kobieta kot, czyli pies

03.09.04, 01:59
Kobieta-pies
Wiele kobiet na forach wlasnie zachowuje sie w ten sposob.
Obsikac drzewo.
Nie ma nic nowego do powiedzenia na temat watku, ale zaznaczyc swoja
obecnosc, obsikac drzewo, ja tu bylam.
Drzewo obsikane, slad zostawiony, moge isc na inne forum by tam zostawic slad.
Ilosc, ilosc obsikanych drzew sie liczy, nie jakosc siku.
Obsikalam, zaznaczylam swoja obecnosc, moj teren.
Omnibuski, na kazdym forum, na kazdy temat.
A ze belkot? No i co z tego?? Drzewo obsikane, slad zostal.
Smieszne.

A swoja droga, wyobrazilem sobie kobiete z zadarta noga obsikujaca drzewo.
Rozbawilo mnie to okrutnie, smile)))))))))))))))))))))
Pozdrawiam obsikaczki.

    • dziunia_f Re: kobieta kot, czyli pies 03.09.04, 10:10
      Pozno, oj pozno pisales ten post drogi Samodzielny i chyba z niewyspania nie
      udalo Ci sie powiedziec nic madrego.Czyli dolaczyles do grona obsikiwaczy?A co
      gorsza obsikiwaczekwink
      Pozdrawiam
    • virtual_moth Re: kobieta kot, czyli pies 03.09.04, 10:39
      O, i tu też muszę siknąćsmile
      • kamila77 Re: kobieta kot, czyli pies 03.09.04, 10:45
        Usiusiusiusiusiusiusiusiusiusiu!
        • pustulka_1 Re: kobieta kot, czyli pies 03.09.04, 11:59
          Siuuuuuuuuuuu

          ----
          Ania z rocznym Aleksandrem
          • edzieckokarenina Re: kobieta kot, czyli pies 03.09.04, 12:05
            mniemam,że upiłeś się wczoraj w samotności przed monitorem-zachciało ci się
            sikać,nie miałeś nic mądrego do powiedzenia a bardzo chciałeś..no i zrobiłeś to
            siusiu
    • aquaplus Re: kobieta kot, czyli pies 03.09.04, 21:08
      A nie przyszło ci do glowy, że kobiety na tych forach mają różne doświadczenia:
      ze starań się o dziecko, z poronień, ciąży, wreszcie z porodów, chorób dzieci,
      szczęścia i nieszczęścia w małżeństwie i tym wszystkim chca podzielić z innymi
      dziewczynami, podtrzymać na duchu. Jesteśmy takimi e-koleżankami.
      • maminekb Re: kobieta kot, czyli pies 03.09.04, 22:34
        smile specjalistką w znaczeniu wszystkiego siuśkami jest moje dziecię od pieluch
        odstawione.
        A tak swoją drogą to zawsze sądziłam, iż takie znaczenie to domena samców smile
    • akacper Re: kobieta kot, czyli pies 04.09.04, 20:04
      A mnie się po prostu wydaje, za Samodzielny siknał sobie na nas.
      I tak sobie ulżył....
      • samodzielny Re: kobieta kot, czyli pies 04.09.04, 20:46
        A skad taki wniosek?
        Mnie razi nawet gdy ktos uzywa zwrotu "olej go", nie trawie.
        Poczytaj fora, poczytaj posty.
        Mam godzinke, mam dostep do kompa, pobiegam i pod kazdym watkiem kazdym choc
        jedno zdanie dopisze.
        Zaznacze swoja obecnosc.
        Ilosc, ilosc tylko ilosc.
        Przykladow nie chce podawac. Moze jeden drastyczny.
        Re: CZY STRACĘ DOROBEK MOJEJ NIEZYJĄCEJ MAMY?
        burza4 29.08.2004 16:13 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Jak rozumiem mama jak na razie żyje(...)

        ten post mnie sprowokowal !!!
        Pozdr.

        • fringilla Re: kobieta kot, czyli pies 04.09.04, 22:01
          A ja doskonale rozumiem o co Ci chodzi. Mnie też to drażni (choć być może i
          mnie zdarzyło się gdzieć nasikać wink). "Właściwie mam nic do powiedzenia na ten
          temat, ale...", dziewczyny piszą, byle tylko coś napisać. Na szczęście raczej
          nie na tym forum smile Choć to zawsze lepiej niż naskakiwanie na siebie i
          obrzucanie się błotem.
          Pozdr. Agata
    • slimak13 Re: kobieta kot, czyli pies 04.09.04, 22:48
      Coś w tym jest. (Siknęłam, czy nie?)
    • anies75 Re: kobieta kot, czyli pies 05.09.04, 18:23
      tak zazanaczam obecność
      nie pasuje ?
      nie czytaj forum
      • samodzielny Re: kobieta kot, czyli pies 08.09.04, 22:33
        anies75 napisała:

        > tak zazanaczam obecność
        > nie pasuje ?
        > nie czytaj forum

        Czytam, czytalem wczesniej, odwazylem sie pisac.
        Chyba sama wiesz, ze napisalas glupote. Jesli na 100 forumowiczek trafi sie 10%
        obsikiwaczek, to mam nie czytac? Alez mi sprawia przyjemnosc czytanie postow
        tych pozostalych 90%.
        Przyklad.
        watek, ponad 100 postow, i jeden 3 wyrazowy kogos, gdyby jeszcze na temat, pol
        biedy.
        Czasami, zanim odpowiem klikam na nicka, szukam poprzednich jego wypowiedzi,
        zeby wiedziec chocby po tym, kto zacz.
        Kliknalem kiedys.
        Pokazalo mi ponad 1200 postow w tym roku.
        150 miesiecznie.
        Pytam. Czy to byly glosy w dyskusji, czy obsikiwanie drzew.
        Zwlaszcza , ze znaczna czesc jednozdaniowych.
        Czy w watku 100 postowym 3-4 wyrazy to jest glos w dyskusji?
        Nie dziwia mnie posty nawet jednowyrazowe, jesli sa czescia dyskusji na jakis
        temat, jesli nie sa to jedyne posty danej autorki w danym watku.

        Zrozumiesz??



    • stynka Re: kobieta kot, czyli pies 05.09.04, 22:15
      Cha cha cha!!!
      Nie umiałabym tego trafniej określić!
      Nie dość, że bym nie umiała, to w dodatku nie wypada mi... Ale szczeknąć na
      znak, że zdanie mam podobne to chyba mogę?

      st.
    • robaczek70 Re: kobieta kot, czyli pies 08.09.04, 08:42
      zgadzam się z toba całkowicie ..
      Nie wszystkie oczywiście ale sa tutaj takie obsikiwaczki które znaleźc mozna na "wszystkich" forach niezależnie od tego czy ich dotyczą czy nie smile)))))))))))))
      Tak że trafnie to ująłeś, ale z drugiej strony takie ich prawo ... pozdrawiam
      • ignis1 Re: kobieta kot, czyli pies 08.09.04, 22:00
        samodzielny >>big_grinDDDDDDDDDDDD

        ig
Inne wątki na temat:
Pełna wersja