Dodaj do ulubionych

Ile kosztuje szkoła?

09.09.04, 09:08
Podstawówka,panstwowa,klasa pierwsza.
Książki - 140 zł + pani zaprponowała rozszerzenie,oczywiście już sama zamówi
ile? - 15-20 zł(?)
Wyprawka -75 zł
Basen - 67 zł
Dojazdy na basen- 8 zł
Obiady - 40 zł
+ - 8 zł na fundusz stołówki
Wyprawka świetlica- 75 zł
Fundusz klasy -? jeszcze do uzgodnienia
Komitet rodzic. - ? jeszcze do uzgodnienia
Karate - 50 zł + 12 ubezp.
Angielski - 36 zł tylko książka.Zajęcia bezpłatne.
I oczywiście wydatki dodatkowe-kapcie,tornister,nowe buty,nowe
spodnie,ksiązka do religii,strój sportowy,nowe okulary.
W następnym tygodniu zdjęcia do ślubowania.
Uff,aby przeżyć ten miesiąc.
Pozdrawiam wszystkie mamy pierwszoklasistów!
Obserwuj wątek
    • wertig Re: Ile kosztuje szkoła? 09.09.04, 12:29
      Czy mogę zadać jedno pytanie?
      Co to jest 'wyprawka' i 'wyprawka do świetlicy'?
      Ja to rozumiem jako tornister, kredki i inne takie, ale to jest wymienione w
      wydatkach dodatkowych...
      • fringilla Re: Ile kosztuje szkoła? 09.09.04, 12:48
        U mnie klasa druga:
        książki 140
        wyprawka (dla niewtajemnieczonych: tornister, piórnik, zeszyty, kredki, farby
        itp) 120 ale bardzo się pilowałyśmy wink
        ksiazka do angielskiego 60
        ksiazka do religii 20
        ubezpieczenie 34 jednorazowo
        obiady ok. 100 miesiecznie
        rada rodzicow 10 miesiecznie
        fundusz klasowy 5 miesiacznnie
        świetlica 15 miesiecznie
        zajecia dodatkowe:
        klawisze 60
        aikido 100

        To chyba wszystko.

        Nawet jeszcze nie policzylam ile mnie to miesiecznie wyniesie, na pewno za
        dużo sad
    • iziula1 Re: Ile kosztuje szkoła? 09.09.04, 12:48
      Już odpowiadam.
      Wyprawka to :blok rysunkowy,bl.tech.,wycinanki samoprzylepne,wycinanki
      zwykłe,kredki świecowe,ołówki,plastelina,klej,mazaki,zeszyt w kratke,w
      linie,teczka osobowa.(oczywiście x 2,3 lub 4)To świetlica.
      Do wyprawki klasowej trzeba dorzucić lizaki,patyczki matem. koniecznie
      piórnik,gumki kolorowe,linijki,bloki rysunkowe i tech.kolorowe,nożyczki.reszty
      nie pamietam(kolorowe kartoniki,koperty itp.)
      W sumie drobiazgi ale jak przyszło do płacenia?!
      Co do kwoty za obiady-dobrze że to tylko 40 zł.Syn przebywa praktycznie pół
      dnia w szkole,lekcje+świetlica i powinien zjeść coś ciepłego.
      Ach,i świetlica jest tylko dla klas 0-II.
      Podobno tylko początki są trudne!
      Pozdrawiam


      • wertig Re: Ile kosztuje szkoła? 09.09.04, 12:53
        Dziękuję bardzo!
        I jeszcze jedno - oczekują od Ciebie, ze osobno to wszystko kupisz i na lekcje,
        i do świetlicy? Przecież kredki i inne takie i tak dziecko nosi ze soba.
        Współczuję.
        • pelaga Re: Ile kosztuje szkoła? 09.09.04, 22:08
          wertig napisała:

          > I jeszcze jedno - oczekują od Ciebie, ze osobno to wszystko kupisz i na
          > lekcje, i do świetlicy? Przecież kredki i inne takie i tak dziecko nosi ze
          > soba.

          Tak oczekuja. Moj Mlody chodzil w tamtym roku na swietlice i tez kupowalam dwie
          wyprawki, a takie "wypasione" sobie zazyczyli, ze zaplacilam za nie 193 zl.

          Pozdrawiam
    • madalenka25 Re: Ile kosztuje szkoła? 09.09.04, 12:52
      wyprawka do świetlicy to dokładnie taka sama wyprawka jak do szkoły tzn blok,
      kredki itp no może w troszkę zawężonym składzie

      ja zamiast kupowac x bloków kupuje ryze papieru i dziele na tzw teczkę szkolna
      i świetlicową a że moja Młoda rysuje na każdym skrawku papieru to po miesiącu
      nie ma sladu po kartkach które zostały w domu


    • nocula Re: Ile kosztuje szkoła? 09.09.04, 13:57
      Sory, ale ja jestem nauczycielką i nie rozumiem tego sarkazmu w zdaniu "szkoła
      jest bezpłatna dla nauczycieli" Myślicie drogie mamy, że nam jest lepiej, za
      komplet książek do 1 gimnazjum-370 złotych, ale to nie ja te ceny ustalam, nie
      ja na tym zarabiam.
      • fringilla Re: Ile kosztuje szkoła? 09.09.04, 20:37
        nocula napisała:

        > Sory, ale ja jestem nauczycielką i nie rozumiem tego sarkazmu w
        zdaniu "szkoła
        > jest bezpłatna dla nauczycieli" Myślicie drogie mamy, że nam jest lepiej, za
        > komplet książek do 1 gimnazjum-370 złotych, ale to nie ja te ceny ustalam,
        nie
        > ja na tym zarabiam.

        Właśnie nie myślimy że Wam jest lepiej. Nie ja to napisałam, ale wydawałao mi
        się że w zdaniu "szkoła jest bezpłatna dla nauczycieli" była gorzka aluzja do
        nędznych nauczycielskich pensji... Moja mama jest nauczycielką więc coś o tym
        wiem.
        Pozdr. A.
    • judytak Re: Ile kosztuje szkoła? 09.09.04, 14:24
      iziula1 napisała:

      > Podstawówka,panstwowa,klasa pierwsza.

      w Warszawie, trzy lata temu

      > Książki - 140 zł

      chyba 129, o ile dobrze pamiętam, + 10 zł religia
      wszystko do kupienia w szkole

      > Wyprawka -75 zł

      nie wiem, nie pamiętam
      chyba było mniej...

      > Basen - 67 zł

      u nas basen był w drugiej klasie, ale bezpłatny

      > Obiady - 40 zł

      3 zł za dzień, dodatkowych funduszy nie ma

      > Wyprawka świetlica- 75 zł

      nie było wyprawki, płaciło się 7 zł na miesiąc za świetlicę
      dzieci robiły różne ciekawe rzeczy, witraże, origami itp., materiały dostawały
      w świetlicy

      > Komitet rodzic. - ? jeszcze do uzgodnienia

      100 zł za miesiąc

      > I oczywiście wydatki dodatkowe-kapcie,tornister,nowe buty,nowe
      > spodnie,ksiązka do religii,strój sportowy,nowe okulary.

      tornister służył całe 3 lata, został wysłany na emeryturę tylko dlatego, że "za
      dziecinny", żadnych uszkodzeń nie ma :o)
      kapcie - koniecznie z białą podeszwą (:-o)

      > W następnym tygodniu zdjęcia do ślubowania.

      zdjęcie było tylko do legitymacji
      portretowych też robił fotograf, ale kto nie chciał, nie brał
      to samo np. na balu karnawałowym - fotograf był, zdjęcia robił, kto chciał,
      brał, kto nie chciał, nie brał

      > Uff,aby przeżyć ten miesiąc.
      > Pozdrawiam wszystkie mamy pierwszoklasistów!

      też pozdrawiam!
      u mnie Duża poszła do czwartej klasy, Średni do zerówki, a Mały do przedszkola
      i już nie muszę płacić opiekunce!!!

      pozdrawiam
      Judyta






      --------------------------------------------------------------------------------
      • matylda_z Re: Ile kosztuje szkoła? 09.09.04, 18:05
        Dwa komplety podrecznikow, bez jezykowych, jeden do ! kl gimnazjum, drugi do %
        kl podstawowki;510zl
        Podrecznik do ang: 48
        Podrecznik do 2 jezyka:73
        Czesc podrecznikow dla 3 dziecka do liceum:-----90( ale to mala
        czesc..wiekszosci jeszcze brakuje
        ubezp w 1 szk-
      • nooleczka Re: Ile kosztuje szkoła? 14.09.04, 15:42
        iziula1 napisała:

        > Ale mnie pognębiłyście?! smile
        > Zakładałam,że komitet to około 40-50 zł(jak w przedszkolu) a tu padają kwoty
        > 100-300 zł.Rany!
        >
        Ja płacę na komitet 15 zł miesięcznie.
        W przedszkolu płacilam 25 zł miesięcznie, więc teraz taniej wychodzi.

        Wyprawki do świetlicy - w ogóle moje dziecko nie potrzebuje, a za swietlicę
        życzą sobie 15 zł.
        Za plecak szkolny zapłaciłam niecałe 14 zł.

        A za basen płacę semestralnie, ale jak wyliczyłam to wychodzi 37 zł miesięcznie.

        Dobrze, że u mnie taniej w porównaniu z tymi kosztami jakie tu padły.
    • iziula1 Re: Ile kosztuje szkoła? 09.09.04, 21:58
      W przedszkolu komitet rodzicielski rozliczał się z wydatków.Z kwoty szło na
      Mikołajki,dzień nauczyciela,zabawę choinkową,dzień dziecka,wyjazdy autokarowe
      do wioski indiańskiej,nad zalew,na święto grilla oraz organizowano dzień
      rodzinny(full wypas dla rodziców-kiełbaski,bigos,ciasta).
      Jak bedzie w szkole?Kto decyduje o wysokości składki i co na nią wpływa?
      No nic.Szkoła musi być.
      Ja na razie jestem zadowolona z wychowawczyni,zajęc dodatkowych.Co do
      wydatków?Uprzedzano mnie.A co do opiekunki,niestety świetlica czynna jest do
      16:30.Odbiera syna opiekunka.Kwestia 2-3 h.
      Zastanawiam się tylko jak radzą sobie rodziny,gdzie sytuacja materialna jest
      trudna.Ja pracuje,stać mnie by syn chodził na basen i karate.Szkoda mi
      Mam,które muszą swym dzieciom odmawiać ze względów finansowych.
      Pozdrawiam.
    • kamila77 Re: Ile kosztuje szkoła? 09.09.04, 22:04
      III klasa SP:

      książki - ok.200zl
      plecak, piornik, tenisowki, kapcie itd. - 100zl
      "wyprawka" (zeszyty, bloki itd.) - dokladnie nie pamietam, pewnie jakies30-40zl
      ubezpieczenie - 20zl
      komitet rodzicielski - 35zl/semestr
      fundusz klasowy 5zl/mc
      mleko w szkole - 10 zl/mc

      and many, many more smile
      • pelaga Re: Ile kosztuje szkoła? 09.09.04, 22:13
        kamila77 napisała:

        > III klasa SP:
        >
        > książki - ok.200zl
        > plecak, piornik, tenisowki, kapcie itd. - 100zl
        > "wyprawka" (zeszyty, bloki itd.) - dokladnie nie pamietam, pewnie jakies30-
        40zl
        >
        > ubezpieczenie - 20zl
        > komitet rodzicielski - 35zl/semestr
        > fundusz klasowy 5zl/mc
        > mleko w szkole - 10 zl/mc

        Jestem pod wrazeniem. Nikt Ci nie zarzuci, ze da sie taniej chowac dziecko wink))

        > and many, many more smile

        Sie hulac kolezance zachcialo?????????????

        Pozdrowki
        • iziula1 Re: Ile kosztuje szkoła? 10.09.04, 10:13
          pelaga napisała:

          > kamila77 napisała:
          >
          > > III klasa SP:
          > >
          > > książki - ok.200zl
          > > plecak, piornik, tenisowki, kapcie itd. - 100zl
          > > "wyprawka" (zeszyty, bloki itd.) - dokladnie nie pamietam, pewnie jakies3
          > 0-
          > 40zl
          > >
          > > ubezpieczenie - 20zl
          > > komitet rodzicielski - 35zl/semestr
          > > fundusz klasowy 5zl/mc
          > > mleko w szkole - 10 zl/mc
          >
          > Jestem pod wrazeniem. Nikt Ci nie zarzuci, ze da sie taniej chowac dziecko
          wink))
          >
          > > and many, many more smile
          >
          > Sie hulac kolezance zachcialo?????????????

          Ależ Pelago,da się!Wystarczy z czegoś zrezygnować!
          Mleko w szkole? Po co niech wypije w domu,po co kapcie jak ma tenisówki lub
          odwrotnie po co tenisówki jak ma kapcie?
          Kamilo,żeś sie rozszalała!

          Pozdrawiam Was serdecznie!

          Jestem troche złosliwa,co tam troche, w nadmiarze!smile
          • kamila77 Re: Ile kosztuje szkoła? 10.09.04, 10:54
            A bo wymyslili, zeby zmieniac buty na wf, ktory sie odbywa na hali. O, moze
            zalatwie mlodemu zwolnienie lekarskie, nie bedzie chodzil, to sie i zaoszczedzi
            na tym i owym. A mleko, podobnież, to ono szkodliwe jest. Kranówka u nas dobra,
            niechlorowana, niech sobie te skibkę suchego chleba popije wodą. Tanie a
            pożywne.
            • konkubinka Re: Ile kosztuje szkoła? 14.09.04, 15:20
              no to jeszcze ja, bo tez mam pierwszaczka:
              ksiazki 120 zl+dodatkowe cwiczenia 10 zl, katechizm 14 zl
              ubezpieczenie 32 zl
              komitet 15 zl
              klasowe 10 zl
              swietlica 15 zl

              zakupy:
              przybory i zeszyty 40 zl
              kapcie 26 zl
              tornister 30 zl, bo z promocji za to piornik wyposazony kupilam taki o jakim
              marzyl - 39 zl
              zdjecia do legitymacji 15 zl
              bilet miesieczny 34 zl
              zajecia dodatkowe - narazie 150 zl za semestr ale dojdzie jeszcze cos , chocby
              basen (6 zl za wejscie jesli bedzie ze szkoly - 17 zl za wejscie jesli sama
              zalatwie)
              obiady w szkole 85 zl za miesiac - zrezygnowalam, robie w domu
              badania sportowe , bo szkola sportowa ok.50 zl raz na rok
              nie wiem czy to wszystko bo na szybko pisze co sie przypomni...
    • serengetti Re: Ile kosztuje szkoła? 14.09.04, 15:34
      To i ja się dopiszę. Coby statystyczne wydatki podwyższyć wink))
      I klasa gimnazjum
      książki - 250 zł + 65 angielski (wczoraj zapłaciłam!) + nie wiadomo ile za
      francuski i religię (jeszcze nie sprecyzowali)
      plecak, piórnik - zeszłoroczne (na szczęście!)
      tenisowki, kapcie - tylko adidasy, "bo innych się teraz nie nosi" he he - 60 zł
      "wyprawka" (zeszyty, bloki itd.) - ok. 50 zł (zeszyty wyłącznie 96-kartkowe!)
      ubezpieczenie - 27,50 zł
      komitet rodzicielski - 10 zł m-cznie (czyli 50 za semestr)
      fundusz klasowy - jeszcze nie wiem, ale pewnie też coś koło 5-10 złotych za m-c

      Aha, teraz dzieciątko będzie miało "zieloną szkołę" - czyli wyjazd
      integracyjny, coby się dobrze poznali w klasie - 240 zł

      Hi hi, i jak się ma do tego 400 zł alimentów?
      • burza4 Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 09:20
        Kurde - co ja mam powiedzieć, skoro same podręczniki to 350 zł i to bez książek
        do angielskiego???

        swoją drogą - mocno mnie wpienia konieczność kupowania książek i cwiczeń osobno
        do muzyki i plastyki, były tez "wspólne", objemujące jedno i drugie ale po co?
        z ćwiczeń praktycznie dzieci nie korzystają, ale kupić szkoła każe...w
        podstawówce były też ćwiczenia do plastyki - format bloku, 25 pustych stron,
        gdzie na dole jest napisane, co dziecko ma narysować... za 15 zł... no żesz
        jasny gwint - czy pani nie mogłaby tego po prostu powiedzieć - że dzieci mają
        narysować to i to???? blok rysunkowy kosztuje w porywach 2 złote!

        Reszta kosztów: dodatkowy angielski - 250 zł/semestr, joga - 150 zł za kwartał,
        plastyka - 80 zł miesięcznie.
        Ubezpieczenie 28, komitet - 5 zł, fundusz klasowy 10 zł,

        Serengetti - strasznie u was tanio - u nas zielona szkoła kosztowała 420 zł...
        • serengetti Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 10:14
          No nie wiem - tak to wygląda w wyliczeniach. Zielona szkoła to 240 samych
          opłat, a to, co trzeba dziecku dać w łapkę, to pewnie drugie tyle. Aha, nie
          doliczyłam dodatkowego angielskiego, który koszuje mnie 1200 złotych za semestr
          (Berlitza mi się zachciało!) No i nie ma jeszcze podręczników do informatyki,
          francuskiego i religii - pewnie jeszcze 100 się uzbiera... Wrrrrr
      • pelaga Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 10:01
        serengetti napisała:

        > Hi hi, i jak się ma do tego 400 zł alimentów?

        Och ma sie sad(( Ale przeciez zawsze mozna taniej chowac dziecko.
        A wtedy na kosmetyczke i fryzjera na pewno Ci zostanie tongue_out tongue_out ;P

        A swoja droga ciekawe, ze w tym watku nie pojawily sie typowe obronczynie
        alimentacyjnych ojcow smile))))))))

        Pozdrowki wredne
        • chalsia Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 10:04
          > A swoja droga ciekawe, ze w tym watku nie pojawily sie typowe obronczynie
          > alimentacyjnych ojcow smile))))))))

          Widać nie dorosły jeszcze do tematu "dziecko w szkole" smile)))

          Pzdr,
          Chalsia
        • serengetti Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 10:16
          Hi hi, co najmniej na zabieg zmniejszający cellulitis mi wystarczy! Hi hi, nie
          wiem, jak to się fachowo nazywa...
          Masz rację, dziwne, że te obrończynie (i obrońcy!) milczą. Pewnie argumentów
          nie mają...
    • alka44 Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 10:08
      I kl liceum Sióstr Urszulanek (publiczne):
      Ubezpieczenie_ 28
      Komitet rodzicielski- 150 miesiecznie
      mundurek szkolny galowy i codzienny- 120 zł
      dres na wf+ spodenki krótkie i koszulka- 100 zł
      bilet miesieczny kolejowy- 70 zł
      Podreczniki ponad 500 zł
      ( Uzywanych jeszcze nie ma na rynku, ponieważ jeszcze nie ma klasy, która
      skończyła nowe 3 letnie liceum. Podreczniki sa na 2-3 lata i potem do matury
      potrzebne)
      Plecak, tenisówki, zeszyty, przybory do geometrii i inne potrzebne to ok 100.
      Daje to ponad 1000 zł
      Dlatego napisałam, ze szkoła jest bezpłatna, ale dla nauczycieli. Tylko oni nie
      musza ponosić kosztów chodzenia do niej (poza oczywiscie kosztami uzyskania
      przychodu- jak wszyscy)
      A ja mam jeszcze gimnazjalistkę do wyprawienia. Dlatego tak czekam na nadpłatę
      tych 70 % alimentów w październiku. Na teraz mają minimum i czekamy na kasę.
      • konkubinka Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 11:27
        Dziewczyny , chyba macie ochote na dluzszy watek smile
        Obronczynie ostatnio pojawily sie w watku , ktory zalozylam na macochach ale
        ich wypowiedzi zostaly usuniete.W kazdym razie odnioslam sie tam do tego ze
        alimenty niewielkie i nawet zero zainteresowania synem , a nawet pojscia na
        rozpoczecie roku.Zbyt wiele wymagam .Poza tym ten watek jest o kosztach szkoly
        ale jak zejdziemy na temat zajec dodatkowych i innych "bocznych" spraw napewno
        zaraz ktos sie pojawi i powie:JOGA?BERLITZ?Ja tego nie mialam , sama do
        wszystkiego doszlam....
        • serengetti Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 11:38
          Taak, oczywiście, same do wszystkiego doszły. Niech tam se dochodzą, moje
          dziecko wsparcia potrzebuje (w angielskim na pewno) i je dostanie.
          A co do zainteresowania tatusia - no comments. O rozpoczęciu roku nie będę
          wspominać, bo nawet nie zapytał, do której klasy jego córka chodzi. Na zebraniu
          w szkole nie był nigdy, a za cały wkład w rozpoczęcie roku szkolnego ma 5
          (słownie: pięć) zeszytów! Nóż mi się otwiera - nie tylko w kieszeni. Najgorsze
          jest to, że na takich "tatusiów" nie ma żadnego sposobu - on płaci alimenty, to
          ma już tylko prawa, obowiązków żadnych. Wrrrrr
        • burza4 Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 11:46
          Konkubino - ja osobiście mam cichą nadzieję, że może to da do myślenia
          czytającym panom, którzy płacą powalającą kwotę 300 zł alimentów... same
          cholerne podręczniki kosztują krocie, i część kosztów jest nie do ominięcia. Co
          ci będę mówić - sama wieszsmile)), ale inni niekoniecznie...

          niektóre zajęcia są faktycznie "dodatkowe" - inne nie bardzo. Bo np. jak mozna
          nie zapłacić za dodatkowy angielski w szkole, skoro cała klasa chodzi? córka
          zaczęłaby odstawać od poziomu... a joga? cóż - dla kogoś to będzie zbędny
          luksus, dla mnie konieczność - ze względu na zwichrowany kręgosłup, i tak
          znalazłam jakąś tańszą, bo u nas w pobliżu kosztuje 150 zł ale miesięcznie...
          • konkubinka Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 12:02
            Burzo droga
            A myslisz ze ja poslalam dziecko do swietlicy bo jestem leniwa?Chce aby mały
            uczestniczył w zyciu szkoly, mial kontakt z rowiesnikami.
            Ja tez mam nadzieje , ze niektorzy cos sobie przemysla i to nie tylko ci
            tatusiowie ale ich partnerki takze.Bo dziwi mnie kobieta(do ktorej zaznaczam
            nie mam zadnych pretensji), ktora zwiazala sie z ojcem mojego dziecka i widzi
            jego stosunek do naszego syna.Czy mysli ze ja potraktuje inaczej i ich
            dziecko , ktore w ewentualnosci beda mieli?A ciekawe co powie gdy dostanie 350
            na wlasne?W koncu dziecko ma ojca i matke, dopoki ma prawda?I rownouprawnienie
            mamy nie?
            • domali Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 13:00
              konkubinka napisała:


              > Ja tez mam nadzieje , ze niektorzy cos sobie przemysla i to nie tylko ci
              > tatusiowie ale ich partnerki takze.Bo dziwi mnie kobieta(do ktorej zaznaczam
              > nie mam zadnych pretensji), ktora zwiazala sie z ojcem mojego dziecka i widzi
              > jego stosunek do naszego syna.Czy mysli ze ja potraktuje inaczej i ich
              > dziecko , ktore w ewentualnosci beda mieli?A ciekawe co powie gdy dostanie
              > 350 na wlasne?


              Ja pozwolę sobie odnieść się do tego. To znaczy do tego, że next nic sobie nie
              robią z tego, jak ich faceci traktują dziecko z poprzedniego związku. ISTOTNE -
              pomijam sytuację, gdy facet ot tak, bez powodu, wypina się na dziecko, lub brak
              kontaktu jest formą buntu na przykład w związku ze sprawą o alimenty.

              Każda akcja powoduje reakcję. Układy między byłym małżeństwem są jakieś tam,
              często wpływają na kontakty z dziećmi. Dlaczego od razu zakłada się, że
              kontakty tego samego faceta z INNĄ kobietą będą takie same? I tym samym takie
              same będą układy z dzieckiem tej INNEJ kobiety?
              Dla mnie pewne zachowania nie są cechami wrodzonymi, wynikają z sytuacji.
              Pomijam już oczywisty fakt, że układy między dorosłymi nie powinny mieć wpływu
              na kontakty z dzieckiem. Ale czasem niestety tak bywa.
              Nie zgodzę się, że to, jak ułozyła się sytuacja z była żoną i dzieckiem z
              pierwszego małżeństwa jest wyznacznikiem tego, co może mnie kiedyś
              (ewentualnie) spotkać.
              Tak jak i nie przemawia do mnie fakt, że skoro układa(ło) się tak, a nie
              inaczej, powinno mnie odwieść od związania siez facetem (albo do zerwania z nim
              kontaktów).
              Uprzedzam odpowiedź - tak, jestem naiwna, bardzo. I do tego od niedawna
              blądynka.
              • new_live Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 13:25
                Domali. Odnosnie -
                > Każda akcja powoduje reakcję
                I
                I tym samym takie
                > same będą układy z dzieckiem tej INNEJ kobiety?

                Co miedzy doroslymi zostawiam.
                Ale jesli jakas ososba przerzuca swoje emocje i usprawiedliwia postepowanie
                wobec drugiej ososby - do tego dziecka, konfliktem miedzy doroslymi - to
                wybacza, ale jest ona nieodpowiedzialan i niedojrzala emocjonalnie....

                A dlaczego u takiej ososby mozna sie spodziewac takiej samej reakcji jesli
                chodzi o inne dziecko.
                Bo jesli Twoje stosunku z ojcem dziecka sie pogorsza - badz nastapi konlikt-
                ososba ta znowu przezuci urazy na dziecko.
                Wiec modly do nieba - zebyscie zawsze mieli takie samo zdanie.....



                Pozdrawiam
                • domali Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 13:27
                  new_live napisała:


                  > Ale jesli jakas ososba przerzuca swoje emocje i usprawiedliwia postepowanie
                  > wobec drugiej ososby - do tego dziecka, konfliktem miedzy doroslymi - to
                  > wybacza, ale jest ona nieodpowiedzialan i niedojrzala emocjonalnie....

                  Mag, ale ja napisałam, że to nie jest ok. Przeczytaj uważnie.
                  No i jeszcze jedno - z czasem każdy może dojrzeć, prawda?

                  > Wiec modly do nieba - zebyscie zawsze mieli takie samo zdanie.....

                  Modlę się, ale nie o to. No i znowu pewnie ta moja naiwność sprawia, że nie mam
                  obaw.
                • konkubinka Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 13:35
                  "Dlaczego od razu zakłada się, że
                  kontakty tego samego faceta z INNĄ kobietą będą takie same? I tym samym takie
                  same będą układy z dzieckiem tej INNEJ kobiety?
                  Dla mnie pewne zachowania nie są cechami wrodzonymi, wynikają z sytuacji.
                  Pomijam już oczywisty fakt, że układy między dorosłymi nie powinny mieć wpływu
                  na kontakty z dzieckiem. Ale czasem niestety tak bywa.
                  Nie zgodzę się, że to, jak ułozyła się sytuacja z była żoną i dzieckiem z
                  pierwszego małżeństwa jest wyznacznikiem tego, co może mnie kiedyś
                  (ewentualnie) spotkać. "

                  zgadzam sie z Toba.Nie ma takiej reguly.Uwazam ze moja next powinna obserwowac
                  swojego przyszlego meza (uwaga juz w pazdzierniku!)pod katem kandydata na ojca
                  jej dziecka.
                  Wiem , ze napewno on bedzie lepszym ojcem , chociaz na poczatku, dla ich
                  dziecka i napewno nie bedzie dawal na nie 350 zl a o wiele wiecej.
                  I to jest to co mnie drazni.Dlaczego tak nie moze byc wzgledem pierwszego
                  dziecka.
                  Bo wiesz jak jest u nas.Ja chcialam przede wszystkim zadbac w pierwszej
                  kolejnosci o to aby bylo dla Malgosi wszystko co jej sie nalezy.A potem reszta.
                  • domali Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 13:42
                    konkubinka napisała:

                    > Ja chcialam przede wszystkim zadbac w pierwszej kolejnosci o to aby bylo dla
                    > Malgosi wszystko co jej sie nalezy.A potem reszta.


                    Zawsze mówiłaś, że jesteś 'za dobra'. Nie każda next taka jest (tzn dbająca w
                    pierwszej kolejności o dziecko faceta, nie swoje) i chyba raczej 'dziwne' (nie
                    złe bynajmniej) jest Twoje zachowanie.
                    Ja się zaliczam do tych 'prawdziwych macoch', które dbają tylko o swoje
                    dziecko, natomiast wyłącznie facetowi pozostawiają dbanie o oboje. I to jest
                    naturalniejsze moim zdaniem.
                    • konkubinka Re: w kwestii moich poswiecen 15.09.04, 16:00
                      chyba nie zrozumialas mojego zdania.Napisalam"chcialam przede wszystkim zadbac
                      o to aby bylo dla Malgosi to co jej sie nalezy"Mowie przede wszystkim o
                      finansach.Np. moj eksik chodzi na silownie co i rusz to inna , ubiera sie w CH
                      KLIF , jego Lalka codziennie ma inne cwiczenia i prywatnego trenera na silowni
                      bo musi do wesela schudnac.A moj syn dostaje trzy czwarte alimentow.
                      U mnie w domku jest tak , ze alimenty placone sa zawsze z poczatkiem miesiaca a
                      potem jeszcze , np w tym miesiacu , oplacilismy jej dodatkowe zajecia + zakupy
                      do szkoly- tornister i przybory szkolne.Dopiero po zrobieniu wszystkiego
                      zostalo mi na tipsy i aerobik a nie najpierw.Nie ucierpialo na tym zadne z
                      dzieci.
        • mikawi Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 12:10
          Hmm.... wiem, że początek roku szkolnego to niezły odkurzacz finansowy. Zgadzam
          się w zupełności.
          Ale:
          1) na sprawach w sądzie jako wyliczenie kosztów dziecka matki podają również
          uśrednione miesiecznie wydatki jednorazowe w roku typu wyjazd wakacyjny czy
          wyprawkę do szkoły. Ta kwota jest właśnie wliczana w średnią miesięczną ratę
          alimentacyjną.

