maminka_wiktorynki
02.09.04, 08:38
Mój mąż notorycznie nie odbiera wezwań z sądu, żeby nie przyjść na rozprawę i
do końca mnie pogrążyć. Sprawy odbywają się raz na pół roku, co za tym dalej
idzie strasznie długo się to ciągnie, w związku z czym jestem odcięta od
wszystkich świadczeń dla samotnych matek i nie pracuję jeszcze.
No i moje pytanie: czy są tu Panie z Warszawy, których mężowie byli
powiadamiani przez policję, przez wywieszkę w gablocie lub może same woziły
wezwania do mężów. Proszę mi powiedzieć jak mogę go skutecznie powiadomić.
Pozdrawiam