Jak udowodnić że się jest ojcem?

02.11.04, 20:03
Tak sie złożyło że, moj siorka poznała ostatnio chłopaka,zaiskrzyło między nimi, i wydawało się że będą razem szczęśliwi, ale niestety, chlopak ma problem, otóż jest ojcem. Matka jego córki nie pozwala na kontakty z dzieckiem ( nie pozwoliła uznać dziecka), tak więc mój znajomy jest totalnie pogrążony. Nie może widzieć dziecka, ponieważ jej ( matki) koledzy już mu grozili jak odwiedził dzieciaka, i zapowiedzieli że jak się jeszcze raz tam pojawi ( mała wieś pod Wołominem) to nie wyjdzie stamtąd żywy. Bardzo cierpi z tego powodu, chciałby byc ojcem ale nie może.. a uwierzcie mi że to poczciwy chłopak. jeżeli któraś z was może mi pomóc. moze ktoś miał podobna sytuację i udało mu się udowodnic ojcostwo. nonie wiem może chociaż jakies linki, do stron gdzie można poczytać jak mu pomóc i dzieciakowi też. będę wdzięczna i mój znajomy też.
    • virtual_moth Re: Jak udowodnić że się jest ojcem? 02.11.04, 20:18
      Niech chłopak złoży pozew do sądu o ustalenie ojcostwa. Innego wyjścia nie ma.

      Pozdrawiam
      • maminekb Re: Jak udowodnić że się jest ojcem? 02.11.04, 21:30
        Jej, w życiu tego nie zrozumiem a ja zrobiłabym wszystko żeby Były łaskawie
        widywał nasz dziecko. Mogłabym Mu nawet doradzać jak powinien postępować wobec
        partnerek, kochanek etc. być jego przyjacielem, koleżnaką i kim by tam chciał.
        Znosiłabym wizyty córki w jego domu (jeżeli stworzyłby stabilny) i Jego stałą
        partnerkę. Byleby znała własnego ojca. Nic z tego. sad
        szkoda mi tego chłopaka... Dobrzy ludzie zawsze dostają od życia zły los.
        Wiesz jest takie forum prawa ojca czy w stronę ojca albo tato (super co za
        precyzja...- przepraszam nie pamiętam dokładnie). Nie wiem czy uzyska tam
        poradę ale może... Dziewczyny znacie link na to forum?
        A no cóż z virtual pozostaje mi się zgodzić - ustalenie ojcostwa to
        podstawa ...
    • pustulka_75 Re: Jak udowodnić że się jest ojcem? 02.11.04, 22:49
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=16109906&a=16126525
      ---------
      • martina100 Re: Jak udowodnić że się jest ojcem? 03.11.04, 09:34
        dziewczyny dzieki, wiedziałam że można na was liczyć.
        • szymon00 Re: Jak udowodnić że się jest ojcem? 03.11.04, 10:58
          Sam wsytępowałem o ustalenie ocjostwa i wiem, że chłopak będzie miał nielada
          problem. Jeśli chcecie dokładniej wiedzieć jak to wygląda to proszę napisać na
          priv.

          pozdrawiam
    • martina100 SZYMON NAPISAŁAM MAILA DO CIEBIE 03.11.04, 12:23
      DO
    • martina100 SZYMON NAPISAŁAM MAILA DO CIEBIE 03.11.04, 12:24
      • szymon00 Re: SZYMON NAPISAŁAM MAILA DO CIEBIE 03.11.04, 13:02
        tak wiem odpowiedź juz wysłana


        pozdrawiam
    • carlitta Re: Jak udowodnić że się jest ojcem? 03.11.04, 13:31
      tak się zastanawiam, że niby
      "... Bardzo cierpi z tego powodu, chciałby byc ojcem
      > ale nie może.. a uwierzcie mi że to poczciwy chłopak. "
      skoro taki {poczciwy", to dlaczego matka dziecka broni się przed nim? skoro
      taki dobry i tak by chciał? nie wydaje mi się, żeby matka dziecka tak bez
      powodu... widocznie nie jest taki "poczciwy" i coś było nie tak... no bo
      dlaczego niby? wspaniałych ludzi dotykać mają nieszczęścia? trąci to teorią
      spisku i jest nieprawdą - każdy człowiek przyczynia się do tego, że ma, jak ma,
      bo samo to dziecko się nie zrobiło, nie przez przypadek, a co się między
      dwojgiem ludzi potem działo, tego nie dowiesz się z jednostronnej relacji
      jeśli on taki poczciwy i dobry, to "sprawiedliwość" zwycięży
      jeśli nie, to może lepiej nie wiedzieć, co zrobił, że jest w takiej sytuacji...
      • leeya Re: Jak udowodnić że się jest ojcem? 03.11.04, 14:29
        Carlitto,

        Tak sie niestety uklada w zyciu, ze sa Tausiowie, ktorzy nie maja ochoty
        widywac dziecka, choc matka o to zabiega, ale tez zdarzaja sie Mamusie, ktore
        za wszelka cene chca wykluczyc ojca z zycia dziecka. Idac dalej Twoim
        rozumowaniem, to Matka dziecka z ktorym sie ojciec nie chce widywac, a wrecz
        sie od tego odzegnuje tez ma niezle za uszami, prawda? Bo przeciez nie byla w
        porzadku do ojca swojego dziecka i dlatego on nie chce sie widywac. Ehhhh...
        Eks powiedzial mi jedno madre zdanie "Nam nie wyszlo, trudno, ale jest dziecko
        i musimy o nie zadbac". Wtedy dostal po twarzy. Teraz zgadzam sie z nim w calej
        rozciaglosci... Szkoda tylko, ze on o tym nie pamieta...

        Pozdrawiam,
        Leeya
        • carlitta Re: Jak udowodnić że się jest ojcem? 03.11.04, 20:43
          rozumiem i wiem, ale nadal uważam, że między dorosłymi ludźmi nie ma
          przypadków, muszą oni zawsze czuć się odpowiedzialni za swoje działanie, bo
          niewiele się wydarza bez ich świadomości. Na tym polega dorosłość, że mamy
          prawo wyboru i ponosimy odpowiedzialność za skutki tego, w co się wpakujemy -
          zwłaszcza, jeśli wiąże się to z powołaniem na świat dziecka. Dopuszczając do
          kontaktów seksualnych, musimy liczyć się z możliwością poczęcia - ot, co. Nie
          mówię o sytuacji, kiedy kobieta zostaje napadnięta i zgwałcona, ale jak idę z
          kimś do łóźka, to robię to świadomie.
          A co do zabiegania o kontakty - czy rzeczywiście jest to konieczne? Przecież
          jak się ojciec nie poczuwa, to się go nie zmusi. To po co? Ja odpowiadam za to,
          jaki ja stwarzam świat dziecku, czy je kocham i szanuję... Zachowanie ojca, to
          jego sprawa i nie czuję się za nie odpowiedzialna. Jak udaje, że dziecko nie
          istnieje, to jego wybór - nie jest to moja wina. Dlatego nie zabiegałabym o
          coś, co powinno w tym człowieku istnieć. Nie nauczy się nikogo kochać dziecka...
          Ja i dziecko żyjemy naszymi codziennymi sprawami - to się liczy, że mamy siebie
          wzajem i siebie wzajem kochamy. A jak się ojciec kiedyś "zorientuje" ile
          stracił, to jego sprawa. Ja czuję się odpowiedzialna za swoje działanie, nie za
          niego.
          • leeya Re: Jak udowodnić że się jest ojcem? 03.11.04, 22:09
            Hmmmm... Roznie jest w zyciu Carlitto. Duzo napatrzylam sie na swiat swoimi
            starymi juz oczami, duzo ludzkich losow widzialam. I powiem Ci, ze sa rozne
            przypadki. Ja sama jestem przypadkiem zabiegajacym o kontakty ojciec-dziecko,
            niestety z roznym skutkiem.

            Wiesz, widzialam tez przypadki matek nie zyczacych sobie obecnosci ojca w zyciu
            dziecka i skutecznie go z zycia malucha eliminujace. I to po roznej stronie
            barykady. Co kieruje takimi kobietami?? Moge Ci nawet na to odpowiedziec, bo
            mam kolezanke, ktora wlasnie w ten sposob postepuje. Od poczatku z premedytacja
            okrecila sobie faceta dookola palca, zaszla z nim w ciaze i kiedy nie byl juz
            jej do niczego potrzebny, pozbyla sie go. Jej perfidia jednak kazala jej na
            odchodne powiedziec mu, ze jest w ciazy, ale nigdy nie zobaczy tego dziecka i
            nie bedzie mial z nim kontaktu. Dzis Kacper ma 7 lat i .... nie zna ojca. Nie
            rozumiem i nigdy jej nie zrozumiem. To wszystko bylo zaplanowane, dzialala z
            premedytacja. Ojciec tego dziecka strasznie to przezyl. Walczyl dlugo. Jak
            myslisz, jaki byl efekt?? Nic. Zero. A wierz mi, tak dobrego czlowieka ze
            swieca by szukac. Teraz Kacper z mamusia mieszkaja w USA. Ojciec prawdopodobnie
            NIGDY nie spotka sie ze swoim synem.

            A co do mojego nieuleczalnego przypadku. Wiesz dlaczego tak zabiegam o kontakty
            z tatusiem?? Bo moj optymizm jest wrecz chorobliwy. Bo wiem, ze jezeli nie
            okazal sie byc dla mnie odpowiednim partnerem, to moze sie jeszcze okazac
            dobrym ojcem. I powiem Ci, ze poczatki byly na prawde swietne. Tata zlapal
            kontakt z maluszkiem. Ale jak wszystko w zyciu, do czasu... Nie jestem w stanie
            walczyc z jego obecna. Mam za to nadzieje, ze moze kiedys... Echhhh... moj
            optymizm jest jednak nieuleczalnysmile

            Pozdr,
            Leeya
      • martina100 Re: Jak udowodnić że się jest ojcem? 04.11.04, 10:12
        Rozumiem Carlitta twój punkt widzenia, ale zapewniam Cię że facet nie nalezy do
        gatunku meżczyzn co biją, zdradzają, nie szanuja, obrazają, pomiatają,
        wystarczy spojrzeć na jego stosunki z własną matką, nie wydaje mi sie aby był
        zdolny robic krzywde własnej zonie cy dziewczynie skoro jest wychowany w
        szacunku do kobiety.
Pełna wersja