Co jeszcze mogę zrobić!!!

01.08.04, 13:02
We wrześniu ubiebłego roku sąd wyznaczył alimenty na synka w wysokości 500zł.
Tatuś do tej pory nie przesłał synkowi nawet złotówki. Co więcej nie chce się
z nim spotykać, nie zależy mu na nim. Sprawa u komornika nic nie pomogła, bo
tatuś porzuca każdą pracę w ciągu jednego miesiąca. Nie jest on wyrzucany,
tylko zwalnia się, a mianowicie nie przychodzi na drugi dzień do pracy.
Zazwyczaj pracuje na czarno, aby komornik nic od niego nie mógł ściągnąć. Z
powodu nie alimentacji wszełam zgodnie z radą komornika przeciwko niemu sprawę
karną. 12 sierpnia idę na pierwszą rozprawę. Obecnie tzn. od 3 marca nikt go
nie widział, ostatni raz widziała go wtedy matka gdy wychodził właśnie na
nasze posiedzenie pojednawcze. Nie stawił się oczywiście i od tego czasu nie
ma nikt z nim kontaktu. On ucieka od wszelakich obowiązków. Obecnie tzn. od
zeszłego tygonia jesteśmy rozwiedzeni, ale on o tym nawet nie wie bo nie było
go na ani jednej sprawie. Komornik poradził mi, abym ubiegała się o dodatek
dla samotnych mam, jednak powiedzieli mi w gminie, że dopuki nie będe mieć
wyroku w ręku, to nie mogę go dostać. Wyrok dostanę za jakieś półtora
miesiąca, bo był zaoczny a to podobno dłużej trwa.
Pytanie mam takie: co ja jeszcze mogę zrobić aby mój już były małżonek zaczoł
płacić na synka. On gdzieś tam pracuje i z pewnością powodzi mu się. Jest
kucharzem z zawodu więc myślę, że wyjechał na wybrzeże i tam pracuje na
czarno. Uważam to za niesprawiedliwość, że nawet paru groszy na dziecko nie
przesyła tzn nawet nie o całą sumę alimentów mi chodzi. Dodam jeszcze że ze
względu na jego zachowanie sąd odebrał mu prawa rodzicielskie, ale to wcale
nie zwalnia go z alimentów na syna.
Pozdrawiam i poradźcie jak jeszcze mogę ściągnąć pieniądze dla synka od tego
człowieka???
    • ive-mailbox Re: Co jeszcze mogę zrobić!!! 01.08.04, 13:10
      Aha dodam, że mam dość obecnego rządu a mianowicie tego, że zlikwidowali fundusz
      alimentacyjny, bo w mojej sytuacji to chyba tylko on mógł by pomóc. Mamy
      beznadziejny rząd, który po prostu nie potrafi się dobrać do tyłka tatusiom,
      którzy nie płacą na swoje porzucone dzieci, a dostawały pieniądze z funduszu.
      Mój synek nie dostawał pieniędzy z funduszu, bo było za późno, bo komornik
      zbierał dokumentację do funduszu.
      Pozdrawiam
    • szymon1975 Re: Co jeszcze mogę zrobić!!! 01.08.04, 14:24
      Kodesk Karny:

      Art. 209. (32) § 1. Kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z
      mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na
      utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność
      zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych,
      podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat
      2.
      § 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego, organu pomocy społecznej lub
      organu udzielającego odpowiedniego świadczenia rodzinnego.
      § 3. Jeżeli pokrzywdzonemu przyznano odpowiednie świadczenie rodzinne, ściganie
      odbywa się z urzędu.

      jedynie pozostaje Ci wierzyć w rezultat sprawy karnej. Jeśli to nie zaskutkuje,
      a zapene tak będzie, gdyż więzienia polskie i tak są przepełnione to być może
      skończy się tylko na upomnieniu dla Twojego byłego. Po tym już więcej nic nie
      będziesz mogła zrobić.

