prosze wytłumaczcie mi coś...

20.08.04, 12:42
jak to jest : jeszcze sie uczę, jestem w ciązy nie mam środków do życia i
chce podac ojca o alimenty.........
czegoś nie rozumiem skoro nie mam z czego życ to nie decyduje sie na
posiadanie dziecka i nie wyciagam do ojca ręki po kase ..
to jest jakies chore......
    • kanga_i_roo Re: prosze wytłumaczcie mi coś... 20.08.04, 12:48
      Lady: "nie oceniajcie, żebyście sami nie byli oceniani"

      Myślisz, że wszystkie dzieci, albo chociaż większość to świadomy wybór? Obojga
      rodziców?

      A może skoro niew świadomy, to trzeba ponieść wszelkie konsekwencje? Samej?

      Obowiązek alimentacyjny dotyczy także dziecka pełnoletniego, które nie jest się
      w stanie samo utrzymać (czyli np jeszcze się uczy). OJciec zatem powinie
      pomagać - jeśli tego nie robi, a dziewczyna nie ma innych srodków do życia ma
      prawo ubiegać się o alimenty. Także dla dobra dziecka, które w sobie nosi.

      Kasia
      • lady_safira Re: prosze wytłumaczcie mi coś... 20.08.04, 12:50
        wiem jaki jest obowiazek alimentacyjny ale chyba przyznasz ze to nie ejsdt
        normalne.
        ciemnogród poprostu
        • kanga_i_roo Re: prosze wytłumaczcie mi coś... 20.08.04, 12:54
          powtórzę tylko: "nie oceniajcie, żebyście sami nie byli oceniani"

          Każda sprawa jest indywidualna. I każdy z nas postępuje tak jak mu sumienie i
          rozum nakazują.

          A co myślisz o ojcu, który nie dba o swoje dziecko? Jest ok? Bo to dziecko
          popełniło błąd?

          Świat nie jest czarno biały. Nawet jeśli wydaje się nam, że tak byłoby prościej.
          • elasz4 Re: prosze wytłumaczcie mi coś... 20.08.04, 13:00
            kanga_i_roo napisała:

            > powtórzę tylko: "nie oceniajcie, żebyście sami nie byli oceniani"
            >
            > Każda sprawa jest indywidualna. I każdy z nas postępuje tak jak mu sumienie i
            > rozum nakazują.
            >
            > A co myślisz o ojcu, który nie dba o swoje dziecko? Jest ok? Bo to dziecko
            > popełniło błąd?
            >
            > Świat nie jest czarno biały. Nawet jeśli wydaje się nam, że tak byłoby
            prościej
            > .
            >

            Ty piszesz, że ojciec nie dba o swoje dziecko, bo ono popełniło błąd. Wybacz,
            ale czarniacz pisze tylko o tym, że ojciec jej żałuje i ją ogranicza, ale co to
            znaczy nie wiemy, bo w sumie to tego dziewczyna nie okresliła. A poza tym nie
            wiesz tego czy ojciec ją zaniedbuje, bo w sumie to nawet nie znamy wersji
            jednej ze stron, bo czarniacz nie napisała za wiele o tym ograniczaniu.

            Poza tym nikt jej nie ocenia, tylko lady szafran pisze czy to nie dziwne i
            akurat moja reakcja na początku była taka sama, dlaczego ktoś domaga się
            alimentów tylko dlatego, że jest się w ciąży ? A może tatuś dziecka niech
            sypnie kaską ?
            • kanga_i_roo Re: prosze wytłumaczcie mi coś... 20.08.04, 13:15
              Elasz4,

              Ja też nie znam sprawy czarniacz. Ani jej ojca. Jeśli ona chce jego pozwać o
              alimenty, to zakładam że ma po temu solidne powody. I naczej szkoda chyba
              zachodu.

              JA NIE OCENIAM. Piszę, tylko, że Wy też nie powinnyście. Bo każda sprawa jest
              indywidualna.

              Nie jesteśmy tutaj od tego, żeby moralizować. Tylko o to mi chodzi! Forum ma
              zupełnie inne zadania, prawda?

              I chyba zgodzisz się, że nikt nie ma patentu na nieomylnośc?

              Dlaczego czarniacz nie może ubiegać się o alimenty od ojca dziecka - nie wiem i
              nie wnikam. Myślę, że mozecie ją o to zapytać. Jeśli będzie chciała to Wam
              wyjaśni.

