kontakty dziecka z ojcem - proszęo radę!

20.09.04, 14:01
Witam wszystkie samodzielne mamy, jestem tu nowa więc proszęo wyrozumiałość.
Mąż wyprowadził się z domu w maju a ja nadal dojrzewam do formalnego
uregulowania sprawy. Moj syn ma 6 lat i jest bardzo mądrym chłopcem.
Ale nie otym miałam pisać.
Chodzi mi o to jak sobie poradzić z ustaleniem wizyt ojca u dziecka.
Zaproponowałam żeby 2 razy w tygodniu obierał go z przedszkola i co 2 sobotę
zabierał na noc do siebie i przywoził w niedzielępo obiedzie. Uznałam, że to
będzie rozsądne.
Ale jak zwyklę mąż uznał ze nie mam prawa narzucacmu co i kiedy ma robić i
kiedy ma widywać syna.
Na dzień dzisiejszy wyglada to tak że przychodzi kiedy mu pasuje (czaswm
codziennei na chwilkę np w przerwie w pracy) a czasem nie ma go kilka dni.
Albo np dzwoni że za godzinę przyjedzie po małego.
Już nie dajesobie z tym rady pomijam fakt że nie mogęnic zaplanować nigdzie
wyjść to jeszcze cała ta sytuacja ma zły wpływ na syna.
Ostatnio przyjechał bez zapowiedzi i oznajmił ze zabiera syna do cyrku
powiedziałam nie i same możecie sobie wyobrazić co się działo. Dziecko
dostawiło cyrk w domu (łącznie z tekstami typu "nienawidze cię mamo"
i "tatusiu ratuj").
Proszę powiedzcie jak mam rozwiązac ten problem bo czujęze sytuacja wymyka
się a ja już mam coraz mniej siły zeby z tym walczyć.
    • new_live Re: kontakty dziecka z ojcem - proszęo radę! 20.09.04, 14:05
      Niestety - czytajc to co piszesz - mysle -tylkosad.

      ale sproboj- uzdonic z nim terminy.Niech on cos zapropnuje i doisc do
      kompromisu.
      Jesli nie widzisz szans to tylko sad..

      Pozdrawiam
      • chalsia Re: kontakty dziecka z ojcem - proszęo radę! 20.09.04, 14:39
        No z metod do wykorzystania przed udaniem się do sądu, to można spróbować dwóch:
        - pójść z ojcem do psychologa dziecięcego na "wykład" nt. jak to zrobić, by
        było to jak najlepiej dla dziecka, ale i dla rodziców
        - skorzystać z usług mediatora

