jak oczyscic relacje i rozwiazac problem ojca ?

04.10.04, 12:32
Dziewczyny,
Moja historia to historia relacji z czlowiekiem trudnym, choc dojrzałym
wiekow (40 lat), na stanowisku, itp. itd. - z daleka super facet: kulturalny,
z dobrej rodziny, cichy, spokojny, małokonfliktowy.
A z bliska - osoba niedostępna, zelękniona, uparta, leniwa, a co najgorsze
zamknieta na rozmowę i próby budowy czegoś wartosciowego. Nie jesteśmy
małżeństwem, mamy dziecko 1,5 roku. On nie chce ślubu, ale chce być z nami -
na zasadzie wolnego związku, bez zobowiązań - czyli kiedy chce i jak chce. Mi
Wydaje mu się, że to jest dobry model na "rodzine". Na dziecko płaci
dobrowolnie, ale zdarza mu się "zapomnieć" albo zlekceważyć - on wie, że ja
mam doskonałą sytuację materialną. ALe przecież tu chodzi o jego wkład w
córkę, a nie "pomoc dla potrzebujących". Ale zamiast pokryć pół kosztów
utrzymania małej (opiekunka etc.) woli kupić garnitur w najdroższym w stolicy
sklepie i już nie ma pensji.....

Facet nie wie czego chce, ani razem ani osobno. Próby konstruktywnych rozmów
kończą się milczeniem z jego strony. Ale chce wapdać, odwiedząc, jeżdzić
razem na urlop, do rodziny itp. itd. Nie ma nikogo innego. To bardzo męczy
psychicznie. Po roku rozmyślań (uczucia z moeje strony są, ale już trochę
poranione), myśląc o swojej przyszłości i przyszłości dziecka, doszłam do
wniosku, ze nie potrafię psychicznie się otworzyć na nową, zdrową relację z
innym mężczyzną nierozliczywszy się z obecną. Widzę trzy rozwiązania:
- proponuje mu, zeby się zrzekł praw ojcowskich (czyli nie płaci, ale nie ma
też praw ojcowskich, a ktos inny może dziecko zaadoptować - czy to możliwe
prawnie ?),
- proponuje, mu rozstanie, ale płacenie alimentów i pełnienie roli ocja, ale
ze swiadomością, że będę szukała kogoś innego, i że układ dla dziecka będzie
trudny,
- proponuje próbe odbudowania na nowo relacji, ale ze swiadomością, że obie
strony uczciwie tego chcę i są gotowe na serio w to wejsc (ja gotowa jestem
jeszcze raz sprobować),

Czy macie jakies doswiadczenia ? Jak Wam udało się to poustawiac ?

Pozdrawiam,
Ewa


    • maligne Re: jak oczyscic relacje i rozwiazac problem ojca 04.10.04, 13:20
      Ja tak moze tylko krotko moje przemyslenia

      nicelass napisała:

      > Dziewczyny,
      > Moja historia to historia relacji z czlowiekiem trudnym, choc dojrzałym
      > wiekow (40 lat), na stanowisku, itp. itd. - z daleka super facet: kulturalny,
      > z dobrej rodziny, cichy, spokojny, małokonfliktowy.
      > A z bliska - osoba niedostępna, zelękniona, uparta, leniwa, a co najgorsze
      > zamknieta na rozmowę i próby budowy czegoś wartosciowego.

      no i wydaje mi sie ze skoro on taki jest to nie ma szansy na zaden zwiazek
      konstruktywny. Chyba tylko psychoterapia faceta.

      >Nie jesteśmy
      > małżeństwem, mamy dziecko 1,5 roku. On nie chce ślubu, ale chce być z nami -
      > na zasadzie wolnego związku, bez zobowiązań - czyli kiedy chce i jak chce. Mi
      > Wydaje mu się, że to jest dobry model na "rodzine".

      A dla Ciebie to dobry model? Bo jak nie to po prostu z niego zrezygnuj.

      >a dziecko płaci
      > dobrowolnie, ale zdarza mu się "zapomnieć" albo zlekceważyć - on wie, że ja
      > mam doskonałą sytuację materialną. ALe przecież tu chodzi o jego wkład w
      > córkę, a nie "pomoc dla potrzebujących". Ale zamiast pokryć pół kosztów
      > utrzymania małej (opiekunka etc.) woli kupić garnitur w najdroższym w stolicy
      > sklepie i już nie ma pensji.....


