Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem

08.10.04, 10:45
i pokazac , ze zawsze i wszedzie sa winne eks - Ich "kompleksy" - ktorych nie
wydczytalam i " traume" jaka przekazuja dziecku.
Wiekszego zafalszowania i naditerpretacji nie widzialam.
Milego czytania.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=16502371
    • joannka2 Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 10:58
      Przeczytałam i usmiałam się do łez... smile
    • matylda_z Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 11:00
      To ja tak niefortunnie temat poruszylam. Moze uzupelnie troche. Nie jestem
      jeszcze eks.Ale pewnie bede. Nie mam jeszcze next ale pewnie bede miala. I
      pewnie w jakis sposob jestem zazdrosna matka. pewnie nie doroslam jeszcze do
      takich spraw (choc lat mam duzo). Wynika to pewnie po czesci z tego, ze ja
      spedzalam 24 godz z dziecmi. Teraz juz mniej bo do szkol chodza, maja swoich
      kolegow. Ale zawsze bylam przy nich i z nimi. A z drugiej strony w mojej syt
      dochodzi jeszcze problem przekonan i tego czego dzieci byly uczone przez wiele
      lat.zreszta o tym pisalam juz gdzie indziej.
      Otrzymalam wczoraj od meza niesamowita propozycje. Niestety poki co nie moge
      jej tu zamiescic. Swiat jest taki maly a ja nie chce znalezc sie w syt kamila
      domali, tzn nie chce aby okazalo sie ze ktos nas zna. Wole byc tu anonimowa
      osobasmile.
      • matylda_z Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 11:06
        Tzn tak dokladnie to moze mam next ale w chwili obecnej jest ona dobrze
        utajniona.
      • new_live Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 11:09
        nie masz sie z czego tlumczyc ... to co tam napisane to 100% nadinterpretacja.
        A pani powinna pocztac sobie wypowiedzi next ktore nie wyobrazaj sobie ze eks
        mogla by zobaczyc jej dzieck....
    • kkokos Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 11:12
      bo ta pani sama nie ma dzieci, dlatego pisze, co jej się wydaje, a nie, to co
      przeżyła i wie...
      • new_live Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 11:25
        Autorka- Po pierwsze nie dotycztala - lub dlala jak zwylke swoja interpretacje-
        ze to nie eks , a dziecko nie chcialo zeby tam byla...

        I jest to uroczystatego dziecka= pujda te ososby ktore zaprosi i kotre bede
        chcialy z tego zaproszenia skorzystac- jesli dziecko starsze.
        Jesli male to ida rodzice- A reszta nie...
        Jak bedzie strasze bedzie zapraszac.
        W tym wypadku bylo strsze i nie zaprosilo.
        • new_live Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 11:27
          I jeszcze jedno co do odpowiedzialnisci i konsekwencji.
          Eks ponosi konekwencje. Ale nigdzie w te konekwencje nie jest wpisany jaki
          kolwiek kontak z next.
          Pozdrawaim
    • nooleczka Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 12:11
      new_live napisała:

      > i pokazac , ze zawsze i wszedzie sa winne eks -
      Moim zdaniem TO jest właśnie fałszywa nadinterpretacja wątku zuzy...

