dziś zaniosłam pozew o podwyższenie alimentów

25.08.04, 16:49
Od czterech lat mam 300 zł. Ja wiem, że inni nie maja nic ale Nam naprawdę
trudno jest bardzo. Pasia idzie do szkoły smile taka jestem z niej dumna...
chcę jej zapewnić jak najwięcej !!
Jednak juz się denerwuję, dzis bedac w sądzie zamieniłam kilka słow z panią
kurator, od razu gdy sie przedstawiłam rozpoznała czyją żona byłam sad.
A znaja mnie tam i całą nasza sprawę ponieważ, miałam męża niezrównoważonego
calkowicie. tylko to przeciez moja opinia, nie lekarzy sad. Rok cały i długo
ciągneła się sprawa o coś co nie mialo miejsca, a napewno wszyscy wiedza jak
to jest ; on twierdził że WOGULE nie widzial dziecka a ja że widział tak jak
zaśądzono. Bo naprawe widział !!! Nadal ją widuje ale dziecko płacze i wraca
rozdrażnione. Och napewno zapewnia jej ciekawie spędzany czas ale to tylko
czas, wciąż wywiera na ną presję, powtarza,że jest głupia - ja nawet nie
umiem napisać tego wszystkiego bo jest to ogrom spraw !!! W piatek jadę do
pani kurator, rozmawiać, ale cóż. Wiecie co ?? on w to wierzy w to co
mówi !!! Przez pół roku umawiałam się z panią kurator społeczną u mnie w domu
akurat w te dni, kiedy on ją przyprowadzał do domu ( a widuje się z nią 2
razy w tygodniu, pozatym w weekend i niedziele - i jeszcze mu malo )i pani
kurator widziała, że dziecko wraca od niego. Tera on do niej mówi, że nie
widział dziecka od stycznia smile Ale cóż z tego kiedy to sąd ma stwierdzić, że
coś jest nie tak !!!
a nie przemiłe i twarde panie kuratorki !!!

Co mam zrobić ??
Jak obronić dziecko ??
dodam, że zapisałam Ją do psychologa ale tez już przestałam wierzyć w tą
instytucję sad w R. O. D. K. napisali, że jest wszystko ok. i " należy
rozszerzać konatakty z ojcem " ale Jak ??
ma z nim zamieszkać ???
bo tak jak się z nim widzi to już bardzo dużo i na dodatek potem wraca
zmaltretowana. Nauczycielki w przedszkolu dzwoniły do mnie nie raz, że
dziecko ma dolegliwości somatyczne akurat w te dni kieduy on po nią
przychodzi.
OSZALEJĘ !!!
z żalu nad nią
jaka biedniutka !!
dziś mysle tylko o Tobie ....
    • windinseinenhaaren Re: dziś zaniosłam pozew o podwyższenie alimentów 25.08.04, 22:18
      Niebieskax to co napisalas nie jest zbyt pocieszajace. Zaczelas od pieniedzy, co
      wydaje mi sie typowe, bo z tego co mozna wyczytac z wielu postow na tym forum
      niemalo samotnych matek uwaza ze pieniadze sa najwazniejsza potrzeba ich dzieci,
      a na pewno jedyna ktorej zaspokojenia oczekuja od ojca dziecka. Z tego co
      piszesz domyslam sie ze twojemu bylem zalezy na waszym dziecku, stara sie miec z
      nim jaknajlepszy kontakt i placi regularnie alimenty natomiast ty wolalabys zeby
      placil trzy razy wiecej i nie mieszal dziecku w glowie swoja osoba, najlepiej
      gdyby sie nie pojawial w ogole.

      To co mnie zbulwersowalo:

      "widuje się z nią 2 razy w tygodniu, pozatym w weekend i niedziele - i jeszcze
      mu malo" odwrocmy role, czy gdyby tobie wolno byloby miec "widzenia" ze swoim
      dzieckiem 2 razy w tygodniu, pozatym w weekend i niedziele nie bylo by ci malo?

      "Nauczycielki w przedszkolu dzwoniły do mnie nie raz, że
      dziecko ma dolegliwości somatyczne akurat w te dni kieduy on po nią
      przychodzi." Niebieskax, jesli wypowiadasz sie przy dziecku zle o jego ojcu,
      wcale mnie to nie dziwi. Ono przeciez obserwuje, widzi twoje reakcje, wie ze
      oczekujesz od niego zeby kochalo cie bardziej niz tate, swiadomie, a moze nawet
      nieswiadomie wywierasz na nie presje ktorej nie moze sprostac. Czym ono sobie na
      to zasluzylo? Nie zastanowila cie opinia psychologow?

      "w R. O. D. K. napisali, że jest wszystko ok. i " należy
      rozszerzać konatakty z ojcem " ale Jak ??
      ma z nim zamieszkać ???" a dlaczegoz by nie? czy to przestepstwo?

      "Co mam zrobić ?? Jak obronić dziecko ??" to proste, przestan grac jego
      uczuciami przeciwko bylemu mezowi. To nie jemu robisz krzywde tylko wlasnemu
      dziecku. Zamiast biegac po sadach z podwyzkami alimentow, sproboj pogadac z
      bylym (jesli nie potraficie normalnie ze soba rozmawiac, sa mediacje rodzinne) i
      postaraj sie wciagnac go w wychowanie. Jesli uwazasz ze alimenty sa za male
      zadaj od niego zeby w zamian za nie wnoszenie o podwyzke sam pokrywal wydatki
      np. zwiazane ze szkola, kupil dziecku ubranie itp. Im bardziej bedzie czul swoj
      wplyw na los malej tym wiecej ona na tym skorzysta, takze w przyszlosci kiedy o
      wiele bardziej bedzie potrzebowala wsparcia takze finansowego.

      "OSZALEJĘ !!!
      z żalu nad nią
      jaka biedniutka !!
      dziś mysle tylko o Tobie ...." Przepraszam za te slowa, ale moim zdaniem z tego
      co piszesz wynika ze myslisz raczej glownie o sobie i swoich urazach, w dodatku
      cierpi na tym twoja wlasna corka.


      Drogie panie troche wiecej empatii, moze to sie wam wydawac nieprawdopodobne,
      ale sa rozwiedzeni ojcowie ktorym zalezy na swoich dzieciach. Sprobojcie znalezc
      sie w ich skorze. Odpowiedzcie sobie same, w jaki sposob moga oni nawiazac i
      pielegnowac wiez emocjonalna ze swoimi dziecmi jezeli z drugiej strony maja
      takiego "partnera".

      pzdr
      • pelaga Re: dziś zaniosłam pozew o podwyższenie alimentów 25.08.04, 22:53
        windinseinenhaaren napisał:

        > bo z tego co mozna wyczytac z wielu postow na tym forum
        > niemalo samotnych matek uwaza ze pieniadze sa najwazniejsza potrzeba ich
        > dzieci,
        > a na pewno jedyna ktorej zaspokojenia oczekuja od ojca dziecka.

        Poczytaj sobie chocby moje posty, a i innych dziewczyn by sie znalazly i nie
        wyglaszaj takich tendencyjnych opinii. Poza pieniedzmi na dziecko (bo sa wazne
        prawie tak samo, jak wiele innych spraw), wazne byly dla mnie kontakty ojca z
        dzieckiem. Jednak moje prosby o regularne kontakty przez wiele lat niewiele
        wniosly a teraz tatusiek sam zrezygnowal z dziecka, zdaje sie, ze definitywnie.
        Sytuacje sie rozne, a dobro dziecka w przypadku kazdego dziecka moze oznaczac
        inne postepowanie. Dla jednego dziecka wizyty, nawet nieregularne beda
        ratunkiem dla zdrowia psychicznego, dla innego tylko wizyty regularne wnosza
        cos wartosciowego, bo nieregularne wyrzadzaja wiecej szkod, niz pozytku.
        Nie generalizuj wiec, bo zawsze znajdzie sie ktos, kto nie pasuje do Twojego
        schematu i poczuje sie urazony.
      • gonta Re: dziś zaniosłam pozew o podwyższenie alimentów 26.08.04, 10:08
        windinseinenhaaren napisała:

        > Drogie panie troche wiecej empatii, moze to sie wam wydawac nieprawdopodobne,
        > ale sa rozwiedzeni ojcowie ktorym zalezy na swoich dzieciach. Sprobojcie znalez
        > c
        > sie w ich skorze. Odpowiedzcie sobie same, w jaki sposob moga oni nawiazac i
        > pielegnowac wiez emocjonalna ze swoimi dziecmi jezeli z drugiej strony maja
        > takiego "partnera".


        Jezeli jestes tak cudownie madra i przewidujaca, niezwykle bylabym Ci wdzieczna, gdybys w swojej
        altruistycznej laskawosci powiedziala mi, w jaki sposob ojciec Gabrysia moglby nawiazac owa
        emocjonalna wiez ze swoim synem? Przeciez, cokolwiek w tym swietle zrobie ja, zawszec to mozna
        obrocic o 180stopni i zbudowac z tego ewidentna krucjate przeciw zahukanemu tatusiowi.
        Swoja droga, cieszylabym sie nawet, gdyby spytal mnie, jaki kolor oczu ma jego dziecko. Czy chociazby
        - lubi samochody i psy. A tu, po dwoch latach od naszego ostatniego spotkania (kiedy to kulalam sie z
        brzuchem) nie wykazal zainteresowania najmniejszego nawet. Dlatego tez, zwazywszy, iz Twoj sexizm
        tak wzruszajaco krytykuje wiekszosc obecnych tu kobiet, z dusza na ramieniu oczekuje, ze choc w
        minimalnym stopniu rozwiejesz moje w opisanym temacie rozterki.

        Z powazaniem.
        Magda.
      • niebieskax Re: dziś zaniosłam pozew o podwyższenie alimentów 26.08.04, 14:14
        Zaczełam od pieniędzy, ponieważ to właśnie wczoraj zrobiłam
        gdzieś umkneło w Twojej analizie zdanie
        że to pierwszy raz od 4 lat - a dziecko idzie do szkoły więc potrzeba jest
        bardzo pilna.
        Pytasz dlaczego ma nie zamieszkać z ojcem
        to Ja Ci odpowiem !!!
        Bo mieszka ze mną !!!
        i już - to takie proste. smile
        A opinia RODK - po jednym spotkaniu nie może być wiarygodna
        tak jak Twoja po jednym poście.
        Niech się widuje, owszem ale niech nie dręczy dziecka stwierdzeniami, które
        równiez przytaczałam we wpisie.
        Myślę, że arcypowierzchownie oceniłes to co napisałam i nie powinieneś tak
        lekko wypowiadać się na tym forum.
        polecam raczej jakies lekkie tematy

        i pozdrawiam
        • gonta Re: dziś zaniosłam pozew o podwyższenie alimentów 26.08.04, 14:46
          Huhu.
          Mezczyzna.
          Alez foux pas z mojej strony.
          Zwracam honor, co do plci, jednakze tresc zmieniam jedynie o forme osobowa.
    • adgata Re: dziś zaniosłam pozew o podwyższenie alimentów 26.08.04, 15:55
      uff, ależ ci się dostało. Pamiętam że napisałam kiedyś tu podobny post i
      podobnie oberwałam. Szukałam, pocieszenia, a dostałam po głowie... Masz rację
      (przy moim poście się wypowiadałaś) mamy wiele wspólnego. Ktoś z zewnątrz
      rzeczywiście zobaczy tylko "kochającego tatusia". Jak chcesz to napisz na moją
      pocztę. Ja mam skierowanie do RODK i.. zaczynam się bać. Na szczęście po tym
      jak wrzeszczał ostatnio na rozprawie sądzina otworzyła na niego nieco oczy I
      oby pozostały jak najszerzej otwarte..
Pełna wersja