          2) był niedawno wątek o płaceniu alimentów matce, gdy dziecko spędza miesiac
          wakacji z ojcem. Matki zgodnie orzekły że te pieniądze są potrzebne mimo że
          dziecko jest wówczas na całkowitym utrzymaniu ojca, bo część wydatków jest
          stała i i tak ponoszona (typu czynsz), a poza tym pieniądze te są przeznaczane
          właśnie na wydatki związane ze szkołą.

          3) zajęcia dodatkowe w najlepszych i najdroższych szkołach - jak najbardziej
          tak, skoro matka zarabia więcej od ojca, ma wyższy standard życia i jak widac
          może dziecku zapewnić takie zajęcia. KRO mówi o tym wyraźnie.

          Oczywiście rozumiem oburzenie i rozgoryczenie matek, których byli mężowie ani
          się dzieckiem nie interesują, ani nie spędzają z nim wakacji, ani nie płacą
          alimentów lub płacą je znacznie poniżej swoich możliwości finansowych. I z nimi
          się zgadzam i popieram - co pragnę podkreślić.
          • konkubinka Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 12:16
            Aniu , wiem ze jestes w porzadku babkasmileI wiesz ze nigdy nie pije akurat do
            Ciebie.Choc niezawsze sie zgadzamy ale to jest KULTURALNA DYSKUSJA.
            Swoja droga w wakacje alimenty dostalam w wysokosci 3/4 calosci , cale wakacje
            dziecko spedzilo ze mna nie z ojcem , wyjezdzalo i kupilam mu łózko za 450
            zl.Skad ja te kase biore, nie wiem sama.
            • mikawi Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 12:20
              konkubinko, dlatego też napisałam w końcowej części postu to co napisałam i
              proszę was - drogie samodzielne - nie licytujcie teraz że dziecko nie było
              nigdzie z ojcem, albo że ojciec nie płaci BO JA TO ROZUMIEM - co też napisałam,
              właśnie żeby uprzedzić teskty w stylu "a mój ex to..."
          • pelaga Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 13:12
            mikawi napisała:

            > 1) na sprawach w sądzie jako wyliczenie kosztów dziecka matki podają również
            > uśrednione miesiecznie wydatki jednorazowe w roku typu wyjazd wakacyjny czy
            > wyprawkę do szkoły. Ta kwota jest właśnie wliczana w średnią miesięczną ratę
            > alimentacyjną.

            Nie wszystkie matki smile Ale widze, ze zapoznalas sie z niektorymi wyliczeniami smile
            Nalezy jeszcze pamietac, ze ksiazki sa co roku drozsze i jest ich co roku
            wiecej. Wiec i tak wyliczenia biora w leb.
            W wyliczeniach nie bierze sie pod uwage takich zakupow jak lozko dla dziecka,
            czy remont pokoju dziecinnego. To nie sa idealnie dokladne obliczenia.

            > 2) był niedawno wątek o płaceniu alimentów matce, gdy dziecko spędza miesiac
            > wakacji z ojcem. Matki zgodnie orzekły że te pieniądze są potrzebne mimo że
            > dziecko jest wówczas na całkowitym utrzymaniu ojca, bo część wydatków jest
            > stała i i tak ponoszona (typu czynsz), a poza tym pieniądze te są
            > przeznaczane
            > właśnie na wydatki związane ze szkołą.

            Kazda kwote mozna wydac na dziecko, jesli sie tego chce. Wzystko zalezy moim
            zdaniem od zasadzonych kwot. Jesli zasadzona jest kwota 300 zl, to nie ma sie
            co zastanawiac, ale jesli zasadzone jest 3000 zl, to nie wiem, czy aby na pewno
            nie powinny tego regulowac jakies przepisy. Ale wlasnie z drugiej strony
            wszystko zalezy od okolicznos, bo jesli matak te pieniadze wyda na np. remont
            pokoju dziecinnego, to tez nie powinna ich dostac??? Ilu ludzi tyle przypadkow.


            > Oczywiście rozumiem oburzenie i rozgoryczenie matek, których byli mężowie ani
            > się dzieckiem nie interesują, ani nie spędzają z nim wakacji, ani nie płacą
            > alimentów lub płacą je znacznie poniżej swoich możliwości finansowych. I z
            > nimi się zgadzam i popieram - co pragnę podkreślić.

            Ciesze sie Mikawi, ze jednak mozna znalezc wspolny jezyk i ze mozna dostrzec
            tez druga strone barykady jesli sie tego chce.
            Ja tez rozumiem, ze dla kogos np. 900 zl alimentow moze byc zbyt duza kwota,
            nawet 300 zl, dla kogos, kto zarabia najnizsza krajowa moze byc za duza kwota.
            Wszystko zalezy do ukladow i podejscia tatusia do dziecka, tak mi sie wydaje.
            Mimo wszystko temat kontaktow i temat alimentow sie ze soba wiaza. I czesto
            matka poswieci sie i z wlasnej kieszeni wyda wiecej na dziecko, zeby tylko
            kontakty byly dobre, ale jesli nie ma kontaktow, takiej motywacji brak, wiec
            nie ma sensu sie poswiacac. Takie jest moje prywatne i subiektywne zdanie na
            tan temat.

            Pozdrawiam
            • domali Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 13:23
              pelaga napisała:


              > W wyliczeniach nie bierze sie pod uwage takich zakupow jak lozko dla dziecka,
              > czy remont pokoju dziecinnego. To nie sa idealnie dokladne obliczenia.

              Pelago, wiadomo, że te wyliczenia są takie 'mniej więcej'. Ale przecież nie co
              rok wydajesz pieniądze na remont/łóżko (czyli więcej), tak samo i jak co rok
              dziecko nie choruje tyle samo (czyli na przykład wyliczone wydatki na leki moga
              być mniejsze, lub większe). Wynika z tego, że raz dostanie się więcej, niż
              potrzeba, raz za mało.
              No i jescze jedno - wydatki na szkołę są jednorazowe, a wliczane przecież do
              średnich, miesięcznych wydatków. Wynika z tego więc, że co miesiąc trzeba
              pamietać, że te uśrednione koszty utrzymania dziecka obejmują ksiązki i inne
              wydatki związane ze szkołą.
                • domali Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 13:35
                  A to już nie do mnie pytanie, tylko do sądu, który zasądza alimenty zgodnie z
                  potrzebami dziecka i możliwościami ojca. No i się powtórzę oczywiscie -
                  alimenty to chyba nie jedyne pieniądze na dziecko?
                  • new_live Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 13:40
                    Nie - to ty zasugerowals , ze winna odkladac z alimentow ? Wiec pytam ciebie ,
                    jak???
                    A co do sad. Sad - sadem a dopowiedzialnosc za dziecko , zrozumienie dla
                    POSDSTAWOWYCH jego potrzeb to co innego.
                    No o moralnosci i sumieniu nie wspomne.
                    • domali Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 13:44
                      Nie odkładać, a brać pod uwagę, że wlicza wydatki na książki do średnich,
                      miesięcznych wydatków na dziecko. Moralność, sumienie to jedno, a możliwości to
                      drugie. Patrząc na wyliczenia eks mojego męża i biorąc pod uwagę pieniadze,
                      jakie ma do dyspozycji (chyba to jest jedna z niewielu osób, która skorzystała
                      na likwidacji FA), jakoś nie drżę o ocenę mojego męża.
                          • new_live Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 13:53
                            Dyskusja :
                            jak mam dyskutowac z ososba ktora twierdzi , ze z 300 zl trzeba miesiecznie
                            odkladac.. Nawet jesli nie sa to jedyne pieniadze na dziecko...???
                            Nie da sie dyskutowac .. Moze tylko sie usmiechnac..
                                • domali Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 14:19
                                  Kupować raz w miesiącu jeden zeszyt. Poza tym czemu uczepiłaś się tych 300 zł? C
                                  A tak poważnie, to nie wydaje Ci się dziwne, że każda z mam, która ma dziecko w
                                  szkole do wydatków 'wrzuca wydatki' szkolne (i takowe przedstawia w sądzie), na
                                  podstawie tego zasądzane są alimenty, na każdy miesiąc, nie tylko wrzesień. A
                                  potem, gdy przychodzi rzeczony wrzesień, jest niezadowolona, że nie ma ekstra
                                  pieniędzy na wyprawkę. To tak, jakby 'wrzucić' kolonie dziecka do kosztów
                                  utrzymania na potrzeby sprawy o alimenty, a potem oczekiwać, że ojciec te
                                  kolonie będzie współfinansował poza alimentami. Konsekwencji tu brak.
                                  • new_live Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 14:34
                                    Ale jak widac sady tego nie uwzgledniaja- bo nie wieze ze wziely tiopod uwage
                                    przy 300zl.
                                    Co do zeszystu - to nie jeden matak kupi - bo jaknie zeszyt, to blok, jak nie
                                    blok , to linijka, jak nie linijka to kredti- te rzeczy maja to do siebie, ze
                                    sie niszcza, gubia, psuja...

                                    A jesli tak swietnie znasz spsob- to moze tatus w ramach ekstraktu - jeden
                                    zeszyt w miesaicu kupi i po roku - we wrzesniu sprezentuje???

                              • burza4 Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 14:18
                                Domali - sorry, ale jakbym nie liczyła, to i tak d.. z tyłu. Gdybym wyliczyła
                                średnią wydatków- z 5 lat powiedzmy, to wyszłoby, że alimenty powinny być nie
                                mniejsze niż 1000 zł. Nie licząc mojego wkładu. 250-300 zł to nie jest nawet
                                połowa wersji MINIMUM egzystencjalnego. Wychodzi na to, że we wrześniu eks nie
                                opłaciłby czynszu, bo usprawiedliwione wydatki na dziecko przekraczją jego
                                pensję... ? mam szansę na tysiaka ekstra? bo ja już wydałam półtora?

                                Nie wiem tez, jakim cudem ktoś może skorzystać na likwidacji FA - te 170 zł to
                                przecież na podtarcie tyłka nie starczy??? no, ale ja jestem w ogóle
                                przeciwniczką wszelkich zasiłków, więc się pewnie czepiam
                                • domali Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 14:22
                                  burza4 napisała:

                                  > Domali - sorry, ale jakbym nie liczyła, to i tak d.. z tyłu. Gdybym wyliczyła
                                  > średnią wydatków- z 5 lat powiedzmy, to wyszłoby, że alimenty powinny być nie
                                  > mniejsze niż 1000 zł. Nie licząc mojego wkładu. 250-300 zł to nie jest nawet
                                  > połowa wersji MINIMUM egzystencjalnego. Wychodzi na to, że we wrześniu eks
                                  > nie opłaciłby czynszu, bo usprawiedliwione wydatki na dziecko przekraczją
                                  > jego pensję... ? mam szansę na tysiaka ekstra? bo ja już wydałam półtora?


                                  Burza, ale przecież alimenty to nie tylko 'usprawiedliwone potrzeby dziecka',
                                  ale też mozliwości ojca. Często niestety.

                                  > Nie wiem tez, jakim cudem ktoś może skorzystać na likwidacji FA - te 170 zł
                                  > to przecież na podtarcie tyłka nie starczy??? no, ale ja jestem w ogóle
                                  > przeciwniczką wszelkich zasiłków, więc się pewnie czepiam

                                  Po pierwsze nie 170 zł, ale nawet 300. A w przypadku eks mojego męża 350 zl
                                  alimetów prawie 300 zasiłków, między innymi własnie dzięki likwidacji FA. I o
                                  tym przypadku piszę.
                                  • pelaga Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 14:40
                                    domali napisała:

                                    > Po pierwsze nie 170 zł, ale nawet 300.

                                    A jakim to niby sposobem???????? Bo z tego, co ja wiem, to jest 170 zl i ani
                                    zlotowki wiecej, bo rodzinne to od dawna bylo i FA na to nie wplynal w zadnen
                                    sposob.

                                    > A w przypadku eks mojego męża 350 zl
                                    > alimetów prawie 300 zasiłków, między innymi własnie dzięki likwidacji FA. I o
                                    > tym przypadku piszę.

                                    To Ty moze zostan samotna matka jak im tak dobrze z tymi zasilkami??????

                                    Do Kamili:
                                    No Laska to Ty mnie na te hulanki chyba zaprosisz???? Nie przehulasz chyba w
                                    pojedynke TAAAAAAKIEJ KWOTY przez duze "K"??????????????
                                    Ale Ty to cwana jestes... Wiekszosc traci a Ty zyskac potrafisz smile))
                                    I jeszcze specjalnie dla Ciebie zasilek dla samotnych matek do 300 zl
                                    podniesli... Naucz mnie, jak to sie robi wink)))))))))))))))))
                                    • domali Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 14:51
                                      pelaga napisała:


                                      > A jakim to niby sposobem???????? Bo z tego, co ja wiem, to jest 170 zl i ani
                                      > zlotowki wiecej, bo rodzinne to od dawna bylo i FA na to nie wplynal w zadnen
                                      > sposob.

                                      Było 170 zł, jest 70% zasądzonych alimentów, nie więcej, niż 300 zł (to dla
                                      tych, którzy przed 30 kwietnia pobierali alimenty z FA).


                                      > To Ty moze zostan samotna matka jak im tak dobrze z tymi zasilkami??????

                                      Myślałam o tym, ale nie załapałabym się, kurcze, na te ekstra 300 zł
                                      (maksymalnie).
                                    • kamila77 Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 14:55
                                      Zasilek dla osob samotnie wychowujacych dziecko podnosimy w sposob nastepujacy:

                                      1. pobieramy standardowy rodzinny - 43 pln
                                      2. pobieramy dodatek dla osob samotnie wychowujacych dziecko - 170 pln
                                      3. nie zapominamy, ze we wrzesniu byl dodatek "szkolny" (a co nam szkodzi
                                      zaznaczyc, ze to tylko we wrzesniu?) - 90 pln
                                      4. wyczytujemy w prasie, ze wprowadzono wyrownanie dla osob pobierajacych
                                      dawniej alimenty z FA do 70% swiadczenia (a co nas obchodzi, ze ustawa wchodzi
                                      w zycie od pazdziernika, pieniadze sie znajda pewnie dopiero w listopadzie a
                                      obowiazywac bedzie tylko do grudnia?) - w moim przypadku - 75 pln

                                      I teraz final: razem to około 378pln. Sukces, moja droga pelago, lezy w
                                      sposobie policzenia, nazywa sie kreatywną księgowością. Proste, nie?
                                        • kamila77 Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:05
                                          Oczywiscie, ze zasilek rodzinny (43pln) nie jest uzalezniony od posiadania
                                          statusu osoby samodzielnie wychowujacej dziecko. Dodatek na rozpoczecie roku
                                          szkolnego (90pln) tez nie. Kreatywności ciąg dalszy.
                                        • domali Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:09
                                          new_live napisała:

                                          > A rodzinne Domali sie nie nalezy???

                                          Się należy.

                                          > Jej dziecko nie dostaej??

                                          Nie.

                                          > A jak jest z asilkiem szkolnym - to tylko dla osob samotnych???

                                          Moje dziecko się nie 'łapie'. Jest w żłobku.
                                            • domali Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:12
                                              new_live napisała:

                                              > To nalezy sie i dostaje - czy nie???

                                              Należy sie, ale nie dostaje. Taka opcja też w grę wchodzi.


                                              > A co do szkoly - bo jeszcze nie poszlo. Kilka lat temu i Kamili sie nie
                                              > nalezalo..
                                              > Poczekaj.
                                              > I bedzie sie nalezec.

                                              Ależ ja wcale nie boleję nad tym, że nie dostaję tego zasiłku.
                                              • new_live Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:14
                                                To nie zasilek- tylko jednorazowa akcja- raz - we wrzesniu...
                                                Nawet panstwo wie , ze to szaegolny okres i trzeba pomoc- co dopiero rodzice..

                                                A mozesz wytlumaczyc jak to jest , ze nalezy sie i nie dostaje???
                                                • domali Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:16
                                                  new_live napisała:

                                                  > To nie zasilek- tylko jednorazowa akcja- raz - we wrzesniu...
                                                  > Nawet panstwo wie , ze to szaegolny okres i trzeba pomoc- co dopiero rodzice..

                                                  No widzisz, jakie to panstwo dobre. A tyle się na nie narzeka.

                                                  > A mozesz wytlumaczyc jak to jest , ze nalezy sie i nie dostaje???

                                                  No po prostu - nie biorę tego zasiłku. Chyba nie jest to obligatoryjne?
                                                  • new_live Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:18
                                                    Acha- czyli co tak dobrze Ci sie powodzi - ze zrzekasz sie takiej [pomocy...
                                                    No coz- nie wszystkim jest tak dobrze smile))
                                                    To moze wejsc i pomozcie pierwszemu synowi meza- jedmu sie nieprzelwe...
                                                  • new_live Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:24
                                                    Nie wiedz bo przez inetrenet naradzie ciebie niewidz.
                                                    Na oparzeni.. idz do dermatoga- to moze byc powazne.
                                                    No i iwes - te zmarszczki.
                                                    A skoro tobie sie tak powoidzi - to czemu tylko te 350????
                                                    Mowilas , ze zgodnie z mozliwosciami ocja i ze statusem zycia???

                                                    A syn ojca tez na Karaibach???
                                                  • new_live Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:30
                                                    No widzis. Kamilo- Ty wstreciuch- nic nie piszesz , za ojciec dziecka takie
                                                    ekstra wakacje mu zafundowal.
                                                    A i pewnie zaplacil za claymiesac alimento. I ty jese samprzehulalas..
                                                    Nie podzieloas sie i nie zaprosilas na impreze..
                                                    No dobra. To moze zdjeca - syna kamili z tej wypray???
                                                    Cheteni zobaczymy.
                                                    Co do opalenizny i poparzeni itd,.. Wiesz y z pelaga i kamila mamy swietna
                                                    kosmetyczke- dorga ( no wiesz ma sie te aliment) , ale ciebie pewnie stac..
                                                    Umow sie tam znamui. pogadamy gdzie na nastepne wakacej. ( no i pozew o
                                                    podwyzszenie alimentow trzeb anpisac- kamilo- wym moze u kosmetyczki to ustalic-
                                                    coby nie tracic czasu na sady???)
                                                  • mikawi Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:54
                                                    > A skoro tobie sie tak powoidzi - to czemu tylko te 350????

                                                    a dlaczego skoro domali sie dobrze powodzi ma sie dokładać do alimentów na
                                                    dziecko męża? to że na Karaiby zabrała SWOJE dziecko nie znaczy że i dziecko
                                                    męża ma obowiązek zabrać smile
                                                  • new_live Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:56
                                                    Nie- ale pisla , ze zabrala. A skor je sie powodzi a raz napisal , ze jest na
                                                    utrzymani meza- wiec wnioskuje - ze on tak dobrze zarabi.
                                                    To chyba jasne. No i standart - zycia ojca dziecka- wchodzi w gre.....

                                                    No ale gratuluje polepszenia smile))
                                                  • mikawi Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 16:01
                                                    jaaasne, kazdy powód dobry ale to przecież nie jest zaglądanie do kieszeni
                                                    drugiej żony.... dobrze że zarabiam, bo mój partner może do zera zmiejszyć swój
                                                    udział w gospodarstwie domowym, aby maksymalnie zwiększyć swój udział w
                                                    utrzymaniu dzieci (bo eks oczywiście sprawowac będzie osobistą opiekę i
                                                    starania w wychowanie do osiemnastki pociech)
                                                  • new_live Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 16:04
                                                    Nie do zrea. Ale byl okres - ze pierwsze dziecko dostawalo mnie- bo tata
                                                    utrztymywa l dziecko prawie w calosci. Skror terqaz proporcje sie zmienily - to
                                                    chyba zgoden ze spraweidliwoscia bedzie- jesl wtroche dolozy pierwszemu
                                                    dziecku????

