Pożegnanie z forum !

18.10.04, 14:52
Piszę pod zmienionym nickiem, ponieważ nie jestem już narzekającą na swój los
samotną kobietą "z brzuchem", ale bardzo szczęśliwą istotą. Nie czuję się już
samotna, odnalazłam się w tym wszystkim i potrafię się cieszyć tym co mam,
nawet jeśli do pełni szczęścia jeszcze trochę mi brakuje.
Jednocześnie żegnam się z tym forum, na którym nie znalazłam zrozumienia.
Jestem jednak zadowolona, że tu trafiłam. Mam motywację, by nie stać się
zgorzkniałą i pełną gniewu do świata i ludzi, wiecznie użalającą się nad sobą
kobietą jak wiele z osób, które tu pisały i które w ostrych słowach krytyki,
osądu i wszechwiedzy odpowiadały na moje posty. Poza tym jestem wdzięczna
temu forum za poznanie kilku niezwykle wartościowych osób, z którymi
kontaktuję się prywatnie. Jestem teraz bardzo szczęśliwa, moja wiara i
determinacja odniosły skutek i nie poddam się w dalszej walce o swoje
szczęście, ale nie będę was zanudzać swoimi historiami, bo "szczęśliwe
zakończenia" nie są na tym forum mile widziane. Dużo łatwiej się integrować w
poczuciu krzywdy i cierpienia niż w poczuciu szczęścia.
Pozdrawiam wszystkie smutne i zdołowane dziewczyny i skrzywdzonych,
zgorzkniałych facetów. Mam nadzieję, że wy również odnajdziecie swoje
szczęście i odmienicie swoje smutne i pełne cierpienia życie.
Z pewnością wam nie będzie brakowało mojej obecności, nigdy tu nie pasowałam.
Dziękuję wszystkim życzliwym, a krytykującym radzę zastanowienie się nad
swoją postawą. Po co w was tyle gniewu, przekonania o własnej nieomylności i
chęci "nauczania" innych? Pozdrawiam
    • alka44 Re: Pożegnanie z forum ! 18.10.04, 15:06
      A mnie bedzie ciebie brakowało. Rozumiałam Cię przez cały czas i żałuję, ze
      tego nie napisałam
      • okruszek100 Re: Pożegnanie z forum ! 18.10.04, 18:12
        ja jestem tu nowa, nie miałam możliwości pisania do Ciebie, szkoda, że już nie
        chcesz dać mi ( i innym nowym) szansy...Rozumiem,że ulożyło Ci się jakoś
        fajniej w życiu i jest to dobra wiadomość. Drugą dobrą wiadomością jest to,że
        znalazłaś tu JEDNAK jakieś fajne i wartościowe osoby.Może to nie był zatem
        całkiem stracony czas, zaglądaj tu jeszcze...Może Ci się odwidzi?...Fakt, że
        wszechwiedza i nieomylnośźć są wnerwiające.Nawet papież jest nieomylny TYLKO W
        SPRAWACH OBYCZAJU I WIARYsmile, któż z nas zatem miałby być totalnie nieomylny?smile
        Dużo dobrego dla Ciebiesmile
    • natasza39 Re: Pożegnanie z forum ! 18.10.04, 18:38
      To dobrze ze ci sie ulozylo ninka...
    • karolina_g_k Re: Pożegnanie z forum ! 19.10.04, 17:27
      Wiesz ninka...
      Tym postem dajesz kolejny przykład swojej niedojrzałości.
      Jesli ktoś mnie nie popiera we wszystkim co robie, nie schlebia mi tylko
      krytykuje to jest "zgorzkniałą i pełną gniewu do świata i ludzi, wiecznie
      użalającą się nad sobą kobietą" a wartosciowe są tylko osoby, które głaszczą po
      główce "tak ninka, tak dobrze, wpakuj swoje dziecko w taki układ, bedzie
      cudownie tak kochana masz racje, tak ten facet, który teraz traktuje Cie jak
      szmate w przyszłości bedzie najlepszym na świecie kochajacym ojcem i mężem".
      Wolisz takie mydlenie oczu ok. Ale nie oceniaj tak pochopnie kobiet, które
      podeszły do Twojej osoby ze zdrowa krytyką. Te kobiety które uważasz za
      wiecznie użalające sie nad sobą wiele przeszły. Nalezy im sie szacunek bo Ty
      prawdopodobnie nie poradziłabys sobie tak jak one.
      Twierdze, że każde szczęśliwe zakończenie daje duzo wiary wszystkim, którzy
      odwiedzaja to forum więc nie wiem o co opierasz stwierdzenie, że "szczęśliwe
      zakończenia nie są na tym forum mile widziane." Dziewczyny naprawde wspieraja
      sie tu w wielu sprawach i naprawde cieszą się szcześciem drugiej osoby. Wybacz
      ale Ty miałaś pogmatwane zycie na własne życzenie. A Twoja postawa świadczy o
      tym, że wcale nie zrozumiałaś swojego błędu. Troche pokory dziewczyno. Każdy
      powinien byc odpowiedzialny za to co robi i powinien przyjąc krytyke jesli na
      nią zasłuzył.
      • karolina_g_k Re: Pożegnanie z forum ! 19.10.04, 17:46
        "a krytykującym radzę zastanowienie się nad swoją postawą. Po co w was tyle
        gniewu, przekonania o własnej nieomylności i chęci "nauczania" innych?"
        Ty chyba tez powinnas sie nad tym zastanowić.

