czarownica37
12.09.04, 10:47
za tydzień mam drugą (mam nadzieję, że ostatnią) sprawę rozwodową...
napisałam wniosek o zwolnienie z kosztów, ale ponieważ jestem pozwana, sąd
kazał wszystkie kwity potwierdzające, że mi sie to należy przynieść na
sprawę, i na sprawie o tym zdecyduje....
mam pytanie- jakie właściwie papierki dobrze jest wziąć?
chcę udowodnić, że z mojej pensji, alimentów na starsze dzieci od pierwszego
męża, oraz tych nędznych groszy, które płci drugi- że z tych pieniędzy
opłacam wszystko (mieszkanie, telefon, komórkę- jest mi niezbędna, bo pracuję
poza miastem w którym mieszkam- dzieci muszę mieć ze mną kontakt, przedszkole
najmłodszego, obiady w szkole starszych, mój dojazd do pracy,kilka kredytów-
jednym słowem, że zostaje mi niewiele, i opłata sądowa bardzo znacznie
pogorszy standard życia dzieci....
taką linię sobie wymyśliłam... ma to ręce i nogi? sąd przychyla się do takich
dowodów? moze coś jeszcze powinnam uwzględnić?
poradźcie- sprawa już niedługo, chcę być do niej dobrze przygotowana, bo
zależy mi na czasie, niech to się już skończy