Kontakty- gdy ojciec nigdy nie miszkał z dzieckiem

26.09.04, 14:54
Mój eks jest niedzielnym tatusiem. Nigdy nie był moim mężem ani nie mieszkał
z dzieckiem. Jak już pisałam w poprzednich postach dostał sąd ustalił mu
wizytę raz w tygodniu na 3 godziny. I ustalając poproszono mnie o wyznaczenie
godziny i dnia. Przez ostatni rok eks widywał dziecko raz na kilka miesięcy
(z własnej woli - ja niczego nie utrudniałam ).
Teraz dyktuje mi warunki - mówi, że może ustalić sądownie, że gdziekolwiek
zabiorę małą będę musiała go poinformować. Czy to możliwe???
Mówi, że w sądownie będzie się starał utrudniać mi wszystko - czy to mozliwe??
Twierdzi, że może domagać się weekendów razem z dzieckiem i coraz większej
ilości wizyt. Ale jak to?? On nigdy nie mieszkał z córką, ona nie jest
przyzwyczajona do spędznia z nim czasu sam na sam. Poza tym on groził
porwaniem dziecka i sąd o tym wie.
Czy jest w stanie coś wyegzekwować??
Twierdził, że rozmawiał z sędzią po sprawie o paszport o sprawie o
ograniczenie praw rodzicielskich. Powiedział mi o tym. Wiedzial, że będzie
ten sam sędzia. Może i to nie prawda ale coś mi tu nie gra. To poważne
oskażenie. Czy powinnam coś z tym zrobic??
    • tygrysica_krakow Re: Kontakty- gdy ojciec nigdy nie miszkał z dzie 27.09.04, 07:55
      Niech mi ktoś odpowie crying
    • elaw2 Re: Kontakty- gdy ojciec nigdy nie miszkał z dzie 27.09.04, 08:44
      Tygrysico, jeśli możesz wyjedź po prostu z kraju, tu raczej nigdy nie będzie
      normalnie. Poradzić nic Ci nie mogę, bo nie jestem oblatana w prawie. A może
      tatuś tylko chwilowo zapałał miłością do córeczki, może mu ten zapał
      przejdzie??? Oby... Pozdrawiam.
      • tygrysica_krakow Re: Kontakty- gdy ojciec nigdy nie miszkał z dzie 27.09.04, 09:11
        Wiesz mam nadzieję, że to rzeczywiście chwilowe- biorąc pod uwagę to, że nie
        było go u niej wcześniej kilka miesięcy... O wyjezdzie z kraju pisałam juz
        posta. Mam zamiar wyjechać ale nie po to by uciec przed eksem - tylko by
        pracować i stworzyć dziecku odpowiednie warunki. Musze jednak poinformować eksa
        o wyjezdzie bo takie jest prawo...
        Wydaje mi się, że eks uważa dziecko za mój czuły punkt i furtkę przez którą
        może raz na tydzień wdzierać się w moje życie. Stara mi się teraz pokazać, że
        ma takie same prawa jak ja albo większe... Że jest kimś ważnym komu ja nawet do
        pięt nie dorastam. Od czasu rozprawy raz był u małej i nie interesował się nią
        zbytnio. Gadał do niej jakby miała z 5 lat a bawił się z nią jakby miała kilka
        miesięcy ( robił głupie miny by się śmiała ).
        Jak myślicie, czy on może tak nagle się zminić i pojawić na dobre w życiu
        dziecka??
        Zna ktoś odpowiedzi na moje pytania ????
        • maja312 Re: Kontakty- gdy ojciec nigdy nie miszkał z dzie 27.09.04, 09:21
          Myślę, ze ojciec Twojego dziecka próbuje Cię zastraszyć. Z buta go traktuj, bo
          śady w Polsce są zasadniczo prokobiece i jest bardzo mało prawdopodobne zeby on
          mógł zrealizować swoje grozby. Jest też mało prawdopodobne, żeby rozmawiał z
          sędzią i zeby sędzia cos mu podpowiadał a tym bardziej obiecywał , bo śedziowie
          muszą być bezstronni. Póki co jesli masz wyrok sadowy odnosnie wizyt to się nim
          scisle zasłaniaj i egzekwuj. Mozesz równiez złozyć doniesienie na policję
          odnosnie grózb o porwanie dziecka. Moze facet ma do Ciebie jakis zal, ze
          postepuje w tak debilny sposób. A moze po prostu jest debilem.
          • tygrysica_krakow Re: Kontakty- gdy ojciec nigdy nie miszkał z dzie 27.09.04, 10:01
            maja312 napisała:
            > Myślę, ze ojciec Twojego dziecka próbuje Cię zastraszyć.
            Ja też tak myślę. Tylko ciekawa jestem czy przejdzie mu z czasem czy ta
            sytuacja potrwa do końca moich dni??
            maja312 napisała:
            > śady w Polsce są zasadniczo prokobiece i jest bardzo mało prawdopodobne zeby
            on
            >
            > mógł zrealizować swoje grozby.
            Po rozprawie o pozbawienie praw zaczynam wątpić w prokobiecość naszych polskich
            sądów... Czy sąd będzie brał pod uwagę jego groźby porwania przy późniejszym
            ustalaniu kontaków?? (poźniejszym tzn gdy dziecko będzie starsze lub gdy wyjadę
            za granicę )
          • tygrysica_krakow Re: Kontakty- gdy ojciec nigdy nie miszkał z dzie 27.09.04, 10:07
            Za wcześnie wcisnęłam enter wink
            maja312 napisała:
            Mozesz równiez złozyć doniesienie na policję
            > odnosnie grózb o porwanie dziecka
            Niestety juz nie mogę bo on mi tym groził kilka miesięcy temu a wtedy byłam
            jeszcze przez niego zastraszona i bałam się cokolwiek zgłaszać.
            maja312 napisała:
            Moze facet ma do Ciebie jakis zal, ze
            > postepuje w tak debilny sposób. A moze po prostu jest debilem.
            Ma żal, że go opuściłam po tym jak się nade mną psychicznie znęcał przez 3
            lata. Stracił mozliwość wyżycia się na kimś i teraz mu przykro. Zgadza się -
            jest debilem.
Pełna wersja