        Sądzę że swoim postepowaniem możesz bardzo skrzywdzić swoje dziecko. Ale nikt
        Ci tego nie przetłumaczy bo do wiadomosci przyjmujesz tylko to co jest obecnie
        dla Ciebie wygodne i co jest w zgodzie z tym co Ty uważasz. Zachowaj sobie
        gdzies te wszystkie odpowiedzi na Twoje posty. Za kilka lat może popatrzysz na
        nie inaczej. I te wszystkie zgorzkniałe kobiety okaża sie bardzo mądre...

        Pozdrawiam

        Karolina
        • ninka80 Re: Pożegnanie z forum ! 20.10.04, 11:09
          karolina_g_k napisała:

          > "a krytykującym radzę zastanowienie się nad swoją postawą. Po co w was tyle
          > gniewu, przekonania o własnej nieomylności i chęci "nauczania" innych?"
          > Ty chyba tez powinnas sie nad tym zastanowić.

          Zastanawiam się i nie rozumiem. Osoby "po przejściach" tym bardziej powinny
          mieć sporo pokory wobec życia, a nie chęci uderzania i krytykowania innych. Ale
          może tak jest łatwiej zapomnieć o swoich problemach i poczuć się lepiej.
          Skrzywdzona może się odegrać na uosobieniu tej, która ją skrzywdziła. Pięknie.
          To forum może powinno się faktycznie nazywać "Zdradzona" lub "Skrzywdzona", a
          nie "Samodzielna mama".

          >
          > Sądzę że swoim postepowaniem możesz bardzo skrzywdzić swoje dziecko. Ale nikt
          > Ci tego nie przetłumaczy bo do wiadomosci przyjmujesz tylko to co jest
          obecnie
          > dla Ciebie wygodne i co jest w zgodzie z tym co Ty uważasz. Zachowaj sobie
          > gdzies te wszystkie odpowiedzi na Twoje posty. Za kilka lat może popatrzysz
          na
          > nie inaczej. I te wszystkie zgorzkniałe kobiety okaża sie bardzo mądre...

          Masz rację, będę miała "gdzieś" te wszystkie posty pełne krytycyzmu i
          osadzania, ale na pewno tam już nie zajrzę Zapewniam Cię natomiast, że nie
          skrzywdzę swojego dziecka i wychowam je tak, by było dalekie od cech
          wykazywanych przez te "mądre" kobiety.

          • karolina_g_k Re: Pożegnanie z forum ! 20.10.04, 11:59
            "Osoby "po przejściach" tym bardziej powinny mieć sporo pokory wobec życia, a
            nie chęci uderzania i krytykowania innych"
            No Ty masz jej poprostu w nadmiarze...
            "Skrzywdzona może się odegrać na uosobieniu tej, która ją skrzywdziła"
            Nie zauważyłam żeby ktoś tu sie na Tobie odgrywał. Krytyka to nie odgrywanie
            się.
            Pisząc "gdzieś" nie miałam oczywiście na mysli tego co TY.
            Zapewniam Cię natomiast, że nie skrzywdzę swojego dziecka i wychowam je tak, by
            było dalekie od cech wykazywanych przez te "mądre" kobiety.