      Wyczerpałaś już wszystkie dostępne "środki" egzekucji.

      pozdrawiam
      • alka44 Re: Co jeszcze mogę zrobić!!! 01.08.04, 14:53
        Założyłam w tej sprawie oddzielny watek. Możesz z nami pracować nad utworzeniem
        od stycznia Gminnego FA. Trzeba zbierac podpisy i wysyłać.
        www.arogancja.republika.pl
        Na tej stronie jest wzór listy do zbierania podpisów i adres Renaty Iwaniec, do
        której wysyłamy.
        Obecnie wszystkie składamy doniesienie do prokuratury o wszczęcie postepowania
        wobec dłuznika (wzór też znajdziesz na tej stronie)
        Pamietaj, że samo nic się nie zrobi. Naszym małym sukcesem jest te 70%, które
        nasze dzieci dostaną. Gdybysmy czekały z załozonymi rekami, to chyba przyszłoby
        dzieci oddać do Domu Dziecka. Wszystkie mamy podobnych exów, a część nie ma
        żadnej rodziny. Wiekszosć z nas pracuje. Wejdź na strone Tygodnika - tam
        spotkasz kobiety w podobnej sytuacji.
        • ive-mailbox do Alki44 01.08.04, 21:21
          alka44
          Alu bardzo chętnie wezmę udział w tym, aby utworzono gminny FA. Zaraz zaglądam
          na stronę, którą podałaś.
          Jeśli mowa o doniesieniu do prokuratury (dłużnika rozumiem jako nie płacącego
          tatusia), to już złożyłam i sprawa trafiła już do sądu. Skutkiem tego 12
          sierpnia idę na pierwszą sprawę karną, przeciwko mężowi w skutek uporczywej
          niealimentacji.
          A jeśli chodzi o 70%, które wywalczyłyście, to jestem z Was dumna. Niestety one
          mojego synka nie dotyczą, gdyż nie załapał się przed likwidacją funduszu, na
          pobieranie z niego alimentów.
          Alu a jeśli mowa o tym, że większość z nas nie ma żadnej rodziny, to jest prawdą
          bardzo przykrą. Ja obecnie tylko dzięki rodzicom mogę egzystować, jestem im za
          to dozgonnie wdzięczna. Przykro mi tylko, że to oni właśnie nie chcą abym się
          usamodzielniła, mówiąc abym nie szła do pracy. Ja jednak bezustannie poszukuje
          pracy, jednak jest to graniczące z cudem nie mając doświadczenia zawodowego.
          O jakiej stronie tygonika wspomniałaś na końcu Swojej wypowiedzi? Bardzo chiała
          bym poznać osoby w podobnej sytuacji.
          Pozdrawiam Cię Alu!!! smile
      • ive-mailbox do Szymona 01.08.04, 21:06
        Szymon1975
        Bardzo dziękuje za odpowiedź, przykro mi jednak z Twoich ust słyszeć, że już nic
        więcej nie mogę zrobić. Jedyną nadzieję pokładałam w Twoich pomysłach, ale skoro
        nawet Ty mówisz, że więcej zrobić się nie da, to z pewnością nie.
        Serdecznie Cię pozdrawiam i dziękuje za mądre rady!
        • szymon1975 Re: do Szymona 01.08.04, 22:02
          ive-mailbox napisał:

          > Szymon1975
          > Bardzo dziękuje za odpowiedź, przykro mi jednak z Twoich ust słyszeć, że już
          ni
          > c
          > więcej nie mogę zrobić. Jedyną nadzieję pokładałam w Twoich pomysłach, ale
          skor
          > o
          > nawet Ty mówisz, że więcej zrobić się nie da, to z pewnością nie.
          > Serdecznie Cię pozdrawiam i dziękuje za mądre rady!


          odp: tzn. jeszcze jest jedna droga, którą możesz zastowować, a mianowicie,
          złożyć pozew o alimenty przeciwko jego rodzicom (dziadków synka), podobno jak
          słyszałem - to najbardziej chyba skuteczny "środek egzekucji" w alimentach.

          pozdrawiam
          • ive-mailbox Re: do Szymona 01.08.04, 22:42
            Szymon
            O tej drodze (o alimentach od dziadków) wiem jednak narazie jeszcze na to się
            nie odważyłam. Może czytałeś w moim ostatnim poście (dostałam rozwód), że matka
            męża zeznawała na moją korzyść w sądzie w zeszły czwartek. Jednak jeśli mogę
            złożyć pozew tylko przeciw ojcu exs, to się na to piszę. Rodzice exs są
            rozwiedzeni, więc chyba wolno składać wniosek tylko przeciw dziadkowi? A swoją
            drogą to dziadek widział wnuczka dwa razy i to ponad 2 lat temu.
            Pozdrawiam
Pełna wersja