tygrysica_krakow
26.09.04, 14:54
Mój eks jest niedzielnym tatusiem. Nigdy nie był moim mężem ani nie mieszkał
z dzieckiem. Jak już pisałam w poprzednich postach dostał sąd ustalił mu
wizytę raz w tygodniu na 3 godziny. I ustalając poproszono mnie o wyznaczenie
godziny i dnia. Przez ostatni rok eks widywał dziecko raz na kilka miesięcy
(z własnej woli - ja niczego nie utrudniałam ).
Teraz dyktuje mi warunki - mówi, że może ustalić sądownie, że gdziekolwiek
zabiorę małą będę musiała go poinformować. Czy to możliwe???
Mówi, że w sądownie będzie się starał utrudniać mi wszystko - czy to mozliwe??
Twierdzi, że może domagać się weekendów razem z dzieckiem i coraz większej
ilości wizyt. Ale jak to?? On nigdy nie mieszkał z córką, ona nie jest
przyzwyczajona do spędznia z nim czasu sam na sam. Poza tym on groził
porwaniem dziecka i sąd o tym wie.
Czy jest w stanie coś wyegzekwować??
Twierdził, że rozmawiał z sędzią po sprawie o paszport o sprawie o
ograniczenie praw rodzicielskich. Powiedział mi o tym. Wiedzial, że będzie
ten sam sędzia. Może i to nie prawda ale coś mi tu nie gra. To poważne
oskażenie. Czy powinnam coś z tym zrobic??