            To Twoje słowa:

            "Później zaczął się nade mną znęcać psychicnie mówiąc, że jestem zerem,
            największym błędem w jego życiu, pustą butelką, że odbierze mi dziecko, jeśli
            tylko ono jest jego, że powie mu jaką dziwką była jego maka (pewnie w tym
            celu przetrzymuje naal mój pamiętnik i nie chce go oddać, w dodatku ukradł
            jeszcze dwa inne pamiętniki z okresu kiedy miałam 15 - 16 lat i jeszcze go
            nie znałam, ich również nie chce mi zwrócić) lub że popełni samobójstwo i w
            liście obarczy mnie tym winą....On jednak najwyraźniej bawił się moim
            cierpieniem i lubował
            się w najwymyślniejszych metodach zadawania mi bólu. Kiedy zagroził (płaczac
            do słuchawki) samobójstwem, a potem przez całą noc nie odbierał telefonu -
            odchodziłam od zmysłów. Gdy w końcu odebrał powiedział tylko "odwal się". "

            Według mnie niczego nie jestes w stanie stwierdzic napewno. Jak juz pisałam
            wczesniej, ludzie się diametralnie nie zmieniają, a w takich sytuacjach
            wychodzi z nich to co najgorsze. Niestety zycie nie jest sielanka i jeszcze
            wiele trudnych chwil czeka na nas Wszystkie. Czy wtedy ten "wielki wzór ojca i
            partnera" równiez bedzie taki cudowny?

            Nie dziw sie więc temu co napisałam. Nie jestem przeciwko Tobie uważam jednak
            że nie masz prawa osądzać wypowiadajacych sie tu kobiet w taki sposób jak je
            osądzasz.
            • ninka80 Re: Pożegnanie z forum ! 20.10.04, 19:14
              Rozumiem co to znaczy, gdy człowiek reaguje jak zranione zwierzę, ogromnie
              cierpi i szarżuje na oślep, czuje się zdradzony i oszukany. Tego nie zrozumie
              nikt kto czegos takiego nie przeżył. Ja to rozumiem i kocham nadal tego
              człowieka, który wcale nie jest dumny z tego jak się zachował i potrafi się do
              tego przyznać. Ja mam dać sobie prawo do błędu odmawiając go innym? W jego
              przypadku to były jedynie słowa, bolesna, ale słowa. Nie zrobił niczego
              przeciwko mnie. To co napisałam - pisałam w afekcie, bo te słowa bardzo mnie
              zabolały. Później się pozbierałam i nie pozwolę na mojego partnera powiedzieć
              złego słowa. To jakim jest dla mnie teraz, jest dla mnie wystarczającym dowodem
              na to, że jest cudownym człowiekiem i chcę z nim iść przez życie. Wiem też, że
              nigdy tak na prawdę nie skrzywdziłby ani mnie ani dziecka.

