizmu i usmiecHnieta beztrosko

            ps.

            zmien te sygnaturke bo ja te gadzine odbieram bardzo osobiscie
            • chalsia Re: Droga CHalsiu 02.08.04, 01:29
              To nie była w ogóle krytyka - zauważyłaś ciekawą zbiezność i coś mi się
              przypomniało po prostu.
              Co do sygnaturki - złośliwie zauważę "uderz w stół, nożyce sie odezwą".
              A niezłośliwe- mam 2 sygnaturki, które są ze sobą treściowo powiązane,
              natomiast podczepiają się pod posty losowo. I czasami to śmiesznie wychodzi.
              Dla uspokojenia dodam, że nie o Ciebie tu chodzi.

              Pozdrawiam,
              Chalsia

              PS. Nie chodzi również o mnie, choć jestem chiński wąż.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja