matylda_z 19.09.04, 17:24 moze ktos tak jak ja siedzi w tej chwili przed komp i chce porozmawiac? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ayelet Re: moze 19.09.04, 17:35 Ja jak napisałaś w poprzedniim poście, nie chcę rozwodu aale nie chcę być też znim, męczę się okropnie, chcoć właściwie wiem, że powinnaam zebrać się na odwagę i zdecydować się na rozwód formalny czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda_z Re: moze 19.09.04, 17:49 Tzn widzisz u mnie ten rozwod bedzie. On zlozyl pozew. Mieszkamy oddzielnie od kilku lat. Kazdy z nas jest innym czlowiekiem niz bylismy kiedys dla siebie.Ale zal mi tych wszystkich lat ktore kiedys byly. Zal mi tych dobrych chwil. Choc on mowi ze dobrych chwil nie bylo. Mnie obarczyl cala wina. Sam zrobil sie takimi "dziurawymi porzuconymi gaciami" jak opisal ktos na macochxch, ktorymi zajela sie wspolczujaca samotna rozwodka z dziecmi.Ale wina jest moja. Wg niego. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelet Re: moze 19.09.04, 18:09 Tak wiem, że Twój rozwód będzie, bo tak jaka napisałam czytałam Twój ponizszy post. Ale wiesz co ja to Ci za zazdroszczę. Trochę będzie Ci ciężko na początku ale potem to już tylko z górki, a ja to się tak "bujam", chciałabym a boję się, beznadziejne. I też jak Tobie, żal mi tych wszystkich fajnych chwil. No i ta beznadziejna nadzieja, skoro kiedyś było tak fajnie, to może jeszcze będzie dobrze. Podobno większość maltretowanych żon marnuje życie przy mężu trzymając się łapczywie nadziei, ze skoro kiedyś było tak dobrze, to może jeszcze kiedyś bedzie. A w jakim wieku macie dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
matylda_z Re: moze 19.09.04, 18:12 Widzisz ja nowego zwiazku miec nie bede. Tego jestem pewna. Jestem katoliczka. Mam jakies tam przekonania, ktore byly wpajane dzieciom.. Wiec tego nie moge teraz zmienic Odpowiedz Link Zgłoś