              Karolino! Mi nie chodzi o to, by na tym forum się kłócić. Po prostu po
              przyznaniu się (uznaniu) swojego błędu nie powinno nastąpić ani tłumaczenie, że
              to było złe (bo to już wiedziałam i sama to przyznałam), ani głaskanie po
              główce. Ja postanowiłam to naprawić i zapewniam Cię, że gdyby nie siła, której
              nabrałam po wizycie u psychologa i radach przyjaciół, by wreszcie sobie
              wybaczyć, załamałabym się zupełnie. Byłam w okropnej depresji i nie pozwolę się
              w nią spowrotem wpędzić. Dlaczego to co pisze się o mnie jest nazywane przez
              Ciebie krytyką, a moje zdanie na temat "krytykujących" jest zwane odądem? Ja
              tylko ustosunkowuję się do zarzutów i ewentualnie krytykuję posty. Mam chyba
              takie prawo. I jeszcze jedno. Przeanalizowałam ostatnio trzochę to forum i
              zauważyłam ciekawy fakt. Są tu osoby, które nigdy nie piszą o sobie, mnóstwo
              wypowiedzi, a żadna nie rozpoczyna wątku. Czy to nie ciekawe? Wszystko to sa
              jedynie cenne rady dla innych bez ujawnienia choćby odrobiny siebie. To tak
              jakby strzelać z ukrycia, bo nie pokazując ani trochę siebie. To, by napisać tu
              swoją historię mimo wszystko wymaga odwagi, a uderzają we mnie osoby, które nie
              mają takiej odwagi i nie mam pewności, że ich "grzeszki" nie są większe.
              Pozdrawiam
          • natasza39 Re: Pożegnanie z forum ! 20.10.04, 12:07
            Ja ci ninka nawet na poczatku wspolczulam. Tak mysle mloda, glupia, moze jak
            takiego kopa od zycia dostala to ja cos nauczylo/
            Jak bys uwaznie czytala wszystkie posty do siebie, to nawet poswiecilam ci moj
            cenny czas i dosc dlugioego tego maila nappisalam tłumacząc jak "krowie na
            rowie" co powinnas wg. mnie zmienic.
            Ty jednak potrzebowalas tylko tego zeby ci napisac o tym ze wszystko bedzie
            cacy, głowke przytulic, poglaskac, lezki obetrzec i powiedziec, ze bedziesz z
            tym swoim, pożal sie boze, tatusie, dziecka zyla dlugo i szczesliwie.
            Otoz ja nie jestem klamca i Ci tego nie powiem.
            Nie mialabym serca powiedziec ci tego.
            Bo bedzie w zyciu żle samotnie a z tym palantem, ktory odstawial takie numery
            nigdy nie bedziesz szczesliwa bo to juz taki typ. Tacy sie nie zmieniaja. Chyba
            ze w roli jego "flanelki" jest ci dobrze i to jest twoje szczescie.
            Wtedy nie mam juz nic do dodania
            • ninka80 Re: Pożegnanie z forum ! 20.10.04, 19:32
              natasza39 napisała:

              > Ja ci ninka nawet na poczatku wspolczulam. Tak mysle mloda, glupia, moze jak
              > takiego kopa od zycia dostala to ja cos nauczylo/
              > Jak bys uwaznie czytala wszystkie posty do siebie, to nawet poswiecilam ci
              moj
              > cenny czas i dosc dlugioego tego maila nappisalam tłumacząc jak "krowie na
              > rowie" co powinnas wg. mnie zmienic.

              To bardzo ciekawe. Powiem więcej, cztałam również inne Twoje maile. Czy wiesz,
              że na 153 Twoje wypowiedzi na forach Gazety tylko w jednym Ty zaczęłaś wątek?
              Tylko jeden raz Ty odsłoniłaś odrobinę siebie. Nie wiem nic o Tobie, ale
              odnoszę wrażenie, że strasznie nie lubisz krytyki i boisz się jej. Jesteś
              natomiast pierwsza w ocenianiu innych. 152 Twoje wypowiedzi to były bezcenne
              rady. Ja przyznałam Ci w pewnych rzeczach rację, przyznawałam ją prawie
              wszystkim na początku, ale nie chcę, by każdy nowy forumowicz mógł wejśc na mój
              wątek i mi dokopać. Ileś czasu się kajałam, ale już starczy. Zmieniłam się i
              idę do przodu, to jest dla mnie konstruktywne.

              > Ty jednak potrzebowalas tylko tego zeby ci napisac o tym ze wszystko bedzie
              > cacy, głowke przytulic, poglaskac, lezki obetrzec i powiedziec, ze bedziesz z
              > tym swoim, pożal sie boze, tatusie, dziecka zyla dlugo i szczesliwie.
              Nie masz żadnego prawa, by oceniać tego człowieka po jednym poscie napisanym w
              afekcie. Może nie wiesz jak bardzo może coś boleć, jak człowiek mówi rzeczy,
              których nie myśli, by w ten sposób wyrzucić z siebie zżerający go od środka
              jad. Dla mnie jednak ważniejsze są czyny niż słowa. Ja też często mówiłam
              rzeczy bez pokrycia, mówiłam piękne słówka, które okazały się w rezultacie bez
              wartości. On mówił rzeczy przykre i okrutne, ale one nie wypływały z niego, a
              jedynie z jego cierpienia. Tak bardzo cierpi jedynie człowiek, który bardzo
              kocha i jest niezwykle wrażliwy. I ja zrobię wszystko, by nie tylko już nigdy
              nie cierpiał, ale by dać mu szczęście, na które zasługuje.

              > Otoz ja nie jestem klamca i Ci tego nie powiem.
              Może nie jesteś kłamcą (może, trudno mi powiedziać), ale dla mnie jesteś
              tchórzem. Jedyne co z Ciebie wypływa to autorytatywna mądrość, nie zaś
              szczerość (może napiszesz jakąś własną historię, może wcale nie jesteś
              taka "kryształowa") czy wyrozumiałość.

              > Nie mialabym serca powiedziec ci tego.
              > Bo bedzie w zyciu żle samotnie a z tym palantem, ktory odstawial takie numery
              > nigdy nie bedziesz szczesliwa bo to juz taki typ. Tacy sie nie zmieniaja.
              Chyba ze w roli jego "flanelki" jest ci dobrze i to jest twoje szczescie.
              > Wtedy nie mam juz nic do dodania

              Nie będę samotna, będę szczęśliwa i będę nad tym ciężko pracowała. A Tobie nikt
              nie daje prawa do oceniania ludzi i nazywania ich obraźliwie. To świadczy
              jedynie o Twoim poziomie i dojrzałości, która powinna być (jak na Twój wiek i
              doświadczenie życiowe) znacznie większa. Wierzę, że nam się uda przebudować
              diametralnie nasz związek i sytuacja, w której byłabym poniżana nie będzie tu
              miała miejsca. Ciebie mi jedynie żal. Albo ktoś bardzo Cię zranił, albo
              przeżyłaś coś, co zrobiło z Ciebie "takiego człowieka", kogoś, kim ja nigdy nie
              chciałabym być. Moja opinia z pewnością i tak Ciebie nie zaboli (bo kimże ja
              jestem), ale nie wierzę, byś zawsze była taka: wszechwiedząca, z bezcennymi
              radami, starająca się uporządkować innym życie i rozliczająca ich z tego, że
              nie skorzystali z tych cennych rad. To straszne być kimś takim. Wybacz,że to
              piszę.
              Pozdrawiam
              • natasza39 Re: Pożegnanie z forum ! 20.10.04, 20:16
                "To straszne być kimś takim."

                Mi tam jet dobrze z moja "strasznościa" o wiele lepiej niz Tobie z Twoim
                meczeństwem.


                "Wybacz,że to piszę."

                Wybaczam, szczególnie, że sie dzis dziewczyno strasznie spracowalas zeby
                poszukac ile razy rozpoczynalam watki i ile razy na nie odpowiadalam.

                Pa
      • ninka80 Re: Pożegnanie z forum ! 20.10.04, 11:00
        karolina_g_k napisała:

        > Wiesz ninka...
        > Tym postem dajesz kolejny przykład swojej niedojrzałości.
        > Jesli ktoś mnie nie popiera we wszystkim co robie, nie schlebia mi tylko
        > krytykuje to jest "zgorzkniałą i pełną gniewu do świata i ludzi, wiecznie
        > użalającą się nad sobą kobietą" a wartosciowe są tylko osoby, które głaszczą
        po główce

        Odnosze wrażenie, że uderzyłam w stół i odezwały się nożyce. Nie oczekiwałam
        głaskania po główce, ale też nei pozwolę w siebie ciskać kamieniami, nie dałam
        do tego nikomu prawa, a zwłaszcza osobom, które (wg opisu moderatorek) powiny
        okazać wsparcie.

        "tak ninka, tak dobrze, wpakuj swoje dziecko w taki układ, bedzie
        > cudownie tak kochana masz racje, tak ten facet, który teraz traktuje Cie jak
        > szmate w przyszłości bedzie najlepszym na świecie kochajacym ojcem i mężem".

        Każdy ma prawo popełnić błąd, on też, ale nie Tobie to oceniać. Nie znasz ani
        mnie, ani jego. Łatwo jest oceniać. Może jednak my też sporo przeszliśmy i
        teraz uczymy się wybaczać i wychodzimy na prostą? Warto się nad tym zastanowić,
        bo to raczej sądzenie po pozorach jest "niedojrzałością", ludzie dojrzali
        potrafią wiele zrozumieć, przede wszystkim motywy działania.

        > Wolisz takie mydlenie oczu ok. Ale nie oceniaj tak pochopnie kobiet, które
        > podeszły do Twojej osoby ze zdrowa krytyką. Te kobiety które uważasz za
        > wiecznie użalające sie nad sobą wiele przeszły. Nalezy im sie szacunek bo Ty
        > prawdopodobnie nie poradziłabys sobie tak jak one.

        Kolejne stwierdzenie udowadniające Twoją "wszechwiedzę". Co Ty o mnie wiesz? W
        swoim życiu przeszłam bardzo wiele i cud, że się po tym pozbierałam. To ja
        mogłabym powiedzieć, że może "te kobiety" by sobie w wielu sytuacjach nie
        poradziły, a ja musiałam. Oczywiście nie umniejszam ich przejśći bardzo im
        współczuję, ale nie uważam, że na podstawie opowiedzianego tu wycinka mojego
        życia mają prawo mnie oceniać, krytykować i jeszcze ja jestem im za to winna za
        to wdzięczność i szacunek.

        > Twierdze, że każde szczęśliwe zakończenie daje duzo wiary wszystkim, którzy
        > odwiedzaja to forum więc nie wiem o co opierasz stwierdzenie, że "szczęśliwe
        > zakończenia nie są na tym forum mile widziane." Dziewczyny naprawde wspieraja
        > sie tu w wielu sprawach i naprawde cieszą się szcześciem drugiej osoby.

        Szczęśliwe zakończenia są tu nielicznymi wyjątkami i najczęściej nie udzielają
        się na nich takie "kryszałowe" osoby (one lepiej czują się w roli kamienujących
        i uzielających bezcennych rad), tylko te autentycznie szczere i z kilkoma z
        nich mam zaszczyt korespondować.

        Wybacz ale Ty miałaś pogmatwane zycie na własne życzenie. A Twoja postawa
        świadczy o tym, że wcale nie zrozumiałaś swojego błędu. Troche pokory
        dziewczyno. Każdy powinien byc odpowiedzialny za to co robi i powinien przyjąc
        krytyke jesli na nią zasłuzył.

        Wiem jakie miałam życie i rozumiem swoje błędy, ale przez fałszywie pojmowaną
        pokorę na każdym kroku "przepraszałam, że żyję" i wpadłam w depresję. Można
        przepraszać i uznać swoje błędy, ale w końcu trzeba sobie wybaczyć i dać prawo
        do szacunku i godności. Inaczej człowiek staje się pełzającym robakiem, którego
        każdy może kopnąć. Nie wyobrażam sobie osoby bez godności i szacunku do siebie
        wychowującej dziecko. Jak je wychowa? W takim samym poczuciu? Czy w
        przekonaniu, że matce należy okazywać pogardę, a ona wszystko zniesie? Uważam,
        że dojrzałość właśnie polega na tym, by przestać się w końcu kajać, wziąć się w
        garść i zacząć naprawiać swoje życie, odzyskać szacunek i godność i wychowywać
        swoje dziecko tak, by unikało takich błędów.
        Nie czuję się nieodpowiedzialną, wręcz przeciwnie, miałam teraz przyspieszoną
        lekcję dojrzewania. Ale nikomu nie pozwolę zbić się ze swojej drogi. Wybacz!
        Pozdrawiam
        • karolina_g_k Re: Pożegnanie z forum ! 20.10.04, 12:57
          "Każdy ma prawo popełnić błąd, on też, ale nie Tobie to oceniać. Nie znasz ani
          mnie, ani jego. Łatwo jest oceniać. Może jednak my też sporo przeszliśmy i
          teraz uczymy się wybaczać i wychodzimy na prostą?"
          Oj znam ninko znam. I ciebie i Twoja pełną historię. Wiem pewnie duzo wiecej
          niz bys chciała. Więc moja ocena nie jest oparta tylko na kilku postach.
          A Twoje motywy działania owszem rozumiałam do pewnej chwili i sama tłumaczyłam
          je "innym". Nigdy nie sądziłam po pozorach.

          "jeszcze ja jestem im za to winna za to wdzięczność i szacunek"
          Każdy człowiek jest winny drugiemu szacunek.
          "przez fałszywie pojmowaną pokorę" to może przestań ja tak pojmować?
          "Można przepraszać i uznać swoje błędy, ale w końcu trzeba sobie wybaczyć i dać
          prawo do szacunku i godności. Inaczej człowiek staje się pełzającym robakiem,
          którego każdy może kopnąć."
          Masz racje tylko weź jeszcze pod uwage to, że nie jestes na tym świecie sama i
          że fakt że Ty sama sobie wybaczyłas nie obliguje innych do natychmiastowej
          zmiany podejścia do Twojej osoby.

          "Nie wyobrażam sobie osoby bez godności i szacunku do siebie wychowującej
          dziecko. Jak je wychowa? W takim samym poczuciu? Czy w przekonaniu, że matce
          należy okazywać pogardę, a ona wszystko zniesie?"

          A ja nie wyobrażam sobie wychowywania dziecka z facetem, który w taki sposób
          mnie traktuje(traktował). Sama miałas watpliwości czy przypadkiem nie nauczy
          dziecka traktowania matki z pogardą.

          Szybko zmieniasz zdanie ninko. Według mnie zbyt szybko.

          Pozdrawiam
          Karolina





    • tygrysica_krakow Re: Pożegnanie z forum ! 19.10.04, 18:03
      Witaj Czarna!! Szkoda, że odchodzisz z forum. Mnie też się wszystko ułozyło
      (napisałam o tym dziś posta), a jednak tu zostaję. Wiele jest tu wartościowych
      mam, które na prawdę chcą pomóc.
      Szkoda, że nie napisałaś jaki happy end miała Twoja historia. Czytałam Twoje
      posty i nigdy nie byłam przeciwko Tobie smile
      Pozdrawiam Ciebie i Maleństwo smile
      • martka21 Tygrysico dziękuję! 19.10.04, 23:31
        jestem tu nowa, więc nie miałam okazji z Toba rozmawiać, ale chciałabym Ci
        podziękować za to ze zostajesz! wydaje mi się że potrzebny nam samotnym ten
        optymizm, który dzisiaj wniosłaś! przede mną trudne chwile, rozwód.... ale
        dałaś mi nadzieję ze może byc dobrze! dzięki
    • natasza39 Re: Pożegnanie z forum ! 19.10.04, 22:38
      Mówcie co chcecie, ale tekst piosenki "Czarna Inez" jest zajebisty!!!!
      I...pasuje niejako do autorki posta, według jej mniemania
      zajebiscie "egornolotnego" (sorry za "nowomowe")


      Wszystkie zwierzęta sa równe ale niektóre są równiejsze....
      Przynajmniej tak niektórym sie wydaje świnkom....ninkom....
      • maja312 Re: Pożegnanie z forum ! 20.10.04, 11:29
        Tak rzeczywiście , ten tekst pasuje jak ulał do autorki watku.
        A Tobie Ninko, mimo wszystko zyczę szęścia w zyciu. Mam nadzieję , ze istotnie
        przeżyłas duchową przemianę i nie będziesz już robić takich horrendalnych
        głupot, jak te, które opisywałas.
        Pozdrawiam.
        Maja
    • chalsia Re: Pożegnanie z forum ! 20.10.04, 23:14
      Inez/Ninko,

      eeeeee, jak by to powiedzieć. hmmmmmmmm. Albo jednak chcesz dyskutować albo
      wolisz się pożegnać. Nie da się zjeśc ciastko i mieć ciastko.
      To nie znaczy, ze Cię wyganiam. Po prostu dostrzegam dużą niekonsekwencję w
      Twoich postanowieniach/wypowiedziach.

