A mnie czasem to..wkurza..

06.08.04, 10:43
Tak sobie myslę że upiecze dwie pieczenie za jednym razem. Pierwsza jak w
tytule. wkurz mnie że sa ludzie - wlaśiciwie kobiety z przeogromnym "bagażem
dobrych rad". No maja swoje lata i doswiadczenia te dobre i te złe i w ogóle
i w zasadzie polemiki nie uznaja. co powiesz to one na to "a ja sie z toba
nie zgadzam". przy czym to nie polemika a retoryka rzecz jasna..ja nie o tym,
ze dobre rady sa zle - wprost przeciwnie, sama pytam korzystam i radze jak
prosza. a konkretnie dzis mnie wkurzyło jak mi wszystkie wmawiały jak ja to
xle robię że spie z moim synkiem w jednym wyrku..wnerwilam sie..a kogo to
obchodzi? A JA CHCĘ!! I ON TEŻ!! sprawia mi to ogromna radośc i mojemu
maleństwu tez. a nawet jesli się nie wysypiam to co z tego? ja się nie
skarżę..a jak powiedzialam że to dobrze robi dzidzi na zycie emocjonalne tpo
zostałam zaatakowana. ja nie mówie ze jak ktos usypia dzidzie w łóżeczku to
źle. po prostu ja spię razem..no, przynajmniej moge powiedziec że regularnie
sypiam z jakims facetem hihihi..
a wy, co o tym myslicie? wam tez wmawiaja że to źle?
Kalina i Koko
    • chalsia Re: A mnie czasem to..wkurza.. 06.08.04, 10:46
      A w jakim jest wieku??

      Chalsia
      • niezabutka Re: A mnie czasem to..wkurza.. 06.08.04, 10:57
        siedem i pół miesiąca,stary facet......hihi
        pozdrowka
    • maligne Re: A mnie czasem to..wkurza.. 06.08.04, 10:51
      Cos mi sie wydaje ze przeciez Twoj dzidzius to jeszcze niemowlak tak? wiec ja
      nie wiem w czym problem ze spaniem, i gdzie Ci tak dokopali?
      pozdrawiam
      maligne
      • niezabutka Re: A mnie czasem to..wkurza.. 06.08.04, 10:59
        w pracy, ansłuchałam sie i w ogóle..że bicz na sibie kręce i takie tam..a do
        jednej nie moge nic powiedziec, bo zaraz mnie zakrzyczy..wnerwia mnie..umarla
        jej dzidzia (to bylo 25 lat temu) ja jej strasznie współczuję, ale przez to ona
        mysli ze ma monopol na uczucia i dobre rady.,.no wiec slysze co dnia (mój syn
        ma 7,5 miesiaca) że ona juz od 2 miesiąca (!serio serio!) to najpierw: łycha
        wapna a potem pomidor, chlebek kanapka.....kurka..wieje grozą mówię wam..
        pozdrówka
    • serengetti Re: A mnie czasem to..wkurza.. 06.08.04, 10:51
      Hm, wcale nie uważam, żeby to było bardzo źle. Ale coś Ci opowiem - bo każdy
      kij ma dwa końce. Moja córka nigdy nie chciała spać w swoim łóżeczku, więc
      koniec końców spała ze mną. Hm, teraz ma prawie 13 lat, niby zasypia sama w
      swoim pokoju, ale gdzieś 12-1 w nocy tup tup - już ją mam u siebie. Czasem nie
      wyłapię, że przyszła, tylko rano się budzę koło ciepłego ciałka. No i ja to się
      martwię, czy to normalne, ale z drugiej strony jeżeli ona potrzebuje mojego
      ciepła i mojej obecności, to przecież do czorta widać jest jej to niezbędne i
      na siłę wyrzucać jej nie będę. Ale może po prostu powolutku zacznij z synkiem
      pertraktować, żeby chociaż wieczorem kładł się do własnego łóżeczka, a potem w
      nocy - jak moja córka - przychodził do Ciebie. Żebyś nie wylądowała jak ja. Hm,
      jak myślicie, ile czasu zajmie jej dojście do wniosku, ze własny pokój o każdej
      porze dnia jest super?
      • niezabutka Re: A mnie czasem to..wkurza.. 06.08.04, 11:04
        wiem ze tak sie dzieje. Brat tez ma synka 7 lat, no i piotr tez sypia z
        bratowa. aj ka spi sam spada z łóżka. ale z tym jego spadaniem to jest mysle
        taki "chłyt marketingowy"...malutki sznatzyk..ale ja chce spac z moim synkiem,
        nie martwie sie tym ze spi ze mna i co bedzie potem..sprawia mi wlasnie
        najwieksza przyjemnośc zasypiac i budzic sie obok tego maleńkiego ciepłego
        ciałka..i słuchac tych pochrzakiwacn sennych albo ogladać usmieszki przez sen
        puszczane..powaga..na razie - jestem zafascynowana..martiwc będe sie
        poźniej,,nie moge teraz bo i tak mam duzo jak na jedną \głowe przyczyn do
        zmartwien. ale dzięki za rade - dobre rady zawsze przydatne
        pozdrówka.Kalina i Koko
        • serengetti Re: A mnie czasem to..wkurza.. 06.08.04, 11:08
          Ty to w ogóle nie masz się teraz czym martwić, ja zaczęłam się martwić jak
          córka skończyła 7 lat i jeszcze chciała spać ze mną. Hi hi, teraz to się
          martwię jeszcze bardziej, ale usprawiedliwia ją fakt, ze mieszkamy w bardzo
          starym domu (z 1926 roku) pełnym duchów - serio, nie żartuję. I ona się ciutkę
          boi. Do tego dochodzi bujna wyobraźnia nastolatki w rozkwicie...
          A Ty się ciesz swoim maluchem, naprawdę nie masz powodów do obaw. Z tego, co
          słyszałam, to chłopcy wcześniej się uwalniają z łóżek mamuś niż dziewczynki. A
          teraz może zabezpiecz łóżko krzesłami, zeby tak nie wędrował w nocy?
          Pozdrawiam
      • cynamoon6 Re: A mnie czasem to..wkurza.. 06.08.04, 11:06
        Ja spie z 2,5 latka. Glownie dlategi bo jeszcze ja troche dokarmiam cycem pred
        zasnieciem (zboczona jestem). Mala jest alergiczka wiec krowie mleko odpada, a
        sojowe drogie i nie lubi. Zreszta, mam prawo ja karmic i nie jest to dla mnie
        problem.
        Tylko, ze na okolo dla wszytstkich jest.
        Mam to gdzies.
        Okolo 3 roku zycia konczy sie proces "odklejania sie dziecka od matki" i potem,
        zgodze sie, takie rzeczy moga byc nie ok.
        Powoli przygotowuje ja do odstawiania (zaczynam) a zaraz po tym do osobnego
        lozka.
        Ba, gdybym miala za co, kupilabym jej nowe lozko juz teraz.
        A ona mowi, ze chcialaby smile

        Poza tym ,kazde dziecko jest inne. jedne potrzebuja takich rzeczy bardziej inne
        mniej.
        Moja corka ma poczucie bezpeiczenstwa, niczego sie nie boi, jest odwazna,
        sprytna i wesola ale z drugiej strony jest bardzo uczuciowa, uwielbia sie
        przytulac i mietosic.
        • darcia73 Re: A mnie czasem to..wkurza.. 06.08.04, 11:25
          Ja tez spię w jednym łożku (ale szerokimwink) z moim ponad 2,5 letnim synkiem i
          tez jeszce karmię go przed zasnięciem piersią, a i w nocy tez się zdarzy...
          • cynamoon6 Re: A mnie czasem to..wkurza.. 06.08.04, 11:31
            Oh, jak milo, ze nie ja jedna jestem taka zboczucha!
            Pozdrawiam serdecznie, Darciu.