      Ale do rzeczy. Mag, a jak Twoim zdaniem wytłumaczyć obsesyjną wręcz skłonność
      do wykonywania kilkunastu - kilkudziestu telefonów w ciągu dnia do mojego M
      przez jego byłą, w czasie kiedy jego syn jest z nami? Rozumiałabym gdyby
      chodziło o przedszkolaka, ale o nastolatka??!! Który ma WŁASNY tel komórkowy?!!
      Nie, ona woli dzwonić do mojego - i są to telefony w stylu: "czesc, idę kupować
      piórnik" "cześć, co dziś macie na obiad" "cześć, co robicie teraz?" A w czaie
      wakacji: "Ile jest łóżek?" "Kto z kim śpi w łóżku?" Normalnie pełna
      inwigilacja. Podejrzewam że jest to wymierzone we mnie, bo przecież mogłaby
      zadzwonić bezpośrednio do syna, nie?
      Sama jestem ex, ale w życiu nie przyszłoby mi do głowy zachowywać się w tak
      kretyński sposób. Kiedy w całym życiu mojego synka jego ojciec zdecydował się
      go JEDEN raz zabrać do swojego domu, wykonałam wieczorem 1 telefon na
      stacjonarny. No i pewnie ze mogłabym wykonać setkę telefonów do nich (mojego ex
      i jegonowej żony), tylko po co? Ale była mojego M ma widac z tego straszną
      uciechę, byleby tylko jemu/nam dokopać. Bo pytam, czemu służy wykonanie
      kilkunastu/kilkudziestu tel dziennie???

      Pozdrawiam
      • new_live Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 12:16
        Naoleczko- gdzie rozmawialismy o tym w watku zwiaznym z Bebiko????
        Ktora z nas powiedziala , ze tak trzeba robic??
        A ona te sytuacje odwrocilai takie wnioski wyciagal??

        Nie iwem czy kieruje sie Eks Twojego Partenra, ale zadan z nas nie napisala ,
        ze tak robi i wogole ten temat nie byl poruszany a zachwanie o ktorym piszesz -
        to temat na ososbny watek. Ja pokazal ze jak zuza npiala- Na podstawie watku o
        bebiko- pytam gdzie tam to byulo napisane. A ze Ty masz takie nie inne przezyci-
        wiesz nie widze zwiazku ze sprawa bebiko i wnisokami zzuzy.
        • nooleczka Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 12:40
          new_live napisała:

          > wiesz nie widze zwiazku ...z wnisokami zzuzy.

          A ja właśnie widze ten związek (dlatego napisałam w Twoim wątku) - bo bardzo
          uogólniające wnioski, jakie wyciągnęła zuza, przylegają JAK ULAŁ do mojej
          sytuacji, tj. jakaś chora zazdrość ex o czas jaki spędza jej dziecko z next -
          czyż nie? A własnie tego dotyczył wątek zuzy, tej chorej zazdrości.

          Pozdrawiam
          • new_live Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 12:44
            Ale ona to oparla na sprwie bebiko i naszych wypowiedziach. Wiec powiedz mi-
            gdzie w sprawei bebiko widac chora zazdrosc eks?????

            • nooleczka Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 12:48
              Być może przyczynkiem do wniosków zuzy był wątek bejbiko, ale wnioski
              wyciągnęła bardzo uogólniające (tak zresztą sama pisze, że uogólnia) i
              dotyczące "populacji eksi" (przepraszam za sformułowanie) jako ogólu -
              przeczytaj jeszcze raz jej post- a nie konkretnej "eksi bejbiko".
              • new_live Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 12:50
                Ale tam nie bylo o eks i zazdorsci wiec jak na tej podstawie mogal wyciagnac
                taki wnioske??
                Powiedz mi gdzie tam o tym bylo???

                Pozdrawaim
          • new_live Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 12:49
            Bardzo uogolniajcy wnioske...
            Wiesz co mozna napisac- eks jest dziwna kobieta robi to i to..
            I zakladsza watek - ale nie wnioske- Esk( ogolnie) sa zazdrosne o dzieci ,
            maja i cala pseudo-psychoanaliza...
            Wybacz...

            I nie jak nie widzaialm zazdrosci eks w temacie bebiko- bo tam dziecko nie
            chcialo i jak sie okazalo jest to problem dziecka nie eks...
            Pozdrawaim
            • nooleczka Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 12:51
              new_live napisała:

              > Bardzo uogolniajcy wnioske...
              > Wiesz co mozna napisac- eks jest dziwna kobieta robi to i to..
              > I zakladsza watek - ale nie wnioske- Esk( ogolnie) sa zazdrosne o dzieci ,
              > maja i cala pseudo-psychoanaliza...

