dori761
14.09.04, 14:47
Czytam to forum i tak się zastanawiam, jak to jest w rzeczywistości?? Mój
partner rozstając sie z żoną zostawł jej nowe mieszkanie z całym
wyposażeniem, zabrał tylko swoje ciuchy.Więc dorabiamy się wszystkiego od
nowa a ona jest na tyle bezszczelna,że przesyła do płacenia swoje
ubezpieczenie w 3 filarze ostatnio sąd przyznał jej alimenty na jedno dziecko
w wysokości 1000zł na podstawie starych zarobków, w tej chwili sam zarabia
1050 na ręke ale płaci.My mamy małego szkraba i utrzymujemy sie z 800zł
miesięcznie.A ona jest jeszcze zdolna do tego żeby wydzwaniać i opowiadać o
nim głupoty, odbiera jego pocztę i otwiera która przychodzi jeszcze do ich
wspólnego mieszkania.Mam już jej po dziurki w nosie, żyje naszym kosztem.Więc
stwierdziłam, że jednak mam w domu taką małą du.. wołową . Więc czytając to
forum stwierdziłam, że w sumie tylko sa biedne i pokrzywdzone kobiety a może
tylko za takie się uważają. Nie chce nikogo krytykować, bo wiem jakie jest
życie mój pierwszy mąż potrafił mnie uderzyć już 2 dni po slubie ale nie
potrafie zrozumieć tego wszystkiego, czy to tylko ja trafiłam na takiego
pokrzywdzonego i patrze na to co tu niektóre z Was pisza z wielkim
przymrużeniem oka. Pomóżcie mi to zrozumieć.Straszny nieład w tym co
piszę.Pozdrawiam