liesel
26.08.04, 12:40
Witajcie,
mam pytanie do dziewczyn, ktore ulozyly sobie zycie na nowo. Jak wyglada
kwestia biologicznego ojca dziecka? Mowicie o nim, czy nie? A zmiana nazwiska
dziecka?
Siostra mojego dobrego kolegi z pracy stoi wlasnie przed tym problemem. Ma
malego synka, ktorego wychowuje sama, a teraz wychodzi za maz. Jej narzeczony
chce aby Maly nosil jego nazwisko, mowil do niego "tato" (ona mowi do Marca o
nim po imieniu) i zeby nie bylo tematu biologicznego ojca. Ona boi sie, ze
synek kiedys poczuje sie okrutnie oszukany. Zwlaszcza, ze Marc ma male szanse
byc podobny do ojczyma. Ale z drugiej strony, jak tlumaczyc, ze tatus na
codzien to ojczym, a jeszcze jest jakis inny tatus, w dodatku niebezpieczny...
Prosze, poradzcie cos. Jak za osobiste na forum, to na priva.
Dziekuje serdecznie,
Lisek