ewa315
22.10.04, 10:52
Witam wszystkich ,chciałam zapytać o pewien temat który mnie od pewnego czasu
bardzo nurtujei nie wiem jak mam postąpić: jestem osobą samotnie wychowującą
córeczkę, ojciec uznał dziecko,nigdy nie byliśmy małżeństwem, płaci na nie
określoną kwotę lecz nie chce jej widywać właściwie nie ma z nią żadnego
kontaktu.Co się dzieje z dzieckiem w przypadku mojej śmierci????Córeczka
razem ze mną mieszka u moich rodziców.Czy gdybym umarła nagle , czy to jemu
prawnie powierzają opiekę nad dzieckiem????A co będzie jeżeli nie chce podjąć
się tego, bo ma już założoną nową rodzinkę: żonę, dziecko.Czy możliwe jest że
to on zabiera dziecko? Jak wyznaczyć opiekuna prawnego dziecka, czy jest
możliwe dokonanie gdzieś zapisu że w takim przypadku dziecko powierzyć
dziadkom??? Czy uznając dziecko posiada on pełnię praw rodzicielskich, będąc
już w związku małżeńskim, czy ten fakt ogranicza jakoś jego prawa do
dziecka???
Mimo poszukiwania podobnych topików nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na
postawione pytania.Może ktoś z Was spotkał się z takim przypadkiem bądź miał
do czynienia, będę wdzięczna za pomoc.
Pozdrawiam
Ewa