A to Polska właśnie!

02.09.04, 07:59
Wczoraj po powrocie z roboty obejrzałam bardzo pouczający reportaż z cyklu
TVN "Uwaga". Otóż było o kobiecie i jej dzieciach maltretowanych przez męża
alkoholika. Tatuś trafił w końcu do więzienia, ale jako że sprawował się tam
cudnie został wypuszczony za dobre zachowanie. No i gehenna tej rodziny
zaczęła się od nowa. Musieli opuścić dom, bo zamieszkał w nim papa oprawca.
Od czasu jego wyjścia policja interweniowała ośmiokrotnie i...nic! W
programie wypowiadała się też pani prokurator, że zrobić biedna też nic nie
może!?. Czyli jaki wniosek. Może jak pozabija, to coś się zadziała. A potem
powie się, że kobieta biedna ale przecież nic nie robiła!. Po tym reportażu
nie mam już złudzeń co do polityki i sądownictwa prorodzinnego w naszym
kraju. A to Polska właśnie! Przepraszam, że tak smutno od rana. Dobrze, że
choć słońce wzeszło normalnie.
    • pustulka_1 Re: A to Polska właśnie! 02.09.04, 08:09
      Też oglądałam.
      Wszyscy zdziwieni sytuacją (przecież "tatuś", po wyjściu z wiezięnia, miał
      zamiszkać u rodziców wg wyroku - a wrócił do domu ), ale nikt nic nie może
      zrobić.
      Nie ma to jak poczucie bezpieczeństwa w państwie prawa. sad

      -------
      Ania z rocznym Aleksandrem
    • pustulka_1 Re: A to Polska właśnie! 02.09.04, 08:16
      Przecież poza znęcaniem się miał też wyrok za pedofilię, a mimo to, nikt nie
      widzi nic złego w tym, że wrócił do dzieci.sad


      -------
      Ania z rocznym Aleksandrem
    • griffon Re: A to Polska właśnie! 02.09.04, 10:48
      W Polsce Sady maja w du.. dobro dziecka i rodziny tak było i jest nic na to nie
      poradzimy. Kraj w który nie troszczy sie o los swoich najmiejszych obywateli
      nigdy nigdzie daleko nie zajdzie.
    • burza4 Re: A to Polska właśnie! 02.09.04, 10:56
      Nie mam siły oglądać takich rzeczy. Wiecie dlaczego?

      Bo kiedyś widziałam reportaż z więzienia, gdzie wyroki odsiadują matki z małymi
      dziećmi. RZecz była bardziej o psychologii, ale gdzieś w tle były pokazane 2
      historie kobiet, odsiadujących wyrok za zabójstwo męża. I to męża-oprawcy
      właśnie, one wielokrotnie zgłaszały sprawę, i tak jak opisujesz - wyroki w
      zawieszeniu, kolejne interwencje policji i nic się nie zmieniało. I doszło do
      tragedii - kiedyś tam w trakcie kolejnej awantury i bijatyki po prsotu się
      odwinęły... i one dostały 10-15 lat!!!

      W "Kochaj mnie" pokazywali kiedyś rodzeństwo - dwoje maluchów, którzych matka
      siedzi w więzieniu. Właśnie za zabicie ojca w trakcie awantury domowej, keidy
      on ją tłukł, ona - w obronie własnej - po prostu machnęła nożem. Trafiła w
      tętnicę... i jest oskarżona z surowszego paragrafu, niż bandyci, którzy
      zatłukli studenta bejsbolem... i pokazano, że jej sąsiedzi usiłowali jej jakoś
      pomóc, sasiadka widziała się z adwokatem z urzędu. Adwokat powiedział, że nie
      miał czasu przejrzeć akt, bo mu się nie opłaca zajmować taką sprawą...

      Q.... jak to jest, że to chore prawo w podobnych przypadkach łagodniej odnosi
      się do recydywistów niż spokojnej, skrzywdzonej przez los kobiety, która RAZ
      straciła panowanie nad sobą - w obronie swojej i dzieci... czemu ma zapobiec
      jej więzienie? jakie jest zagrożenie że ona powtórzy czyn karalny? to zresztą
      chyba nie o to chodzi - ją po prostu łatwiej skazać...
      • kudlata1978 Re: A to Polska właśnie! 02.09.04, 12:01
        A babcia, z którą dziecko było szczęśliwe, a zabrali je do domu dziecka, bo z
        pieniędzy od państwa jakiejś tam kwoty nie wpłaciła na konto (czy tam fundusz)
        dla dziecka, bo potrzebowała na utrzymanie?! A dziewczynka z domu dziecka,
        sprawna umysłowo, inteligentna, której groziło zamknięcie w domu opieki, gdzie
        przebywają dzieci umysłowo niepełsnosprawne, tylko dlatego że nie chodziła -
        jeśli nikt jej nie zechce wcześniej, oczywiście?! Nie musi dojść do takiej
        tragedii jak zabójstwo, czy molestowanie. Państwo utrudnia wszystko zarówno w
        sądach, jak wszędzie indziej. Mamy dobre prawo, tylko brak kompetentnych ludzi u
        władzy, w sądach, którzy potrafiliby (a przede wszystkim chcieli) zdobyć się na
        odrobinę wysiłku i nie iść po najmniejszej linii oporu, byle tylko załatwić
        sprawę. Nasze władze to ludzie przebiegli, chytrzy, często inteligentni, ale
        dbający tylko o siebie samych. Nawet jeśli mają podpisać bezsensowną ustawę,
        która jednak miałaby przynieść im korzyści, podpiszą. To straszne, żyć w takim
        kraju. I tak, jak przestałam chodzić do kościoła przez księży, tak przestałam
        być patriotką, przez ludzi u władzy.
        Pozdrawiam, Asia
Pełna wersja