                                                    Czy znie???
                                                  • new_live Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 16:07
                                                    Gustujesz w ekstermach. Prosze bardzo. tata placi bardzo niskei alimenty - bo
                                                    salaca nowa rodzina jest na jego utrzymani. Druga zona nie pracuje, i dziecko..
                                                    Wiec placi male. Czy uwazasz za senswone w momencie gdy druga zoiona zacznie
                                                    zarabic - obciaznei ich w spson proporcjonalny wydatkanmi na domi ich wspolne
                                                    dziecko i podniesieni nieco alimentow na 1 dziecko - w koncu status zycia ojca
                                                    sie zmieni???

                                                    Czy dalej to dziecko ma dostawac minimalme( dostawalo takie poniewaz utrzymywal
                                                    sam cala rodzine- przeslanak znikenla)
                                                  • mikawi Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 16:16
                                                    akurat przykład RZECZYWISTY z życia (historia jednej z macoch) mowi że sąd miał
                                                    w nosie fakt że druga żona nie pracuje i facet ma drugie dziecko i nie
                                                    uzwględnił tego przy zasądzaniu alimentów na pierwsze;

                                                    "nasza" eks podczas sprawy apelacyjnej pracowała, ale sąd tego faktu nie
                                                    uwzględnił i utrzymał alimenty które zasądzono gdy nie pracowała. A przecież
                                                    powinien uwzglednić wkład matki i obniżyć zobowiązanie ojca zgodnie z jego
                                                    możliwościami.

                                                    Ale sorry mag, nie zamierzam się wdawać z tobą w dyskusję, bo szybko staje sie
                                                    ona jałowa
                                                  • ashan Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 16:19
                                                    new_live napisała:

                                                    " tata placi bardzo niskei alimenty - bo salaca nowa rodzina jest na jego
                                                    utrzymani. Druga zona nie pracuje, i dziecko.Wiec placi male. Czy uwazasz za
                                                    senswone w momencie gdy druga zoiona zacznie zarabic - obciaznei ich w spson
                                                    proporcjonalny wydatkanmi na domi ich wspolne dziecko i podniesieni nieco
                                                    alimentow na 1 dziecko - w koncu status zycia ojca sie zmieni???"

                                                    oczywiście! I wg mnie powinno to tak wygladać nie tylko w przypadku bardzo
                                                    małych alimentów.

                                                    a.
                                                  • ashan Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 16:52
                                                    to może jesteśmy dwie wariatki wink? Ale to chyba już zupełnie nie na temat
                                                    wątku smile

                                                    A tak na temat - piąta klasa:
                                                    książki - 165 zł (bez podręczników do języka i religii)
                                                    zeszyty etc - nie pamiętam sad
                                                    angielski - 390 (to za semestr, na zeszłoroczną szkołe językową niestety już
                                                    nas nie stać - przeszło 900 zł za sem)
                                                    kapcie - 60
                                                    plecak, piórnik z zawartością - zeszłoroczne
                                                    komitet rodz. - 150
                                                    ubezpieczenie - 48
                                                    klasowe - 10 zł/m-c
                                                    zielona szkoła - ? nie wiem, dziś zebranie

                                                    zajęcia dodatkowe - harcerstwo, teoretycznie prawie bezpłatne (skł. roczna ok.
                                                    6 zł), ale tak się składa, że trzeba kupić: mundur galowy, mundur polowy,
                                                    pionierki, rogatywkę, pas skórzany, pas do munduru polowego, getry, wywijki,
                                                    pałatkę, menażkę, lilijkę, krzyż - same mundury ponad 300 zł (no ale w sumie
                                                    chodzić tam nie musi ... wink), a przy jego tempie wzrostu starczy to mniej
                                                    więcej na pół roku...
                                                    młody marudził coś jeszcze o tenisie i warhammerze...

                                                    ale w sumie zajęcia dodatkowe do szkoły jako takiej mają się nijak...
                                                    więc sama szkoła, bez języka i innych "szaleństw" to ponad czterysta zł

                                                    a.
                                  • burza4 Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:04
                                    domali napisała:

                                    > Burza, ale przecież alimenty to nie tylko 'usprawiedliwone potrzeby dziecka',
                                    > ale też mozliwości ojca. Często niestety.


                                    Alimenty (niestety) zależą istotnie od mozliwości ojca, ale Domali - WYDATKI na
                                    dziecko zależą od potrzeb dziecka, a nie od moich możliwości finansowych!
                                    Chodzi mi o to, że jak on nie ma - to nie ma i już, jak ja nie mam - to muszę
                                    skądś wziąć (dorobić, zapożyczyć się, od gęby sobie odjąć). Ja MUSIAŁAM na te
                                    wydatki mieć i wytrzasnąć forsę choćby spod ziemi, nie ma zmiłuj. Dlatego nie
                                    potrafię roztkliwiać się nad ojcem płacącym 300 zł, który uważa, że wypełnia
                                    swój finansowy obowiązek z górką!

                                    I to jest kwestia podejścia, a nie zarobków - mój kolega pracuje jako
                                    konwojent, zarabia naprawdę marne grosze, mieszkanie zostawił byłej żonie i
                                    wrócił do rodziców (emeryci więc na pomoc liczyć nie może), zaczyna od zera,
                                    ale jak dzieciom potrzeba, to kombinuje, dorabia, ogranicza własne wydatki itd.
                                    To jemu bardzo zależy, żeby dzieci miały dodatkowe zajęcia, bo są bardzo
                                    zdolne - i płaci, choćby miał sam nie dojadać, nie umywa rąk od ponoszenia
                                    kosztów. I to mimo tego, że eks żona nie pracuje i ma kolejne dziecko z jego
                                    nastepcą.
              • pelaga Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 14:25
                domali napisała:

                > Pelago, wiadomo, że te wyliczenia są takie 'mniej więcej'. Ale przecież nie
                > co rok wydajesz pieniądze na remont/łóżko (czyli więcej)

                Tego wiecej nie ma w zadnym wyliczeniu, wlasnie dlatego, ze nie sa to wydatki
                regularne. Wiec jest to juz tylko moj problem, bo to ja wzupelnosci ponosze te
                dodatkowe koszty.

                > tak samo i jak co rok
                > dziecko nie choruje tyle samo (czyli na przykład wyliczone wydatki na leki
                > moga być mniejsze, lub większe).

                To prawda. Zeby moje dziecko nie chorowalo bylam w tym roku pozaprogramowo w
                Uzdrowisku Szczawnica, zgodnie z zaleceniem lekarza. I pewnie, ze jakbym nie
                miala, to bym nie pojechala. Ale pojechalam. Nikt tego nie wezmie pod uwage na
                sprawie. A ex ma to gdzies. Ciekawe, ktora matka nie zrobilaby wszystkiego,
                zeby dziecko bylo zdrowe (wiem, wiem, sa jakies wyjatki, ja ich nie znam
                osobiscie i nie mieszcza mi sie w glowie, przyznaje), a co robi ojciec??? Olewa
                to, bo to dadatkowe koszty.

                > Wynika z tego, że raz dostanie się więcej, niż
                > potrzeba, raz za mało.

                Kurcze tylko dlaczego mi przez wiekszosc miesiacy w roku wychodzi jednak
                mniej?????? Chyba niegospodarna jestem...

                > No i jescze jedno - wydatki na szkołę są jednorazowe, a wliczane przecież do
                > średnich, miesięcznych wydatków. Wynika z tego więc, że co miesiąc trzeba
                > pamietać, że te uśrednione koszty utrzymania dziecka obejmują ksiązki i inne
                > wydatki związane ze szkołą.

                I przeciez wikszosc matek kupuje te ksiazki i wyprawki z wlasnej kasy, nie
                mogac liczyc na pomoc ukochanych tatulkow. Wiec wlasciwie o co chodzi??? Ze
                ponarzekaja????

                Zauwaz tez, bo jestem pewna, ze przeanalizowalas moje zestawienie kosztow
                utrzymania dziecka, ze na moje dziecko nie zasadzono NAWET POLOWY srednich
                wydatkow ponoszonych przeze mnie na dziecko. Czyli wychodzi, ze to jednak ja
                ponosze wieksza czesc. I co nawet ponarzekac sobie nie moge?????????????
                • domali Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 14:29
                  pelaga napisała:

                  > I przeciez wikszosc matek kupuje te ksiazki i wyprawki z wlasnej kasy, nie
                  > mogac liczyc na pomoc ukochanych tatulkow. Wiec wlasciwie o co chodzi??? Ze
                  > ponarzekaja????

                  Przepraszam, a alimenty w takim razie na co idą? A narzekać mogą, do woli.

                  Pisząc o chorobach miałam na myśli nie 'robienie wszystkiego, żeby dziecko było
                  zdrowe', bo też nie każde jest bardzo chorowite. Miałam na myśli to, że w
                  jednym roku wydaje się na leki więcej, w innym mniej (bo dziecko przecież nie
                  choruje tyle samo co roku), więc raz tych wydatków na leki jest więcej, raz
                  mniej. To miałam na myśli. Patrzac chociażby na moje - w zeszłym roku, do
                  września był chory co najmniej 6 razy, w tym roku raz.
                  • new_live Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 14:36
                    Domali - jak to na co??
                    Przeciez pelaga musi pieknie wygladac.
                    Pelaga - rzeciez ostatnio razem bylysmy u kosmetyczki, potem mala operacja
                    plastyczna itd.. to kosztuje :smile)))))
                    Pelaga kiedy wtpad na Karaiby - na weekendowy odpoczynek? Oczywiscei z tych
                    alimetow smile)))
                      • new_live Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 14:45
                        A jak powaznie odpwoiadac na twoje posty???
                        Skoro kobieta ci pisze- o chorobach dziecka, wydatach z tym zwiaznych ,
                        wyjezdzie - tez z tym zwiaznym, codziennych wydatakchi jeszcze ekstra wydatch
                        zeszkola i mowi jak nieski ma alimenty - a ty pytasz na co ida alimenty ??

                        Kobieta na to nie da sie powaznie odpowiedziec...
                        Mozna ttlko pokpic- a jesli chodzi zskad taka metoda- Ucze sie od Macoszek smile)))
                    • pelaga Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 14:45
                      new_live napisała:

                      > Przeciez pelaga musi pieknie wygladac.
                      > Pelaga - rzeciez ostatnio razem bylysmy u kosmetyczki, potem mala operacja
                      > plastyczna itd.. to kosztuje :smile)))))
                      > Pelaga kiedy wtpad na Karaiby - na weekendowy odpoczynek? Oczywiscei z tych
                      > alimetow smile)))

                      O to to, nie zauwazylam i powtorzylam prawie to samo smile))

                      Pozdrowki
                  • chalsia Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 14:39
                    Wiesz, ja byłam chorowitym dzieckiem i chorowałam ROK W ROK minimum 4 razy
                    razy. W okolicach wczesnych lat nastu średnia spadła mi do 2 razy w roku itak
                    juest do dziś (z małymi wyjatkami).

                    Pzdr,
                    Chalsia
                    • lubstej Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 14:51
                      pelaga, rozumiem, ze alimenty ktore dostajesz nie sa wysokie i przeznaczasz je
                      na dziecko, ale uwierz mi ze sa kobiety ktore dostaja znacznie wyzsze kwoty i
                      swobodnie nimi gospodaruja na wlasne potrzeby rowniez, i nie w glowie im
                      inwestowanie w dzieci
                      • pelaga Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:09
                        lubstej napisała:

                        > pelaga, rozumiem, ze alimenty ktore dostajesz nie sa wysokie i przeznaczasz
                        > je na dziecko,

                        Ja sadze, ze mam dosc przyzwoite aliemnty, co wazne placone jak do tej pory
                        regularnie. Nie sa niskie, choc moje dziecko duzo kosztuje. Wydaje alimenty na
                        dziecko i dokladam od siebie, niejednokrotnie wiecej.

                        > ale uwierz mi ze sa kobiety ktore dostaja znacznie wyzsze kwoty i
                        > swobodnie nimi gospodaruja na wlasne potrzeby rowniez, i nie w glowie im
                        > inwestowanie w dzieci

                        Wiem. Wierze Ci, naprawde. Nie rozumiem alimetow idacych w tysiace, choc niby
                        mozna wydac kazda kwote.
                        Oslabia mnie jednak pisanie, ze z 300 zl mozna pohulac. Tego sie CZEPIAM. No po
                        prostu nie potrafie spokojnie takich bzdur czytac. Wkurza mnie tez rozliczanie
                        matki, ktorej nie widzialo sie w zyciu na oczy z tego, jak wydatkuje alimenty,
                        niewysokie dodajmy, na dziecko. Do lez rozpaczy doprowadza mnie przekonanie, ze
                        dziecko, ktore widzi sie raz w zyciu na oczy "nie chodzi w butach Bartka".
                        O to mi chodzi. Nie czepiam sie wszystkich tylko dlatego, ze mowia, ze placa
                        wysokie alimenty, niektorzy pewnie placa nawet ZA WYSOKIE. Tylko dlaczego ktos
                        kto nawet nie placi, kogo maz placi niskie (albo wcale) uzurpuje sobie prawo do
                        wyrazania opinii, czy to juz zapewnia "dobrobyt" matce.
                        O odrobine przyzwoitosci mi chodzi.
                        Pozdrawiam
                    • domali Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 14:57
                      Tak odbierasz moje słowa? Cóż... To było pytanie jako reakcja na slowa, że
                      matka kupuje dziecku rzeczy do szkoły z własnej kieszeni.
                      Ale w sumie, po co pytam - alimenty to pieniądze, którymi matka może swobodnie
                      dysponować.
                      • konkubinka Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 14:59
                        to tez ja jestem za tym zeby alimenty byly na podstawowe potrzeby ale zeby
                        tatusiowie nie zapominali ze dzieciom potrzebne sa extrasy.I mamusiom tez sa
                        potrzebne przyjemnosci a czesto nie maja na nie ani czasu ani pieniedzy w
                        przeciwienstwie do eksow.NIEKTORYCH OCZYWISCIE DODAM.
                          • pelaga Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:14
                            domali napisała:

                            > Dzieci mają takie ekstrasy, na jakie stać rodziców, prawda?

                            A zaskopcze Cie, nie zawsze. Moje dziecko extrasow zadnych nie mialo od ojca.
                            Suche aliemnty od zawsze. Drobne prezenty pod choinke i na urodziny, tez nie
                            zawsze. A stac go, zapewniam.

                            > A że mamusie potrzebują przyjemności - owszem. Tylko dyskusyjne jest, któ to
                            > powinien finansowac.

                            Alez to nie podlega zadnej dyskusji, dlaczego mialby ktos za to placic??? Sama
                            zapewnie sobie moje przyjemnosci, jesli ojciec poniesie faktycznie i co miesiac
                            JEDYNIE 50% kosztow utrzymania dziecka. PROSTE.
                            • domali Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:24
                              pelaga napisała:


                              > A zaskopcze Cie, nie zawsze. Moje dziecko extrasow zadnych nie mialo od ojca.
                              > Suche aliemnty od zawsze. Drobne prezenty pod choinke i na urodziny, tez nie
                              > zawsze. A stac go, zapewniam.

                              Twojego eks stać, innych nie. Juz kiedyś napisałam na forum i chyba w rozmowie
                              z Tobą też - jesli faceta stać na więcej niż daje, to nie jest to w porządku.
                              Jeśli daje tyle, ile może, nawet jeśli nie spełnia to oczekiwań matki, to co
                              innego. Mój mąż też jak nie miał, nie było ekstrasów. Teraz jest w stanie od
                              czasu do czasu dać coś więcej ponad alimenty. I chyba to jest ok, prawda?

                              > Alez to nie podlega zadnej dyskusji, dlaczego mialby ktos za to placic???

                              Wiesz, na tym forum pojawiały się opinie, że jeśli matka chce, może i alimenty
                              na swoje potrzeby przeznaczyć. Bo to ona dysponuje alimentami. Stąd moje
                              pytanie, retoryczne raczej.
                              • burza4 Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:49
                                domali napisała:

                                jesli faceta stać na więcej niż daje, to nie jest to w porządku.
                                > Jeśli daje tyle, ile może, nawet jeśli nie spełnia to oczekiwań matki, to co
                                > innego.

                                Widzisz - własnie o tym pisałam wcześniej - jeśli daje tyle, ile może, a nie
                                spełnia to potrzeb dziecka, to owszem, żal mi go, ale niech się bardziej
                                postara do diabła!!! bo to robi w takiej sytaucji każdy porządny rodzic!!!

                                Mój eks uważał, że swoje zrobił - wysłał 250 przelewikiem i szlus - ON NIE
                                MA... Ale ja nie mogłam "nie mieć" - musiałam zrezygnowac z innych wydatków
                                albo wziąć dodatkową robotę! i o to właśnie chodzi, żeby nie uspokajać sumienia
                                groszowymi alimentami, o których się wie, że nie wystarczają, tylko wykrzesać z
                                siebie więcej. Mój eks nie miał - ale papierosów nie rzucił jakoś, a kosztowały
                                więcej niż potrzebowało jego dziecko.

                                Naturalnie znowu - nie mam na myśli tych płacących godziwe kwoty, ale
                                niezależnie od poziomu dochodów ojca, dla mnie kwota poniżej 400 zł to
                                namiastka alimentów.
                      • new_live Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:00
                        Nie no za 300 zl to i nakarnmi i kupi ubranai i utrzyma ( czesc czynszu)
                        zaplaci zajecia itsd..
                        Glwoenie z walsnej kieszeni - bo 300 zl + to co placi matak idzie standartoco
                        miesiac na potrzeby normalne dziecka- bez takich ekstar wydatkow. No i z 300zl
                        to idzie poszalec- Ale ma do DYZPSOZYCJII.
                          • virtual_moth Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 15:07
                            domali napisała:

                            > Mag, ale czemu ty się tak uczepiłaś tych 300 zl??? Zrównali alimenty
                            wszystkim
                            > smodzielnym, czy co?

                            Nie do mnie, ale odpowiem: może dlatego się uczepiła tych 300 zł, bo to Ty jak
                            do tej pory najbardziej pieklisz się o to, że ex Twojego męża przeznacza
                            alimenty na siebie. Alimenty w wysokości 350 zł.
                              • virtual_moth Dlaczego? 15.09.04, 15:15
                                Czy nie twierdziłąś w innym wątku, że ex Twojego męża nie przeznacza całej
                                kwoty alimentów na dziecko, tylko bierze też dla siebie? Dodaojmy - calej kwoty
                                350 zł.

                                Jeśli coś pokręciłam, to oczywiście przepraszam.
                                • domali Re: Dlaczego? 15.09.04, 15:18
                                  Nie, nigdy nie twierdziłam, że eks mojego męża co miesiąc wydaje 350 zł
                                  alimentów na siebie. Albo że kiedykolwiek to tak zrobiła.
                                  Napisałam natomiast, że kiedyś sama powiedziała, że CZASAMI, w związku z
                                  marnymi WTEDY zarobkami (było to już sporo czasu temu), korzysta z alimentów.
                                  Nie wiem, w jakim stopniu, jak często. I nigdy nie napisałam, co istotne, że
                                  hula, stroi się czy w inny tego typu sposób te pieniądze wydatkuje.
                                  • virtual_moth Re: Dlaczego? 15.09.04, 15:31
                                    domali napisała:

                                    > Nie, nigdy nie twierdziłam, że eks mojego męża co miesiąc wydaje 350 zł
                                    > alimentów na siebie.

                                    A ja nie sugerowałam, że Ty tak myślisz. Jeśli tak zrozumiałaś moje zdanie o
                                    tym, że "ex przeznacza alimenty na siebie, alimenty w wysokości 350 zł" to
                                    zaszło nieporozumienie - nie miałam na mysli całej kwoty.
                                    Jednakże wypominanie, jakoby wyrwała parę razy 20 zł (czy ileś tam) z tych
                                    marnych 350 zł - nawet jeśli to zrobiła i nawet jeśli pisała o tym na forum,
                                    jest dla mnie szczytem absolutnym wspominanie tego przez Ciebie. Co miało na
                                    celu wspominanie na forum, że parę razy musiała z alimentów opłacić coś tam, bo
                                    jej się nie przelewało?
                                    Wiem, że to nie jest to tematem wątku, ale poruszam tę sprawę, bo w poprzednim
                                    wątku nie raczyłaś wyjaśnić, dlaczego tak ci przeszkadza fakt, iż ex była
                                    zmuszona z przyczyn egzystencjalnych "ruszyć" alimenty. Zresztą teraz dopiero
                                    wyjaśniłaś, że było to tylko parę razy i gdy już naprawdę jej się nie
                                    przelewało. Poruszam ten temat także dlatego, bo jak widzisz - wiele osób
                                    piszących tutaj odnosi się do tych nieśmiertelnych 300 zł i zarzucania ex, że
                                    przeznacza je częściowo na siebie. Wiele osób ma na myśli Twój przypadek, więc
                                    w sumie masz okazję, aby sprostowaćsmile
                                    • domali Re: Dlaczego? 16.09.04, 13:24
                                      virtual_moth napisała:


                                      > Jednakże wypominanie, jakoby wyrwała parę razy 20 zł (czy ileś tam) z tych
                                      > marnych 350 zł - nawet jeśli to zrobiła i nawet jeśli pisała o tym na forum,
                                      > jest dla mnie szczytem absolutnym wspominanie tego przez Ciebie. Co miało na
                                      > celu wspominanie na forum, że parę razy musiała z alimentów opłacić coś tam,
                                      > bo jej się nie przelewało?

                                      Nie napisała tego na forum.
                                      Jesli chodzi o 'ruszenie' alimentów z przyczyn egzystencjalnych, to w sumie nie
                                      mam nic do tego. Jesli zdarzało się to sporadycznie itd. Natomiast w tym
                                      momencie pojawia się kolejny brak konsekwencji - skoro tak się pisze, że 350 zł
                                      alimentów to śmiech na sali, namiastka alimentów, która na pewno nie pokrywa
                                      potrzeb dziecka, to skąd można wziąć te 20 nawet złotych na potrzeby matki,
                                      bez 'odbierania' dziecku?

                                      > Zresztą teraz dopiero wyjaśniłaś, że było to tylko parę razy i gdy już
                                      > naprawdę jej się nie przelewało.

                                      Gdzieś to już pisałam, tak mi się przynajmniej wydaje. Ale nie po raz pierwszy
                                      wiele osób powtarzało to, co sobie samo na ten temat 'wymyśliło' i pewnie to
                                      wypowiedzi tego typu osób utkwiły Tobie i innym w pamięci. A moje wpisy, jak
                                      zauważyłam, są czytane, ale chyba nie rozumiane. Tak przynajmniej wynika z
                                      wpisów niektórych.
      • nocula Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 16:31
        No i znowu mnie zdenerwowałaś, nie pisz jeśli nie masz pojęcia o tym zawodzie.
        Jak myślisz, my się nie ubezpieczamy? A jakże robimy to, co daje w mojej
        rodzinie sumę 60 zł. w miesiącu wrześniu(3x20)Oprócz tego jak myślisz my nie
        kupujemy zbiorów zadań, podręczników, nie doszkalamy się, nie kserujmy z
        własnej kieszeni bo szkoła łysa i bosa. W zeszłym roku nawet wyjazd na
        olimpiadę wojewódzką do miasta położonego 30 km. od nas sponsorowałam (dla 4
        osób) plus jazda po mieście bo głupio mi było prosić rodziców, oni nieraz mają
        gorzej ode mnie. Uuuu alem się wkurzyła.
    • matylda_z Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 12:29
      w uzupelnieniu: juz sa podreczniki w szkole dla 3 dziecka. Ze znizka 25 proc.
      Kosztuja niecale 200zl, bez podrecznikow jezykowych (ang i franc).
      Jesli chodzi o zajecia pozalekcyjne. Jestem sama z 3 dzieci, nie pracuje (bo
      mi sie nie chce jak mowia niektore panie). Wczesniej cala trojka uczyla sie
      angielskiego, chodzila na tenisa, a jedno na zagle. W tej chwili moge stawac na
      glowie a nie jestem w stanie im tego dac.
      • konkubinka Re: Ile kosztuje szkoła? 15.09.04, 12:58
        Mikawi
        przeczytalam co napisalas.Ciesze sie ze to rozumiesz ale moj ex i moja next nie
        rozumieja a ja poniewaz jestem tylko czlowiekiem musze miec mozliwosc wyzalenia
        sie i poskarzenia chocby na forumI tak samo inne matki , ktore sa w podobnej
        sytuacji
        • konkubinka A MOZE CZARNY HUMOREK?????? 20.09.04, 13:46
          wczoraj moj eksik przyprowadzil syna z kolejnego weekendu z dziadkami
          oczywscie.Postanowilam w temacie cos powiedziec i mowie:
          "sluchaj , z okazji rozpoczecia roku szkolnego wydalam juz 500 zl , nie mam juz
          kasy a dziecko oprocz tego jeszcze je .Prosze abys kupil mu podreczniki do
          jezyka angielskiego bo ja nie mam zwyczajnie na to juz pieniedzy"
          "dobrze wiec nie dostanie prezentu na urodziny, bylem z nim w sklepie ale nie
          mogl sie zdecydowac , jego strata.W koncu na urodziny ksiazeczka rowniez moze
          byc , no nie?"
          ODPADLAM DZIEWCZYNY< ODPADLAM>
          Dodam ze maly byl swiadkiem rozmowy
    • olik7 Przeczytajcie temat postu!!! 21.09.04, 10:14
      Kobiety!
      Czy każda dyskusja musi się kończyć na tym ile i jak wyrwać od byłego???
      Zobaczcie, że jedyną siłą jest w takich przypadkach miłość do dziecka a do tego
      nikogo nie zmusimy. Normalny, kochający tato wie, że dziecko idzie do szkoły,
      nie jestem tu za zwiększaniem alimentów, taki tato wie, mama kupiła tornister,
      więc zabiera dziecko do marketu i kupuje całą resztę, mama zapłaciła za
      świetlicę więc on płaci za angielski, mama kupiła łóżko, więc on kupuje biurko.
      To, oczywiście przykłady bez odniesienia do kogokolwiek tutaj na forum.
      Tak naprawdę to jest proste trzeba tylko chęci.

      PS1
      Domali przyznaje Ci rację.
      • burza4 Re: Przeczytajcie temat postu!!! 21.09.04, 11:03
        olik7 napisała:

        > Kobiety!
        > Czy każda dyskusja musi się kończyć na tym ile i jak wyrwać od byłego???

        No cóż - ja nie liczę, że coś wyrwę, dawno machnęłam na to ręka a intencją było
        jedynie zwrócenie uwagi na poziom tych dodatkowych wydatków.

        > Zobaczcie, że jedyną siłą jest w takich przypadkach miłość do dziecka a do
        tego nikogo nie zmusimy.

        Nie mam watpliwości, że mój eks kocha dziecko, co i tak jest wyjątkiem wśród tu
        obecnych. Ale nie ma to najmniejszego przełożenia na kwestie finansowe.

        Normalny, kochający tato wie, że dziecko idzie do szkoły, > nie jestem tu za
        zwiększaniem alimentów, taki tato wie, mama kupiła tornister, > więc zabiera
        dziecko do marketu i kupuje całą resztę, mama zapłaciła za > świetlicę więc on
        płaci za angielski, mama kupiła łóżko, więc on kupuje biurko.

        Kochana, bez urazy - ale żyjesz w świecie iluzji. Tak to POWINNO wygladać, ale
        praktyka jest od tego dość odległa - przynajmniej u większości z tu obecnych.
        Pamiętaj, że te osoby, które z eksami żyją bezproblemowo, nie mają powodu,
        żeby się żalić na forum; tu znajdziesz tatusiów, którzy dzieci mają w głębokim
        poważaniu, ale we własnym mniemaniu mogą startować do tytułu tatusia roku.
        Podkreślam jeszcze raz - ja nie mam najmniejszych wątpliwości, że eks kocha
        córkę, ale też nigdy, przenigdy nie wyrwał się z dopłacaniem do czegokolwiek, a
        alimenty, które dawnej płacił i tak nijak się miały do realnych kosztów
        utrzymania.

        I nie chodzi tyle o faktyczne podniesienie alimentów, co o uświadomienie, że
        dobre samopoczucie niektórych (takich, co to uwazają, że 300 zł miesięcznie
        wystarcza z nawiązką) jest mocno na wyrost.

        P.S. Koszty podręczników finalnie wyniosły 410 zł, to i wszelkie opłaty
        dodatkowe w związku z rozpoczęciem roku szkolnego zamknęły się w kwocie ok.
        tysiąca złotych. A mówimy o zwykłej, państwowej szkole. Na szczęście w
        październiku będzie lepiej...

        • konkubinka Re: Przeczytajcie temat postu!!! 21.09.04, 12:37
          Droga Olik
          Ja nigdy nie licze ze wyrwe.Od kilku lat z przerwami moje dziecko nie otrzymuje
          calych alimentow, zawsze na to jest jakis powod i ja staram sie ten powod
          zrozumiec.
          A wiec powiedz jaki to czlowiek co nie dosc ze nie wywiazuje sie z obowiazkow
          kaze dziecko brakiem prezentu na urodziny za to , ze matce nie starczylo?
          Cos mieszasz chyba pojecia , bo kto jak kto ale ja ani nie wyrywam ani nigdy
          nie czulam ze od mojego partnera ktos cos wyrywa.
          • olik7 Re: Przeczytajcie temat postu!!! 22.09.04, 08:18
            Kochane! Nie chciałam Was naprawdę urazić. Chciałam tylko zwrócić uwagę, że od
            jakiegoś czasu prawie każda dyskusja kończy się na niezbyt grzecznej wymianie
            opinii na temat alimentów czy problemów pomiędzy ex a next.
            Akurat doskonale wiem na przykładzie mojej córeczki co to znaczy mieć dziecko w
            głebokim poważaniu przez drugiego rodzica, więc sytuację, którą ma też wiele z
            Was przerabiam na co dzień. Jednocześnie wiem, że nie mam na to żadnego wpływu
            i ciągle popieram swoją opinię, że miłość do dziecka przejawia się także w
            trosce o jego wychowanie, rozwój, edukację, bezpieczeństwo itp. a to przekłada
            się także na wymiar finansowy.
            Przepraszam za poprzednio użyte słowo "wyrwać" i za wszelkie inne, które mogą
            być nie na miejscu użyte, nie jestem erudytką....
            Pozdrawiam
            Magda
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka