alimenty na eks-małżonka

29.09.04, 15:54
Rozwiodłam sie bez orzekania o winie, bo tak wtedy było prościej, a teraz mam
takie obawy czy moj eks moze mi zalożyć alimenty na siebie.Dodam ze malo
zarabiam, on nie pracuje od miesiąca i spodziewam sie że przestanie płacic
alimenty na nasze dziecko.Ja po rozwodzie kupilam samochod i teraz kupuje
mieszkanie dodam, że na kredyt.On oficjalnie nie jest nigdzie zamedlowany, a
mieszka u swojej kobiety.Czy sąd w tym wypadku może mi zasądzić alimenty na
niego???????????????Proszę o poradę prawną.Ania
    • mazurka313 Re: alimenty na eks-małżonka 29.09.04, 19:40
      wedlug mojej wiedzy ex nie moze zalozyc ci sprawy o alimenty bo jak sama
      zaznaczylas rozwod byl bez ozrekania o winie byc moze sie myle ... moze ktos
      bardziej zorientowany cos napisze
      • ayelet Re: alimenty na eks-małżonka 29.09.04, 22:56
        Niestety może, nie mógłby tylko wówczas jeśli rozwód byłby z jego winy.
        Niedawno był taki post-czy udowadniać winę-czy coś taaakiego, dziewczyny sporo
        pisały na aaten temat.
        • natasza39 Re: alimenty na eks-małżonka 29.09.04, 23:04
          jesli rozwod bez orzekania o winie byl to moze byly malzonek zaskarzyc o
          alimenty jesli znajdzie sie w niedostatku do 5-ciu lat od orzeczenia o
          rozwodzie.
          Jednak jesli dziecko jest przy matce, to on placi alimenty i choc starcil teraz
          prace, a jest zdrowy i to nie ciezka choroba czy wypadek jej go pozbawily to ma
          raczej marne szanse na alimentowanie go przez zone.
          To on ma obowiazek alimentacyjny wobec maloletniego, wiec byloby to raczej
          smieszne, gdyby alimenty placila mu zona, a potem on z powrotem placil je na
          dziecko.
          Raczej nie martwilabym sie na twoim miejscu
          • montezka Re: alimenty na eks-małżonka 30.09.04, 09:05
            Zgadzam się z natasza39. Ja też się zastanawiam, czy złożyć pozew z orzekaniem
            o winie czy bez, właśnie z obawy o alimenty na eksa. Prawniczka u której byłam
            po poradę uspokoiła mnie jednak, że to wcale nie jest takie proste wystąpić o
            alimenty na siebie. Po pierwsze trzeba udowodnic niedostatek, i chociaż
            określenie to nie jest chyba nigdzie wyjaśnione, to brak pracy absolutnie nie
            jest traktowany jako "niedostatek". Eks musiałby wykazać się
            niepełnosprawnością czy inną chorobą, która uniemożliwiałaby podjęcie mu
            jakiegokolwiek zatrudnienia. Jeżeli zaś jest zdrowy, ma zawód i nic nie stoi na
            przeszkodzie, żeby pracę podjął, to nic go nie usprawiedliwia i żaden sąd mu
            alimentów nie przyzna. Tyle z teorii, mam również nadzieję, że tak jest i w
            praktyce.
    • andzelina1 może jakiś prawnik mi odpowie, bardzo proszę 06.10.04, 08:55
Pełna wersja