        Pozdrawiam,
        Chalsia

        I rzeczywiście, ani dla dziecka, ani dla Ciebie nie jest dobre, by ojciec
        wpadał/widywał się z dzieckiem tylko według swojego widzimisię.
    • asmielaczek Re: kontakty dziecka z ojcem - proszęo radę! 20.09.04, 14:57
      dzięki ze rady
      Myśle ze z tym psychologiem to jest dobry pomysł moze się uda i coś zrozumie.
      A czy są jakieś poradnie gdzie mozna się umówić z psychologiem dzieciecym?
      pozdrawiam
    • bb12 Re: kontakty dziecka z ojcem - proszęo radę! 20.09.04, 15:31
      W każdej poradni psych.-pedagogicznej znajdziesz pomoc psychologa dziecięcego.
      • olina2 Re: kontakty dziecka z ojcem - proszęo radę! 21.09.04, 12:29
        To bardzo ważne,że chcesz ustalic kontakty dziecka z ojem. Nie zabraniasz,
        twoje dziecko za parę ładnych lat to doceni. Sama byłam w takiej sytuacji.
        Ojciec dziecka nie może sobie wpadać kiedy chce. Ty też masz prawo ułożyć sobie
        życie. A to wygląda tak jakby on kontrolował wszystko...Jeżeli się z nim nie
        dogadasz , zostaje sąd. Twoja propozycja spotkań jest mądra.Jesteś mądrą mamą.
        Mój pierwszy mąż gdy przychodził po syna, stał długo w drzwiach, mały płakał.
        Gdy miał wrócić od niego to miałam ,,watę,, w żołądku. Aż wreszcie zrobiłam
        to... Gdy mały stał w drzwiach i tatuś z nim się żegnał - żegnaj synku, a mały
        wył. Gdy wreszcie udało mi się zamknąć drzwi, zaprowadziłam go do jego pokoju i
        zaczęłam pakować jego rzeczy. I mówię - teraz będziesz mieszkał u swojego taty
        i pakuję wszystkie twoje rzeczy oprócz jednej pidżamki a w drugi neseser pakuję
        twoje zabawki i trochę zostawię żebyś miał się czym bawić gdy nas
        odwiedzisz /mnie i mojego drugiego męża/. Że teraz będzie odwrotnie. Mały się
        przestraszył i nie chciał.Powiedziałam mu, że zawsze może się spotkać ze swoim
        tatą...itd.Gdy to robiłam bałam się, że synek zgodzi się i co wtedy będzie?!
        Teraz ma 17 lat i dobry kontakt z obu ojcami. Pozdrawiam
        • asmielaczek Re: kontakty dziecka z ojcem - proszęo radę! 22.09.04, 08:22
          Dzięki bardzo, twoje słowa dająmi odrobinkę optymizmu, że może i nam się uda
          aby mały mimo wszystko miał tatę i mamę, nie ukrywam że bardzo mi na tym zależy.
          Wiesz ja bardzo przeżyłam to że mąż odszedł (zresztą pewnie jak każda z was w
          takiej sytuacji) ale syn daje mi dużo siły i jak patrzę na niego to wiem ze
          muszę dać radę.
          pozdrawiam
          • olina2 Re: kontakty dziecka z ojcem - proszęo radę! 25.09.04, 19:13
            Często czekają Cię trudne sytuacje, rozmowy, spotkania. Tata twojego dziecka
            jest innym człowiekiem i nie jest od spełniania twoich oczekiwan. Nigdy tak nie
            będzie. Uwierz mi, że miłość do syna pozwoliła mi przetrwać ten trudny czas.
            Myślałam podobnie jak ty. Ale warto. Kaj ma teraz własne zdanie na temat ojca i
            nie zarzuci mi, że nie pozwalałam, że narzucałam itd... Kontakt dziecka z tatą
            jest b.ważny. Daje mu tożsamość, mama mamę i tatę... Pozdrawiam Cię....
    • x_slawek Re: kontakty dziecka z ojcem - proszęo radę! 25.09.04, 21:39
      Jeżeli możesz to zaproponuj tacie, aby to on zdecydował się kiedy chce spotykać
      się z synem. Ustalcie terminy. Nie musi być to "dwa razy w tygodniu po dwie
      godziny", ale może wtedy kiedy jest mecz koszykówki, przedstawienie w teatrze
      dziecięcym. Jeżeli coś ustalicie, to będzie można tego przestrzegać. Unikniecie
      emocji, możliwych zlośliwości, a mały też będzie wiedział na czym stoi.
    • walkiria7 Re: kontakty dziecka z ojcem - proszęo radę! 26.09.04, 01:18
      Umów sie z facetem na neutralnym gruncie i mu wytlumacz, że teraz prowadzicie
      juz zycie odrebne. Ty masz swoje, a on swoje! Nie moze wpadac bez zapowiedzi, a
      zdrugiej strony, ja puscilabym dziecko na ten "cyrk". No chyba ze byly
      przeszkody typu, ze dziecko chore, albo planowany od dawien dawna wypad z malym
      (twoj wypad) na inna impreze. Oj nie zdziw sie jak on Ci za pare lat to
      przypomni. Ale co sie stalo to sie nie odstanie. Teraz musisz sie dogadac z
      byłym i mu usiwadomic co napisalam na wstepie. Powiedz ze nie widzisz przeszkod
      aby mogli sie spotykac poza czasem wyznaczonym odgórnie jak bedzie jakas
      szczególna okazja, ale pod warunkiem, ze cie o tym wczesniej uprzedzi. Zapytaj
      go czy nie wkurzalby sie gdybys mu nagle dziecko przyprowadzila pod drzwi i
      zostawila nagle na pare godzin bo sama masz jakiejs wyjscie? Jak on by na to
      zareagowal. Jak ktos na wlasnej skórze czegos nie poczuje, to nie zrozumie.Mam
      nadzieje, ze to jednak chodzi o cyrk po godzinach a nie o to ze wogole nie w
      smak ci wizyty ojca poza godzinami tzw. widzeń?
    • mamajulci Re: kontakty dziecka z ojcem - proszęo radę! 28.09.04, 14:58
      Tak tylko co zrobić, gdy Ex buntuje Twoją pociechę przeciwko obecnemu
      partnerowi?
      Ja założyłam sprawę o wyznaczenie kontaktów ojca z dzieckiem i jak na tym
      wyszłam??
      gdy unormowało się już, że widują się co 2 tygodnie-on zarządał częściej- ja
      się nie zgodziłam, sąd zdecydował badania w RODEK, ex wcześniej przekupił
      dziecko prezentami i obietnicami, że "za rok na wakacje..." poszła na badaniu
      chętnie do niego i pedagog i psycholog to widzieli sad, ex nakłamał dodatkowo
      jak zawsze wiele złego na mój temat no i....dziś przyszła opinia- chcą by
      widział dziecko 2 razy w tgodniu...wcześniej widział 2 razy w miesiącu
      Co teraz? 2 razy będzie w tygodniu buntował dziecko, to niesprawiedliwe, bo ja
      szczerze to mego ex NIENAWIDZĘ ale staram się wogóle dziecku ani na sekundę dac
      tego odczuć-mam nowego partnera, jesteśmy teraz szczęśliwą rodziną, a ex zości
      się, że dziecko mówi tatuś do obecnego partnera....
Pełna wersja