      Do tego jest nieodpowiedzialny. Jak masz dobra sytuacje materialna to odkladaj
      pieniadze z jego alimentow na posag dla Corki (to tak polzartem ale nie
      powinien o nich zapominac)

      > Facet nie wie czego chce, ani razem ani osobno. Próby konstruktywnych rozmów
      > kończą się milczeniem z jego strony. Ale chce wapdać, odwiedząc, jeżdzić
      > razem na urlop, do rodziny itp. itd. Nie ma nikogo innego. To bardzo męczy
      > psychicznie.

      No wlasnie, skoro Cie meczy to trzeba z tym skonczyc.

      Widzę trzy rozwiązania:
      > - proponuje mu, zeby się zrzekł praw ojcowskich (czyli nie płaci, ale nie ma
      > też praw ojcowskich, a ktos inny może dziecko zaadoptować - czy to możliwe
      > prawnie ?),
      > - proponuje, mu rozstanie, ale płacenie alimentów i pełnienie roli ocja, ale
      > ze swiadomością, że będę szukała kogoś innego, i że układ dla dziecka będzie
      > trudny,
      > - proponuje próbe odbudowania na nowo relacji, ale ze swiadomością, że obie
      > strony uczciwie tego chcę i są gotowe na serio w to wejsc (ja gotowa jestem
      > jeszcze raz sprobować),

      Pewnie wszystkie trzy propozycje sa dobre, ale musisz jedna wybrac. Tak jak mi
      sie wydaje (z autopsji, moj facet byl podobny) to zwiazek nie bedzie mial szans
      jezeli facet nie pojdzie na terapie. A praw ojca mu raczej nie odbieraj, bo po
      co skoro sie interesuje, placi no i w koncu jest tym ojcem, ale radzilaby Ci
      ulozyc sobie zycie bez niego, to na pewno tez jest ciezkie dla dziecka, ale
      przeciez ojca ma (chociaz nie napisalas co z niego za ojciec wobec dziecka).

      No to tyle, ja tylko wiem ze trwanie w zwiazku ktory Cie nie satysfakcjonuje
      nie ma sensu, nic wiecej nie doradze
      pozdrawiam
      maligne

    • grey-pippin Re: jak oczyscic relacje i rozwiazac problem ojca 04.10.04, 14:02
      Z tego co napisalas mam wrazenie, ze wiesz co robic i wiesz czego chcesz.
      Badz silna i zycze troszke wiecej nadziej, jakiekolwiek zmiany by nie
      nastapily smile
      PS.
      Ja zaczelabym od pk. 3 smile
      • grey-pippin Re: jak oczyscic relacje i rozwiazac problem ojca 04.10.04, 14:05
        nadziei oczywiscie wink
    • tata_malolata Re: jak oczyscic relacje i rozwiazac problem ojca 05.10.04, 09:55
      Problem tkwi w tym, że niby myślisz o rodzinie dla dziecka a tak naprawdę w tle
      widać zupełnie co innego: "jest MI nie dobrze, JA chcę coś zmienić".

      Trwoga bierze gdy człowiek czyta jakie mysli przychodzą komuś do
      głowy: "zrzeczenie się ojcostwa", "adopcja" (Przecież to dziecko nie jest
      sierotą !!!!!! Jeśli już to zwie się to przysposobieniem)...
      Pojawia się myśl: "znajdę sobie nowego mężczyznę". Jasne: "SOBIE"...

      W tym wszystkim jest coś zabawnego.
      Twój mąż-niemąż także zdaje się myśleć wyłącznie o sobie i swoim komforcie
      psychicznym. Po prostu "wart Pac pałaca".

      P.S.
      Z trzech przedstawionych opcji - polecam trzecią. Tyle, że z zewnętrznym
      mediatorem. Ty i on sami będziecie mieć ogromny problem by się porozumieć.

      • nicelass Re: jak oczyscic relacje i rozwiazac problem ojca 05.10.04, 11:02
        Dzieki za podpowiedzi, dzieki tacie-malolacie,
        Facet chcial aborcji, ale ja dziecko urodzilam.
        Sprobowalam z nim byc tworzac rodzine, ale jego skrajna nieodpowiedzilanosc i
        nieprzejmowanie sie, tudziez kilka innych cech trudnych doprowadzily mnie do
        cierpien psychicznych i osmaotnienia w rodzicielstwie.
        Poprosilam by sie wyprowadzil i przemyslal swoj stosunek do tego wszystkiego -
        jakies pol roku temu. On jakby nic nie mial do przemyslenia, kontynuuje
        swoje "ja".
        Tak, mysle o sobie, bo rozsadak mi podpowiada, ze bedac osoba nieuwiklana w
        chora niekonczaca sie relacje, bez szans i tworczego bycia razem, dam wiecej i
        dziecku i sobie.
        Dzieko jest biedne jak ma taki model taty. A mama podtrzymuje taki model
Pełna wersja