asmielaczek
20.09.04, 14:01
Witam wszystkie samodzielne mamy, jestem tu nowa więc proszęo wyrozumiałość.
Mąż wyprowadził się z domu w maju a ja nadal dojrzewam do formalnego
uregulowania sprawy. Moj syn ma 6 lat i jest bardzo mądrym chłopcem.
Ale nie otym miałam pisać.
Chodzi mi o to jak sobie poradzić z ustaleniem wizyt ojca u dziecka.
Zaproponowałam żeby 2 razy w tygodniu obierał go z przedszkola i co 2 sobotę
zabierał na noc do siebie i przywoził w niedzielępo obiedzie. Uznałam, że to
będzie rozsądne.
Ale jak zwyklę mąż uznał ze nie mam prawa narzucacmu co i kiedy ma robić i
kiedy ma widywać syna.
Na dzień dzisiejszy wyglada to tak że przychodzi kiedy mu pasuje (czaswm
codziennei na chwilkę np w przerwie w pracy) a czasem nie ma go kilka dni.
Albo np dzwoni że za godzinę przyjedzie po małego.
Już nie dajesobie z tym rady pomijam fakt że nie mogęnic zaplanować nigdzie
wyjść to jeszcze cała ta sytuacja ma zły wpływ na syna.
Ostatnio przyjechał bez zapowiedzi i oznajmił ze zabiera syna do cyrku
powiedziałam nie i same możecie sobie wyobrazić co się działo. Dziecko
dostawiło cyrk w domu (łącznie z tekstami typu "nienawidze cię mamo"
i "tatusiu ratuj").
Proszę powiedzcie jak mam rozwiązac ten problem bo czujęze sytuacja wymyka
się a ja już mam coraz mniej siły zeby z tym walczyć.