            A jak czasem w nocy coreczka budzi sie, to zarzuca mi lapki na szyje i
            mowi :"ciofam cie mamusiu" i mnie caluje w policzek smile
            Za zdane pieniadze sie nie kupi tego, co sie wtedy czuje.
            • niezabutka Re: A mnie czasem to..wkurza.. 06.08.04, 11:45
              własnie...a mysle że te mamy co z maluchami nie spały nie znaja tego..a ja chce
              znac wszystko z zycia mojego dzidziora..a potem..no to moze nie wszytsko..niech
              ma swoje tajemnice..ale chce zeby mi ufał, i żeby mial ze mna nic emocjanalna,
              ktora nie pozwoli mu nigdy i nikogo skrzywdzic..i czekam az wreszcie w tym
              przyciasnym łózku wtuli sie we mnie i powie to magiczne slowo:MAMO..i nawt może
              mnie za włosy ciagnac, nie mam nic naprzeciw..
    • granna Re: A mnie czasem to..wkurza.. 06.08.04, 12:48
      Hej
      Moj ma 2,8mcy i tez śpi ze mna. Ma jeszcze swoje łózeczko, ale sypia w nim w
      dzień bo na noc to pokazuje na moje, ze niby jego smile) Z cyckowaniem mam dobre
      wiesci, własnie sie odstawiamy smile) Poprostu przedwczoraj zaczełam mu wciskac
      kit jaki to jest duzy i samodzielny (ze do sklepu sam chodzi hihihi- sam,
      znaczy nie za reke hih i z psem itd) a takie duze dzieci to juz nie pija
      mleczka od mamy... Troche protestowal, ale naprawde tylko troche i nie mocno smile
      Wczoraj tak samo, poza tym odciagnęłam jego uwage na chwile i potem juz nie
      pamietał, ze jeszcze przed chwilą chciał swoje nium nium smile) Złapał mnie za
      rękę, wtulił sie w nią i zasnął smile) A co do łóżka to tez bym spróbowała go
      przeprowadzic na tej samej zasadzie, gdybym miala je za co kupic smile)
      Jak dorosły chce sie do kogos przytulac to jest ok a jak dziecko to zaraz to
      jakies zboczenie smile)
      Ech czasem pusty śmiech ogarnia smile)
      pozdrowienia
      granna
      ps ja to czasem lubie nawet na ten temat podyskutowac smile) mowie tak, tak moze i
      ma pani racje, ale .... i tu zaczynam swoje wywody smile) hhihi rzadko kto
      podejmuje temat drugi raz smile). Raz mi tylko nerwy puściły na temat przylania 2
      latkowi za to, ze sie w sklepie na podłoge rzuca, ale cóz nikt nie jest
      doskonaly smile)
    • pelaga Re: A mnie czasem to..wkurza.. 06.08.04, 14:53
      Moj syn ma 8 lat, od roku zalapal faze na spanie z mama. Od poczatku mial
      wlasciwie swoj pokoj i najbardziej lubil spac w swoim lozeczku, nawet ciezko go
      bylo przeniesc do zwyklego lozka, choc juz sie w szczebelkowym nie miescil.
      Od roku czasami zasypia u mnie w lozku, a czasem jesli zasnie u siebie, to
      czasem przytuptuje w nocy do mnie.
      Nasza pani psycholog nie widzi w tym NIC zlego. Dzieci w roznym wieku maja fazy
      na spanie z rodzicami i nie nalezy tego ograniczac, wtedy szybciej dziecku
      przechodzi.
      Fakt jest faktem, ze ja wole jak on spi u siebie, bo lepiej sie wtedy wysypiam,
      ale nie zabraniam mu przychodzic do mojego lozka.

      Kazde dziecko jest inne i kazda matka dostosowuje swoje postepowanie do potrzeb
      wlasnego dziecka i nie ma w tym nic dziwnego, ani zlego.
      Nie przejmuj sie beznadziejnymi "niby_dobrymi_radami".
      Pozdrawiam
    • renata10 Re: A mnie czasem to..wkurza.. 06.08.04, 21:47
      Ja mam 3 dzieci.Przy 1 dziecku słuchałam dobrych rad że dziecko musi samo
      spać,o ustalonych godzinach jeść itp. bzdury. Owszem syn wyrósł i niby jest
      zdrowy, ale nie potrafi okazywać uczuć tak jak pozostała dwójka która spała ze
      mną. Dlatego uważam że warto spać z dzieckiem jeżeli ono tego potrzebuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja