Jak wyglada "SamotnaMatka"?

20.10.04, 14:23
Najpierw wprowadzenie:

Bylam z Kulka u lekarza. Czeka ja maly zabieg, wiec konsultacje niezbedne.
Nastepujaca rozmowa:
Lekarz: Pani i maz bedziecie musieli byc w tym czasie w szpitalu, jezeli
potrzebna by byla krew
Ja: Julia i ja mamy taka sama grupe krwi.
L: Tak... a maz ma jaka?
J: Ojca dziecka nie bedzie.
L: Maz wyjechal?
J (po dluzszej chwili milczenia i zabijania lekarza wzrokiem): Ja sama
wychowuje Julke.
L (czerwony i zmieszany): Oj, przepraszam, a nie wyglada Pani.

Koniec wprowadzenia.

No wlasnie, dziewczyny, jak wyglada Samotna Matka??

Pozdr,
Leeya
    • delfina6 [...] 20.10.04, 14:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • as79 Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 20.10.04, 14:54
      Niedawno w telewizji pokazano grupę samotnych matek, które protestowały
      przeciwko likiwidacji funduszu alim. Co zwróciło moją uwagę? Głównie to, że
      pokazano kobiety w przeważajacej mierze niezadbane, wygładające, nazwałabym
      to,"patologicznie". Ja też jestem (a raczej będę już w styczniu)samotna mamą, a
      jednak ani mój wyglad ani zachowanie mają się nijak do tamtej grupy. To co nas
      łączy to to, że jesteśmy samotnymi matkami. Każda Z nas jest inna, prowadzi
      inny tryb życia, obraca się w innym srodowisku. Jednak myśle, że w Polsce
      funkcjonuje mocno utrwalony stereotyp, że kobieta samotnie wychowujaca dziecko
      z pewnoscią jest niezaradna zyciowo, ma jakąś ciemną przeszłość, i w
      ogole "cześć Tereska". Sama spotykam się juz z takim traktowaniem, nawet ze
      strony bliskich, samotna matka jest z pewnoscią mocno podejrzana w naszym
      kraju. Ten lekarz zdziwił sie więc rownież, bo nie zobaczył w osobie samotnej
      matki, zapijaczonej, zaniedbanej kobiety. Smutne to, ale chyba
      prawdziwe.Pozdrawiam
      • alka44 Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 20.10.04, 15:20
        Własnie taki obraz samotnej matki pokutuje. wydaje mi sie, że tak wyobrazała
        sobie samotne matki Banachowa likwidując FA. Grupa ciemnych, bezzębnych kobiet
        wywodzacych się z patologii i w patologii żyjących. Grupa wykształconych i
        walczacych o prawa swoich dzieci zaskoczyła rząd i sejm.
        Osobiście nie znam patologicznych samodzielnych, ale w Świętochłowicach byłam i
        widziałam ( nie w czasie strajku pod MOPSEM) To jest miasto nędzy i patologii.
        Malutkir, kilkuletnie dzieci brudne i samotne na ulicy po dobranocce, matka z
        piwem, papierosem i dzieckiem kilkumiesiecznym na rekach to widoki powszednie.
        Powrót do mojego miasta (oddalonego tylko jakieś 30km) to był dla mnie jak
        powrót z Rosji na Zachód.
        Wydaje mi się, że media specjalnie tak reują obraz samotnej matki, żeby
        nastawić społeczeństwo "przeciwko"
        • omama Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 20.10.04, 15:37
          Aaaa, nie, co do mediów to się mylisz. To trochę tak, jak z rodzinami
          wielodzietnymi: najczesciej postrzega się je jako ciemną patologię. Bo
          rzeczywiście wśród społecznych dołów wielodzietnych rodzin jest proporcjonalnie
          znanczie więcej, niż na społecznych wyżynach. To po pierwsze. Po drugie zaś im
          wyższy poziom w hierarchii społecznej tym wyższe dochody, a więc tym mniej ma
          samodzielna z wyżyn społecznych bodźców, żeby pod MOPS się wybrać (zresztą nie
          kawilifikowałaby się do pomocy społecznej). Ponadto samodzielne panie profesor-
          manager-dyrektor giną w tłumie. A jeszcze jak filmujesz obrazki, to kamera
          poszuka tego, co uderza po oczach: najgrubsze, najbardziej obdarte,
          najpiękniejsze, najgłośniejsze, najchętniejsze do rozmowy. Dlatego właśnie tam,
          gdzie firmy, organizacje, instytucje wiedzą od lat, jak ważny jest wizerunek,
          profesjonaliści doradzają, kogo gdzie postawić, kogo uczynić "twarzą" problemu
    • alka44 Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 20.10.04, 14:54
      Przeszłam podobne i taz zastanawiałam sie, jak to niby wyglądają samotne
      matki???
      W praktyce nie zauwazyłam róznic, ale moze jestem slepa i jest coś, co nas
      wyróżnia w tłumie??
      --


      -Facet jest jak horoskop: codziennie dyktuje ci co masz zrobić i zawsze się
      myli <*>
      • jaga2003 Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 20.10.04, 14:59
        Ja nie nosze obraczki (ale kto na to zwraca uwage?)
        I jezdze z malym na wycieczki w niedziele w miejsca, gdzie pelno tatusiow z
        mamusiami, wiec pewnie troche sie rzucam w oczy.

        Pozdrawiam,
        jaga


        • martina100 Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 20.10.04, 16:17
          Ja mam w nosie stereotypy, ludzie z jakimi się spotkałam do tej pory, robili
          wszystko abym nie czuła się gorsza, są nawet tacy którym imponuje to że " daje
          radę". Najgorsze są chyba " przyjacióki",w chwili kiedy stałam się samotną
          matką przestały mnie zapraszać na jakiekolwiek spotkania, byłam przecież
          samotna więc stanowiłam " zagrożenie" dla ich " UDANYCH I
          SZCZĘSLIWYCH"związków,sytuacja zmieniła się kiedy poznałam chłopaka i zaczełam
          się na serio z nim spotykać, ale teraz mam gdzieś te spotkania, NIE CHODZIMY I
          JUŻ. Przyzwyczaiłam się że mam trochę bardziej skomplikowaną sytuacje niż inni,
          ale nie martwię się już tym, i na pytania o ojca, meża odpowiadam: BRAK, no
          cóż w sumie sam się wyrąbał z mojego i Klaudii życia! ( dla bardziej
          wtajemniczonych znowu zniknął, a z nim mój sentyment) Pozdrawiam wszystkie mamy
          te samotne i te mniej
          • maminekb Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 20.10.04, 20:43
            Właśnie, ja też raczej spotykam się ze zdziwieniem. Dzieciaci znajomi dopytują
            sie jak to robię że godzę pracę, dziecko, czasem gdzieś wyjdę. Że dom zadbany,
            my również zadbane, mamy współne zajęcia i jeszcze mówię, że ostatnio coś
            przeczytałam - nie wiem jak to robię ....Kosztem snu i chyba brak mężczyzny u
            boku też robi swoje - jestem skoncentrowana na nas na dbaniu o nas na pracy na
            zarabianiu na zapełnianiu nam czasu .....
            Zgadzam się z Aś, rzeczywiscie wszystko zależy od tego jakie jesteśmy, z
            jakiego pochodzimy środowiska, od naszego stylu życia - nie można
            zaszufladkować samotnych matek w jednym katalogu.
            Ale wiecie co najważniejsze to jest podnieść dumnie głowę i powiedzieć jestem
            samotną matką. Tak bywa, trafiłyśmy na niewłaściwych mężczyzn lub los nas
            zaskoczył. Często nie ma w tym naszej winy, nie możemy czuć się gorsze i chyba
            nie mamy ku temu powodów. Przedwczoraj przesłała mi jedna mama samodzielna
            swoje zdjęcia - no no prawdziwa piękność, naprawdę. Czy pomyślałabym że jest
            samotna a czemu nie, ma wymagania, stawia je i oczekuje wiele od innych -
            jeżeli ma pecha to nikogo takiego nie spotkała ...
            smile
    • chalsia Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 20.10.04, 16:57
      Tiaaa, trzeba mu było odpowiedzieć, ze nie znasz grupy krwi męża i on jest za
      granicą.
      Co nie zmienia faktu, że takie zdarzenia są niemiłe.
      Mnie najbardziej boli, gdy ludzie się pytają kiedy sprawię rodzeństwo synkowi
      bo taki ekstra jest. I mam dwie odpowiedzi zamykające ludziom usta:
      - chciałabym ale nie mam z kim
      lub
      - synek ma już młodszą siostrę - PRZYRODNIĄ

      Nie mniej zawsze jakoś to rani i boli.

      Pozdrawiam,
      Chalsia
      • leeya Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 20.10.04, 18:59
        chalsia napisała:

        > Tiaaa, trzeba mu było odpowiedzieć, ze nie znasz grupy krwi męża i on jest za
        > granicą.
        > Co nie zmienia faktu, że takie zdarzenia są niemiłe.

        Eeee tam Chalsia, konowalek zirytowal mnie tylko tym, ze jak sie nie chce na
        jakis temat mowic, to nie jego broszka i po chorobe przyczepia sie. Tak samo
        bym zareagowala jakby mnie ginekolog pytal, kiedy ostatni raz u dentysty
        bylamsmile A poza tym jak wychodzilam, to jemu glupio bylo a nie mi. Osobiscie nie
        widze JUZ nic wstydliweo w mojej sytuacji, ale tez nie mam zamiaru kluc swym
        samotnym macierzynstwem w oczy wszystkim napotkanym ludziom oczekujac od nich
        nie wiadomo czego.

        Poprostu nie stac w miejscu i isc do przodu. Juz nie tylko dla Kulki, ale dla
        siebie tezsmile

        Leeya
        • maminekb Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 20.10.04, 20:54
          Leeya
          a może doktorek zauważył brak obrączki i chciał się upewnić i zastosować
          jakiś "podryw" .... tylko nie bardzo udany wink))
          • leeya Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 20.10.04, 21:32
            O kurkasmile Nie pomyslalam o tymsmile W sumie nawet nienajgorszy typ z niego byl...
            Przynajmniej wizualniesmile

            Biedna ja! Jak kiedys bedzie chcial ktos mnie zaobraczkowac i tak mu to srednio
            wyjdziesmile Mam uczulenie na zloto i dluzej niz 3 dni nosic go nie moge.

            Leeya
    • california_dreaming Może spojrzenie ma troche głębsze? 20.10.04, 17:51
      Bo sam wygląd to nie. Ale wg mnie osobowość ma trochę jednak inną niż te nie
      samotne, a oczy są zwierciadłem duszy.
      Jest bardziej zorganizowana, zaradna i mniej beztroska. Zna wartośc czasu bo
      ma mało wolnego czasu.
    • virtual_moth Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 20.10.04, 18:06
      Kurcze, nie wiem. Ja to nawet jak matka nie wyglądam i pewnie dziwnie wyglądam
      tocząc przed sobą wózekwink
      Było parę sytuacji, w których musiałam powiedzieć, że samotnie wychowuję córkę.
      Nie czułam przy tym żadnego dyskomfortu, ja to chyba nawet dumna z tego jestem.
      U mnie "na wsi" samotna matka to chleb powszedni, a pewnie część mężatek
      zazdrości nam braku tego "balastu" jakim jest chłop. Większość z nich bowiem
      okupuje ławeczki i sklepy spożywcze z piwem w ręku, na bezrobociu będącwink
    • natasza39 Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 20.10.04, 20:58
      Masz córke, wiec trzeba bylo doktorkowi powiedziec, ze to byla partenogeneza.
      Swoja droga w dzisiejszych czasach, zeby lekarz sie tak dopytywal... a podobno
      to inteligentni ludzie.
      A co do stereotypów samotnej matki.

      Wiekszosci sie wydaje, ze to porzycone lebiegi z tłustymi włosami,
      poobgryzanymi pazurami, których nie stac na chleb dla dzieci nie mówiaz o
      takich babskich fanaberiach jak szminka.

      Zreszta wiekszosc ludzi kieruje sie stereotypami.
      Np alkoholik to menel pod budka z piwem (ja znam alkoholika ktory jest
      szanowanym zawsze ogolonym i pachnacym mecenasem)

      Nie tylko samotne matki sa oceniane stereotypowo. Nalezy to olac.

      a tak nawiasem: co jest Julce-kulce?
      Czy to cos powaznego?
    • dziunia_f Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 20.10.04, 22:44
      Ja tez jakos podczas bytnosci u lekarza musze wyjasniac,ze sama wychowuje
      syna.Ale chyba sie przyzwyczailam,bo nie robi to na mnie wrazenia.Bardziej na
      ludziach ktorzy pytaja i po mojej odpowiedzi,ze nie jestem mezatka,tudziez
      jestem samotna mama, przybieraja sploszony wyraz twarzy.Dla mnie sprawa jest
      oczywista i naturalna bo nawet nie zdazylam stwierdzic jak to jest miec meza i
      ojca dziecka przy swoim boku.
      A jak wyglada samotna matka?Hmmm,ja czuje sie atrakcyjniejsza,taka bardziej
      kobieca odkad mam dzieckosmile
    • leeya Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 20.10.04, 23:03
      Moj kolega zadzwonil do mnie po urodzeniu Julki z gratulacjami. Pod koniec
      rozmowy mowi: "Ty, powiedz, kiedy mozna do Ciebie wpasc, bo nie chce zeby mnie
      baba w papilotach i szlafroku po schodach ganiala za to, ze ja skoro swit o 16
      obudzilem"

      Mam nadzieje, ze to sie tyczylo wszystkich swiezoupieczonych mamsmile

      Pozdrowionka,
      Leeya
    • tata_malolata Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 21.10.04, 09:58
      No smutna ta scenka ze szpitala.
      Na razie pocieszyć się można tym, że malutkie dziecko tego nie rozumiało, ale
      za kilka lat... Wiesz jak będzie mu smutno.
      Potem tak będzie w szkole, na wakacjach itd. "Pociechą" może być fakt, iż w
      dzisiejszym postępowym świecie zbliżamy się do modelu szwedzkiego gdzie połowa
      dzieci wychowuje się bez prawdziwego domu rodzinnego (a za to czasem z dwiema
      mamami i dwoma tatami itp). Zjawisko pt. dziecko bez taty (lub mamy) przestaje
      dziwić.

      Co zaś do stereotypów - owszem są takie tworzone przez media, przez otoczenie
      (różne w dużym lub małym mieście, różne w różnych środowiskach). Ja bym tego
      jednak nie wrzucał do worków, które powstały w historii tego wątku: "niezadbane
      brzydkie, z piątką dzieci", "proste, niewykształcone spod MOPSA"
      lub "profesorki, businesswoman, dyrektorki", "zadbane, eleganckie" itp.

      Ja zauważam inną (oczywiście nie generalną bo są wyjątki) linię podziału
      samodzielnych matek:

      - samodzielne z konieczności (czyli po prostu PORZUCONE)
      - samodzielne z tzw. wyboru (PORZUCAJĄCE)

      Z tymi pierwszymi współczuję. Czy są to proste kobiety, które miały męża
      pijaka, stojące pod ośrodkiem pomocy , czy też są to kryjące się za zasłoną
      elegancji równie nieszczęsliwe kobiece zdradzone i złamane serca, cierpiące
      dodatkowo z powodu krzywdy wyrządzonej dziecku.
      Drugie stanowią większy "problem". Bo czyż należy się współczucie istocie,
      która dla spełnienia SWOICH potrzeb odsuwa w kąt dobro innych ? Innych nie
      znaczy obcych, nieznajomych ludzi. To przecież najbliżsi. W sumie są one warte
      tych panów, którzy tak urządzili tą pierwszą grupę samodzielnych mam smile

      A tak przy okazji - skoro już o mężczyznach.
      Jak wyglądają samotni ojcowie? Takich, którzy wychowują dzieci można na palcach
      liczyć. Myślę (nie bez obaw), że kiedyś dojdzie do tego, iż będzie ich więcej a
      to paradoksalnie będzie wynikiem dalszego "postępu" cywilizacyjnego (stąd
      obawy, że prędzej lobby homoseksualne załatwi sobie prawa wychowawcze niż
      bezsilne ruchy obrony praw ojców).
      Tymczasem jest sporo "samodzielnych ojców w wyznaczonych godzinach wink". Powiem
      Ci, że też czasem drży im serce. Ja już widzę, że mój malec zauważa iż cos nie
      jest tak (choć oczywiscie tego nie mówi, ale ja wiem, że on wie) gdy na
      kinderbalu wszystkie dzieci przyszły z rodzicami a on jeden tylko z jednym...




      • smallm Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 21.10.04, 10:16
        > Ja już widzę, że mój malec zauważa iż cos nie
        > jest tak (choć oczywiscie tego nie mówi, ale ja wiem, że on wie) gdy na
        > kinderbalu wszystkie dzieci przyszły z rodzicami a on jeden tylko z jednym...

        No to nie macie za ciekawie... Ja też miałam pełno obaw z tym związanych,
        ale... świat ostatnio tak sie powywracał, że nie jesteśmy z córką żadnym
        wyjątkiem. W grupie przedszkolnej mojej córki jest przynajmniej dwoje, poza
        nią, dzieci, które są wychowywane przez jednego rodzica. Do tego są też dzieci,
        których rodzice są wiecznie zapracowani i to babcie się nimi zajmują cały czas,
        więc siłą rzeczy przychodzą też i na różne imprezy przedszkolne zamiast
        rodziców.

        Pozdrawiam.
    • smallm Traktowanie samotnej matki 21.10.04, 10:22
      Nie chcę tworzyć nowego wątku, bo poniekąd jest to związane z tym.
      A jak są traktowane samotne matki??

      Mnie ostatnio spotkała sytuacja, która mnie na tyle zszokowała, że nie
      wiedziałam nawet jak zareagować. Było to w przedszkolu mojej córki. Dzieci
      bawiły się w kulkach, a my sobie z jedną mamą żartowałyśmy z różnych rzeczy, w
      czym, raczej dość biernie, uczestniczyła wychowawczyni naszych dzieci. W pewnym
      momencie zaczęłam się śmiać, że N nie pasuje na moją córkę, bo ona prawie
      najwyższa wśród rówieśników, a ja zawsze byłam najmniejsza. Na to odezwała się
      wychowawczyni: "ale tata pewnie wysoki" ja: "no tak, 185cm wzrostu ma" i teraz
      słuchajcie jaki komentarz poleciał: "no tak, wysoki, przystojny, zawrócił w
      głowie...". Szczęka mi opadła, bo nie wiem czy to ze mną coś nie tak, czy
      jednak raczej jej jako wychowawczyni mojego dziecka nie pasuje takich
      komentarzy rzucać... Co wy o tym myślicie??

      Pozdrawiam
      • nooleczka Re: Traktowanie samotnej matki 22.10.04, 11:32
        A u mnie w przedszkolu wychowawczynie chyba nic nie wiedziały o tym że jestem
        samotną matką, a przynajmniej tak się zachowywały. Zresztą dlaczego miałyby
        wiedzieć? Przeciez o tym pisze się tylko w jednym dokumencie, w karcie
        przyjęcia dziecka do przedszkola, która jest tylko do wiadomosci pani dyrektor.
        W każdym razie, nigdy żadnym słowem ani gestem nie zdradziły się że o tym
        wiedzą (jeśli wiedziały). A ta twoja wychowaczyni Smallm (tzn. Twojego dziecka)
        to jakaś dziwna jest - nie umie się zachować, przemądrzała jakaś. Ja nie
        zwróciłabym jej uwagi bezpośrednio, choćby ze względu na dziecko, ale poszłabym
        do pani dyrektor i jej powiedziała co myślę o zachowaniu wychowawczyń.

        pozdrawiam
    • sokka Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 21.10.04, 10:23
      ja wygladam jak Letiszia Kasta.... tylko nie tak pięknie wink
      • as79 Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 21.10.04, 10:43
        Przypomniało mi się jeszcze coś. Na wieść o tym,ze będę sama wychowywać
        dziecko, mój lekarz- ginekolog zaskoczył pytaniem czy w takim razie nie
        cgciałabym oddać dziecka do adopcji, no bo przeciez sama sobie nie poradzę! Nie
        muszę chyba mowić, że nie jest juz moim lekarzem
        • smallm Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 21.10.04, 11:22
          A ja swojej nie mogłam wytłumaczyć, że tatusia nie będzie na USG...
          • gonta Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 21.10.04, 15:21
            W szpitalu, w ktorym lezalam dlugi czas na podtrzymaniu, w chwili, kiedy
            wyszlo 'na jaw', ze bede sama, tez zapytano mnie, czy oddaje dziecko do adopcji.
            Pozniej, bylam jakis czas w Domu samotnej matki, i lekarz rodzinny traktowal
            nas jak zlo konieczne, co okazywal sukcesywnie przy okazji kazdego szczepienia.
            Bywa roznie, bo i ludzie sa roznorodni. Swoja droga, nigdy mnie to jakos
            specjalnie nie dotykalo, gdyz wystarczala mi radosc z posiadania dziecka. A
            wychodze z zalozenia, iz ojcem nie ejst ten, kto dziecko splodzil, a kto je
            kocha.
            Sama nie wygladam jak patologiczny wzorzec samotnej matki. Na ulicy potrafia
            zaczepic mnie 19letni chlopcy ze slowami: "Taka mloda, a juz z dzieckiem">
            Mimo, iz jestem od nich zdecydowanie starsza.
            I mam czas na czytanie.
            I mam czas tylko dla mojego Gabrysia.
            W sumie - jestem dumna, ze daje sobie rade i daje ta rade na dobrym poziomie. =)

            Pozdrawiam.
    • basiakgs4 Re: Jak wyglada "SamotnaMatka"? 22.10.04, 12:21
      Troszkę pójdę innym tropem, ale trochę to zabawne dlatego o tym piszę.
      Jeśli chodzi o WYGLĄD to jestem niską osobą-157 cm wzrostu a przez przejścia z
      byłym mężem bardzo schudłam (38 kg) kiedy chodziłam gdzieś z córką ludzie
      myśleli, że jesteśmy siostrami hi hi hi.
      Teraz trochę przytyłam pozatym nie jestem już samotna-ostatnio nie zdarza się,
      aby ktoś wziął małą za moją siostrzyczkę.
Pełna wersja