              Masz rację. Też nie lubię uogólnień.

              > I nie jak nie widzaialm zazdrosci eks w temacie bebiko- bo tam dziecko nie
              > chcialo i jak sie okazalo jest to problem dziecka nie eks...

              Masz rację.
              • new_live Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 12:53
                Dziekuje za zrzoumienie...

                Tak jak pislalm ponizej- jesli cie wkurza- nie partner ustawi na wibracje i
                przyciszy dzwiek dzwonka- nie bedziesz slyszec- ale nie denerwquj sie nie ma
                po co..
                Naooleczka- nie szkoda zdrowia???
      • rakijka Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 12:38
        Ex ma ochote dzwonic i dzwoni, pyta, informuje, a skoro Twoj M godzi sie na to
        a jeszcze byc moze odpowiada na pytania ex, to juz jego problem smile)
        Powyzsze nie znaczy, ze pochwalam takie zachowania, ale jak do tanga, tak i do
        rozmowy trzeba dwojga.
        Pzdr
        • nooleczka Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 12:44
          rakijka napisał:

          > Ex ma ochote dzwonic i dzwoni, pyta, informuje, a skoro Twoj M godzi sie na
          to > a jeszcze byc moze odpowiada na pytania ex, to juz jego problem smile)

          Nie, niestety to także mój problem,bo to ja od tego wrzodów na żołądku dostaję
          (a może o to własnie jej chodzi???)
          Mój m odbiera jeden na dziesięć tych telefonów ("bo a nuż tym razme to coś
          poważnego")- niestety w ogóle jej to nie zniechęca.
    • new_live Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 12:47
      naoleczko- adlaczego Ty wrzodow dostajesz.
      1. Nie do Ciebie dzwonia
      2. Nie twoj telefon
      3. Nie towje eksia
      4. Nie twoje klopoty
      5. Nie twoje dziecko

      DLACZEGO ...
      Nie lubidsz dzwonka telefonu??
      Ja tez nie pochwalam i w czasei spotkan nnie dzwonie.
      Wogole zadko do niego dzwonie. Raczje nie rozmawiamy -chyba ze to konieczne...
      • nooleczka Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 12:56
        new_live napisała:

        > naoleczko- adlaczego Ty wrzodow dostajesz.
        > 1. Nie do Ciebie dzwonia
        > 2. Nie twoj telefon
        > 3. Nie towje eksia
        > 4. Nie twoje klopoty
        > 5. Nie twoje dziecko

        No wybacz, ale jak ktoś dzwoni 12 razy w czasie spaceru, to zabiera również
        MÓJ CZAS który chcę poświęcić mojemu M. Kłopoty są także moje, bo to są moje
        nerwy i mój żołądek i zwykle moje pomysły, jak organizujemy nasz wolny czas - i
        nie potrzebuje do tego jej komentarzy, a mimo to muszę być w te jej gierki
        mimowolnie wciągana.
        >
        > Wogole zadko do niego dzwonie. Raczje nie rozmawiamy -chyba ze to konieczne...

        No widzisz? Ja też wychodze z tego założenia i to co ona wyprawia to jakieś
        chore.
        • new_live Re: Dowod - jak mozna odwrócic kota ogonem 08.10.04, 13:01
          Naooleczka- skoro On i tak odbiera co 10 telefon - to niech sciszy dzwonek i
          wlaczywibrator. bedzie mial sygnalk, ze telfono zglowy...
          Albo na spacer niech wylacza i wlacza po spacerze na chwile i huretm odpowie na
          pytania i powie jej , ze bedziecie poza zasiegiem. I juz. Jak wrocicie to
          dziecko do niej zadzwoni. Krotko.
          Po co tracici nerwy???

Inne wątki na temat:
Pełna wersja