      Pozdrawiam,
      Chalsia
      • ninka80 Re: Pożegnanie z forum ! 21.10.04, 09:28
        Do tego, ostatniego wątku postanowiłam się jednak ustosunkować. Powiedzmy, że
        uważam to za swój obowiązek. Nie zamierzam uciekać z podkulonym ogonem. Powiem
        więcej, odkryłam tu pewne rzeczy, które sprawiają, że wyjątkowo nie chcę być
        dalej w tym towarzystwie wzajemnej adoracji. Odkryłam tu osoby, które mają
        życie wcale nie lepsze ode mnie (a może nawet znacznie gorsze), ale o tym nie
        piszą, natomiast są pierwsze w potępianiu czy ustalaniu prawa do wybaczania.
        Oczy otwarły mi się wczoraj po jednym z postów i pewnie napiszę jeszcze coś na
        ten temat w tak samo chłodno obiektywnych słowach krytyki, jak postawa
        reprezentowana przez autorkę posta. Jestem ciekawa jak ona zareaguje na
        podsumowanie swojego, wcale nie idealnego życia. To przykre, że prawo do
        oceniania mnie uzurpują sobie kobiety, które nie mają czystego sumienia, które
        również mają romanse i krzywdzą innych (również własne dzieci). Anonimowość na
        tym forum to tylko pozory, tak jak banały o wsparciu i możliwości wygadania
        się, uzyskania zrozumienia. Proszę Cię więc, nie mów mi o konsewencji, bo to
        forum jest tak samo od niej dalekie jak od szczerości. To jakiś dziwny
        zakłamany światek, w którym ja (głupia i naiwna) pokusiłam się o szczerość, bo
        nie znałam rządzących tu zasad. Dzięki za lekcję, bolesna, ale cenna. Pozdrawiam
        • kamila77 Re: Pożegnanie z forum ! 21.10.04, 09:37
          ninka80 napisała:

          > Nie zamierzam uciekać z podkulonym ogonem.

          To dlatego zmienialas login?
        • maja312 Re: Pożegnanie z forum ! 21.10.04, 09:47
          Ninka. Ja również odniosłąm wrażenie , że ty pisząc na tym forum oczekiwałas
          usprawiedliwienia swoich czynów i zapewnienia , że wszystko bedzie dobrze.
          Ale dorośli ludzie powinni od innych oczekiwać szczerości, bez względu na to ,
          jak to jest bolesne i nieprzyjemne.Nie wszystkie osoby tutaj były dla Ciebie
          niezyczliwe , choć moze ich posty zawiodły Twoje oczekiwania.
          Powiem Ci, ze mnie uderzyło to, jak usprawiedliwiasz ojca swojego dziecka.
          Piszesz , ze jest bardzo wrażliwy i dlatego zachowywał się w stosunku do Ciebie
          w tak chamski sposób. No sorki, ale dla mnie takie zachowanie w stosunku do
          kobiety, ciężarnej na dodatek i podobno kochanej , jest przykładem grubianstwa
          i braku kultury. Wiele kobiet bitych przez mązów/partnerów usprawiedliwia ich ,
          twierdzac , że robia to z miłości.Nie życzę Ci , żeby Twój Ukochany posunął się
          w swej " wrażliwosi" do tego stopnia , ale kto wie.
          Napisałś również, że są tu osoby, które nigdy nie rozpoczynały watku i Twoim
          zdaniem jest to podejrzane. Moim zdaniem, choć Tobie pewnie trudno w to
          uwierzyć , sa osoby, które mają poukładane, normalne życie , z problemami radzą
          sobie samę i nie mają potrzeby szukać pomocy na forum. Chcą za to dzielić się
          swoim doświadczeniem zyciowym z innymi i chwała im za to.
          Twoje posty są bardzo emocjonalne i nieco egzaltowane, dlatego wnioskuję, ze
          jesteś bardzo młodą osobą i masz jeszce prawo reagować w taki sposób.
          Całe życie przed Tobą Nino-nie zmarnuj go.
          Pozdrawiam.
          Maja
        • chalsia Re: Pożegnanie z forum ! 21.10.04, 11:32
          Ja nie mieszam konsekwencji ze szczerością (w przeciwieństwie do Ciebie) bo
          jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
          A czy ludzie są tu szczerzy? Jedni tak, inni nie.
          Ja jestem szczera, więc Twoja generalizacja jest dla mnie w tym momencie równie
          niewłaściwym podejściem za jakie Ty uważałaś większość postów w swoim wątku.

          Chalsia
Pełna wersja