              Ojcu tej dziewczyny z pewnością nie jest lekko. Nie jest łatwo pogodzić się z
              takim faktem (błędem) i wspierać. O swojej sytuacji i o tym , jak zachowuje
              się jej ojciec czarniacz napisała niewiele (chyba, że w innym wątku, którego
              nie znam). Ale nawet wtedy - NIKT NIE MA PRAWA JEJ OSĄDZAĆ! Żadna z nas!

              Jeśłi uważacie, że jest jeszcze bardzo naiwna, to lepiej jej pomóżcie (choćby
              słowem) niż osądzajcie.

              K.
              • lady_safira Re: jedyne co.. 20.08.04, 13:20
                moge zrobic to bardzo wspołczuć jej ojcu. Zamiast sie wykształcic i dopiero
                pomyslec o dziecku to jest odwrotnie. Nich ma pretensje do siebie. A on ma
                ponosic koszty jej beztroski. Ma tak jak sobie pościeliła
              • elasz4 Re: prosze wytłumaczcie mi coś... 20.08.04, 13:32
                Ja jej nie oceniam, to jakie sobie zdanie wyrobiłam o tej dziewczynie czytając
                jej posty to moja prywatna sprawa. Jedynie to zaskoczyło mnie to, że pozywa o
                alimenty kogoś kto ją utrzymuje. Nie zamierzam jej wspierać, bo to nie moja
                sprawa, bo jej nie współczuję zrobiła to co chciała i z własnej nie
                przymuszonej woli znalazła się w takiej sytuacji w jakiej jest. A fundowanie
                swojemy jeszcze nie narodzonemu dziecku takiego życia to uważam, że to zwykły
                brak odpowiedzilaności.
                • lady_safira Re: prosze wytłumaczcie mi coś... 20.08.04, 13:36
                  popieram elasz ...
                • kanga_i_roo Re: prosze wytłumaczcie mi coś... 20.08.04, 13:38
                  elasz4 napisała:

                  > Ja jej nie oceniam, to jakie sobie zdanie wyrobiłam o tej dziewczynie
                  czytając
                  > jej posty to moja prywatna sprawa.

                  Dokładnie: Twoja prywatna sprawa!
      • elasz4 Re: prosze wytłumaczcie mi coś... 20.08.04, 12:52
        Racja tylko ja zawsze słyszałam, że alimenty płaci ten rodzić, który nie
        mieszka z tobą i aby partycypować w kosztach utzrymania płaci alimenty. Ale w
        przypadku czarniacz jest inaczej, ona mieszka z ojcem, no który przecież musi
        utrzymywać to mieszkanie jak i żywić ją. W związku z tym trudno mi ocenić jak
        jeszcze ma płacić alimenty. Bo jak dla mnie to alimenty to nie kieszonkowe
        tylko pieniądze na utzrymanie.
    • lady_safira Re: brak słów 20.08.04, 12:57
      jak sie idzie do łożka z facetem to trzeba pomyslec o ewentulanych
      konsekwencjach, a tataus dziecka gdzie moze jego o alimenty niech poda.
      najłatwiej zrobic sobie dziecko a dziadkowie nich sie mat\rtwiea to latwiejsze
      niz zrobienie matury. dlaczego nikt nie pomysli o jej ojcu co on przezywa
    • leeya Re: prosze wytłumaczcie mi coś... 20.08.04, 18:58
      Dziewczyny!!
      Jestem rozdarta w tym momencie... To co mysle o sprawie czarnacz, to moja
      rzecz. Tylko kurcze nie nasza sprawa w tym momencie jest ja oceniac. Myslicie,
      ze nie zdaje sobie sprawy jak to zycie sobie ulozyla? Sobie jak sobie, ale
      nienarodzonemu jeszcze dziecku? Tak sie zastanawiam, co ona teraz czuje
      czytajac te posty... Nie jestesmy loza sedziow, zeby wydawac wyroki. Nie
      rozumiecie jej, nie chcecie jej wspierac?? OK, ale "ciemnogrod" i tego typu
      teksty sa chyba nie na miejscu. Tez trafilam na to forum "w potrzebie" i
      dostalam pomoc. Podejrzewam, ze tak jak wiekszosc z Was... Moze dlatego lepiej
      o tym pamietac i nie kopac lezacego??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja