z orzekaniem winy czy bez?

14.09.04, 09:39
kochane samodzielne mamy, jestem tu nowa, nie wiem, może taki wątek już się
pojawił, ale mam do was prośbę w takiej sprawie: rozwód z orzekaniem winy czy
bez? na co się zdecydować? czy warto wywlekać przeszłość na światło dzienne?
czy lepiej dać sobie spokój i zakończyć wszystko jak najszybciej? adwokat
poradził mi, żebym spytała się kogoś, kto przez to już przeszedł, czy było
warto (w przypadku orzekania winy). proszę poradźcie. nie wiem, czy dam sobie
z tym wszystkim radę. jezu, co mam robić?
    • konkubinka Re: z orzekaniem winy czy bez? 14.09.04, 14:56
      rozwod z orzekaniem winy gwarantuje ci mozliwosc uzyskania alimentow na siebie
      w przypadku gdybys znalazla sie w niedostatku.Koszty rozwodu ponosi
      osoba "winna"
      Ja osobiscie wybralam bez orzekania - trwalo krocej , bez mek, wojen, koszty
      zostaly podzielone na pół ale nie byly duze bo spraw malo.A alimentow na siebie
      nigdy bym od niego nie wziela.
      pozdr
      • czarownica37 Re: z orzekaniem winy czy bez? 14.09.04, 15:57
        Z art. 60 § 1 k.r.o. wynika, że dochodzenie alimentów nie jest możliwe tylko
        wtedy, gdy chodzi o osobę wyłącznie winną powstania rozkładu. Osoba ta nie może
        dochodzić alimentów od byłego małżonka.
        Obowiązek alimentacyjny istnieje w wypadku, gdy:
        a) zapadł wyrok rozwodowy bez orzekania o winie;
        b) alimentów dochodzi małżonek niewinny od wyłącznie winnego;
        c) rozwód orzeczono z winy obu stron.
        • rakijka Re: z orzekaniem winy czy bez? 14.09.04, 16:45
          czarownica37 napisała:

          > a) zapadł wyrok rozwodowy bez orzekania o winie;
          Warunek-NIEDOSTATEK.
          "... który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który
          znajduje się w niedostatku, może żądać......"
          > b) alimentów dochodzi małżonek niewinny od wyłącznie winnego;
          Brak warunku niedostatku i ograniczenia czasowego..
          zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie
          znajdował się w niedostatku.
          > c) rozwód orzeczono z winy obu stron
          Ograniczenie w CZASIE.
          Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany
          za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od
          orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na
          żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.

          "Drobne" roznice, ale chyba dosc istotne!!
          Pzdr
          • rakijka Re: z orzekaniem winy czy bez? 15.09.04, 10:59
            Prosze zamienic miejscami NIEDOSTATEK z CZASEM smile))
            Pzdr
    • alka44 Re: z orzekaniem winy czy bez? 15.09.04, 09:40
      Mam rozwód z winy ex. Wczesniej nawet niw zdawałam sobie sprawy z
      dobrodziejstwa decyzji sadu, bo nigdy nie myslałam o alimentach na siebie.
      Teraz dowiedziałam się co zyskałam poza tym:
      Jezeli ex trafi kiedys do Domu Pomocy Społecznej, to ja nie bedę musiła na ten
      dom płacic ( wysoce prawdopodobne) Przy kazdej innej formie rozwodu trzeba
      płacić.
      Jak umrze gdzieś pod płotem to też nie zostanę pozwana do zwrotu kosztów
      pogrzebu.
      Poza tym przy sprawie o pozbawienie władzy rodzicielskiej sąd wnikał w wine
      przy rozwodzie.
      Ciagle przy sprawach alimentacyjnych jest poruszana sprawa winy.

      Teraz moim problemem jest zabezpieczenie dzieci przed zobowiązaniami
      alimentacyjnymi wobec ojca.
      Całe życie nie płaci i ma wszystko w tyle. Pracuje na czarno i świadczeń
      emerytalno rentowych nie dostanie. Dzieci nie widuje po kilka lat.
      Dlatego dobrze wszystkim radze. nie dajcie się zwieść chwilowymi korzysciami
      rozwodu bez orzekania o winie i dobrze przemyślcie sprawę.
      • horneta Re: polemika 15.09.04, 10:30
        Pozowle sobie nie zgodzic sie z przedmówczynią.

        1. Kwestia WINY dotyczy ROZWODU a więc stosunków miedzy małżonkami - nie ma
        więć NIC wspólnego z obowiazkiem alimentacyjnym - tak ojca wobec dzieci jak i
        dzieci wobec ojca. taki obowiązek alimentacyjny istnieje z mocy samego prawa i
        fakt związku małzeńskiego, jego braku lub rozwiązania (z winy czy bez winy) nie
        ma najmiejszego znaczenia.

        2. Co do opłat za dom pomocy społecznej - częściow masz racje, ale to nie jest
        kwestia TYLKO sposobu rozpwdu.

        3. Decyzje w tym zakresie MUSI zawze podjąc kazda osoba indywidualnie i
        jakiekolwiek analogie sa niewskazane.
        Znane sa rózne opinie - nie ma takiego rozwiązania które wszystkim by
        odpowiadala - na szczęście jest prawo wyboru.
        • new_live Re: polemika 15.09.04, 10:35
          Jedno ale
          co do alimetow.
          Jesli rozwod jest z winy - jeszcze mowa o alimentach na malzonka - kory tej
          winy za rozklad nie ponosi.
        • smallm Re: polemika 15.09.04, 10:44
          Hmmmmm... nie bardzo rozumiem. Jeśli rozwód będzie bez orzekania o winie, to
          jak za xxx lat coś się stanie drugiej stronie to ponosi się tego koszty??
          Jakiegoś domu pobytu?? A czy to np. żony wina, że były mąż to skończony
          alkoholik i przechlał wszystko jak nie byli razem??... Ludzie!! Litości!! To
          prawo jest do... Chyba, że coś źle zrozumiałam...

          Pozdrawiam.
        • alka44 Re: polemika 15.09.04, 10:52
          Ja doskonale o tym wiem, ze nie dotyczy alimentów na dzieci i od dzieci.
          Chodziło mi o to, ze poza alimentami na współmałżonka, moga być jeszcze inne
          płatnosci.
          Dlaczego już przez 12 lat ciągle jest wyciągana kwestia powodu rozwodu? ( W
          zwiazki z niealimentacją w prokuraturze, policji czy sadzie)
          To o opłacie za pogrzeb i ewentualny DPS wiem od sędziego, więc nie jest to
          wyssane z palca.
          Jezeli rozwód jest bez orzekania o winie zawsze jest jakieś obopólne
          zobowiazanie.
          Ja o tym nie wiedziałam kiedys i podejrzewam, ze jeszcze jest kilka dziewczyn,
          które nie zdają sobie sprawy z konsekwencji orzeczenia winy (poza alimentami na
          współmałazonka)
          Alimentacja ojca przez dzieci w przyszłosci jest tez uzalezniona od wielu
          czynników. Dlatego warto zbierać rózne dokumenty ( zaswiadczenia o
          niealimentacji i podobne), żeby w przyszłosci móc przedstawić jako
          dowód "miłości i dbałosci " tatusia.Z tym akurat wina rozwodowa nie ma żadnego
          związku
    • kachwi1 Re: z orzekaniem winy czy bez? 21.09.04, 13:27
      dziękuję za wszystkie wypowiedzi. sprawę z alimentami dla współmałżonka
      potwierdziłam u adwokata - to znaczy: jeśli rozwód był bez orzekania winy, a
      twój były mąż będzie miał kiepską sytuację finansową, lub wypadek, lub
      generalnie wpadnie w jakieś tarapaty, może zajść taka sytuacja, że ja, mimo iż
      jestem już po rozwodzie, będę musiała mu płacić alimenty.
      chodziło mi jednak o sprawy mniej techniczne - to znaczy o to, czy warto w
      ogóle narażać się na tak koszmarny emocjonalny stres.
      jeśli któraś z was chciałaby się wygadać, czy warto się męczyć, czy lepiej dać
      spokój, to byłabym wdzięczna za taką wypowiedź.
      pozdrawiam,
      k.
      • chalsia Re: z orzekaniem winy czy bez? 21.09.04, 13:31
        Ja dla własnych nerwów i zdrowia pierwszą decyzję podjęłam, że bez orzekania o
        winie. I choć potem miałam ochotę jednak zmienić na orzekanie o winie - nie
        zrobiłam tego, bo w grę wszedł układ: rozwód bez orzekania o winie = ugoda
        majątkowa.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
      • maminka_wiktorynki Re: z orzekaniem winy czy bez? 21.09.04, 14:26
        Rozwodze się z orzekaniem. Stres jak każdy...trema przed rozprawami. Ale
        małżonek się nie stawia, więc kończy się szybko. Brudy?? Ja wnoszę pozew-ja
        daję świadków na jego świństwa, więc to są jego brudy na jego sumieniu. A że
        chłop bez ambicji i bałam się, ze upomni się o alimenty na siebie, bo on jest
        wiecznie w niedostatku to wniosłam o orzeknięcie winy. Najgorsze to oczekiwanie
        i przeciąganie się- rozprawy są co pół roku. Pozew wniosłam w ubiegłym roku w
        lipcu a do tej pory w sumie tylko bya pojednawcza rozprawa, bo na drugą nie
        raczył się stawić.
        Jeżeli nie zależy Ci na czasie aż tak bardzo, to może najpierw separacja-
        będziesz mogła korzystać z dodatków jako samotny rodzic- a później rozwód?
        Pozdrawiam!
        • soleilrouge Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 09:53
          mamo wiktorynki, jesli ci sie facet nie stawia to co robic? bo obawiam sie, ze
          w mojej sytuacji bedzie podobnie,,,
          • maminka_wiktorynki Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 09:58
            Zalezy czy odbiera wezwania czy nie. Jak tak to wyrok dostaniesz zaocznie, a
            jak nie to musisz się postarać,żeby odebrał. Policja może dostarczyć wezwanie
            lub może być ono wywieszone w gablocie sądu - wtedy Pan jest traktowany jako
            skutecznie powiadomiony i wszystko toczy się swoim trybem. Pozdrawiam!
            • ewik25 Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 11:19
              Witam wszystkie kolezanki po fachu
              W przyszlosci rowniez czeka mnie rozwod.Wiem ze sie nie zgodze na rozwod bez
              orzekania o winie,mysle ze mam duze szanse aby mu ja udowodnic i jestem
              przygotowana na to ze bedzie sie to ciagnelo bardzo dlugo zwlaszcza ze mamy
              dziecko.Jezeli do rozpadu doszlo z jego winy nie zgadzaj sie na rozwod za
              porozumieniem stron bo bedziesz tego zalowac.Pozdrawiam.Ewa
              moje gg 8945804
              • ewik25 Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 11:23
                Jeszcze cos dodam.Z tego co mi wiadomo to jesli rozwod jest bez orzekania o
                winie oboje moga sie podac o alimenty w przypadku ciezkiej sytuacji finansowej
                natomiast kiedy jest orzeczona wina np malzonka mozesz go podac o alimenty a on
                Ciebie juz nie moze.
    • czekolada72 Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 11:26
      A ja mam taka sytuacje - malzonek odszedl do innej panienki pare lat temu,
      obecnie urodzilo sie im dziecko i malzonek chce zlozyc podanie o rozwod,
      domyslam sie ze bez orzekania o winie. Czy ja moge sie na toniezgodzic?
      • chalsia Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 12:35
        Oczywiście, ze możesz.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • czekolada72 Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 12:57
          smile)
          Ale czy wiesz moze co w praktyce? Czy np moge powiedziec ze nie chce i juz? Na
          rozwodzie zalezy jemu nie mnie. Ale zlosliwa mimo wszystko nie chce byc.
          Czy moge sie nie zgodzic na sam fakt orzekania bez winy - i co? on ma zmieniac
          pozew? ja mam pisac drugi? ja mam zbierac swiadków?
          • chalsia Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 13:10
            W sytuacji, gdy on ma już drugie dziecko sąd i tak (nawet jak bys się W OGÓLE
            na rozwód nie zgadzała) wyda orzeczenie o rozwodzie - zgodnie z zasadami
            współżycia społecznego. Kwestią pozostaje tylko jaki to będzie rozwód - bez
            orzekania o winie, z orzeczeniem winy wyłącznie jednej ze stron czy też obydwu.

            Po prostu na sprawie mówisz, że nie zgadzasz się na rozwód bez orzekania o
            winie. Pozwu pisać drugiego nie musisz, natomiast to Ty musisz udowodnić winę -
            świadkowie, bilingi, maile, detektyw, co tam możesz.

            Pozdrawiam,
            Chalsia
            • czekolada72 Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 13:42
              Tzn, ja mam wydawac forse na detektywa, zeby udowodnil, ze moj malzonek olal
              mnie i dziecko i zalozyl sobie nowa rodzinke??
              • chalsia Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 13:49
                A niby kto ??? Nawet świadków ty tez musisz sobie zorganizować. Ale on też
                wtedy sobie zorganizuje swoich, zapewne twierdzących, że b yło inaczej, niz Ty
                starasz się udowodnić.
                No chyba, ze jemu będzie tak zależało na szybkim rozwodzie (i jest honorowym
                gościem), że po prostu weźmie tę winę na siebie.

                Pozdrawiam,
                Chalsia
                • czekolada72 Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 15:45
                  Honorowy???? smile))))))))))))))))))))))))
                  Chalsiu kochana, to jest zycie, nie Mjak milosc
                  Pozdrawiam!

                  PS
                  A tak nawiasem mowiac, czysto teoretycznie - wiesz moze jak takie "branie na
                  siebie winy" wyglada?
                  • chalsia Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 15:50
                    No na przykład taki układ między Wami:
                    - on chce szybkiego rozwodu
                    - Ty nie chcesz w ogóle
                    Jak to pogodzić - Ty zgodzisz się na rozwód bez problemu JEŚLI on sam wystapi o
                    rozwód z orzeczeniem jego własnej winy.
                    Wbrew pozorom (jak mi moja adwokat mówiła) tak dość często się nawet dzieje.
                    Pzdr,
                    Chalsia
                    • czekolada72 Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 15:56
                      Watpie zeby poszedl na taki uklad smile)) Ale popytam dalej : i co on sie sam
                      oskarza?
                      Nie wiem czy ciagnac ten temat dalej publicznie czy napisac do Ciebie na priv?
                      • chalsia Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 16:05
                        Tak, sam.

                        Zawsze tez TY możesz wystąpić o rozwód z orzekaniem o winie.
                        Wszystko zalezy od tego, na czym Tobie zależy i czego chcesz uniknąć.

                        Pzdr,
                        Chalsia

                        PS. ale chyba nie mam Ci już nic więcej do dodania. Tak naprawdę to polecam Ci
                        udanie się po poradę do prawnika.
                        • czekolada72 Dzieki! 22.09.04, 17:44
    • elaw2 Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 16:11
      Rozwód z orzekaniem czy bez? Obecnie czekam na czwartą sprawę rozwodową a
      występowałam z orzekaniem (mąż alkoholik doskonały)i powiem, że po sprawie
      ostatniej ręce mi opadły. Pan sędzia poinformował na wstępie, że w prawie
      polskim nie ma stopniowania winy i jeśli znajdzie choćby 1% u mnie wówczas
      przepadłam z kretesem!!! On radzi, żeby skończyć jak najszybciej i już.
      Zdecydowanie odmówiłam. Potem nastąpiły kolejne rewelacje. Najpierw usłyszałam,
      że być może moją jest winą picie męża, bo przecież ja biegałam na Al-on (miałam
      stamtąd zaświadczenia), potem że mogę stracić dziecko, bo to sąd zadecyduje
      gdzie córeczce będzie najlepiej (fakt, pijacki lokal to wymarzone miejsce dla
      malucha) i inne tego typu podobne rewelacje. Opisywałam, tu na forum przebieg
      sprawy, więc można sobie poczytać. I teraz mam do wyboru: albo przyklasnąć panu
      sędziemu i pokajać się albo dalej zmagać się z orzekaniem, nie mając pewności
      co sąd zadecyduje. W pracy siedzę teraz po naście godzin, ale kiedy skończę
      zlecone, to wybiorę się do Demokratycznej Unii Praw Kobiet i może tam dostanę
      jakąś konkretną poradę. Na dobrego adwokata po prostu mnie nie stać. Jak coś
      będę wiedziała, to dam znać. Pozdrawiam.
      • kachwi1 Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 16:53
        elaw2 - to ja zadałam to pytanie na początku.
        problem w domu i powód rozwodu taki sam jak u ciebie.
        wystraszyłaś mnie trochę.
        czy sądy u nas są aż tak głupie?
        jezu.
        pozdrawiam,
        kasia
    • elaw2 Re: z orzekaniem winy czy bez? 22.09.04, 17:40
      Kachwi! Nie wiem jak w innych sądach, ale mój pan sędzia jest właśnie taki.
      Zresztą wystarczy pooglądać telewizję i poczytać prasę a także to forum.
      Wnioski, różowo nie jest! Życzę Ci z całego serca większego szczęścia do ławy
      sędziowskiej. Pozdrawiam.
      • kachwi1 Re: z orzekaniem winy czy bez? 23.09.04, 09:20
        elaw2 - czy mogę do ciebie napisać na priva?
    • elaw2 Re: z orzekaniem winy czy bez? 23.09.04, 09:36
      Pewnie!
      • ewik25 No to sie przerazilam!!!! 23.09.04, 09:48
        Wyglada na to ze nie mam najmniejszych szans na to zeby udowodnic wine
        mezowi.Slyszalam ze sedziowie potrafia byc wredni ale nie sadzilam ze nawet w
        takich przypadkach kiedy ewidentnie wina jest meza to okropne.Moj maz odszedl
        od nas w styczniu b.r. zdradzil mnie (mam na to swiadka) widzialam to na wlasne
        oczy,potem byl taki okres kiedy chcialam mu przebaczyc powiedzial ze nie jest
        juz z ta kobieta ze byla to tylko przygoda oczywiscie zadnej
        skruchy.Zaproponowalam mu Poradnie Rodzinna ale zrezygnowal przyszedl ktoregos
        dnia i powiedzial ze nie chce juz ze mna byc bo jest mu dobrze tak jak jest
        napisal mi smsa ze ma kogos(mam tego smsa do dzis w tel i mase
        innych).Przezylam dramat popadlam w depresje a on caly czas mowil ze chce
        rozwodu bo i tak nie bedziemy juz razem poniewaz on nie potrafi sprawic zebym
        ja byla z nim szczesliwa.Nie wiem obecnie czy ma kogos nie sledze go ale wiem
        ze on juz nie chce z nami byc(mamy 2 letnia corke).Powiedzcie mi jakie mam
        szanse zeby udowodnic mu wine?Czy wogole jest to mozliwe w moim przypadku?
        • chalsia Re: No to sie przerazilam!!!! 23.09.04, 11:09
          Oczywiście, że jest możliwe (masz świadka zdrady, masz jednoznaczne smsy).
          Natomiast rzeczywiście sporo zależy od tego KTO jest wysokim sądem. Jednak
          wydaje mi się, że przypadki jak tu opisane (gdy sąd "utrudnia") nie są zbyt
          czesto spotykane.
          Wydaje mi się, że w przypadku orzekania z winą, koniecznie jednak trzeba wziąć
          adwokata.

          Pozdrawiam,
          Chalsia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja